Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Spaghetti

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    U mnie względny spokoj trwał 5 dni.w nd miałam usg piersi i wszystko Ok,ale dzisiaj już coś na rzeczy mam ze jakieś nierówne,No paranoja. Albo mierzenie temperatury córce,sprawdzanie jej węzłów,sinicow pod oczami czy aby nie większe.no nie maja końca te moje obsesje.
  2. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Hejka tez mam te kropki i jest ich więcej jak niosę coś ciężkiego.barszo widzę się dziewczyny stresują tym wypróżnieniem. Ja kiedyś myślałam ze mam raka żołądka i raka jelita.bolal mnie brzuch,w toalecie bywałam nieregularnie.stres,praca,dużo imprez i niezdrowa dieta.postanowilam lepiej o siebie zadbać,wzmacniać odporność,pomógł mi jakiś lek osłaniający błonę śluzowa żołądka,ładnie uregulował mi tryb wyproznien.dzis mysle ze moj niezdrowy sposob życia doprowadził do wielu problemów zdrowotnych,z którymi wtedy się zmagałam.warto świadomie dbać o zdrowie,wzmacniać odporność,spróbować ziól,siemię lniane codziennie,niskotłuszczowa dieta,zero cukru i bardzo dużo warzyw,błonnika.jelita to lubią.bedzie dobrze dziewczyny
  3. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Roza00 jezeli są prawidłowe to po co je brać do badania?? -albo coś nie skumałam. Często naprawdę zależy na jakich lekarzy się trafi. Tak miałam tez z ta torbielą w piersi, moj lekarz powtarzał ze No wie pani to nigdy nie wiadomo,proszę umówić się do chirurga a drugi ze nigdy w życiu nie pozwoliłby mi rusz tej torbieli. Są tacy co beda badać każdy prawidłowy węzeł a są tacy co Oleją.powiem wam ze nie wiem którzy są gorsi. Powodzenia,żeby węzeł okazał się prawidłowy.
  4. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Dzięki Pholler za wyjaśnienie odnosnie leku i jego skutkowo ubocznych. Laveno ten ból przy schylaniu to przypadkiem nie zatoki?generalnie jest tyle różnych powodów bólu głowy ze mysle ze możesz wyeliminować chocby zapalenie opon,bo zapalenie opon daje dodatkowe objawy.wszystko ogolnie daje dodatkowe objawy - guz mózgu tez,w końcu mózg odpowiada za wszystkie funkcje w organizmie,jak guz uciska na jakieś nerwy to albo mamy mroczki przed oczami albo placze nam się język itp zreszta nie znam się.ja wiem jak działają leki i powiem Wam ze wczoraj znowu byłam na usg.wszystko Ok.krwiak się nawet ładnie zmniejszył i może na jakiś czas (może 2 tyg) nie będę się martwić o raka piersi.moze czyms innym się pomartwie przez ten czas.milego poniedzialku
  5. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Żadnych generalnie leków się nie boje ale na ulotce setaloftu na lęki wypisanego przez psychiatrę przeczytałam ze skutkiem ubocznych 1 do tryliona są nowotwory.czy nie wydaje wam się to wręcz absurdalne ze mam brać lek który mnie wyleczy z lęku przed nowotworami ale skutkiem ubocznym może być zachorowanie na nowotwór ?? :) Heheh
  6. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Ja polecam książkę umysł ponad nastrojem. Już zamówiłam sobie bo znowu rano miałam nadad leku o te pierś.
