Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

maciej199444

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Witam otóż Chciałbym spytać o poradę póki jeszcze nie jest za póżno otóż mój problem polega na tym że nie potrafię rozmawiać z nowymi ludzmi a starsi znajomi mnie opuscili i juz od jakis 10 lat jestem sam... Moje zycie to komputer/praca.. Nawet w pracy ktos nowy w 1 dzien mowil wiecej niz ja przez 2 lata... Boje sie patrzec na ludzi itd... Nieiwem co jest ze mna nie tak.. Chcialbym poznac nowych znajomych itd... Caly czas sylwester sam w domu itp... Mysle ze komputer poczesci zrujnowal mi zycie stalem sie Dzikusem... Nawet z rodzina boje sie cos powiedziec bo zaraz sie robie czerwony czy cos.. Nie widze sensu w zyciu 0 hobby nic... Tylko gry komputerowe .. Co mam zrobic prosze o pomoc po tych 10 latach chce cos zmienic . Moj wiek 25 lat... Jestem glupi itd..Tylko potrafie rozmawiac z mama... Czuje ze gdyby umarla tez bym umarl... :((( Odechciewa mi sie zyc czuje ze wszystkie problemy sa juz nie do naprawienia .. Pozostal mi tylko placz w samotnosci :(( Gry to jedyna ucieczka
  2. 25 lat zaraz a pracy raczej nie zmienie na nic innego raczej bo zanim bym znalazl to by minelo troche czasu a sytuacja finansowa nie najlepsza. A Zebow sie nie da wybielic bo porpstu takie sa.Nigdy nie myslalem nad swoja przyszloscia jak bylem mlodszy itd.Teraz wiem ze to byl blad i jestem w czarnej d... :((
  3. Mam pytanie czy to poczatki depresjii? Jak zaczynam mysle ze moje zycie nie ma sensu i nie widze swojej przyszlosci? Zero znajomych/nigdy nie mialem dziewczyny/aspoleczny/fobia spoleczna wstydliwy wrazliwy glupi Słaba praca Tyle problemow niewiem czy dam rade je rozwiazac
  4. Witam.Otóż chcialbym opisac swoj problem przez ktory odechciewa mi sie zyc albowiem jestem osoba aspoleczna/ mam nerwice itd. Chcialbym napisac jak to sie stalo zawsze bylem osoba rozmowna usmiechnieta w klasie czesto zartowalem,za to jesli chodzi o oceny i ogolne zachowanie bylem jednym z najgorszych uczniow.Koledzy z ktorymi kolegowalem sie na codzien mialem w podstawowce potem gimnazjum.Ledwo co zdalem w gimnazjum a po gimnazjum trzeba bylo wybrac jakas szkole byle sie tylko dostac i padlo na budowlanke(kontakty z kolegami sie urwaly powyjezdzali inni ludzie).Nowi ludzie itd. i poprostu zobaczylem ze mialem bardzo trudno nawiazac kontakt z nowym otoczeniem.Praktycznie do nikogo sie nie odzywalem stalem sie samotnikiem.Praktyczne zawsze przed przyjsciem do szkoly bolal mnie brzuch.Jak wiadomo w zawodowkach nie zawsze sa kulturalne osobniki.Za jakis czas przyszla wigilia i od tamtej pory sie nie pojawilem w klasie i nie zdalem rok.Potem od nowa klasa nowi ludzie itd. ta sama historia tutaj wytrzymalem 3 lata i skonczylem jakos na farcie te szkole.Po ukonczeniu szkoly siedzialem 2 lata praktycznie caly czas w domu przed komputerem i praktycznie zdziczalem ze sie tak wyraze stalem sie aspolecznym nabawilem sie nerwicy.Balem sie wychodzic do miejsc typu sklepy w ktorych przebywa duzo ludzi.Potem w miedzy czasie znalazlem jakas dorywcza prace.Teraz od 1.5 roku pracuje w przemysle budowlanym z starszymi ludzmi od siebie z ktorymi nie mam zadnych tematow do rozmow i jest to samo w ogole nie rozmawiam tylko w telefonie.Siedze za kratami w pokoju sam i ta aspolecnzosc sie pograza ale pracy nie zmienie bo juz bym nie znalazl innej.Gdy patrze na starych znajomych na facebooka itp jak im sie uklada to odechciewa mi sie zyc obok tak samo pracuja sami mlodzi ludzie w moim wieku.Ale wiem ze to przeze mnie ze sie nie uczylem.Teraz zostalem sam.Chcialem chociaz znalesc dziewczyne nigdy nie mialem.Wiem ze sie moge podobac innym dziewczyna ale gdy widze jakas jak sie patrzy to poprostu mnie muruje lzy w oczach czerwony itd.Zaczalem myslec ze moje zycie nie ma sensu z dziewcyzna tez bym nie mial o czym rozmawiac wiec zostal mi tylko komputer i gry po pracy . Nigdy nie chodzilem na imprezy z rodzina tak samo nie rozmawiam w ogole przy stole. Tylko z mama mam dobry kontakt. Probowalem walczyc z aspolecznoscia zaczalem wychodzic do ludzi i jest lepiej ale to mi wiedzy nie da w glowie [Frown] Zeby miec co powiedziec sensownego.Interesuje sie tylko sportem/muzyka i grami komputerowymi a z ludzmi w mojej branzy o tym nie porozmawiam prosze o pomoc [Frown] Przepraszam o napisanie chaotycznie ale jak napisalem nie jestem za mądrym clzowiekiem [Frown] Jeszcze na dodatek problemy finansowe tata alkoholik myslalem nad znalezieniem dziewczyny ale mam niska samoocene kompleks w postaci zoltych zebow ktorych nie da rady wybielic i przez ktore tez nie chce otwierac buzi.Boje sie nawet wstawic zdjecie na facebooka...Az tak zdziczalem przez co odechciewa mi sie zyc w samotnosci Sylwester w domu sam itd...
×