Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Paulina992

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Paulina992

    ot

    Fakt, bez sensu. Wywal jak możesz.
  2. Paulina992

    ot

    Szrama - jak mogę skontaktować sę z adminem/administratorem. Poszukam jeszcze ale na pierwszy rzut oka nie widzę . To tylko moje ułomne zdanie ale niestety (nie zawsze!) BMW zmienia człowieka znam wiele takich przypadków ale nie wgłębiam się by nikogo nie urazić, bo znam jeden jedyny, którego auto którym jezdzi nie zmieniło wcale. Jednak w miejscowsci mojej byłej miłości BMW jest wyznacznikiem charakteru. Sam tak twierdził i cały czas to powtarzał. Wcześniej liczyłam od bardziej zwykłych osób na odpowiedź co są mniej tolerancyjni co do robienia tego co się lubuje jednak teraz to już dla mnie niewazne - jestem sobą i się do niczego nie zmuszam i jest mi z tym naprawdę dobrze. Przerazające jest to że byłam w stanie z nim życ do końca zycia, mimo, że czułam się samotna i niezrozumiana w tym związku a całe dobro jakie posiadam było odbierane jako zło, które musze zmienić, bo zyje w swoim dobrym swiecie - tak twierdził. A swiat jest zły a ja nie umiem tego akceptować. Jest zły owszem - ale przeciez po co myslec o tym całym źle o melinach gwałach szarpaninach czy tez wojnach sprzed iluś dziesiątek lat - gdy to MNIE nie dotyczy. Ale widocznie on jest negatywną postacią nastawioną do zycia bojowo a ja chcę być szcześliwa po prostu. Są faceci co bardziej poztywnie widzą swiat. Znów to napisze - tj obecny mąż mojej przyjciółki. Dzięki niemu wierzę w miłość meżczyzn do kobiet. Uważam, że więcej dziewczyn jest porządnych niż nieporządnych, jednak nie jest to analogiczne w przypadku mezczyzn (zależy od znajomości - ja staram się przebywać wśród dziewczyn, które są porzadne i choć chciałby być niegrzeczne nie zrobią tego bo wiedzą, że pewnych granic się nie przekracza by facet miał do Ciebie szacunek) - mozna się denerowwać ale wszystkie te przypadki mają racje. Seks ok, mizianko ok. Ale wszytsko co jest poza standardem - jest normalne jednak trzeba się liczyć z tym, że tak naprawdę filmy gościu zacyzna mieć w głowie i z grzecznego chłopca stać się moze maniakiem seksualnym - żadna z moich blizszych kolezanek by nie chciała takiego faceta wbrew pozorom. Lepszy taki co powie: kochanie upieczmy placek niż zrob mi dobrze bo mam ochotę. Są na bank osoby, które wolą na odwrót, ale żona oczekuje szacunku od męża. I takie jest moje głupie podejscie, które widze wiele osób też ma podobne. Mimo to wmawiałam sobie, że muszę bo go stracę, że każdy facet chce i musi dostać, bo takich bajek mi najwkrecał ten Pan. Ah tam, było minęlo - poczuję się teraz rok młodsza ;- ) bardzo proszę o wskazówkę co do usunięcia tematu - też będę szukać jeszcze.
  3. Paulina992

