Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wukryciu

Użytkownik
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Witam. Mam 22 lat i pewną przypadłość, po wielu latach chciałbym w końcu się dowiedzieć jak ją zdefiniować. Zaczeło się bardzo dawno temu, jeszcze jako male dziecko wprowadzalem się w dziwne sesje, moi rodzice nazwali to "wytrzasaniem sie". Wowczas ten termin przyjal się w rodzinie jako prowizoryczne okreslenie schorzenia. Poczatkowo trzymajac przedmioty w swoich dloniach (kilka swoich ulubionych np. sluchawka od zabawki telefonu lub jakis kijek) skupialem sie nad nim caly sie trzesac. Pozwalalo mi to oddawac sie swojej wyobrazni, wchodzic w swiaty z ogladanych bajek, przezywac jakies historie. Rodzice byli zaniepokojeni i zabierali mnie do roznych poradni i specjalistow. Zaden nie potrafil okreslic czym to dokladnie jest. Poza swoimi sesjami nie wykazywalem innych zaburzen, inteligencja rozwinieta ponad przecietnie, bylem troche lobuzem ale bez problemu funkcjonowalem wsrod ludzi. Z czasem rodzice probowali zakazac mi moich wyglupow nakladajc na mnie kary lub... ograniczenia. Wobec tego zaczalem sie wstydzic i swoje czynnosci wykonywalem w ukryciu. Jeszcze w podstawowce bylem nie kiedy przylapywany; nieco rzadziej w gimnazjum. Na przestrzeni lat zmieniala sie forma i tresc dotyczaca owych odruchow. Jako nastolatek porzucilem przedmioty i wprowadzalem sie w swoj stan naprezajac ustawione przed oczami dlonie wypusczajac na nie powietrze. Pomagalo mi sie to skupic przy kreatywnym mysleniu, planowaniu przyszlosci lub rozmyslajac o wspomnieniach. Czasami przerywalem wykonywane czynnosci i na chwile uciekalem w swoj stan intensywnego myslenia, po takim zabiegu czulem ukojenie. Nastepnym przelomem byla zmiana formy w mniej "ekscentryczną" i wszystko sprowadzalo sie jedynie do pocierania napietych dloni przy glebokim oddychaniu... Ten stan utrzymuje sie do dzisiaj. Nie jest to zaden tik, wprowadzam się w to swiadomie i od polowy zycia kontroluje aby nie zostac zauwazonym. W dowolnym towarzystwie nie mam potrzeby ujawniania takich zachowan. Kiedy jestem sam np słuchając muzyki lub wpadając na jakiś spontaniczny pomysł lekko napinam swoje ciało i wypuszczam przez zeby powietrze. Czasem robie tak będac niewidoczny przykladowo idac na imprezie do toalety na chwile pauzuje i przy swojej malej sesji ukladam plany na pozniej. Jak wspomnialem nie ma to wplywu na moją sytuacje zyciową, mam spore grono znajomych, dobrze platna prace i długi związek z dziewczyną. Niestety - nikt ze znajomych ani rodziny nie wie że moje małe dziwactwo czesciowo sie utrzymuje. Co jakiś czas z ciekawości próbuje wygooglowac jakies informacje o podobnym zjawisku ale trafiam na zupełnie inne sprawy; ruchy mimowolne, zaburzenia koncetracji - same klasyki. Dlaczego ten post? Łudze się, że być może ktoś slyszal o czyms podobnym lub naprowadzi mnie na nowy kierunek poszukiwań. Nie wiem czy jest to dar czy utrapienie, wszystko jednak brzmi skrajnie idiotycznie i nie moge sie przelamac aby podzielic się tym z kims bliskim (mimo sporej otwartosci), wiec w miare anonimowo wyjawiam swoj sekret przed wami. Moze ktos wezmie to na powaznie?
×