Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Tomek 68

Użytkownik
  • Zawartość

    46
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tomek 68

    Dubel

    Ja już jesm te3oku ,5 tod odstawki. Byłem uzalezniony od Xanaxu i Afobamu 5 lat (6,8 mg dziennie),a 3 lata wychodziłem z uzależnienia. Byłem 3 razy na dekoksie w szpitalu w odstępach rocznych. Dekoksy-masakra, a ostatni - piekło. Teraz już jest dobrze, normalnie, tak jak kiedyś przed braniem. 3 lata męki w domu po ostatnim detoksie w szpitalu w Sosnowcu, na najgorszym oddziale.Ale warto było. Dzisiaj przestrzegam innych orzed benzodiazepinami.
  2. Ja już jestem 3,5 toku od odstawki. Byłem uzalezniony od Xanaxu i Afobamu 5 lat, a 3 lata wychodziłem z uzależnienia. Byłem 3 razy na dekoksie w szpitalu w odstępach rocznych. Dekoksy-masakra, a ostatni - piekło. Teraz już jest dobrze, normalnie, tak jak kiedyś przed braniem. 3 lata męki w domu po ostatnim detoksie w szpitalu w Sosnowcu, na najgorszym oddziale.Ale warto było. Dzisiaj przestrzegam innych orzed benzodiazepinami.
  3. Byłem uzależniony 5 lat od Xanaxu. Brałem codziennie duże dawki (ok. 6 mg). Odstawienie i wyjście z uzależnienia zajęło mi 3 lata, byłem 3 razy w szpitalu na detoksie - każdy pobyt 2 miesiące. Dopiero po 3 latach walki udało mi się wyjść z nałogu. Teraz jestem już 3 lata bez Xanaxu. Odstawienia szpitalne to piekło! OSTRZEGAM PRZED BENZODIAZEPINAMI W JAKIEJKOLWIEK FORMIE!!! Odstawienie tych leków to masakra!
  4. Całkowite pozbycie się benzo jest warunkiem zaczęcia leczenia nerwicy. Benzo nic nie leczą, dają tylko chwilową ulgę, ale zaostrzają nerwice i powodują uzależnienie.Aby leczyć nerwicę, trzeba koniecznie wyjść z benzo. Kto tego nie zrozumie, nigdy sie nie uwolni z tych kłopotów. Czytam te posty i widzę że ludzie różnymi argumentami usprawiedliwiają branie benzo w nieskończoność...A to podstawowy błąd.
  5. Za kilka dni, 18 grudnia minie 3 lata, jak wziąłem ostatnią dawkę benzo. Było to Rellanium w szpitalu na detoksie...Mała rocznica.
  6. Chciałbym jakoś pomóc lub wesprzeć osoby, które dopiero zaczynają odstawianie benzo...Ponieważ sam mam już to za sobą. Tylko jak to zrobić? Czym się podzielić? Jest to jak najbardziej możliwe.
  7. Ta mi powiedział lekarz prowadzący mnie w szpitalu. I chyba to jest prawda...Pregabalina bardzo pomaga w okresie po odstawieniu benzo. Ja już ją regularnie biorę od 3 lat. Ale też niedługo będę kończył...Podobno objawy odstawienne trwają mniej więcej tyle, ile się brało benzo.
  8. Pregabalina bardzo pomaga w okresie po odstawieniu benzo. Ja już ją regularnie biorę od 3 lat. Ale też niedługo będę kończył...Podobno objawy odstawienne trwają mniej więcej tyle, ile się brało benzo.
  9. Te wszystkie objawy odstawienne wraz z czasem będą się uspokajać, a potem miną. Ale nie wolno już wziąć ani jednej tabletki benzo. Wtedy wraca całe uzależnienie od nowa. Organizm musi nauczyć się ponownie żyć bez benzodiazepin. Inaczej będziemy przedłużać uzależnienie w nieskończoność. Odstawienie bardzo boli, zarówno psychicznie jak i fizycznie, także trwa bardzo długo. Ale wyjście z tego naprawdę jest możliwe... Osobiście wolę metodę szybką, czyli detoks w szpitalu psychiatrycznym (8 tygodni), a później obojętnie co będzie się z nami działo, całkowita abstynencja od benzo. Oczywiście wejdą inne leki, ale już nie benzo. U mnie 18 grudnia minie 3 lata, jak połknąłem ostatnią dawkę benzo w szpitalu (Rellanium, na tym się odstawia inne benzodiazepiny). Od tamtej pory zero jakichkolwiek benzo...I żyję, teraz już czuję się w miarę dobrze. Powodzenia w odstawianiu tego draństwa!
