Skocz do zawartości
Nerwica.com

Adrian87

Użytkownik
  • Postów

    12
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Adrian87

  1. Też tak obstawiam - no nic zrobię echo dla świętego spokoju a resztę będę próbował doprowadzić organizm do spokoju dziękuję za odpowiedź
  2. No i ja sie zastanawiam czy mi tego nie rozdygotalo zejscie z SSRI rok temu po swojemu ;/
  3. Dobrze to słyszeć. To spróbuj przeciez zawsze bedzie mozna wrocic jak sie okaze ze jednak sie przydaje
  4. Kofeina tak w coli ale już ograniczam, aspargin suplementuje od czwartku, w czwartek chyba będę miał holtera. Wyszło mi w EKG więcej tych uderzeń serca nadkomorowych niż normalnych. Powiedzial ze to raczej niegroźne ale będziemy badać
  5. U mnie wyszło na EKG te przeskoki dość mocno i ten propranolol tak średnio mi pomaga
  6. O ja wlasnie z kofeina tez jestem za pan brat, bo nie umiem odstawic coca coli:D a ile bierzesz? ja 4x10 dziennie.
  7. Hej, schodze z leków, od 15 lat cierpie na stany lękowe, od kilku tygodni bardzo męczą mnie dodatkowe skurcze serca, które wyszły również na EKG. Mam propranolol, aspargin, hydroksyznę, ale gdy tylko próbuję się zrelaksować w łóżku zaczyna się. Ktoś to miał, poradził sobie?
  8. Cześć, to już dwa i pół tygodnia odkąd biorę leki oraz ponad dwa i pół od ostatniego ataku paniki. Bywają dni lepsze psychicznie oraz gorsze(jak w normalnym umyśle). Jeśli chodzi o moją chorobę to wydaje mi się, że wróciłem do punktu wyjścia, tj mam straszny ucisk na żołądku, nie jestem głodny. Macie podobnie? Jak sobie z tym radzicie? są jakieś dobre sposoby na to?
  9. Hej caly czas mysle o swoim oddechu, o tym ze ja musze oddychac, a nie mozg, nie moge zajac niczym swoich mysli, macie jakies pomysly na to? Rady? wiem ze na dzialanie lekow jeszcze troche musze poczekac...
  10. Powiem Ci ze to swietny lek. Pierwsze dni nasialaja leki i naprawde nie wiem jak przez to przechodzimy to pieklo, ale dzis mija rowno tydzien od poczartku najgorszego ataku a do polowy dnia czulem sie jak za dawnych dobrych czasow, wiec leki powoli zaczynaja dzialac :) przemoz sie, daj sobie te 3 4 dni i dzwignij to!
  11. Siema wczoraj minal tydzien od zaczecia brania lekow, efevelon 37.5 (od wczoraj x2) oraz afobam dwa razy 0.5(na poczatkun 0.25 ale nie dalem rady). Pierwsze dni to byla tragedia, napady lekow bardzo silne, depresyjne mysli, natretne czarnowidztwo, wzialem zwolnienie, lezalem i nic mi sie nie chcialo. Od wczoraj jest troche lepiej jedyne co mi przeszkadza to to, ze ciagle mysle o oddechu(ze to ja musze oddychac a nie mozg). Efevelon pomogl mi 4 lata temu ale sam odstawilem. Macie jakies doswiadczenia, pomysly, mielisicie podobnie i udalo sie?
×