    ot

    PYTANIE: BY WYRZUCIC TO Z PAMIĘCI CZY MOGĘ USUNĄĆ CAŁY TEMAT KTÓRY ZAŁOZYŁAM? Wydaje mi się że nie, ale jakby tak dało się bardzo proszę o wskazówki. Dzięki za odpowiedz - już sie pozbierałam - czuję się laską teraz którą chciał mieć jako krolika doświadczalnego - gdy już by mnie miał by mnie zostawił - a udawał cały czas kogoś innego tylko po to by się ze mna kochać fizycznie. Gość okazał się niedojrzałym dzieckiem do kwadratu. Udało wymazać mi się spedzony rok razem z pamięci - dzięki jego poniewieraniom słownym a raczej pisemnym. Bo nawet nie miał jaj by mi to powiedziec w oczy tlyko widząc mnie skamlał i plakał, a pisał do mnie tylko po to by po mnie jechac doszukując się kazdego błedziku jaki inni mogliby uznac za zalete wrecz ale mneijsza - a ja glupia czytałam z łzami w oczach - odpisująć po chwili udając że mnie bawi to lub że mam to gdzieś, z kilka dni w sumie pisał przez ten miesiąc - raz tylko był miły raz jeden jedyny - podziekowałam mu że przeprowadził miła konwersację - myslalam że zmądrzał i normlanie mozna bedzie z nim w skzole w pazdzierniku pogadac a jednka.. zachował się jak taki kolega z gimnazjum co zawsze mi blyszczyk podkradał i się nim malował i dubał w nosie:D. Ale ostatnia rozmowa - skresiła go na tyle, że nawet o nim nie myslę, nie snię, nie tesknie - zachował się jak dziekco coś w stylu wyskakiwał: "hahaha ja już nie chce z toba być! hahahaha" :) podczas normlanej rozmowy.. Mój Boże jak koles trafi na inną to tak go przyszlifuje równo, że bedzie wtedy płakał za taka "za dobra dziewczyna jak na dzisiejsze czasy" a przy okazji jak kiedys przeczyta co do mnie pisał złapie się za głowe i powie: jak mogłem kobiecie takie rzeczy pisać-zachowałem się jak smieć.. ale to za pare lat zapewne dopieor, jak już przeleci kilka dziewczyn i zrozumie co w zyciu jest najwazniejsze. Że miał wszystko. Pieniadze samochod prace szkołe i zakochana dziewczyne chcącą zrobic dla niego prawie wszytsko, ktora w zyciu by go nie zdradziła. Podsumowując - ten chłopiec chce być jeszcze sam i się bawić i przeleciec kilka lasek tak jak to robią faceci z BMW z jego miejscowosci, a jak już hajtać się to z taką co wpadnie ;-) bo tak to sluby w jego rejonie nie są modne z miłosci brak słów. Ciesze się z całego serca... że już z nim nie jestem.. tymi kilkoma chamskimi dziecinnymi rozmowami kompletnie bez jaj kolesia przygasił to co się tliło to co trzymało przy nim mnei na tyle, że mimo jego wad kochałam go tak mocno, że ich nie widziałam - zbyt mocno. Ważne, jedyne z czego jestem dumna, że mu niee dopiekłam na koneic tylko potulnym barankiem byłam i oczywiscie to, że mu się niee oddałam. Najlepsza zagadka jest dla bystrych dziewczyn - gdy dalas się nabrać na jego kłamstwa - to czy on kłamał cały czas udajać kogos innego czy naprawdę się zmienił a po jakimś czasie wrócił stary Damian po prostu? Jak zobaczyć że facet udaje kogoś innego.. Chyba po prostu szukać meżczyzn co mieli juz z 1 zwiazek za sobą i w razie czego już wiedzą na czym rzecz polega i wiedzą że bądź co bądź ale facet kobietę ma szanować i o nią dbać.. To normlane w małżeństwach z miłości. Wiem, że istnieją jeszcze tacy faceci - moja przyjaciółka wyszła za takiego chłopaka własnie.. naprawde idealny kandydat na męża. I z całego serca cieszę się że do tego ślubu doszło. Bo najgorsze to wybrać niegrzecznego chlopaka od tego porzadnego pracowitego ponad swe siły i choc przystojnego..
  4. Paulina992

