Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Tomek 68

Użytkownik
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ta mi powiedział lekarz prowadzący mnie w szpitalu. I chyba to jest prawda...Pregabalina bardzo pomaga w okresie po odstawieniu benzo. Ja już ją regularnie biorę od 3 lat. Ale też niedługo będę kończył...Podobno objawy odstawienne trwają mniej więcej tyle, ile się brało benzo.
  2. Pregabalina bardzo pomaga w okresie po odstawieniu benzo. Ja już ją regularnie biorę od 3 lat. Ale też niedługo będę kończył...Podobno objawy odstawienne trwają mniej więcej tyle, ile się brało benzo.
  3. Te wszystkie objawy odstawienne wraz z czasem będą się uspokajać, a potem miną. Ale nie wolno już wziąć ani jednej tabletki benzo. Wtedy wraca całe uzależnienie od nowa. Organizm musi nauczyć się ponownie żyć bez benzodiazepin. Inaczej będziemy przedłużać uzależnienie w nieskończoność. Odstawienie bardzo boli, zarówno psychicznie jak i fizycznie, także trwa bardzo długo. Ale wyjście z tego naprawdę jest możliwe... Osobiście wolę metodę szybką, czyli detoks w szpitalu psychiatrycznym (8 tygodni), a później obojętnie co będzie się z nami działo, całkowita abstynencja od benzo. Oczywiście wejdą inne leki, ale już nie benzo. U mnie 18 grudnia minie 3 lata, jak połknąłem ostatnią dawkę benzo w szpitalu (Rellanium, na tym się odstawia inne benzodiazepiny). Od tamtej pory zero jakichkolwiek benzo...I żyję, teraz już czuję się w miarę dobrze. Powodzenia w odstawianiu tego draństwa!
  4. Walczcie, jak każdy uzna że dla niego tak jest lepiej....Benzodiazepiny da się odrzucić, chociaż ten proces jest bardzo ciężki...Ale jest to możliwe.
  5. Miałem wszystkie objawy w szpitalu opisywane w wydawnictwach poza wymiotami. Zarówno psychiczne ( silny lęk, ataki paniki, pobudzenie ruchowe, brak wiary w powodzenie detoxu, , zwątpienie, wycofanie itp), jak mi fizyczne (potworne bóle głowy, jakbym miał mózg w ogniu, bóle mięśni, sztywność całego ciała, poty, zaburzenia percepcji - wydawało mi się, że podłoga i ściany falują, widziałem podwójnie, kłopoty ze wzrokiem, brak apetytu ). Masakra. To że wytrzymałem, zawdzięczam żonie i mojej pani doktor, które mnie dopingowały...Relanium dostawałem tylko kilkanaście dni aż do zera, potem już na sucho. Stąd takie męki.Trzy detoxy... Od trzech lat jestem czysty, wyzwoliłem się od benzo. Znowu jestem sobą...
  6. Oczywiście. O ile nie jest to np. 240/180 to nie przejmować się...Położyć się. Minie...
  7. Użytkownik 33 odpowiedzi Napisano 11 Październik . Lorra 78. Miałem wszystkie objawy w szpitalu opisywane w wydawnictwach poza wymiotami. Zarówno psychiczne ( silny lęk, ataki paniki, pobudzenie ruchowe, brak wiary w powodzenie detoxu, , zwątpienie, wycofanie itp), jak mi fizyczne (potworne bóle głowy, jakbym miał mózg w ogniu, bóle mięśni, sztywność całego ciała, poty, zaburzenia percepcji - wydawało mi się, że podłoga i ściany falują, widziałem podwójnie, kłopoty ze wzrokiem, brak apetytu ). Masakra. To że wytrzymałem, zawdzięczam żonie i mojej pani doktor, które mnie dopingowały...Relanium dostawałem tylko kilkanaście dni aż do zera, potem już na sucho. Stąd takie męki. W grudniu będzie 3 lata po odstawieniu, a objawy mam jeszcze dzisiaj, ale dużo lżejsze...Rozkojarzenie, szybkie bicie serca, czasami brak skupienia, chwiejny chód, brak siły fizycznej, drżenia ciała, poty...Ale teraz to do wytrzymania. Nie mam żadnych lęków ani ataków paniki. Podobno te objawy miną z czasem. Mam nerwicę i depresję, ale to już inna historia...Najważniejsze, że nie ma już benzo, i nie czuję potrzeby aby z nich korzystać...Kolejnego detoxu bym chyba nie przeżył...
  8. Nie pomogą żadne terapie oraz jakiekolwiek leki, jeżeli jednocześnie będzie się brało benzo. Trzeba najpierw wyjść z uzależnienia, aby leczyć nerwicę czy depresje. Benzo to leki na jeden raz, a nie do ciągłego stosowania.Wiem że wyjście z benzo jest bardzo trudne i trwa latami (tyle mogą trwać objawy odstawienne), ale możliwe....
