Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

streetplayer

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. streetplayer

    dubel

    Witam, jestem na kuracji Efectin 75 mg. Zmniejszylo mi sie znacznie libido. Jako bywalec silowni stosuje testosteron w zastrzykach. Sprobowalem tez dorzucic Cabaser - myslalem ze Efectin podbil prolaktyne. Natomiast po Cabaserze tez nie ma poprawy. Skoro testoteron wielokrotnie ponad norme, prolaktyna zbita to co takiego obniza te libido na Efectinie? Nie mam juz pomyslow....
  2. Witam, jestem na kuracji Efectin 75 mg. Zmniejszylo mi sie znacznie libido. Jako bywalec silowni stosuje testosteron w zastrzykach. Sprobowalem tez dorzucic Cabaser - myslalem ze Efectin podbil prolaktyne. Natomiast po Cabaserze tez nie ma poprawy. Skoro testoteron wielokrotnie ponad norme, prolaktyna zbita to co takiego obniza te libido na Efectinie? Nie mam juz pomyslow....
  3. streetplayer

    dubel

    Witam, jestem na kuracji Efectin 75 mg. Zmniejszylo mi sie znacznie libido. Jako bywalec silowni stosuje testosteron w zastrzykach. Sprobowalem tez dorzucic Cabaser - myslalem ze Efectin podbil prolaktyne. Natomiast po Cabaserze tez nie ma poprawy. Skoro testoteron wielokrotnie ponad norme, prolaktyna zbita to co takiego obniza te libido na Efectinie? Nie mam juz pomyslow....
  4. Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć? To dla mnie ważne....
  5. Witam, mam nerwice lękową i derealizację od 10 lat. Kiedyś miałem dziwny objaw, ktory sie pojawial raz na trzy miesiace przez kilka lat od nastolatka. Nie zdarza sie juz od 3 lat, ale ciekaw jestem co to bylo. Moze Wy pomozecie. Wyglądało tak: dziwny ból z tyłu głowy w trakcie gwaltownego ruchu glowa - jakby nagle jakiś duży owad odbił się od głowy. Potem fala dreszczy wraz ze wspomnieniem serialu Scooby Doo (nie, to nie zart...). Zawsze to samo wspomnienie. Trwa to 5 sek. Po 5 sek. nie pamietam tego wspomnienia dokladnie i nie dokladnie pamietam co robilem przez ostatnie 2 minuty (ogolnie kojarze, ale szczegolow nie). Potem przychodziło ogromne rozluźnienie i koniec. Całość trwa z 20 sek.
  6. OK, a dzialanie przeciwlękowe Efectin vs Doksepina? podpowie ktoś?
  7. Przeczytalem tamten wątek zanim ten założyłem. Nie wiem. Czuje ze mi juz nic nie pomoze. New-Tenuis, dokladnie te same odczucia co wypisalas...
  8. stworzonabyzyx, chodze na psychoterapie i co z tego... to juz nie wroci zycia. czuje ze mnie to przerasta... nie wiem jak sobie z tym poradzic...
  9. Cześć, 10 dni temu zmarł mój ukochany Tatuś mija 4 doba od pogrzebu - myślałem, że po pogrzebie będzie lepiej, ale nie jest... Mieszkałem z Tatą i Mamą, teraz zostaliśmy we dwoje.. Jestem jedynakiem - i tak przez ten fakt zawsze czułem się samotny (takich prawdziwych przyjaciół tez nie mam, tylko znajomi od imprez i "cześć co slychać" itp), a teraz to już w ogóle. Od kilku lat chodzę na psychoterapię na nerwicę lękową, mam lekką derealizację. Funkcjonowałem sprawnie bez leków. Po śmierci Tatusia wszystko się posypało... Jestem całkowicie rozbity. Moje poczucie bezpieczeństwa jest zerowe. Strasznie mi Go brakuje. Tym bardziej, że z Tatą byłem bardziej zżyty... Derealizacja się delikatnie powiększyła, ale czuje, że troche mi też "pomaga"... całe wolne chwile leże na Taty łóżku i patrze w telefon lub ścianę... Wcześniej chętnie uprawiałem sport, wychodzilem na imprezy - teraz na nic nie mam ochoty czuje się jakby dzień pogrzebu Taty był moim pogrzebem... że już umarłem... albo rozbiłem się na milion cząsteczek. W lustrze widzę smutek na kilometr. Moja Mama sobie jakoś radzi na zasadzie "trzeba dalej funkcjonować, są pewne etapy w życiu i rzeczy niezależne od nas". Wpadła w wir obowiązków. Ja niestety tak nie umiem... Dodatkowo boję się też o Nią, co będzie jak sam zostanę. Ta przerażająca cisza w domu... Wszechobecna pustka ... Jakby nic nie mialo sensu ... Jeszcze idą święta, które zawsze uwielbiałem teraz mnie tylko dobijają Obecnie musiałem zacząć farmakoterapię: Effectin 75 mg dziennie i Tranxene 2 razy dziennie na 2-4 tyg... Czy to kiedyś minie? Czy jeszcze się uśmiechnę? Ja naprawdę czuję, że umarłem... Może tak byłoby lepiej...
×