    ot

    Łapa - nie wiem cóż by miał na celu pisać nagle tyle słów - gdy prosiłam o wyjasnienia - podczas gdy czeka nas 1.5 roku + praca inż więc pewnie z 2 lata na uczelni piatek+sob +ndz co tydzień w tej samej grupie ćwiczeniowej nawet... czy naprawdę chciał bym Go znienawidziła? Wierze, że Twoj przypadek był inny i Ona mogła zrobić to dla Twojego dobra. Bo łatwiej kogos - a moze inaczej szybciej o! - sobie wybić z głowy. Więc na pewno cierpiałeś.. i bardzo Ci wpsołczuje. Bo zraniony facet też ma ciezko - bo to facet zabiega o wzgledy kobiety wybranej - więc ciezko moze do tej pory sie przełamać.. Candy14 - oczywiście nie tylko z tego powodu. Krotko mówiąc miałam Go za mega porzadnego faceta, dobrego z wizją na przyszłość, dziś dopiero przjerzałam Jego posty sprzed kilku lat na facebooku... To typowy cwaniak był i tylko przy mnie był taki kochany i dobry ... to jak mnie potraktował, zerwał przez telefon, i gdy prosiłam o wyjasnienia na które zasluguje, wkurzył sie niemilosiernie i napisał wszystkie moje poglady, ktore zawsze podzielał - napisał wszytsko na odwort. Nie chce przynudzać ale przytoczę: nidgy nie powiedział że jestem głupia, zawsze mówił, jaka jestem madra i wiekszosc facetów na roku pobiłabym bystrością. A co przeczytałam? Że jestem głupia taka że mu rece opadają. Że jak Go o coś prosze by zorbił (oczywiscie np nie pił piwa - bo pil codziennie od miesiaca - lub też kupil buty bo już tata mi zworcił uwage, że mam o niego zadbać i wziąć na zakupy to za przeproszeniem szlag Go trafiał i teraz się dowiedziałam ż epo tego typu "klotniach" (czyli mowiłam Mu po imieniu lub "kotek" gdy się z nim klocilam) MNIE NIENAWIDZIŁ. Nagle On nie lubi chodizć do kościoła - a na poczatku zwiazku mowił że miał okres że chodził czasami codziennie do kościoła.. A ja chciałam tylko raz w tygodniu - co stwierdził, że Jemu się nie chce. Nagle On powiedział, że chce ruchać dziewczynę przed slubem i chce z nią mieszkać... A mówił, że nie wyobraza sobie by On i Jego żona mieszkali pod jednym dachem z Jego rodziną. Że konieczny jest własny kąt. A co do seksu przed ślubem.. mówił że za mna poczeka.. mówił że to zaden problem. Że to co robimy Mu w 100% wystarcza i zawsze mówił gdy był po jak mnie kocha jaka jestem cudowna itd. Czy naprawdę Mu brakowało? Nie wiem.. ja tj pisalam, miałam kilka orgazmów w ciagu całego roku. Wcale nie umiał tego robić. Spokojnie z 2 miechy Go nie dopisciałm do majteczek ze wzgledu że i tak wiedizałam że nic z tego nie będzie.. Tylko prawie na kazdym spotkaniu musialam zaspokojać jego.. Ostatnio szczegolnie - przyzwyczaiłam się, szczegolnie jak slyszałam jaka jestem super cudowna itd. Hmm powiedział że czuje się ograniczony z pracą przeze mnie... Czy ja Go ograniczałam ? Prosiłam tylko o to że jesli nikt mu z praca w jego domu nie chce pomoc - bada leniwych ludzi - to ja moge.. spokojnei pol roku mu pomagalam.. Po mojej pracy jak przyjezdzał do mnie razem działalismy - nie bede się wglebiac co. Nic trudnego także nawet mama moglaby sie tego nauczyc ale no niestety ona claymi dniami romanse czyta przed tv. Co On mi jeszcze napisał.. miałam po krotce, ale duzo jeszcze.. a ja prosilam by tak nie pisał. Gdy nazwałam Go kłamczuchem stwierdził żę jest strasznym... I tylko jeszcze uslyszalam że