Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

foka_bez_oka

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  1. Cześć, Nie było mnie tu dobrych kilka lat, niestety jakiś czas temu nasiliły mi się ataki lęku, wiążą się one z nagłymi skokami tętna (z 80 do 160-170 w ciągu minuty). Przez to dwukrotnie w ciągu ostatniego miesiąca kończyło się to wezwaniem pogotowia. Nie muszę mówić jakie to stresujące i niezręczne w okresie pandemii. Raz udało mi się dodzwonić na numer interwencji kryzysowej, bardzo mi to pomogło i udało mi się opanować atak, niestety nie zawsze takie rozwiązanie jest dostępne. Tak się składa, że mieszkam sama i raczej nie mam zaufanej osoby, do której mogłabym zadzwonić, pomyślałam, że może na forum taka pomoc już funkcjonuje (lub może znajdzie się ktoś, kto nie śpi po nocach, a doświadcza podobnych sytuacji). Serdeczne pozdrowienia
  2. To Twój pierwszy raz, jak zamierzasz rzucić palenie, czy któryś z kolei? Tak naprawdę to już od około 12 lat przeszkadzał mi fakt, że palę, do tej pory udawało mi się wytrzymać góra 3-5 dni. Tym razem czuję, że jest inaczej, po pierwsze mam komfortowe warunki (brak stresu w pracy i w domu), po drugie wydaje mi się, że to ostatni dzwonek, żeby coś zmienić w swoim życiu i odzyskać kontrolę. Na razie odstawiłam też alkohol i kawę, aby nie kusić losu. Nawet specjalnie nie ciągnie mnie do papierosów, ale nie jestem w stanie obiecać sobie, że już nigdy nie zapalę, a to podobno podstawa. Ja po prostu bardzo lubię te momenty, kiedy po cięzkim tygodniu pracy mogę się zrekaksować przy kilku piwach i papierosie.ju Dziś mija 8 dzień a ja fizycznie czuję się coraz lepiej do tego przez tydzień oszczędziłam już 120 zł, co daje 455 zł miesięcznie. Nieźle. pozdrawiam
  3. Nie ma przeciwskazań do stosowania Desmoxanu przy zażywaniu antydepresantów, ja sama biorę 20 mg paroksetyny. Ja nie palę już dokładnie tydzień czasu. Najbardziej podoba mi się to, że mam na tyle energii, żeby zająć się codziennymi sprawami tj. wymiana żarówek, zmywanie, czy opłacanie rachunków, które wcześniej w nieskończoność odkładałam. Dużym zaskoczeniem są też zadziwiająco gładkie zęby, ciągle sprawdzam językiem :) Fizycznie nie jest jest już ciężko, ale strasznie się boję, żę się złamię i cały tydzień oczyszczania pójdzie na marne.
  4. Hej, Jestem w trakcie pierwszej od lat poważnej próby rzucenia palenia i postanowiłam podzielić się z Wami dotychczasowymi wrażeniami, 1. Na początek moja historia - palę nałogowo już 20 lat, zaczęłam w wieku trzynastu. Przed kilka ostatnich lat zmagam się z zaburzeniami lękowymi, depresją i tężyczką - tak trafiłam na to forum. Przez wiele lat podejmowałąm próby rzucenia, zwykle udawało mi się przetrwać 2-3 dni, co skutkowało tym, że paliłam w kratkę - kilka dni z papierosem, kilka dni bez. Z biegiem czasu odczuwałam coraz więcej negatywnych skutków palenia, ale zawsze do tego wracałam, co w praktyce skończyło się tym, że moją rutyną stało się życie na co dzień z nieprzyjemnymi objawami odstawienia. W dniach kiedy paliłam wypalałam około paczki dziennie, przy czym ilość ta drastycznie rosła przy spożywaniu alkoholu. 2. Co najbardziej motywuje mnie do rzucenia? Przede wszystkim po tylu latach odczuwam poważne skutki zdrowotne, ciężko mi podbiec do autobusu, każdy wysiłek powoduje zadyszkę. Ciągle towarzyszą mi natrętne myśli, głównie o raku krtani, jednocześnie panicznie boję się iść do lekarza na specjalistyczne badania. Drugą rzeczą, która bardzo mi przeszkadza jest to, że palenie stało się ostatnimi czasu nieakceptowalne społecznie, oczywiście zawsze będzie ktoś, z kim można wyskoczyć na fajkę w czasie pracy, ale wiekszość z tych osób także chciałaby rzucić. Podczas wiekszośći wyjść towarzyskich sprawiam problem, ponieważ trzeba na mnie czekać, zmuszam ludzi do siedzenia na zewnątrz lub też wychodzę sama na balkon. Także już od dawna bardziej mnie to separuje od towarzystwa niż zbliża. 3. Czego próbowałam (opisuje tylko te w miarę skuteczne metody): - gumy z nikotyną - terapie preparatami z cytyzyną (tabex lub desmoxan) - fajnie niwelują objawy odstawienia - książka Allena Carra - pomaga zrozmieć nałóg - specjalistyczne fora i grupy wsparcia w internecie 4. Od marca odeszłam z pracy, głównie po to, żeby mieć trochę czasu na ogólnopojęte "zajęcie się sobą", staram się prowadzić zdrowszy, mniej stresujący tryb życia do czego zalicza się wysypianie się, aktywność fizyczna i ograniczenie używek czyli alkoholu, kawy i papierosów właśnie. Skutkiem tego większość dni w tym miesiącu było 'niepalących' przy czym nie palę już w ogóle od 5ciu dni. Bardzo pomaga mi aplikacja dla rzucających. Nazywa się Smoke Free, nie jestem pewna czy jest dostepna w jęcyku polskim, natomiast można użyć polskiej waluty to monitorowania oszczędności. Zresztą jestem pewna, że istnieje wiele innych tego typu aplikacji. 5. Co pomaga? - obserwowanie ile czasu minęło od ostatniej fajki - 'zbieranie' zaoszczędzonych pieniędzy - monitorowanie zmian w ciele i samopoczuciu - spisywanie codziennych obserwacji, chwili zwątpień i wyznaczanie małych celów oraz nagród - picie dużej ilości wody, zielonej herbaty z imbirem i cytryną, kontrolowane oddychanie, spacery - wspomagam się hydroksyzyną dla uspokojenia Wszystkim rzucającym życzę wytrwałości i siły, dajcie znać co Wam pomaga, co jest najgorsze. Będę informować o swoich postępach na bieżąco. powodzenia
×