Skocz do zawartości
Nerwica.com

paulina1251

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez paulina1251

  1. Witam wszystkich, Postanowiłam zalogować się na tym portalu gdyż może tutaj ktoś będzie w stanie mi pomóc. Napiszę kilka słów o sobie abyście mogli zrozumieć mój problem. Jestem ładną inteligentną dziewczyną, od zawsze w szkole miałam bardzo dobre wyniki w nauce natomiast zaczęło się to psuć na studiach...po pprostu przestało mi się chcieć. Jestem także bardzo wrażliwa i szybko można mnie zranić. Zawsze gdy tylko mogę pomagam każdemu kto tego potrzebuje, nie jestem wulgarna ani niesympatyczna. Wydaje mi się, że ludzie cenią mnie za to kim jestem i jaka jestem tylko nie moja mama. Ona ciągle próbuje kierować moim życiem, na każdym kroku udowadnia mi że się do niczego nie nadaję, że nic nie potrafię i że nie poradzę sobie w życiu. Ja wiem, że tak nie jest ale coraz częściej wszystkiego mi się odechciewa, płaczę ,lęże bez celu i nic nie robię. Mam 27 lat i wydaje mi się ,że jestem dość zaradną osobą od 7 lat sama potrafię zarobić na swoje potrzeby. Udzielam się społecznie , mam wiele pomysłów, które chciałabym zrealizować. Wiem, że podobam się mężczyzną natomiast moja mama na każdym kroku podkreśla mi , żę jestem gruba ( noszę rozmiar 38) , że źle stoję, że źle chodzę, że mam brzydkie włosy, że nie dbam o siebie, każdego dnia gdy tylko wraca z pracy słyszę ( ale się odpierdoliłaś, jak ty wyglądasz, dlaczego założyłaś spódniczkę i odkrywasz te grube nogi, załóż spodnie bo nie dobrze ci w sukienkach, ,że nie masz gustu, że co ja znowu kupiłam za ubranie jak zwykle bez gustu itp. Udzielam prywatnie korpetycji i za każdym razem jak gdzieś pojadę każdy podziwia mój styl moje stroje, ubieram się na ogół elegancko i ubrania które kupuje są rzeczami oryginalnymi. Po za tym gdy moja mama gdzieś wychodzi wszystko pożycza ode mnie ...buty torebki ubrania , sama nie przywiązuje uwagi do wyglądu. Bardzo często robi mi uwagi do moich włosów a są one długie i gęste i naprawde wiele ludzi zaczepia mnie na ulicy i podziwia moje włosy. Było tak od zawsze i jest do tej pory. Każdy mój chłopak jej nie odpowiadał, jesli był nie taki jak sobie wymarzyła. Jak spotykałam się z prostym mechanikiem ( ale bardzo dobrym człowiekiem , zaradnym , pracowitym , który miał cudowne podejscie do mnie ) to miałam pzez rok czasu takie awantury w domu , że przed każdym wyjściem płakałam, a czasem i wracałam z płaczem bo potrafiła zadzwonić i wyzwać mnie od najgorszych. Nigdy nie wolno było mi jechać do tego chłopaka , jak mnie zapraaszał na kawę czy też w niedziele chciał mnie zabrac do siebie musielismy robic to po kryjomu. A jak poznałam innego chlopaka ( policjant , samochwała, bogaty, jedynak ) to mało co a nie weszła by mu w tyłek. I sama kazała mi jeżdzić do niego a nawet nocować.Ja oczywiscie tego nie robiłam ale byłam zszokowana jej podejsciem. A ten człowiek był zadufany w sobie mówił tylko o sobie i o swojej pracy , mnie na kazdym kroku podkreslał , że moje wykształcenie inteligencja, kultura osobista jest niczym. Czułam sie jak nikt ale moja mama miała wizje, bo on był bogaty , jedynka i wszystko byloby nasze, a kiedy przyjechał na świąteczny obiad to nie stać go było nawet na kwiaty. Od tamtej pory nie mogę się z nikim zwiazac ciagle mam jakieś obawy, strach...nie umiem tego wytłumaczyc. Ona potrafi wrócić z pracy i zrobić awanturę o byle co przy czym wykrzyczeć mi, że będę nikim ,że osiągnę dno, że do niczego się nie nadaje. A ja naprawdę ni daję do tego powodów, zawsze byłam dziewczną z zasadmi , szanowałam siebie , wszystko mnie interesowało, zaczełam udzielac sie społecznie z rewelacyjnym rezulatem. jestem osobą rozpoznawana i uważaną przez innych a mimo to nie cieszy mnie moje życie. bardzo często płacze przez moja mame, która dołuje mnie za każym razem kiedy ma tylko ochotę . A potem przeprasza i tłumaczy ze to z matczynej miłosci, ja jej wybaczam staram się układać nasze relacje a potem znowu płaczę , czasem wychodzę z domu, idę do mojego psa siedzę i płaczę, To jest straszne , i ja wiem , że jak się z tym nie uporam to moje zycie nie bedzie miec sensu . Wszystkiego sie boje przez nią bo nie wiem czy to sprosta jej oczekiwaniom.Proszę pomóżcie. Co powinnam zrobić Przepraszam za błędy, pisałam bardzo szybko ale sądzę, że ogólny sens jest dość zrozumiały. pozdrawiam
×