  7. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Zakazana jezeli to Twoje pierwsze takie wkręty to maszeruj do psychiatry i psychologa.ja choruje odkąd pamietam.pisalam ze już w 4 klasie podstawówki na koloniach ubzdurałam sobie raka kolana.po kolonoskopii wkręcisz sobie inna chorobę albo zaczniesz się zastanawiać czy lekarz był kompetentny. Możesz zadziałać z psychiatra,psychologiem już teraz żeby to nie weszło ci w krew.psychoterapeuta pomoże ci odkryć co jest powodem tego ze tak się boisz mimo ze nie masz ku temu większych podstaw.moze boisz się o dzieci,czujesz zbytnia odpowiedzialność a może to coś innego.ale trzeba coś z tym zrobic
  8. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Bmm ja mysle ze takie objawy to maja ludzie bez nerwicy nawet ze zapominają co chcieli powiedzieć,zwłaszcza jak maja dużo na głowie. Zakazana mysle ze pogłębiasz lek szukając tutaj zapewnienia ze twoje objawy są normalne. To tak działa, ze znajdziesz osobę która ci powie ze tez tak miała i żyje z tym już 5 lat to się uspokoisz ale jutro będzie coś nowego i znowu będziesz szukać pocieszenia na tej grupie.pamietaj ze wzmagasz ten lek szukajac pocieszenia.pisze to naprawdę z troski a nie z pretensja ponieważ doskonale wiem jak to działa.mnie moi bliscy tez mieli czy nieraz nawet maja dość,miewałam takie okresy gdzie co godzinę musiałam mieć od nich zapewnienie ze nie jestem chora ze nie ma czym się martwić.lek znikał na chwile a potem wracał.nikt nie wie jaka będzie przyszłość,czy ktoś z nas naprawdę kiedyś nie zachoruje na coś czego się obawia.ja wiem ze wtedy będę się leczyć,tez mam małe dzieci.jestes młoda,rzadko rak jelita dotyka tak młode osoby,a ewentualne zachorowonia podejrzewam maja dobre rokowania.jak zachoruje kiedyś na raka piersi to usune pierś i będę się leczyć,rozważę usunięcie drugiej piersi,moja mama beda się badać regularnie a córce zrobie badanie genetyczne.w tej chwili raka nie mam i robie wszystko żeby ewentualnie wcześnie zacZac leczenie.nic więcej już nie mogę zrobić.nie mam na to wpływu.ty idziesz na kolonoskopię,cóż lepszego można zrobić zeby tego raka wypędzić? Najlepiej to oswoić te lęki,dopuścić mysl ze tak może się stać ale wtedy rozpoczniesz lecZenie,będziesz zmiana szanse.szansy nie maja tylko ci którzy bagatelizują latami objawy.rak jelita rozwija się 10 lat!! Przemysl te formę pomocy a nie szukanie osoby która ma takie lub inne stolice.
  9. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Jest coś takiego jak choroba psychosomatyczna i te problemy z jelitami to na pewno jeden z objawów takiej choroby,czyli ogolnie nic się z tym nie robi i jak ustaną stany lekowe to ustają objawy choroby. Ja już pisałam ze moja obsesja jest rak piersi. Kilka dni temu zaczęła mnie nawet pobolewac jedna pierś,albo przez przewjanie albo ciąża.usg półtorej miesiąca temu i histopatologia 3 miesiące temu nic nie wykazało ale w głowie już się kłębi myśl o jakimś kolejnym raku.teraz jak dotykam to chyba nie boli ale już sama nie wiem. I to jest najgorsze ze ja nie wiem nawet czy mnie boli czy nie.rano coś jeszcze czułam a teraz już nie boli.mnie już nawet boli jakoś jak oddycham a nawet ręka od strony tej piersi mnie boli.wiem ze to wszystko jest w głowie.jak czytam Was to wiem ze powinniście przestać martwić się temperatura czy tymi stolicami,rakiem trzustki i znamieniem sprawdzonym przez 3 dermatologów ale jak mysle o tym raku piersi to nie mogę przestać się martwić,bo a może jednak??
