Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wrc116

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    dałem miesiąc racja i mam nadzieję się, że się coś zmieni,. Jak nie to co wtedy? policja mi coś pomoże? watpię trochę. wsparcie materialne nigdy, bo już wystarczająco dałem coś, co, jak się z czasem okazało, nie powinienem., Nawet tyle, ale nie chce żadnych zwrotów za to. Szkoda zachodu, a liczy się moje szczęście w tej chwili, a nim będzie odcięcie się od tego wszystkiego całkowicie. Owszem jest zima, ale przecież nie jest problemem chyba by sobie coś znalazła. Nie moja sprawa co, a nie chodzi mi bynajmniej o Domy Samotnej Matki itp. Chcę ją odciąć od wszystkiego i chcę, żeby się udało, a zwłaszcza chcę budować nowy związek, który nie zostanie przez nią rozbity. Owszem jestem ostrożny obecnie i do tej osoby nie powinna dotrzeć, jednakże jak wspomniałem wcześniej, nie chcę znowu być szkalowany wśród swojego środowiska, które znam i wsród, którego się obracam wracając raz na jakiś czas do Polski. Odciąć się od tych ludzi też nie mogę, gdyż mieszkając zagranicą, jestem tutaj obcy i zupełnie sam. Miękki byłem do czasu, teraz chcę postawić na swoim i pierwszy krok zrobiłem, stawiając ultimatum, co z tego będzie? nie wiem. Najgorsze jest jednak to, że wczoraj dostałem wiadomość od jakiegoś anonima, który twierdzi, iż osoba wymieniona wyżej, jest mu winna jakieś niebotyczne jak na nasze warunki pieniądze (kilkadziesiąt tysięcy) i że ja, jako osoba żyjąca z nią do dnia dzisiejszego, mam mu je oddać, skoro ona nie może. Osoba ta zna nawet adres, na który jestem zameldowany. Czyli rozumiem, że policja? Groźby karalne? z jednej strony jestem bezpieczny zagranicą, a z drugiej strony mam swoją nieruchomość w Polsce i do tego nie jestem anonimowy dla tego osobnika... ehhh odechciewa się żyć i wiązać z kimkolwiek....
  2. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    już nią dawno jest, tylko żebym ja się też taki nie stał bo tak jak pisałem, najgorsze jest, że nie mam się do kogo zwrócić z pomocą, a jestem tu kompletnie sam zagranicą. Tzn. chciałbym się z kimś związać na dłużej, z kim odwlekam coś więcej jak spotkania przyjacielskie, ale chciałbym to wszystko rozwiązać i nie mieszać tej osoby w te sprawy.
  3. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    oczywiście, że tak, ale potem to polskie szyderstwo z Ciebie ze strony znajomych ludzi też jest nie do wytrzymania, bo niektórzy lubią wchodzić z butami w czyjeś życie. Tylko nikt mi nie chce z rodziny pomóc nawet, bo zrobiła taki konflikt, że wygląda jakbym to ja był współwinny wszystkiemu. Jestem ze wszystkim kompletnie sam, a do tego 300 km od domu
  4. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    Wypieprzyc... Tak trzebam tylko jak? Przyjade i powiem won z tego domu i sila wywale? Przeciez tym bardziej bede mial przewalone. Jak mam to zrobic w najlepszy mozliwy sposob, zeby nie poniesc konsekwencji? Zrobi, bo juz tak kiedys robila. Przez co mialem nieprzyjemnosci w pracy, gdy przychodze do pracy i dowiaduje sie, czego to ona publicznie nie rozpowiada,,, i tak po wiekszosci klotni bywalo. Moge isc do sadu ze udostepnia rozne rzeczy i pomawia, ale ile z tym bedzie sie pirpzenia. Na pewno choroba psychiczna, jakas obsesja, zazdrosc nie wiem jak to nazwac. To jest nienormalne.