  9. Po wyjściu z trzeciego detoxu miałem w domu takie lęki, że kładłem sie na łóżku, na brzuchu i trzymałem sie tego łóżka, tak mną telepało.Przez pół roku nie wychodziłem z domu, nie jeździłem samochodem.Nie korzystałem też z internetu, wmawiałem sobie różne choroby. Co jakiś czas lądowałem na SOR z zawałem, wylewem itd. EKG miałem robione wielokrotnie...Różne badania zawsze wychodziły normalnie. To wszystko uspokoiło sie dopiero po długim czasie...Jak się okazało, wszystkiemu był winien brak benzo w organizmie.Organizm przystosowywał sie ponownie do normalności. Dzisiaj po tych przeżyciach nie ma najmniejszego śladu. Po pierwszym detoxie w Szopienicach wytrzymałem bez Xanaxu niecały miesiąc...Po drugim detoxie wziąłem Xanax już następnego dnia...Nie wytrzymywałem objawów odstawiennych...
  10. Moim zdaniem nie ma sensu iść na terapie na benzo...Wtedy taka terapia nic nie da, jak człowiek będzie pod działaniem tych leków...Aby leczyć nerwice należy najpierw odstawić benzodiazepiny. Całkowicie. Odczekać rok i dopiero spróbować terapii. Zresztą chyba nawet nie przyjmują na terapię nerwic, jak ktoś się przyzna, że bierze benzo. Benzo tylko maskują nerwicę, ale jej nie leczą! Natomiast ciężko uzależniejają. Na benzo robi się też głupoty, podejmując nieprzemyślane decyzje, których się później żałuje. Benzo to są świetne leki, ale tylko na raz! Ktoś ma jakieś bardzo stresujące przeżycie, np. pogrzeb kogoś bliskiego. Ewentualnie atak paniki np. gdzieś na ulicy w mieście. Nie wolno ich stosować ani na stałe, ani rekreacyjnie - o takich przypadkach też słyszałem. Ja dostałem nerwicy po śmierci mojej mamy. Zaczęły sie ataki paniki i ciągły lęk...Tylko Xanax na to pomagał. Dlatego się uzależniłem.
  11. Opisałem to co sam przeszedłem i widziałem. Również ludzi w pasach. Brałem dawki od 6 do 8 mg Xanaxu SR codziennie.A wszystko zaczęło się od dawki 0,5 mg dziennie...Niestety, wzrastała tolerancja i tak już poszło.Znam dwie osoby które próbowały odstawić metodą dr Ashton. Nie udało im się. Ćpają do dzisiaj i już są wrakami.Wcale nie przesadzam, ludzi w pasach widziałem podczas detoxu od benzodiazepin lub Tramalu.
  12. PS. Widziałem w szpitalach ludzi przywiązanych do łóżek, wyjących o podanie benzo...Np. Xanaxu czy Clonazepamu...Straszne. Nigdy więcej tych leków!!!
  13. Miss Worldwide, bardzo Cię proszę, przede wszystkim odstaw benzo i nigdy do tych leków nie wracaj, choćby cokolwiek się z Tobą działo...W ten sposób tylko przedłużasz uzależnienie, a im człowiek dłużej i silniej uzależniony, tym trudniej te leki odstawić. Podobno nawet trudniej niż heroinę,,,Tak czytałem w opracowaniach.Aby leczyć nerwicę czy depresję, konieczne jest całkowite odstawienie benzo...Tymi lekami nie da się tego wyleczyć czy zaleczyć. Benzo świetnie te zaburzenia maskują, likwidując objawy, ale jednocześnie wpędzając człowieka w uzależnienie. Benzo niczego nie leczą!!! Po nich człowiek dobrze się czuje i wydaje mu się, że już wszystko OK...Dopóki leki działają...Potem wszystko wraca. Wszystko razem, nerwica, depresja i skutki odstawienne od benzo. Nie ta droga,,Trzeba to sobie uświadomić!!!Ja sobie ułożyłem plan, jak to wreszcie ( po 4 latach codziennego ćpania) sobie uświadomiłem. Pierwszy krok - odstawienie benzo, szybkie i ostateczne. Sam bym nie dał rady, dlatego poszedłem na detox do szpitala psychiatrycznego. Byłem 3 razy, dopiero za trzecim detoxem mi się udało. Tak byłem uzależniony. Trzy piekła w życiu...Zajęło mi to odstawiane 3 lata...Trzy pobyty po 2 miesiące. Po odstawieniu benzo, natychmiastowe przejście na inne leki, leczące nerwice i depresję, leki które nie uzależniają...Po odstawieniu benzo przez ok. 3 lata źle się czułem, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Aby sie leczyć i to przetrwać, musiałem porzucić pracę. Ale chciałem za wszelką cenę z tego wyjść... Dzisiaj z nerwicą i depresją jakoś sobie radzę. Wróciłem do wszystkich tematów życiowych, które porzuciłem podczas ćpania, do rodziny, hobby. zainteresowania otaczającą mnie rzeczywistością itd. Nie czuję najmniejszej potrzeby brania benzo, nawet w dużym stresie. Jest tak jak zanim dopadła mnie nerwica i zacząłem ćpać Xanax, jako jedyny lek który mi pomagał. Biorę Pregabalinę Anafranil i Sulpiryd, ale już powolutku to też będę odstawiał...
