Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Tomek 68

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tomek 68

    Uzależnienie od benzodiazpin

    Odstawka benzo oraz 1,5 r po to dramat. Umęczyłem się bardzo. To był najtrudniejszy okres w moim życiu. Przeszedłem wszystkie możliwe objawy odstawienne (poza wymiotami). Byłem uzależniony ponad 4 lata od bardzo wysokich dawek (6 mg Xanaxu dziennie).. Wszystko poświęciłem odstawieniu. Dwa razy szpital po 2 miesiące (detoxy), zwolniłem się z pracy, wyłączyłem się pod względem rodzinnym. Cierpiałem i uczyłem się żyć od nowa. Potworne lęki, paniki, drgawki, poty, niesamowite bóle głowy, brak jakiejkolwiek koncentracji, ciągłe ogromne napięcie wewnętrzne. Wielokrotne lądowanie na SOR z "zawałem" itd...Dzisiaj nic już z tego nie mam. Funkcjonuję i czuję się normalnie, ale wpadłem w depresję. Ją też leczę. Wtedy wiedziałem jedno - nie wolno mi połknąć chociażby najmniejszej dawki Xanaxu. Wtedy koniec walki, wszystko od nowa...Gdybym zjadł jedna tabletkę, wiem że poszłyby następne...Trzeba było to piekło wreszcie przerwać. Dzisiaj wiem, po ponad półtora roku od ostatniej dawki, że wygrałem...życie. Tak, życie. Wierzę, że to również uda się innym...Da się, naprawdę, chociaż w to nie wierzyłem. Nie wierzyłem, że można wyjść z benzodiazepin, a jednak...Ludzie, walczcie!!! Da się !!!
  2. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Dziękuję, ale właściwie to nie ma czego gratulować. Odstawka benzo oraz 1,5 r po to dramat. Umęczyłem się bardzo. To był najtrudniejszy okres w moim życiu. Przeszedłem wszystkie możliwe objawy odstawienne (poza wymiotami). Byłem uzależniony ponad 4 lata od bardzo wysokich dawek (6 mg Xanaxu dziennie).. Wszystko poświęciłem odstawieniu. Dwa razy szpital po 2 miesiące (detoxy), zwolniłem się z pracy, wyłączyłem się pod względem rodzinnym. Cierpiałem i uczyłem się żyć od nowa. Potworne lęki, paniki, drgawki, poty, niesamowite bóle głowy, brak jakiejkolwiek koncentracji, ciągłe ogromne napięcie wewnętrzne. Wielokrotne lądowanie na SOR z "zawałem" itd...Dzisiaj nic już z tego nie mam. Funkcjonuję i czuję się normalnie, ale wpadłem w depresję. Ją też leczę. Wtedy wiedziałem jedno - nie wolno mi połknąć chociażby najmniejszej dawki Xanaxu. Wtedy koniec walki, wszystko od nowa...Gdybym zjadł jedna tabletkę, wiem że poszłyby następne...Trzeba było to piekło wreszcie przerwać. Dzisiaj wiem, po ponad półtora roku od ostatniej dawki, że wygrałem...życie. Tak, życie. Wierzę, że to również uda się innym...Da się, naprawdę, chociaż w to nie wierzyłem. Nie wierzyłem, że można wyjść z benzodiazepin, a jednak...Ludzie, walczcie!!! Da się !!!
  3. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy biorą benzo rekreacyjnie...Po to żeby lepiej się poczuć? Bo świat jest bardziej kolorowy i bezstresowy? I dobrowolnie się uzależniają? A co, jak benzo zabraknie? Albo tych, którzy idą na detoks tylko po to, aby sobie zmniejszyć tolerkę, a potem znowu? Byłem z takim na detoksie...Brał wszystko, benzo, narkotyki, alkohol...Był na dnie, ani rodziny, ani pracy, ani planów na przyszłość...Tylko clonazepam i clonazepam...Dobry na wszystko.Był cieniem człowieka, a jak mu w szpitalu nie dali zastrzyku z Rellanium, to wył...i w pasy. Bez sensu. Żadnej woli walki, nic...Wypisał się na własna prośbę. I poszedł dalej ćpać Clona. ..