zacznie nowy etap w zyciu teraz, poszukując swojego ideału, bedzie mogl się rozwijać w pracy bardziej - nie da sie juz bardziej.. ale On nie może się z tym pogodzić.. Nie sadziłam że kiedyś jaki kolwiek chłopak ze mną zerwie. Napisał że na kazdym wyjezdzie gdzieś z emną miał straszne watpliwości czy być ze mną, nie wie czemu nie umie teog ubrać w slowa ale tak czuł. Druga klotnia poszła o to że w wigilie chciał u mnie spać i po pasterce miałam mu mialam zrobić dobrze.. To sie popklalam.. Bo chcialam isc do komuni w swieta i tak nie poszłam.. I przeszło jakoś bokiem. W sylwestra tez choc bylam nieprzytomna. Tez się poplakalam. Bo sily nie miałam, to wtedy przeprosił. Stwierdził ze nie ma sensu juz nawet ze mna nigdzie jechać bo ja to bym chciala zamiast np sluchac opowiesci o wyspie jak ktos opowiada , napić się i pojsc na imprezkę, pobawić się.. Też tak chodzę, 4 x w ciagu naszego zwiazku bylismy na imprezie. Ale ze mnei imprezowiczka. Zawsze pił praktycznie a ja Go wozilam jak sie spotykalismy w sobotnie wieczory z jego znajomymi.. Podsumowując zbyt "swieta" jestem dla Niego. Na poczatku zwiazku jak taka dziewczyna jak ja była na pielgrzymce to kopara mu opadła, dwa serca mu sie w oczach zaswieciły i zaczał opowiadać ze miał okres w zyciu że tez chodizł do kosciola.. Teraz natomiast powiedział, że do spowiedzi już chodizł nie bedzie na swieta, bo on niczego nei żałuje i by świetokractwo popełnić. Jeszcze W niedziele tydzień temu chciał jechac ze mna i moim bracholem i jego narzeczoną do Mielna.. Moj brat jak uslyszał że On ze mną zerwał to powiedział że jest nienormalny chyba.. i że Mu coś musiało odje.. :) też tak uwazam. Najbardziej zabolało mnie to jak powiedział że jestem głupia.. nigdy poza moim bratem :)) nikt mi tego nie powiedział.. 2 dni przed zerwaniem mowił że jestem jego marzeniem .. a pozniej że On mnie nienawidzi.. Nie spotkał się z moimi znajomymi bo stwierdził że to nie Jego klimat, gdy ja sie spotkalam a był tam jakis chlopak to była taka afera że głowa mała, to albo siedziałam w domu albo się znim widziałam, mimo takiego ograniczenia kochałam i kochać będę.. Stwierdził że to że chodizł ze mna do kosciola, że nie chciał seksu przed slubem itd co pisalam , to dlatego że mnie lubił i uwazał że jestem dobra i po prostu się przymilał.. Smieszna ta cała sytuacja.. Wrecz to chore. Brat stwierdził że trafi na taka cholere co Go ustawi niezle.. tez tak uwazam choc z calego serca Mu tego nie życze, choć chcialabym by mnie docenił po czasie.. Się rozpisałam jak zawsze :) -- 22 lip 2014, 18:12 -- Mam jeszcze pytanie, czy naprawdę każda dziewczyna uprawia co najmniej raz w tygodniu seks z chlopakiem? I robi Mu loda, badź robi Mu dobrze? Czy to jest normalne? Dla mnei nei było ale On clay czas tak twierdził, więc wkreciłam sobie i stiwerdziałam że faceci tak mają i trzeba, i z czasem już nie czułam że grzesze tylko że robie dla Niego coś dobrego. Czy to co robilam, bylo normalne? Może tu tkwi błąd.. poniżyłam się.. Mam nadzieję, ogrmną nadzieję, że nic chlopakom na Roku nigdy nie powie... sa 3 dziewczyny tylko reszta to faceci, więc byłaby zniszczona psychicznie.. Nie mam Go za takiego.. Choć w obecnej chwili już nie wiem czego się mozna po Nim spodziewać. Z góry dzięki za podpowiedzi.
  5. Paulina992

