Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kallar

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Kallar

    Ból Istnienia

    Jeśli chodzi o rodzinę to sytuacja jest mocno pogmatwana, jedyną osobą z którą się tym podzieliłem był psycholog. Rodzina jest dla mnie mieszanką szczęścia i bólu - nie rozumieją mojej depersonalizacji, zresztą kiedyś się na nich bardzo zawiodłem, nie mogę na nich liczyć. Aktualnie jestem w pierwszej klasie liceum, także wiele przyjaźni z gimnazjum zostało zerwanych, więc mam garstkę znajomych, jednak nie takich, aby zwierzać się o tego typu problemach 😕
  2. Kallar

    Ból Istnienia

    Haha, miło jest czuć, że przynajmniej nie jest się samemu Ach, mam tak wiele zainteresowań, jednak paraliżujący brak energii i brak odczuwania satysfakcji z wykonywanych czynności sprawia, że odkładam je na drugi plan A znowu nicnierobienie sprawia, że odczuwam jak marnuję swój czas, co wprowadza mnie w zły humor i tracę chęci do działania. Błędne koło. Próbowałem robić jakieś plany itd, nawet przez pewien czas się ich trzymałem, ale nigdy nic na dłuższą metę 😕
  3. Kallar

    Ból Istnienia

    Hmm, porozmawiam z moim psychologiem, jutro mam wizytę
  4. Kallar

    Ból Istnienia

    Przynajmniej nie jesteśmy osamotnieni w tych chorych przemyśleniach jednak (nie wiem jak bardzo nasilone masz objawy) z pójściem do lekarza bym nie zwlekał, sam się przymusiłem i nie żałuję, może coś z tego wyjdzie. Podobnie jak Ty nie chcę faszerować się lekami, jednakże liczę, że terapia coś pomoże
  5. Kallar

    Ból Istnienia

    16
  6. Kallar

    Ból Istnienia

    Nie, psychiatra dał mi taką możliwość, ale dodał, że nie jest to konieczne, a w moim wieku nie warto zaczynać z lekami na co też przystałem. Psycholog też nic nie powiedział. Jedyne co dopiero zacznę brać od nowego miesiąca (łatwiej zapamiętać dawki) to witaminy na energię rano i na wyciszenie wieczorem.
  7. Kallar

    Ból Istnienia

    Dziękuję za odpowiedź! Jeśli chodzi o te "dziury w pamięci" to zdarza mi się to w różnych sytuacjach, ale może rzeczywiście zwrócę na to uwagę i dojdę do jakiegoś wniosku. Jeśli chodzi o emocje to też mogą być przyczyną, będę to przerabiał na następnej sesji z psychologiem. Także jeszcze raz dziękuję 🙂
  8. Kallar

    Ból Istnienia

    Cześć! Po bardzo długim czasie zastanawiania się, znalazłem to forum i postanowiłem opisać tu swój problem. Otóż w dużym skrócie: aktualnie chodzę do psychologa, mam stwierdzoną nerwicę lękową oraz zespół Depersonalizacji-Derealizacji. Będąc w samotności odczuwam na przemian ból i pustkę. Jedyną chwilą gdy odczuwam szczęście są spotkania z moimi rówieśnikami. Jednakże o ile z bólem jestem sobie jeszcze w stanie poradzić, jakiś rok temu przeżywałem podobny epizod, myśli samobójcze, samookaleczenie i te sprawy, to uczucie pustki mnie wykańcza psychicznie. Jestem ateistą, przez co bardzo długi czas odczuwałem lęk przed końcem istnienia, miewałem ataki lękowe połączone z zespołem DD, ale udało mi się to przezwyciężyć i właściwie przestałem bać się śmierci, bo stwierdziłem, że wtedy sobie odpocznę 🙂 Aktualnie największym moim problemem są stany zamyślenia, połączone z bezradnością, lękiem i obojętnością, nie rozumiem świata, który mnie otacza, te wszystkie pierwiastki, wymiary, nieskończoność czasu - to wszystko mnie przerasta, czasem patrzę na siebie w lustro i czuję obrzydzenie, nie względem samego siebie, a względem istoty którą jestem. Zdarza mi się mieć tak realne myśli (nie zawsze negatywne) że po oderwania się od nich potrzebuję ok 1-2 sekund, żeby zrozumieć kim jestem i gdzie jestem. Czasem też wspomnienia uciekają mi z głowy, przykład: wyszedłem po schodach, ale nie pamiętam kiedy zacząłem na nie wchodzić. Do tego nie mam energii, wiele rzeczy przestało mnie cieszyć, całe ciało mnie boli mimo że nic nie robiłem itd. Wszystko dla mnie straciło znaczenie, mogę nawet umrzeć i mnie to nie obejdzie, bo w ogromie całego, nieskończonego świata nic co robiłem, robię lub kiedyś zrobię nie będzie mieć najmniejszego znaczenia. Dzięki za uwagę, z góry przepraszam za wszelkie błędy czy niespójności, ale piszę to pod wpływem emocji. Dziękuję też z góry za wszelkie odpowiedzi osób, które może też tak miały, wyszły z tego czy cokolwiek
×