  5. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    Jest coraz gorzej, I ambulans chyba do niej przyjedzie. Opisze sytuacje z weekendu... w piatek przyjechali do mnie znajomi zagranice na weekend, zeby tak w trzech facetow sobie troche popic, pojsc na mecz itp. W nocy o godz 1 rozladowal mi sie telefon, wiec wlaczylem go do sieci dopiero rano o 5. Oczywiscie chaja, ze nie dalem znac ze juz jestem w domu, ze telefon wylaczony, ze pewnie poszlismy na dziwki itp. Po niby wytlunaczeniu co I jak, przeprosilem, bo ok moja wina, ze sie telefon rozladowal. W niedziele sie pyta jak bylo w sobote. Odpowiadam, ze chodzilismy na piwko I drinka I poznalismy tutejsze malzenstwo po 40ce, ktore oprowadzilo nas pomiesicie I zaprowadzilo do drink baru. Tam wypilismy po jednym drinku I poszlismy, a oni zostali. Nie chcac byc polakiem cebulakiem zlaplacilismy za wszystkich pozegnalismy sie I wyszlismy. Po opowiedzeniu tego baba ma furie, ze stawiam drinki obcym babom, ze mi sie chce ruchac obce baby, ze chodze z nimi do pubu itp. I jaki to ja zly I niedobry. Wkurzylem sie I powiedzialem, ok spakuj mi rzeczy w piatek przyjade wezme je I sie wynosze I ci daje miesiac na znalezienie sobie mieszkania. To juz jest chaja, ze powie wszystko wszystkim jaki ja jestem, ze ona nie pojdzie, bo kobiety z dzieckiemsie nie wyrzuca I ona mnie zalatwi, ze nawet moi przyjaciele sie ode mnie odwroca.... to jest juz nie do wytrzymania ((( Nigdy jej I nikogo nie zdradzilem. Jakbym chcial z kims pojsc do lozka za jej plecami nie zrobilbym tego w poblizu przyjaciol tylko po kryjomu, ale coz... jestem ch... jestem zly niedobry, a ona nieszczesliwa, biedna, bo czego to ona dla mnie nie robi....
  6. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    dziękuję wszystkim za wsparcie... bo bardziej bałem się jechania po mojej osobie, że chcę zostawić kobietę... niestety w obecnych czasach kobiety często bronią kobiety, cokolwiek by facet nie zrobił dobrego... tylko obawiam się właśnie,że się nie zgodzi i specjalnie będzie jątrzyć, żeby mi uprzykrzyć życie... czy to się da prawnie w ogóle załątwić, żeby np. dała mi spokój w życiu, wśród znajomych itp.? Chcę ułożyć sobie życie na nowo, z kimś, kto mnie szanuje itp., a nie żyć w taki sposób z kimś, do kogo nic nie dociera, a gdy coś narobi, to wychodzi, że to moja wina i wszyscy wokół o tym wiedzą.
  7. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    nie uznałem. Owszem przywiązałem się do niego, bo dziecko jest naprawdę super... ale cóż... być z nią tylko dla niego? a samemu się męczyć?
  8. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    wiesz, przyznaję sam, boję się to zrobić, tylko wiem, że ona mi i tak nie da spokoju. Przy byle durnej kłótni, pół świata wiedziało, co się działo i wychodziło, że tylko ja jestem zły. Domyślam się, co się stanie, jeśli powiem, że ma się wynosić, bo tak.... Niestety wie, gdzie mieszkam zagranicą, gdzie pracuję i jestem na 100000 procent pewien, że zaraz się tu zjawi i będzie coś niszczyć '' Wyslij ją do jej rodzinki-ale pewnie oni takze nie chcą mieć z nia nic wspólnego-ona cię zagnębi będzie zyła na twój koszt cały czas...i tylko cię dołować heh.... jej ojciec przez dwa lata przed śmiercią się do niej nie odzywał i do nas nie przychodził, a na ulicy ze mną normalnie rozmawiał, bo wiedział co się dzieje... I ostrzegał, żebym uważał... A jej matka ma to generalnie gdzieś... częściej w jej obronie staje... Jest to ciężkie do zrobienia, gdyż kiedyś chociaż miała respekt przed moimi rodzicami i się ich bała. W momencie jak wyjechałem, jedzie z nimi jak z gównem...
  9. wrc116

    Problemy z kobietą, depresja

    wiesz, przyznaję sam, boję się to zrobić, tylko wiem, że ona mi i tak nie da spokoju. Przy byle durnej kłótni, pół świata wiedziało, co się działo i wychodziło, że tylko ja jestem zły. Domyślam się, co się stanie, jeśli powiem, że ma się wynosić, bo tak.... Niestety wie, gdzie mieszkam zagranicą, gdzie pracuję i jestem na 100000 procent pewien, że zaraz się tu zjawi i będzie coś niszczyć