    ot

    Witam, tak więc zerwaliśmy :-) chłopak zaznał co to seks (moze nie tak do końca bo wciąz pozostałam dziewicą, ale tylko formalnie) i mnie zostawił gdyż i tak chciałam czekać do ślubu :) choć głodny z domu nie wychodził.. wniosek? Nie warto kochać tych drani... Jesli prawiczek udaje dobrego chłopaka mówi że szuka dobrej kobiety, DZIEWCZYNO nie wierz w to, prawdopodobnie wykorzyta Cię i porzuci nawet sam nie bedzie wiedział kiedy zmieni zdanie, że woli niewierzące, posłuszne jemu samemu, rozwiązłe kobiety, które akurat jego nie zdradzą. Na zawsze pozostanie w moim sercu, nigdy go nie zapomnę. W końcu był moim pierwszym chlopakiem. Aczkolwiek dziewice, które się jeszcze uchowały pamietajcie nie oddawajcie się draniom jak kocha TO NA PEWNO poczeka. Naprwde myslałam że to ten jedyny, gdybym tak nie myślała, na pewno bym mu takich pryzjemnosci nie sprawiała. Jeśli nie kocha to nie poczeka.. po ponad roku dowiedziałam się, że on mnie nie kochał. To wydaje się niemozliwe? 3x - 5x w tyg się widywalismy. Sam chciał. I czy naprawdę on mnie nie kochał? Nie wierzę, jednak to już teraz niewazne. Zawsze musi być ten pierwszy raz, nawet do odrzucenia się to zalicza. Czy kiedykolwiek pokocham. Wątpie. Tj. miałam uraz do facetów dopoki nie pokochałam Jego, tak teraz okazuje się, że wszytsko co mowił było klamstwem.. nie wnikając w szczególy. A teraz do Panów prośba, jesli którys przeczyta - jeśli uwazacie inaczej w roznych kwestiach i pogladach niz wasza dziewczyna, mowcie o tym ! Po roku dowiaduje się że wszystko za co Go pokochałam bylo tylko przymilaniem się gdyż mu się podobałam. A tak naprawdę wszytskie moje poglądy były przeciwne do Jego. Czy to uslyszlama przez rok cudownego zwiazku ? Nie.. Hmm aż smieszne, i ja taka bystra dałam się nabrać. Nie niszczcie nam psychiki drodzy panowie. Czlowiek nigdy już nie będzie taki sam... Chciałam z jednym jedynym, do konca i na zawsze.. a jednego dnia powiedział że jestem jego marzeniem i ideałem. A drugiego - po kłotni - że jestem przeciwneistwem jego ideału. Nadal nie moge uwierzyc że dałam się na to nabrać. Niestey 1.5 roku w jednej grupie na studiach zostało. Nie wiem jak ja dam radę, ale będzie trzeba. Nigdy nie uznalawałam chłopakó z klasy / szkoły :) i temu Panu też mowiłam że nie chce z nim bo to ja go na pewno zranię i że bedziemy musieli razem do szkoly chodzić. Jednak na tą chwilę nie wyobrazam sobie bym mogła pokochać innego drania, podczas gdy On wydawał się najcudowniejszym facetem pod sloncem. Nie widziałam kompletnie żadnego innego. PRzepraszam, jesli komuś wyda się że wylewam swoj żal tutaj. Fakt tak jest po części. Jednak chcialabym tym kilku - (madrzejszej czesci) - chlopakom, ktorzy się tu udzielają powiedziec, by nie ranili dziewczyn , które na to nie zasługują. Bo naprawdę, co chlopak chciał to miał. Jesli macie poglady jak reszta fejsbukowych chlopaków ktorzy lubia tylko strony w stylu : SEXI LASKI , SEX TO ZDROWIE, SUE+PER DUPY to dajcie błagam życ spokojnie porzadnym dziewczynom. Pozdrawiam.
  6. Paulina992