  4. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Na szczęście uzależnienie od Xanaxu mam już za sobą. Brałem ponad 4 lata 6 mg dziennie. Dwa detoxy w szpitalach, pierwszy nieudany. Powrót do Xanaxu po miesiącu od wyjścia. Po roku drugi, masakryczny detox w szpitalu w Sosnowcu. Myślałem, że tam oszaleję...Wiele razy chciałem się poddać, ale nie zrobiłem tego dzięki mojej żonie i mojej pani psychiatrze.Potem ponad rok walki z samym sobą w domu, aby nie wziąć...Okropne samopoczucie, bóle, zachwianie percepcji, praktycznie wszystkie objawy. Ale udało się...Teraz już jest dobrze, nie potrzebuję benzo, żadnego...To co przeszedłem , drugi raz nie dałbym rady...Biorę cały czas Pregabalinę, Sulpiryd i Anafranil. Wiem na pewno, że wygrałem. Warto walczyć, o rodzinę i o samego siebie.
  5. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Kochani, dla chcących odejść od benzodiazepin, w zwłaszcza tych, którzy biorą j długo i dużo, polecam taką drogę: wszystko poświęcić odstawianiu, założyć z góry, że innym się udało, to mnie też. Pójść do szpitala na detox celem odtrucia organizmu od tych leków. Najlepiej do szpitala, gdzie się w tym specjalizują, czyli do psychiatrycznego - nie ma żadnego wstydu, a można zobaczyć kawał życia. Pokornie poddać się leczeniu, nie panikować, nie wypisywać się, chociaż jak byście sie tragicznie nie czuli. W razie czego jesteście w szpitalu i macie lekarzy dookoła, Zająć sie czymś w szpitalu, nie myśleć o objawach. Zaufać lekarzom, nie jesteś pierwszy, nie jesteś ostatni...W szpitalu Was odtrują, ale to połowa drogi...Objawy były i będą...Natychmiast do swojego psychiatry po leki, które sie podaje po detoxie...A które powinny łagodzić objawy odstawienne ... i nie przejmować się nimi. Natychmiast zacząć leczenie przyczyny pierwotnej - czyli nerwicy (99% przyczyn brania benzo). Na też są leki, ale już nie benzo...A także terapia. I uzbroić się w cierpliwość, przyzwyczaić sie do stanu złego samopoczucia, mając świadomość że wraz z czasem będzie lepiej...Nie wolno się cofać. Na tym etapie zażycie jednego benzo zniszczy cały wysiłek!!! Stopniowo postrzeganie świata będzie się zmieniało się na plus. Będziecie dostrzegać to, czego wcześniej nie widzieliście w amoku benzo - rodzinę, znajomych (u mnie niektórzy sie odsunęli, ale pies z nimi), zainteresowania hobby itd.Trzeba cały czas mieć świadomość walki - samego ze sobą! To pomaga! Byłem cholernie uzależniony 4 lata (po smierci mamy dostałem nerwicy i cukrzycy), nie wyobrażałem sobie życia bez Xanaxu, Afobamu itd. Jak tylko budziłem sie natychmiast zażywałem tabletkę (budziłem sie z lekiem i ogromnym napięciem nerwowym). Ta cudowna tabletka to znosiła...Ale póżniej trzeba było wziąść kolejna i kolejną i kolejną...Tak aż do 6 mg Xanaxu SR = aby w ogóle zadziałało - tolerancja organizmu!Dawka masakryczna. Po tych lekach nie byłem sobą, zrobiłem kilka głupich rzeczy, które teraz żałuję...Ale do czasu czułem się świetnie, ale to mi się tylko tak wydawało...To było sztuczne spowodowane przez Xanax. Jak go zaczynało brakować w organiźmie, zaczynały sie cyrki...Lądowanie na SOR z zawałem, wylewem itd...Badania, a tu wszystko w porządku. Kolejna tabletka i już jest git...A jak przestała działać, to masakra i...kolejna. I znowu jest git...To nie jest normalne życie, to choroba...uzależnienia od benzo!Walczcie ludzie, walczcie! Naprawdę warto wrócić do normalności, a wtedy bardziej się ja docenia. I świat staje sie kolorowy, objawy stopniowo zanikają, chociaż już nie ma benzo...Wieloletnie branie to droga w dół...do smierci, chociaż taki biorący nie zdaje sobie sprarwy. Walczcie!!! PS. Byłem w szpitalu z takim jednym który podbierał podczas detoxu własne leki, a detoxował się tylko dlatego, aby zmniejszyć w sobie tolerancję! Przemycił całe opakowania Afobamu, tak że na detoxie świetnie się czuł...
