Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

nerwica&depresja

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. 3 lata temu trafiłem do ośrodka odwykowego gdzie lekarz stwierdził że jeszcze nie jestem alkoholikiem ale mam silne skłonności do depresji a alkohol jest moim lekiem na życie. Nerwica zaczęła wychodzić ostatnio jak miałem problemy z mieszkaniem, Dużo stresu, hiperwentylacja i bóle nerwicowe imitujące zawał. Wiele wiele więcej
  2. Dzisiaj już jest ok, powiedzmy że wróciłem do "normalności". Tylko na jak długo tym razem??? na tak długo aż znów nie zrobię jakiejś głupoty. Też myślałem o psychiatrze ale boję się leków. Nigdy nie brałem poza jakimiś przeciwlekowymi na deliry jak jeszcze bawiłem się w alkoholika
  3. Dało by radę ale musielibyśmy to obgadac
  4. Chcesz to przyjedź do mnie, tu jest dużo pracy, jak znasz język to szybko coś znajdziesz
  5. Pewne A1 z elementami A2. I tak sobie żyję ze znajomością na tym poziomie od ponad roku. Powiem Ci że znajomość na tym poziomie wystarczy do funkcjonowania oczywiście, bo o normalnej komunikacji nie ma mowy. Pewnie gdybym nie był taki aspoleczny i zamknięty w sobie, bardziej rozmowny nauczulbym się szybciej. Za dwa tygodnie zaczynam kurs od A2 więc może coś się ruszy
  6. Ja w całym moim dwudziestoparoletnim życiu byłem tylko kilka razy szczęśliwy, tak naprawdę że czułem to dziwne uczucie w środku. W kilkuletnich odstępach czasu. A tak normalnie dla mnie każdy dzień to morgęda, o ile nie robię głupot jak ostatnio to jakoś ciągnę z dnia na dzień. Najgorsze jak popełnię błąd to morduję się tygodniami. Ponad rok temu miałem epizod, że przez dwa miesiące praktycznie z łóżka nie wychodziłem. Nie wiem czy to normalne...
  7. Monachium. Dziś już lepiej, zdecydowanie. Mam siłę, żeby iść do pracy normalnie, choć wiadomo, nie chce mi się. Hmm tak się zastanawiam, czy gdy normalny człowiek popełni błąd to wyciągnie szybką analizę i odstawia temat czy też jak ja popada w depresję i nie może się pozbierać?? A o fakcie, że jestem skazany na samotność wiem od dawna i nic tego nie zmieni więc po co robię z tego wielkie halo...? A Ty dokąd się wybierasz meg?
  8. Dzisiaj już trochę lepiej, mieszkam w Niemczech. Nafaszerowałem się olbrzymią ilością kawy dla pobudzenia. Czekam na weekend. Muszę przeanalizować na spokojnie moje ostatnie decyzje... I stracone pieniądze :/
  9. Fatalnie... leżę w łóżku pod kołdrą z laptopem na kolanach. Mój żołądek woła o jedzenie. Ale ja nie umię wstać i sobie zrobić. Umiem tylko tu pisać. A jeszcze do pracy muszę iść. Tyle czynności jeszcze do momentu wyjścia... Czuję samotność... Sam w mieszkaniu... I taka codzienna monotonia. Próbowałem już na wszystkie sposoby. Oddam swoje serce kobiecie, która mnie pokocha!!! Gdzie Cię szukać...
  10. Hej, miałem tam gdzieś przelotnie zdiagnozowane skłonności do depresji 3 lata temu, jestem DDA, a moje najnowsze odkrycie to nerwica. Chcę poznać kogoś, kto chciałby ze mną pogadać, bo już kurwa nie mogę wszystkiego w sobie dłużej dusić, mój ciało już fiksuje z przeładowania stresem.
×