    ot

    Drogi Tajemniczy Pan... rozumiem Cię... jesteś tak smao świetnym facetem podejrzewam jak mój chlopak.. Ja będę albo z Nim albo z nikim. Wiedz, że mój chlopak udaje czasami, co mnie własnie czasami denerwuje, cwaniaczka. Jednak jak dowiedział się (wynikło to z rozmowy smsowej), że chodizłam na randki... i zdazylo mi się odwzajemnić pocałunek.. Tak Go to zdenerwowało i zmieszało (a juz z 3/4 roku ze soba byliśmy) że napisał bym narazie nic mu nie pisała bo ma chwilowy wstret do mnie. A ja w panike wpadłam, zaczełams ie tłumaczyć, że dlacxzego dopiero teraz Go spotykam, długo czekałam, nie sadziłam, że istnieje, jakbym wiedziała, że On jest i że Go poznam na pewno i to krótko po 20sce to nigdy bym nigoko nie pocąłowała. Oczywiscie zaraz mu przeszło, ponieważ życ bez siebie nie mozemy. Ja jestem pewna, że to On. Zajęlo mi to troche czasu... rok przyjazni +kilka miesiecy zanim mnei w sobie rozkochał... Wiedz jednak, że nie wspomniałam, iż ciezko mi było zaakcepotwać wiele rzeczy co teraz nie ma znaczenia, akceptuje juz prawie wszytsko z zachowań i t d. wrecz nieraz zapatrze sie na niego z serduszkami w oczach. Ta miłość jest dojrzała. Wiedz, że rownież pewnei patrząc na mnie nie sadziłbyś, że jestem wierna Kościołowi co do tego. Także, jeśli dobroć jakieś dziewczyny uderzy w Ciebie mimo, że jest ładna nie rezygnuj, wiedz, że znam dziewice fakt na palach jednej reki moge je policzyć. Nie wiem ile masz lat. Ale wiedz, że dobroć kiedyś Cie uderzy może tak jak mojego Kochanego uderzyła.. Nie reyzgnuj, choć może okazać się iż nie jest już dziewicą, może zrobiła to z miłości i raz czy dwa tylko dla tego faceta, który ją pozniej zostawił. I nigyd nie przezyła z tego przyjemności... Bo to dla kobiety na poczatku jest chyba bol bardziej niż przyjemność. Ciesze się, iż odraza Cie pornografia, choć pewnie kazdy facet przezył czas w ktorej ją ogladał, bo wszyscy to robili, jednak gdy już sie ockneli zaprzestali tego. Zaczeli szukać prawdziwej milosci by to co przezyją po slubie ( :) ) było rozkoszą i nie bylo zwiazane ze złem, czyste dobro niezabronione przez nikogo. Wazne jest by dziewczyna żalowała że zrobila to z niewłsciwym. Uwazam, że to porzadnym facetom wystrczyć powinno, bo nieraz tak wielka milosc jaka ja darze mojego chlopaka może przejść koło nosa.. Lecz ładne i porzadne dziewczyny istnieją, takie szukaja ideałów,lub kogoś do nich zblizonych ... Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki za Ciebie !
  7. Paulina992

    ot

    Nieee.. Jestem mała iskierką pośrod płomieni, pełno takich jak ja. Musiałabym po prostu poczytać o kimś kto uspokoi mnie, iż nic złego aż tak nie czynie... Choć Jego przybili żywcem do krzyża i dawali Mu wstretny ocet do picia. Jeśli mam poczekać i nie dodawać Mu cierpienia, poczekam. Choć to co robie zapewne też Go nie zadowala wystarczająco. Nie mam czasu na nic a tym bardziej na lekarzy psychologów.. Powaznie. Nie o to chodzi, że nie chce ale szkoda mi czasu. Myslę, że nie mam powodu by iść do psychologa? Co mi powie? Albo inaczej co ja mu powiem :) i tu jest problem :) -- 24 kwi 2014, 22:05 -- "Do tego jej partner jest chyba dość prostacki pod tym względem, skoro mu nie przeszkadza, że ona czasami przysypia podczas zaspokojania go" - niestety tryb życia, który prowadzimy oboje, sprawia, że poza Świętami nie pamietam keidy spałam do 9:00 np. padam na twarz tj On ... trzymajcie się i dzięki za rady !
  8. Paulina992

    ot

    Wiem wiem, że nie tak powinnam do tego podchodzić. Po zbliżeniach mam czasami mega wyrzuty sumienia i marze o tym by już zamknąć oczy i spać, choć to coraz rzadziej bywa, niemal nie ma już miejsca. Wiem, ze są laski, ktore to lubią. Dziś to wiem i mi to nie przeszkadza. Ale wczoraj miałam coś nie tak z garem i nie umiem wtedy sobei z tym poradzić. Wiem, że dla kobiet to może i jest też przyjemne. Ale ja inaczej sobie to wszytsko wyobrażałam... Dziękuję Wam za rady i już nie mecze, bo tylko Wam głowy psuje. Dzieki, ze chciało Wam sie te wypociny czytać. Pozdrawiam jeszcze raz i trzymajcie się.
  9. Paulina992

