Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Awięcjednopytanie

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Mam problem z chodzeniem i słuchaniem muzyki podczas. Kiedy jestem na mieście czuję się osaczona, boję się ludzkich spojrzeń a moje mięśnie są spięte do granic możliwości. Chodzę jak robot i nie wiem, co z tym robić. Bardzo źle się z tym czuję. Stres związany z przejściem ulicą jest porównywalny z pisaniem matury (ba nawet gorszy). A kiedy chcę posłuchać muzyki to nie ma opcji bym założyła dwie słuchawki. Próbuję codziennie, ale kończy się na tysiącu przekładań z ucha do ucha i z boku wygląda to żałośnie. Ale już tłumaczę oco chodzi. Kiedy mam jedną słuchawkę, to jest jak zwykle są problemy z chodzeniem, ale sobie coś słucham. Natomiast gdy nie mam słuchawek, albo mam obie słuchawki w uszach, to zaczyna się tragedia. Czuję wtedy jakbym miała zemdleć, dosłownie. A to wszystko w natłoku powoduje, że boję się patrzeć na ludzi. Więc chodzę zgarbiona. Lecz co tu mówić, jak jem to jest ten sam problem. Czuję się niepewnie. Czy przez przypadek strące coś na ziemię jestem tak zawstydzona, że chcę wymiotować. Kolejnym tematem, który mnie uwłacza to jąkanie. Jak jestem zawstydzona to nie umiem wydobyć z siebie słowa. Wiecieco mi się dzieje? Mieliście/macie coś takiego? Jak to leczyć? Osobiście myślałam, że to wynik mojej pamięci. Zawsze jak cos źle zrobię to,to rozpamiętywuje. Do teraz potrafię myśleć, o tym co zrobiłam jako 8 latka i niemalże płakać przez to. Choć wiem, że nikt tego nawet nie pamięta.
×