Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Niezadowolona23

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Dziewczyny! Wczoraj miałam przeblysk. Poczułam się jak Ja! Jakie to było cudowne... przyszło tak nagle. Nagle poczułam się dobrze. Głowa była "normalna" a nie taka ciężka jak przez cały czas ostatnio, myśli były spokojne i piękne, popatrzyłam na swojego faceta i pomyślałam: O Boże,jak ja go Kocham! Jaka jestem szczęśliwa że mam takie życie jakie mam! To bylo piękne... coś niesamowitego. Poczułam się jak kiedyś, zrozumiałam jak dużo tracę przez ta pieprzona nerwice... Ale to nie trwało zbyt długo.. ataku paniki nie mam co prawda, Ale już zaczynam czuć że znowu jest nie tak..
  2. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Pomagają Ci jakiekolwiek tabletki?
  3. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Jakoś właśnie nie podpasowala mi Pani psycholog... Ja mówiłam jej jedno, A ona zwalala wszystko na moja pracę i przemęczenie. Miałam wrażenie że tego się uczepila i nie chciała odpuścić... tabletki brałam Ale nie pomagają, chyba wybiorę się w pon do rodzinnego i poproszę o przepisanie nowych
  4. Niezadowolona23

    Derealizacja. Depersonalizacja.

    Witam Wszystkich ,jestem tu nowa :) I jestem kolejną osobą, która odczuwa depersonalizacje. Ciężko z tym żyć. Może ktoś ma jakieś nowe sposoby na walkę z tym cholerstwem?
  5. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Właśnie miałam atak paniki... jestem w pracy, akurat miałam chwilę wolnego więc sobie po prostu stałam. I nagle myśl w głowie. Przypomniałam sobie co mój facet robił w zeszła sobotę (tzn był u brata). I atak paniki. Że to się wydaje takie nierealne że on tam był. Że ja nawet dobrze tego nie pamiętam. Że on jest mój. Milion myśl i to samych negatywnych. Ścisk żołądka. Poszłam zaparzyć melise, ale wiem ze to wszystko jest nic nie warte... analizuje znowu każda sytuację która mnie dziś spotkała i wpadam w panikę jak nie jestem w stanie sobie czegoś przypomnieć :/
  6. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Mi nawet nie zdiagnozował nikt co mi jest... tylko przypuszczenia że to nerwica A ja już nie mam siły, z dnia na dzień coraz ciężej mi udawać że jest dobrze... k nikt mnie nie rozumie
  7. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Jaka nerwica dokładnie Cię dotknęła? Ja lubię pracowac, kiedyś co prawda sprawiało mi to większa przyjemnosc, Ale czekam aż wrócę do normalności... liczę na to że kiedyś będzie jak dawniej Zauważyłam, że u mnie poprawa humoru następuje wieczorem. Rano przez jakąś godzinę od przebudzenia jest Ok, później się zaczyna, I wieczór od nowa czuje się lepiej
  8. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    A co robić jak łapie mnie to w pracy? Próbuje zająć myśli czymś innym Ale to wszystko za chwilę wraca... dziękuję Ci że wgl się odezwałaś :* miałam jeszcze taki problem że w Internecie wyszukiwalam sobie chorób.. wpisywalam co czuje i później sobie wmawialam że choruje na to czy na tamto.. ale z tym juz walcze
  9. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Byłam ale nie czułam żeby to mi cokolwiek pomogło... żadne hydroxyzinum czy inne tabletki mi nie pomagają... i już nie mam się czego złapać, już nie wiem co robić żeby było lepiej..
  10. Niezadowolona23

    Nie mam już siły walczyć

    Cześć dziewczyny. Na forum jestem nowa. Jednak z tym co mi się dzieje borykam się już od jakiegoś czasu.. sama nie wiem kiedy się zaczęło. Jeszcze półtorej roku temu byłam szczęśliwa. Życie mnie cieszyło. Chciało mi się wszystko. Kilka miesięcy temu poczułam się źle, wylądowałem na pogotowiu z bardzo wysokim pulsem (miałam z tym problemy od lat). Lekarz z góry ocenił, że to nerwica. Kolejny lekarz zwalił wszystko na tarczyce. Ale wszystkie wyniki, wszystko jest ok. Więc również postawili diagnozę że to nerwica.. psycholog mówi że przemęczenie. Ale to nie jest normalne, żeby osoba w moim wieku, która nie ma ciężkiej pracy i raczej prowadzę spokojne życie była aż tak zmęczona... A ja od dawna nie cieszę się z niczego. Analizuje każda swoją myśl. W ciągu dnia robie coś, rozmawiam z kimś, a za chwilę zastanawiam się co mowilam, czy to było naprawdę... i wtedy wpadam w panikę. Bo czuje jakby to wszystko było takie nierealne.. mam zawroty głowy przy tym, ale co gorsza te natrętne myśli dotykają też mojego faceta, ciągle się zastanawiam czy napewno go Kocham, chociaż wiem że tak jest... Nie daje już rady. To ciągłe myślenie i zastanawianie się co robie mnie wykańcza... Nie pamiętam kiedy ostatni raz czułam się normalnie... nie daje już rady
×