  10. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Mysle ze psychoterapia jest naprawdę pomocna. Nigdy nie stosowałam leków wiec zupełnie nie wiem jak to jest,jak to poprawia samopoczucie.dla osób które się zmagają z tym problemem mogę poradzić kilka rzeczy które mi wówczas pomagały,chociaż teraz ciężko mi je wdrożyć w życie. Przede wszystkim nie walczyć z lekiem.im bardziej nie chcemy się martwić tym bardziej się martwimy.odlozyc zamartwianie na pozniej,znaleźć pół godziny dziennie gdzie bardzo intensywnie mamy się martwić,założyć zeszyt,codziennie pisać :dzisiaj martwie się tym i tym,ze mam raka,ze umrę i zostawię moje dzieci,ze one sobie z ta strata nie poradzą....i tak codziennie przez pół godziny nawet jak nam się nie bardzo akurat chce to siedzieć i najwyżej nic nie myśleć i nie pisać.daje Wam tydzień a zanudzicie się tymi lekami serio.zastanowcie się co wam to zamartwianie daje?czy przypadkiem nie myślicie ze jak odpowiednio mocno się pomartwicie przed badaniem to nagle wynik będzie prawidłowy?czasem to jest takie zaklinanie przyszłości.jak przejdę wszystkie cZarne scenariusze to mi się one nie przytrafia.no i nie włączać w leki bliskich bo nasilamy tylko swój lek.dzielenie się nim,szukanie pocieszenia i zapewnienia tylko na chwile daje ukojenie.to jest jak narkotyk,na razie wystarczy słuchaj jestes zdrowa nie przejmuj się,a potem oczekuje się więcej i więcej.wiec nie zaczynać w ogóle. Chetnie poczytam Wasze rady,co wam daje ukojenie?co Wam doradzali psychoterapeuci ?
  11. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Tukaszwili dzięki za odpowiedz, mysle ze warto przed rtg odczekać tydzień i naświetlać sie w ostateczności.na Twoim miejscu wzięłabym ibuprom,pogrzalabym to miejsce bolące. Za max kilka dni przejdzie. Czasem możemy mieć jakieś miejscowe zapalenie czegoś tam i naprawdę nie trzeba od razu się diagnozować (rtg itp) tylko dać sobie trochę czasu.oczywiscie ja wiem,ze to łatwo powiedzieć,przeciez jak się badam co chwila to niby wiem ze od wczoraj nic nowego nie mogło się zadziac a jednak trudno mi to powstrzymać.mysle ze to nerwica natręctw. Zakazana88 kolonoskopia jest niefajnym badaniem,ale w sumie jak masz jakieś dolegliwości to można je zrobić,jednak najwyżej może się okazać ze masz polipa,chociaż tez bardzo watpie.skoro się zdecydowałaś to na pewno pójdziesz. Polecam jednak pod narkozą robić to badanie.
  12. Spaghetti

    Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

    Witam Was serdecznie. Czytam Was już od jakiegoś czasu jako formę ukojenia ze nie jestem sama w temacie hipochondrii i leku o zdrowie. Ja choruje odkąd pamietam.jako dziewczynka przepisywałam już sobie różne choroby,na koloniach miewałam raka kolana,moj pies z dzieciństwa miał milion chorób świata,leki nie opuszczaly mnie miesiącami. Zawsze jest jakiś czynnik wyzwalający i koniec-pół roku lub nawet dłużej wyjęte z życia.apogeum leku przyszło po poronieniu kilka lat temu.poltorej roku psychoterapii zrobiło swoje jednak kolejne przykre doświadczenie życiowe zburzyło niejako te cała psychoterapię i wszystko zaczęło się od nowa. Leki same ustały,niestety w 2017 roku zmarła na raka jelita grubego moja teściowa.w tym samym czasie znalazłam u siebie maleńka torbiel w piersi i od tamtego czasu,czyli ponad pół roku,nie mogę przestać myśleć o raku piersi.torbiel wycięłam z czego zrobił mi się krwiak,badam się codziennie,po kilka razy.kazda moja wiZyta w toalecie kończy się sprawdzeniem czy coś nie urosło,robie usg co miesiąc bo non stop znajduje sobie mikroskopijne coś i muszę sprawdzić czy to nie rozwijający się rak.czasami lek odchodzi kiedy martwie się o coś innego,np ze moja córka może mieć białaczkę.kiedys moje leki miały inny charakter,skakałam od jednej choroby w druga radząc sobie z poprzednimi lekami,teraz rak piersi jest moja obsesja. Nie mogę brać leków bo jestem we wczesnej ciazy,marzyłam o drugim dziecku,myślałam ze lęki trochę się wycisza ale niestety nie dają za wygrana.teraz jak słyszę o matkach chorych na raka piersi to automatycznie zaczynam płakać.w czw idę do psychologa
×