  6. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Mnie już mija 16 miesięcy bez benzodiazepin. Ponad 4 lata brania Xanaxu 6 mg dziennie (SR 3 x 2 mg). Straszny, okropny , masakryczny 2 miesięczny szpitalny detox na ciężkim oddziale w Sosnowcu, razem z ludźmi z najróżniejszymi chorobami psychicznymi. Gdyby nie wsparcie mojej zony i mojej pani psychiatry, raczej bym tego nie przeżył...Zrezygnowałem z pracy, aby z tego wyjść, inaczej nie dałbym rady. Kochani, nie poddawajcie się, jest to ciężkie, ale nie jest niemożliwe. Warto. Jestem cały czas pod opieką psychiatry. Biorę Pregabalinę, Sulpiryd, Anafranil i Valdoxan (antydepresant). Lęków nie mam, normalnie jeżdżę samochodem i motocyklem, staram się robić same przyjemne rzeczy. Wpadłem w depresję - po odstawce. Ale to podobno normalne. Nie mam już tego cholernego napięcia nerwowego, które kiedyś cały czas miałem, no i tych lęków, ataków paniki, derealizacji w mieście, gdzie nie wiedziałem co się ze mną dzieje...Nie boję się ludzi, nie boję się wychodzić z domu. Ale często mam zawroty głowy, jestem słaby fizycznie. Wróciły zainteresowania, hobby, odczuwanie muzyki...Walczę dalej...Nie poddawajcie się! Warto z tym gównem skończyć, niż być na haju do końca życia. Ja mam dla kogo.
  7. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Ja mam dzisiaj rocznicę; 15 miesięcy bez Xanaxu (6 mg SR dziennie przez ponad 4 lata). Dwa detoxy szpitalne po dwa miesiące, drugi udany. To takie moje małe zwycięstwo nad ...sobą samym. Czuję się różnie, ale ja już nie mam powrotu do tego draństwa. Da się z tego wyjść... A kiedyś myślałem, że to jest niemożliwe...
  8. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Coś się tutaj ostatnio pusto zrobiło...Co u Was słychać? U mnie minął 13 miesiąc bez benzo (poprzednio 4 lata ok. 6 mg Xanaxu SR dziennie), po szpitalnym, masakrycznym detoxie. Ale jest już zdecydowanie lepiej - dopiero teraz, po 13 miesiącach od odstawki. Nie mam lęków, czasami poty, bóle nóg, słabość...Po 13 miesiącach jeszcze trzyma draństwo. Ale nie żałuje tej cholernej walki samego z sobą...Zupełnie inaczej sie czuję, prawie jak kiedyś,gdy nie byłem chory, kiedy zachorowałem na nerwicę i tylko Xanax pomógł. Kochani, warto cierpieć, ale w cierpieniu trzeba być konsekwentnym, tzn. nie brać dalej benzo. Przewartościował mi się świat, zauważam żonę, córkę, wróciło hobby i muzyka, zainteresowanie światem...Nie poddawajcie się!!!
  9. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Od kilku dni nie biorę już Cloranxenu. Czuję się różnie , raz lepiej, raz gorzej. Lepiej czuję się głównie wieczorami. Ale jednak jeszcze po roku, dokuczają objawy odstawienne. Rok bez benzo...Właśnie 18 12 pierwsza rocznica...Jakim cudem nie umarłem po braniu 6 mg Xanaxu SR. Ale walczę dalej...
