Ja jem escitaloram actavis i jest spoko ale żadnych innych nie próbowałem. Jadłem ten lek 6 lat. Z czego 3 na 15 mg i kolejne 3 z kawałkiem 20 mg. Później prawie rok przerwy i gdyby nie dużo stresu to pewnie nie potrzebowałbym ponownie wchodzić ale cóż... trochę nerwów i zaburzenia lękowe powróciły.
Na samym początku 5 mg i tylko zwiększony poziom lęku wcześniej jak i teraz. Po tygodniu 10 mg i też zwiększony poziom lęku ale po tygodniu zaczęło przechodzić. Po 2 tygodniach lęk ustępuje. Jeszcze oprócz tego mam wyraziste sny i nic więcej (mam pisk w leeym uchu ale nie wiem czy to od tego). Efekty zacząłem widzieć po 3 dniach bycia na 10 mg tzn lepszy nastrój, powolne puszczanie napięcia psychicznego i mięśniowego przez co dłużej śpię teraz xD. Jeszcze musi zredukować sporo lęku i pozostałe somatyzacje, czyli spore napięcie mięśniowe i uczucie tepego rozpierania w głowie (może to napięcie mięśniowe glowy).