  14. Miss Worldwide, bardzo Cię proszę, przede wszystkim odstaw benzo i nigdy do tych leków nie wracaj, choćby cokolwiek się z Tobą działo...W ten sposób tylko przedłużasz uzależnienie, a im człowiek dłużej i silniej uzależniony, tym trudniej te leki odstawić. Podobno nawet trudniej niż heroinę,,,Tak czytałem w opracowaniach.Aby leczyć nerwicę czy depresję, konieczne jest całkowite odstawienie benzo...Tymi lekami nie da się tego wyleczyć czy zaleczyć. Benzo świetnie te zaburzenia maskują, likwidując objawy, ale jednocześnie wpędzając człowieka w uzależnienie. Benzo niczego nie leczą!!! Po nich człowiek dobrze się czuje i wydaje mu się, że już wszystko OK...Dopóki leki działają...Potem wszystko wraca. Wszystko razem, nerwica, depresja i skutki odstawienne od benzo. Nie ta droga,,Trzeba to sobie uświadomić!!!Ja sobie ułożyłem plan, jak to wreszcie ( po 4 latach codziennego ćpania) sobie uświadomiłem. Pierwszy krok - odstawienie benzo, szybkie i ostateczne. Sam bym nie dał rady, dlatego poszedłem na detox do szpitala psychiatrycznego. Byłem 3 razy, dopiero za trzecim detoxem mi się udało. Tak byłem uzależniony. Trzy piekła w życiu...Zajęło mi to odstawiane 3 lata...Trzy pobyty po 2 miesiące. Po odstawieniu benzo, natychmiastowe przejście na inne leki, leczące nerwice i depresję, leki które nie uzależniają...Po odstawieniu benzo przez ok. 3 lata źle się czułem, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Aby sie leczyć i to przetrwać, musiałem porzucić pracę. Ale chciałem za wszelką cenę z tego wyjść... Dzisiaj z nerwicą i depresją jakoś sobie radzę. Wróciłem do wszystkich tematów życiowych, które porzuciłem podczas ćpania, do rodziny, hobby. zainteresowania otaczającą mnie rzeczywistością itd. Nie czuję najmniejszej potrzeby brania benzo, nawet w dużym stresie. Jest tak jak zanim dopadła mnie nerwica i zacząłem ćpać Xanax, jako jedyny lek który mi pomagał. Biorę Pregabalinę Anafranil i Sulpiryd, ale już powolutku to też będę odstawiał...
  15. Jastara. Miałem wszystkie objawy w szpitalu opisywane w wydawnictwach poza wymiotami. Zarówno psychiczne ( silny lęk, ataki paniki, pobudzenie ruchowe, brak wiary w powodzenie detoxu, , zwątpienie, wycofanie itp), jak mi fizyczne (potworne bóle głowy, jakbym miał mózg w ogniu, bóle mięśni, sztywność całego ciała, poty, zaburzenia percepcji - wydawało mi się, że podłoga i ściany falują, widziałem podwójnie, kłopoty ze wzrokiem, brak apetytu ). Masakra. To że wytrzymałem, zawdzięczam żonie i mojej pani doktor, które mnie dopingowały...Relanium dostawałem tylko kilkanaście dni aż do zera, potem już na sucho. Stąd takie męki. W grudniu będzie 3 lata po odstawieniu, a objawy mam jeszcze dzisiaj, ale dużo lżejsze...Rozkojarzenie, szybkie bicie serca, czasami brak skupienia, chwiejny chód, brak siły fizycznej, drżenia ciała, poty...Ale teraz to do wytrzymania. Nie mam żadnych lęków ani ataków paniki. Podobno te objawy miną z czasem. Mam nerwicę i depresję, ale to już inna historia...Najważniejsze, że nie ma już benzo, i nie czuję potrzeby aby z nich korzystać...Kolejnego detoxu bym chyba nie przeżył...
×