  10. Walczcie, jak każdy uzna że dla niego tak jest lepiej....Benzodiazepiny da się odrzucić, chociaż ten proces jest bardzo ciężki...Ale jest to możliwe.
  11. Miałem wszystkie objawy w szpitalu opisywane w wydawnictwach poza wymiotami. Zarówno psychiczne ( silny lęk, ataki paniki, pobudzenie ruchowe, brak wiary w powodzenie detoxu, , zwątpienie, wycofanie itp), jak mi fizyczne (potworne bóle głowy, jakbym miał mózg w ogniu, bóle mięśni, sztywność całego ciała, poty, zaburzenia percepcji - wydawało mi się, że podłoga i ściany falują, widziałem podwójnie, kłopoty ze wzrokiem, brak apetytu ). Masakra. To że wytrzymałem, zawdzięczam żonie i mojej pani doktor, które mnie dopingowały...Relanium dostawałem tylko kilkanaście dni aż do zera, potem już na sucho. Stąd takie męki.Trzy detoxy... Od trzech lat jestem czysty, wyzwoliłem się od benzo. Znowu jestem sobą...
  12. Oczywiście. O ile nie jest to np. 240/180 to nie przejmować się...Położyć się. Minie...
  13. Użytkownik 33 odpowiedzi Napisano 11 Październik . Lorra 78. Miałem wszystkie objawy w szpitalu opisywane w wydawnictwach poza wymiotami. Zarówno psychiczne ( silny lęk, ataki paniki, pobudzenie ruchowe, brak wiary w powodzenie detoxu, , zwątpienie, wycofanie itp), jak mi fizyczne (potworne bóle głowy, jakbym miał mózg w ogniu, bóle mięśni, sztywność całego ciała, poty, zaburzenia percepcji - wydawało mi się, że podłoga i ściany falują, widziałem podwójnie, kłopoty ze wzrokiem, brak apetytu ). Masakra. To że wytrzymałem, zawdzięczam żonie i mojej pani doktor, które mnie dopingowały...Relanium dostawałem tylko kilkanaście dni aż do zera, potem już na sucho. Stąd takie męki. W grudniu będzie 3 lata po odstawieniu, a objawy mam jeszcze dzisiaj, ale dużo lżejsze...Rozkojarzenie, szybkie bicie serca, czasami brak skupienia, chwiejny chód, brak siły fizycznej, drżenia ciała, poty...Ale teraz to do wytrzymania. Nie mam żadnych lęków ani ataków paniki. Podobno te objawy miną z czasem. Mam nerwicę i depresję, ale to już inna historia...Najważniejsze, że nie ma już benzo, i nie czuję potrzeby aby z nich korzystać...Kolejnego detoxu bym chyba nie przeżył...
  14. Nie pomogą żadne terapie oraz jakiekolwiek leki, jeżeli jednocześnie będzie się brało benzo. Trzeba najpierw wyjść z uzależnienia, aby leczyć nerwicę czy depresje. Benzo to leki na jeden raz, a nie do ciągłego stosowania.Wiem że wyjście z benzo jest bardzo trudne i trwa latami (tyle mogą trwać objawy odstawienne), ale możliwe....
  15. Po wyjściu z trzeciego detoxu miałem w domu takie lęki, że kładłem sie na łóżku, na brzuchu i trzymałem sie tego łóżka, tak mną telepało.Przez pół roku nie wychodziłem z domu, nie jeździłem samochodem.Nie korzystałem też z internetu, wmawiałem sobie różne choroby. Co jakiś czas lądowałem na SOR z zawałem, wylewem itd. EKG miałem robione wielokrotnie...Różne badania zawsze wychodziły normalnie. To wszystko uspokoiło sie dopiero po długim czasie...Jak się okazało, wszystkiemu był winien brak benzo w organizmie.Organizm przystosowywał sie ponownie do normalności. Dzisiaj po tych przeżyciach nie ma najmniejszego śladu. Po pierwszym detoxie w Szopienicach wytrzymałem bez Xanaxu niecały miesiąc...Po drugim detoxie wziąłem Xanax już następnego dnia...Nie wytrzymywałem objawów odstawiennych...
×