  10. Witam, Chciałbym opisać swój problem z kimś, z kim nadal jestem, ale jest mi coraz trudniej, a męczę się z tym od kilku lat. Mianowicie jesteśmy ze sobą 8 lat (nie jesteśmy małżeństwem), z przerwami. Jednak pierwszy problem natrafił się 6 lat temu, gdy moja kobieta wyjechała do pracy zagranicę. Tam też poznała kogoś i mnie rzuciła jednocześnie zachodząc w ciążę. Po paru miesiącach tuż przed rozwiązaniem wróciła do Polski i nie była już wówczas z tym osobnikiem. Niestety moja naiwna osoba, która nie potrafiła sobie międzyczasie nikogo znaleźć, wybaczyła i wróciliśmy do siebie. Przez ten okres aż do teraźniejszości wychowywałem dziecko, przywiązałem się do niego itp. Od kilku lat (około 2) przeżywam ciągłe problemy z panią... Nie bierze pod uwagę moich uwag, mojego zdania do siebie... Dwukrotnie miała problemy z policją z powodu posługiwania się lewymi dokumentami i próbami wyłudzania pieniędzy od kogoś... nie wiem jak się sprawa skończyła - nie poszła siedzieć, ale też nigdy nie pokazała żadnego papieru na to. A ja jeszcze musiałem być wzywany jako świadek o niczym nie wiedząc.... Bo niestety kłamstw jest w jej życiu bardzo dużo, o każdą pierdołę, o zapłatę rachunków (ja spłacam kredyt, ona rachunki bieżące), że niby zapłacone, a potem wchodzi mi komornik na konto. O nie spłacony leasing za jej samochód, po czym leasingodawca zabrał samochód, a ona powiedziała, że auto stoi zepsute na warsztacie... i tak w kółko - różne sprawy. Po milionach rozmów nie pomogło... Kolejny problem - nie zwraca uwagi na moje zdanie. Podczas kupna wózka dla dziecka - pojechała w czasie mojej pracy do sklepu i kupiła taki jaki chciała, bez konsultacji ze mną. Kilka wyjazdów wakacyjnych wybierała sama - ja dowiadywałem się po fakcie i tak wiele róznych rzeczy. Wogóle nie liczy się z moim zdaniem. Następnie pojawia się problem "łóżkowy". Dwa lata temu moja kobieta dbała o siebie, uprawiała sport, była fajną zadbaną osobą także bardzo pociągała mnie fizycznie. Następnie siadła na laurach, przybyło jej prawie 30 kilogramów. Mieliśmy rozmowy na ten temat, bo sama marudziła o tym, jednak gdy mówiłem, by zaczęła coś z tym robić, ciągle były gadki, że jej się nie chce, że ja się czepiam , że to nie moja sprawa... podczas gdy sam o siebie dbałem cały czas, by sprawić, by mnie chciała. Od tych dwóch lat było coraz trudniej w łóżku, pociąg seksualny spadł, kochaliśmy się rzadko. Od maja pracuję zagranicą - z powodu dość niskich zarobków, nie byłem w stanie odkładać pieniędzy i wyjechałem do pracy zagranicą. Jednak było to też spowodowane tym, że chciałem trochę psychicznie odpocząć, gdyż moja kobieta nie wierzy w moje problemy psychiczne, w moją bezsenność, twierdzi, że wszystko sobie imaginuję, a ja w końcu zacząłęm te wszystkie problemy dusić w sobie. Teraz przyjeżdżam raz na tydzień, raz na dwa tygodnie (na weekendy), to niezbyt zajmuje się mojąosobą. Wieczorami siedzi z telefonem w ręku, przegląda babskie fora, facebooka itp. Do tego między czasie na tyle skłóciła się z moimi rodzicami, że ja aż boję się z nimi widywać (nie rozmawiałem z nimi od dwóch miesięcy), bojąc się co mi znowu powiedzą i po prostu mając już dość słuchania na temat tego, co ona źle robi, gdyż pogrążam się w depresji jeszcze bardziej. Jest mi coraz gorzej. Mieszka w moim domu, który jest zapisany na mnie, ale ja przestałem już cokolwiek do niej czuć. Jednak wiem, że opuścić ją będzie bardzo ciężko. Jest osobą mściwą. I wiele razy przy kłótniach i problemach wylewałą je na publicznych forach szkalując mnie przed moimi znajomymi, przez co miałem różne głupie docinki w pracy. Także wiem, co by się teraz stało, gdybym nagle powiedział "pa". Najgorsze jest to, że poznałem tutaj pewną osobę, z którą się spotykam na niwie przyjacielskiej, jednak nie chcę się z nią wiązać, przynajmniej na razie. Gdyż jest to osoba niesamowicie wartościowa, pasująca do mnie pod każdym względem, a gdy mi nie wyjdzie rozstanie z obecną partnerką, zranię tamtą, a nie chciałbym tego robić, gdyż sobie na to nie zasługuje.... Po prostu potrzebuję odskoczni, spokoju wreszcie, bycia docenionym.... Calymi tygodniami prosiłem się o rozmowy na skype z nią, to wolała napisać parę smsów, czy na messengerze na facebooku, a ja nawet nie miałem do kogo się odezwać będąc zagranicą totalnie sam... Czy to wogóle jest do uratowania, czy i w jaki sposób albo podejść do obecnej partnerki i jak ją zmienić, gdyż próbówałem wszystkiego, ale ona jest jak ściana? A jeśli nie, to jak ją opuścić, żeby mi nie robiła problemów w życiu prywatnym? Ja już po prostu nie wytrzymuję psychicznie i boję się gorszych psychicznych konsekwencji z mojej strony. A ja bym po prostu w wieku 34 lat chciał mieć w końcu porządne życie rodzinne.... i mieć kogoś, na kim mogę polegać, kto mnie będzie kochać, a nie robić jak w powyższych sytuacjach i mieć w poważaniu moją osobę.
×