  10. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Kochani, u mnie to wygląda teraz tak...Idę na terapię, a 28 12 mam pierwsze spotkanie z psychologiem. Cloranxen staram się już zmniejszać do 10-15 mg dziennie. Mam takie objawy: szum w uszach, suchość w gardle, czasami trzęsawki, bolą mnie oczy i czasami głowa...Jestem też słaby fizycznie, nic mi się nie chce, często się kładę i leżę...Aby odejść od benzo zwolniłem się z pracy, z objawami odstawiennymi i nerwicowymi nie da się pracować....Trudno. Najpierw chcę się wyleczyć na tyle, na ile jest to możliwe...Ale cały czas mam wyrzuty sumienia, że jednak po roku powróciłem do benzo, ale te lęki i psychosomatyka...Zwłaszcza rano, zaraz po przebudzeniu lęk jest największy, w tym jeden atak paniki. Dlaczego to powróciło po roku, akurat na jesieni? Może dlatego że skończył się sezon motocyklowy, a motocykle to moja pasja...Moja pani psychiatra pozwoliła mi brać do 20 mg Cloranxenu, abym w ogóle funkcjonował...Podobno to nic w porównaniu z 6 mg Xanaxu, a przed detokxem to już było za mało...Znacie może jakiś lek, który dobrze działa przy objawach nerwicowych? Podobno to co się ze mną dzieje to już nie objawy odstawienne, ale nerwicowe....
  11. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Jak myślicie, czy branie po roku od detoxu od 6 mg Xanaxu, 20 mg Cloranxenu to porażka, czy normalna sprawa? Powróciły mi wraz z jesienią lęki...
  12. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    ja sam nie wiem, co się ze mną stało....Prawie rok po detoxie czułem się dobrze, aż z przyjściem jesieni stało się...Uaktywniła się nerwica, do tego doszła sina depresja...Stąd te wszystkie leki. Myślę, że po 5 letnim okresie brania 6 mg Xanaxu SR, 20 mg Cloranxenu to mniejsze zło i bardzo duża różnica. Zresztą moja psychiatra pozwoliła mi go brać doraźnie, aż pozostałe leki nie zaczną działać. W szpitalach benzo odstawiają przeciętnie 8 tygodni, a w moim przypadku to chyba dużo za szybko... 6 mg Xanaxu to równoważnik 30 tabletek Rellanium 5 mg. Na spanie biorę Imovane, ale to już od wielu, wielu lat...
  13. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    tak. Do tego dochodzą leki na ciśnienie i cukrzycę...Masakra. Sam nie wiem co robić...
  14. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    U mnie kochani, niestety, wznowa choroby. Prawie rok wytrzymałem bez benzodiazepin, po strasznym odwyku szpitalnym od 6 mg Xanaxu. Czułem się dobrze, aż się zaczęło na jesieni...Najpierw poty z zimnem na przemian, atak paniki, potem permanentne lęki, brak siły, senność, bóle głowy, szybkie bicie serca, podwyższony cukier (mam cukrzycę), Boję się wyjść z domu, a w domu też mam lęk... Biorę Valdoxan, Doxepin, Ketopinior, Oropram, i Atarax oraz...20 mg Cloranxenu, niestety...Temperatura raz 36,2 raz 36,9...Do szpitala nie chce już iść, byłem 2 razy. Dziękuję. Mam też pogorszenie wzroku oraz drżenia., Co robić?
  15. Tomek 68

    Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

    Przemku i Tahelo...Odstawiłem. Przez prawie rok czułem się w miarę dobrze. Ale teraz na jesieni nastąpił u mnie nawrót choroby. Mam nerwice z elementami psychosomatycznymi, czyli te dolegliwości, które hamowałem Xanaxem, coraz większymi ilościami. Afobam, Xanax były zbawieniem...Teraz, po powrocie choroby, czuję się źle...Lęki, słabość, senność, poty, drżenia, szczękościsk, chwiejny chód,brak apetytu, otępiałość...Masakra. Biorę Lafactin, Pregabalinę i Sympramol...Czasami Propreanolol na bicie serca. Oraz Imovane na spanie. Boję się każdego dnia...Każdy jest bardzo ciężki. Od czasu do czasu, za zgodą psychiatry, ratuje się Medazepamem. Wczoraj np. miałem atak paniki...
×