Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Orzech brazylijski

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Psychiatra zaleciła mi zrobienie badań na bakterie bo to one mogą wywoływać lęki. Wyszło że mam aktywną jersiniozę i to może być przyczyna.. Psychiatra potwierdziła mi że ta bakteria może dać takie objawy..
  2. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    zapomniałam dziś na noc wziąć pregabaliny, dostałam takiego ataku strachu że obudziłam się zlana potem, z walącym sercem.. tracę nadzieję na to że kiedykolwiek z tego wyjdę
  3. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    do tego doszły mi jeszcze nudności, nie wiem czy to od nerwicy czy od leków..
  4. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Byłam teraz u swojej lekarki. Zwiększyła pregabalinę na 2x150 + pramolan na wypróbowanie. Mam przyjść za m-c.. Chyba zacznę biegać dodatkowo, może to coś pomoże... Rozmawiałam z mężem, ale od niego nie słyszę wsparcia, tylko słowa że 3 lata już to trwa a Ty masz nadal problemy.. To co robisz nie działa, daj sobie z tym spokój, itd.. Załamka..
  5. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Całe dnie odczuwam lęk, strasznie mi z tym ciężko.. kiedy to się wreszcie skończy???
  6. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Chciałabym mieć drugie dziecko, ale wiem że to nie możliwe przy moim stanie.. Czasami boję się że wyląduję w psychiatryku.. więc o drugim dziecku nawet nie mam co marzyć..
  7. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Być może.. każdy specjalista mówi co innego.. nie wiadomo czego się trzymać.. Na początku wszyscy mówili że SSRI mi na bank pomogą, a nic nie dały i się męczyłam długo.. Przytyłam dużo na Arketisie i tyle z efektów.. Teraz ta pregabalina dopiero coś dała, ale nie na 100% tylko w połowie..
  8. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Dlatego właśnie leczę boreliozę cały czas kroplami Joalis. Metoda ta polega na oczyszczaniu organizmu z borelii etapami. Kuracja może potrwać koło roku. Ja mam za sobą 6 mcy.. Te krople przepisuje mi taka babka z Warszawy do której ludzie przyjeżdżają z Anglii, Norwegii. Kobieta ma bardzo duże wzięcie.. Najgorzej jeśli okaże się, że to nie o to chodziło bo to jednak po prostu nerwica .. Wierzycie w terapie behawioralno poznawczą? Jestem już w tych terapiach ponad 2 lata a efektów brak.. Nie wiem czy to nie wyrzucanie kasy.. Nikt z moich znajomych czy rodziny nie wierzy..
  9. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    ok, zapytam psychiatry o benzo z długim czasem działania. Moja psychiatra też odradza mi Baclofen bo twierdzi, że silnie uzależnia.. Waldoxan mi proponowała i Esci, ale nie wiem czy w to wchodzić bo mam słabe doświadczenia z SSRI i boję się tego zjazdu na początku.. A czy sądzicie, że w ogóle można wyjść z lęku uogólnionego? Może powinnam to zaakceptować i zdać sobie sprawę, że tak już będzie zawsze i się przyzwyczaić.. Może to by było łatwiejsze.. Nie mam depresji, jak tylko znika ten lęk to od razu chce mi wszystko i jest fajnie.. tylko że on nie chce znikać i wyłazi cały czas.. 1000 razy pytałam się siebie czego się boję? Nigdy nie znalazłam odpowiedzi.. jest to po prostu uczucie strachu bez myśli która temu towarzyszy:(
  10. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Wiele osób wypowiada się pozytywnie o baclofenie - czemu świństwo? A co polecasz?
  11. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Psychoterapię zakończyłam po 1,5 roku bo nie było efektu i od razu płynnie przeszłam na behawioralno-poznawczą bo tak mi doradził psychiatra - że w moim przypadku tylko taka forma terapii się sprawdzi. Chodzę już rok i lęki mam nadal. Trwa to wszystko już długo i tracę nadzieję że z tego wyjdę.. Łapię takiego doła przez to.. nic mnie nie cieszy, to co kiedyś uwielbiałam teraz mnie nie interesuje.. Nie umiem się cieszyć, śmiać bo cały czas jakbym miała zadrę w sobie i to ściśnięte gardło z lęku..
  12. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Jeśli chodzi o wzrok to z bliska widzę gorzej. Pogorszenie słuchu jak u 80-latki a mam 36 lat.. Psycholog polecił mi lek od leczenia alkoholizmu który podobno super działa na lęki - Baklofen. Zastanawiam się nad nim.. Jeśli chodzi o benzo to podobno silnie uzależnia i stany lękowe mogą się wtedy nasilać.. A co sądzicie o Pregabalinie lub tym Baklofenie?
  13. Orzech brazylijski

    Borelioza czy nerwica lękowa - tracę nadzieję..

    Benzo uzależnia więc wolę się od tego trzymać z daleka.. Nie mam przeczulicy, ale dziwne trzaski w uszach i pogorszenie wzroku..
  14. Witam, w 2014 roku dowiedziałam się że, choruję na boreliozę (pozytywne wyniki z krwi). Przestraszyłam się choroby. Od pierwszych dni antybiotykoterapii zaczęłam odczuwać lęk uogólniony - nie związany z żadną konkretną myślą. Budziłam się zlana potem, roztrzęsiona z pobudzeniem jakbym wypiła kilka kaw na raz. Lekarze twierdzili że to tzw. herxy boreliozowe i trzeba to przetrwać.. Leczenie antybiotykami trwało 7 tygodni po czym lekarz uznał leczenie za zakończone. Objawy niestety cały czas się utrzymywały. Lekarz zlecił wszelkie możliwe badania, tarczycy, hormony, poziom minerałów, rezonans głowy.. Wszystko wyszło prawidłowo. Badanie w kierunku borelii negatywne. Skierowano mnie do psychiatry i na terapię. Dostałam na początek sertralinę- zero efektów, potem paroksetyna - dała efekty przeciwlękowe ale przytyłam bardzo od tego i miałam inne skutki uboczne, więc lekarz odstawił. Potem Mirtagen w połączeniu z sertraliną - jakiś efekt był przeciwlękowy ale tak na 20% może.. Potem Effectin - nie było efektu.. Obecnie bez SSRI tylko Pregabalina efekt przeciwlękowy na jakieś 50%.. Cały czas jestem w terapii najpierw psychodynamicznej, a teraz od roku poznawczo-behawioralnej. Do tego próbowałam różnych metod medycyny niekonwencjonalnej. Niestety cały czas lęk się utrzymuje. Jest to lęk całodzienny, wolnopłynący. Odbiera mi całą radość życia i chęć na cokolwiek.. Jestem załamana że tyle robię żeby wrócić do stanu przed leczeniem boreliozy a cały czas lęk jest- nic się nie zmienia.. Kilka m-cy temu poddałam się badaniu biorezonansem. W badaniu wyszło że mam rozsianą po całym ciele borelię.. Biorę krople Joalis na to które oczyszczają z tego świństwa. Nie wiem już co z tym robić dalej.. Mój lekarz proponuje spróbować Escitalopram.. Ja się zastanawiam bo początek leczenia SSRI jest zawsze fatalny-lęk się nasila, a efektów zazwyczaj brak.. Co myślicie?
×