Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

djoamn

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie jestem szczęśliwa, uważam, że nie pasujemy do siebie. Że nie ma sensu marnować sobie życia na ciągłe kłócenie się i płakanie. Ja nie chcę takiego życia. Walczyłam długo o ten związek, ale teraz się już poddałam. Bo zdałam sobie sprawę, że bez niego jestem szczęśliwsza. Że chciałabym żeby to się skończyło. Problem polega na tym, że on wciąż chce ze mną być. Mimo swoich ciągłych pretensji w moją stronę wciąż mówi że mnie kocha. Ogółem wariuje na myśl o rozstaniu. Nie wiem w jaki sposób to zrobić. Choruje na depresję. Nie chcę żeby przeze mnie sobie coś zrobił.
  2. Witam Mój chłopak od lat walczy z depresją. Kiedy się poznaliśmy i zaczynaliśmy spotykać, przez jakiś czas było dobrze, ale od prawie początku roku ma bardzo silny nawrót. Starałam się go wspierać, radzić, pocieszać, ale mówi, że nic się nie zmienia. Często się denerwuje, teraz jest już lepiej, ale kiedyś cały czas padałam ofiarą jego nerwów. Jak próbowałam radzić - wyśmiewał mnie. Należy do osób, które lubią się wygadać i bardzo często mi się zwierzał (właściwie codziennie słyszałam, że mu trudno, że bardzo cierpi), a że jestem osobą wrażliwą brałam to do siebie i bardzo się tym przejmowałam. Kiedyś cieszyłam się z wszystkiego w życiu, z najdrobniejszych rzeczy i wszędzie widziałam pozytywy. Miałam tysiące planów, marzeń. Teraz nic mnie nie cieszy, właściwie cały czas płaczę, na każdą przypadkową wzmiankę o depresji albo nerwicy reaguję prawie dosłownie paniką, bo już nie chcę o tym słyszeć. Nie widzę już sensu w życiu, zaczęłam się okaleczać, często myślę o śmierci. Mam koszmarne ataki złości, ciężko mi się kontrolować. Z tygodnia na tydzień jest gorzej. Nie umiem go już w czymkolwiek wspierać, bo dla mnie - szczęśliwe, NORMALNE życie się już skończyło. Kocham go i zależy mi na nim. Ale chciałabym po prostu zniknąć i nie musieć z tym wszystkim walczyć. (Chłopak bierze leki, chodzi do psychologa)
×