Skocz do zawartości
Nerwica.com

brakciem

Użytkownik
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia brakciem

  1. brakciem

    Ja nie ja.

    sailorka, czyli sądzisz, że każdy, kto przechodzi okres dojrzewania czasami bez opamiętania nawala głową w ścianę, drapie sie do krwi albo rwie włosy z głowy w dość chorym szale? Ciekawe. Bo osobiście nie znam kogoś, kto by taki okres dojrzewania przeszedł. Do tego przecież nie opisałem wszystkiego, co mnie martwi. Najpierw, gdy chodziłem do psychologa głównie skupialem się na tych atakach paniki. Później, po wizycie u psychiatry, rozwijalem temat zaburzeń odżywiania.
  2. brakciem

    Ja nie ja.

    Hej. Witajcie. Przeglądałem kilka powitalnych postów i zacząłem zastanawiać się, czy także chcę pisać tutaj tylko o tym, co mi dolega. Chyba niekoniecznie. Nie wiem. Nie mam pojęcia. Ostatnimi czasy bywało u mnie lepiej. Poza zaburzeniami odżywiania. I problemami z tożsamością płciową. Albo jej brakiem. Mam przecież wiele. Tak sądzę. I pomimo tego wiele zawsze jest coś. Kiedyś było. Prawdopodobnie dlatego, że było mniej. Mniej niż wiele. Zawsze było mi brak miłości, więc zawsze był ktoś. Jak nie było. Było mniej niż wiele. Dlatego byłem co najmniej nieszczęśliwy. Czasami nawet jak byli ludzie, był ktoś, to było to poczucie dziwne. Chore jakieś. Co wszystko psuło. Niekiedy się poprawiało. Widzę jednak, choć wiedziałem wcześniej, że się kręcę. Wokoło. W kółko. W kole mniejszym lub większym. Ale mimo to zawsze wracam do stanu gorszego i lepszego. Czuję się za dziwacznie na to wszystko. Aż by się chciało odlecieć gdzieś. Najbliżej na księżyc jakiś. Może Saturna jeden. Ładny. A to chyba głównie przez coś, co można nazwać jakąś nerwicą. Sam nie wiem. Miewam ataki paniki. Albo nie paniki, bardziej agresji. Autoagresji. Bo tylko tak mogę to wyrzucić ze środka. Inny rodzaj agresji nie pomaga. Nie lubię o tym mówić. A jeszcze bardziej o innych stresujących rzeczach. Bo samo o nich myślenie mnie stresuje. Ostatnio jeszcze doszły problemy ze snem. Jednak wystarczy. Na dzisiaj. To tyle. Z tego tematu. Bo w sumie dodam jeszcze może. Lubię fizykę i astronomię, piszę wiersze, piosenki na potrzeby mojego zespołu. Chociaż gram tam na basie. Nie uznaję dobra i zła, dwóch płci ani nie rozumiem dwóch orientacji seksualnych. Nie wiem do końca, czy poznałem uczucie nienawiści, lubię robić kolaże. Takie z gazet wycinki przyklejać na kartki. Kiedyś malowałem i rysowałem. Uwielbiam piec i słuchać muzyki. Chodzić na łąki. Czasem patrzę sobie na trawę i myślę, że może być w rzeczywistości różowa.
  3. Jesteś roślinką plującą jadem. Fajnie.
×