Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bladaja6

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Ciekawe ale z tego co wiem świadomość nie ma odpornosci tylko ego i ciało może się rozpaść a świadomość to juz inna sprawa. Do lekarzy żadnych nie IDE.. Leki które mi dali zniszczyły mi psychike jeszcze bardziej kolejny miesiąc leże i nawet nie kwicze
  2. Juz się nie mecze bo coraz gorzej po lekach miałam takie doły ze nie mylam się i z lozka nie wychodzilam o jedzeniu nie wspominając Nie pisze ze chce się zabić bo to nie ma sensu a co jalk znów się odrodze albo cos gorszego.. Jak bym miała 100% ze znikne to dawno bym juz to zrobila lony jakie testy na człowieczeństwo, ze co???? Nieboszczyk no o to mi chodzi poczekam sobie może umrę wreszcie a 16 lat nie robilam badan krwi itd
  3. To dlaczego przynosi mi to taka ulgę, nic nie pomaga -- 09 gru 2014, 18:02 -- To dlaczego przynosi mi to taka ulgę, nic nie pomaga
  4. Hejka.. Czuje się jak śmieć - gorzej, jak ktoś kogo nie ma. Rozpada się jak trup, cala twarz mam podrapana , nie mogę spać , nie mogę żyć ani jedno ani drugiej nie widzę sensu życia gorąco i niedobrze mi okres wrócił bo zasczelam się odzywiac " normalnie" czego żałuje. Zaraz IDE i się potne bo niewytrzymam ( ludzie po co to życie czy nie moglam poprostu nie urodzić sie nigdy??? Wszystkim było by lżej nikt by nie cierpiał przezemnie jeśli kiedykolwiek tak było. Widzę, ze wszyscy cierpią a ukrywają to za glupim uśmiechem. Nic mi się nie chce znów się całymi dniami i musialam się ZMUSDIC ZEBY WYPIC KAWE i jakoś przesiedziecw pokoju cały dzień a jutro do lekarza Dobra IDE się pociac bo niewytrzymam takie to żałosne ze aż smieszne
  5. bladaja6

    Depresja objawy

    Jak się budze nie mogę zejść z lozka przez 2 h co najmniej, no chyba ze gdzieś jest przymus się wybrać. Najgorsze bo odrazu widzę hooyowo cały dzień, chce żeby się juz skończył i spać znow. Jak juz wstanie to jem cos szybko potem pije ide leżeć i znów przysypiam, potem wstane może placze , później na necie siedze az nie dobrze mi juz od tego internetu, bzdur, czytam jakieś pierdole na pudełku czego sama nie rozumiem dlaczego to robię skoro mnie to nie interesuje. Później jem spis jem spis. Potrafię się nie myć tydzien nie myć Włosów, jedzenie na szybko i cały czas w lozku. Jak wstane to tylko myślę co zrobić żeby wszystko zlecialo , bo i tak się może nie dlugo skonczy może ktoś mnie zabije albo cos. A i tak umrę ,kiedyś, wreszcie. Ostatnio przegilam nafaszerowalam się tabletkami a później jak zeszło było jeszcze gorzej ale nie siegnelam po nie drugi raz.. Wtedy to jiuz by było na Maxa 3 dzień i rzucić to nie było by szans. Pytanie co dziś robić znów ten syf prze leżeć i bladzic myślami kiedy koniec...boże co za syf
  6. bladaja6

    powrót..mam dosc

    W tym wlasnie problem ze boje sie lekow znajomy bral I widze co sie z nim stalo...wgl wszystko mu jedno, a mam znajomego psychiatre I powiedzialam ze mam ten sam przypadek kiedys
  7. bladaja6

    powrót..mam dosc

    Tez to samo z praca mam :\ Akurat sport to jedyne co mi zostalo a choral bylam 2tyg to sie dobilam bo nic nie moglam robic.
  8. bladaja6

    powrót..mam dosc

    Witaj Nie,nigdy nie leczylam bo to ustepilo. A jak mialam miec wizyte o napady obzarstwa to odwolalam, bo udało mi się z tego częściowo wyjsc- to znaczy ze juz nie wywołuje wymiotów a kiedyś tak właśnie robilam
  9. Witam nie wiem jaki ma sens moje pisanie,moze chociaz tyle ze mi ulzy bo nikomu o tym nie mowie..albo by sie smiali albo udawali ze nie slysza.męczyłam się długo z depresja, miałam swoje dobre lata bez niej, ale ona znów powróciła a być może była wtedy po prostu stłumiona bo pracowalam, ze nie miałam czasu dla siebie a smutek rekompensowalam sobie obzarstwem, a ona jest dalej, depresja. Teraz nic nie robię jestem zdolowana, na nic nie mam ochoty to co kiedyś dawało mi radość jest teraz kompletnie bez znaczenia. Nie bawią mnie wypady ze znajomymi, imprezy przestalam i unikam ich bo wiem ze to nic nie daje, niedawno nawet wybieglam z baru rzuciła m piwem i plakalam w krzakach jakiś policjant mnie zauwazyl zaczal sprawdzać i przegonił,porażka Haha. Dzisiaj cały dzień lezalam, nic nie robilam kompletnie myslalam ze się przekrece, co chwilę czytalam jakieś brednie na internecie patrzę tylko która godzina żeby kolejny dzień zlecial, bo nie chce żyć, a czas na szczęście leci mi bardzo szybko i mam nadzieje ze umrę kiedyś wreszcie a samobójcze myśli a raczej powiedziała bym fantazje nie dają mi spokoju, np potrafię wyobrażać sobie pol dnia ja bym to zrobiła albo co bym wzięła , ale raczej nic z tego nie będzie bo gdybym byla pewna ze po śmierci nie poniose za to konsekwencji dawno juz bym się zabiła, w dupie bym miała cala rodzinę i znajomych przyjaciół a tak to mi zostało egzystować w tym syfie[co[/color] do końca i chyba juz się z tym poogodzilam każdy dzień to męka nieznosny bol sama nie wiem co z sobą robić nie widzę w niczym sensu kiedyś malowalam spiewalam teraz to nawet mnie nie bawi bo po co? Nic mi z tego nie wyszło, do tego miałam przez cały rok ciągle napady obzarstwa, udało mi się wagę mimo wszystko szczupła utrzymać ale albo się glodzilam potem obzeralam i pełno wyrzutów sumienia. Nie chce juz mieć przyjaciół, tym bardziej facetów każdy chciał tylko jednego, wszystko kończy się źle, tylko co mi zostało przemeczyc to życie może umrę w końcu. Dzięki za czytanie tych bredni
×