    ot

    Indifference1 nie wiem....
  10. Paulina992

    ot

    Myślę, że gdy nic i nikt już pomóc nie może, Bóg zostaje, On nigdy nie opuszcza i miałam kiedyś jak byłam młodsza jazdy rozne w głowie, i On mi pomógł.. Wiem, że On istnieje, dlatego chce okazać Mu jakiś szacunek co robi dla Nas wszytskich dlatego boli mnie to, że ktoś traktuje mnie przedmiotowo np jak inni mezczyzni to robili, nie działając wg przykazań. Lubię i staram się rozmawiać z ludzmi dobrymi i wierzącymi. Z takimi mogę nawiązać dłuzszą znajomość. Czy potrzebuję terapi? W dni tak jak wczorajszy myslę, że tak. Myslę, że cos ze mną nie gra, inne akceptują to jak faceci bawią sie z innymi kobietami, mowią o innych kobietach że fajne z nich "dupcie" a ja nawet nie moge zaakceptować wzroku mojego chlopaka w biuscie innej dziewczyny.. Cyklopko z miłą checią z Toba popiszę choć chwilkę.
  11. Paulina992

    ot

    Witajcie, dziękuję za wszytskie te wyczerpujące i te mniej wyczerpujące odpowiedzi, osób, które starały zrozumieć się o co mi chodziło, lub zrozumiały .. - ESU... jesteś niesamowita, wszystko co napisałaś.. jest - tak myślę - dokładnie tym co czuję ! Jejku cieszę się, że w internecie są takie w porządku osoby. Dziękuję również osobom, które uświadomiły mnie, że temat został założony w medycynie niekonwencjonalnej, he he przepraszam za to jednak nawet się nie zorienotwałam, że temat został założony w jakimś dziale, myślałam, że utworzyłam nowy. A komentarz Praksedy : ,,Może autorka tematu liczyła na to, że jakimiś szamańskimi rytuałami wypędzimy żądnego seksu pierona z jej chłopa - stąd ten dzia" mnie rozbawił :) Nie chce się rozpisywać, lecz znów pewnie to zrobię, postaram się po krótce napisać co jeszcze mi przychodzi na myśl. Jednak użytkownicza Esu zrozumiała mnie dosłwonie dokładnie tak jak chciałam być zrozumiana, mimo, że to co napisałam, czytając to przepraszam, że tak haotycznie jednak dziś dzień jest normlany jak codzień, jestem wylozowana, jednak jak pisałam tamten post szarpały jeszcze mną emocje, chciałam napisać wszystko a tak naprawdę wyszło na to, że pomęciłam wszytsko tak, że nie bardzo faktycznie szło coś z tego zrozumieć, jesli osoba nie czuje tego co ja. Esu Ty rozumiesz, chciałam by osoby - dziewczyny i chłopacy- odpowiedzą mi na pytanie, które w takie dni jak łapie doła i czuję, że chłopak moze mnie nie szanuje, choć mnie szanuję, ale o tym zaraz. JEdnak mam dni, że jestem zazdrosna o to , że spytam go czy jakas szałowa kobietka odstawiona jest ładna, a on mowi że jest i ja się denerwuje. Choć czesto dodaje, że to ja jestem ideałem, jedyna taka. Jeśli chodzi o kometarze, kjotre sie powieliły, że mogłam dać odrazu do zrozumienia , że nie chce i chłopak sie nie pakowałby ? Zdziwie Was, czesto faceci na randkach pokrewny teamt poruszali a ja otwarcie mówiłam, że ja nie chce być z nikim, bo faceci nie szanują kobiet, dla nich seks to nieodłączna częsc zwiazku, czyli dawałam do zrozumienia że nie chce tego? A oni co? meczyli mnie daelj. Gdy podczas rozmowy słyszałam od facetów, że seks to nic złego, była to nasza ostatnia rozmowa, ze wzgledu takiego, iż chciałam być z chlopakiem, który zaczeka za mną. I mój obecny ideał, którego kocham i pasujemy do siebie bardzo, bo charaktery nasze się kryją.. powiedział, że to dla niego dziwne i kojarzy mu się że raczej w związku raczej kazdy uprawia seks - choć tez jestem jego pierwsza dziewczyną powazną. Ale mówi, że seks po slubie i tym mam sie nie przejmować, żę zaczeka. Tylko po prostu czasami ma zagrania ktore wpływają bardzo na moją zazdrość i wywołują we mnie takie dziwny uraz, że przez chiwle nie mam ochoty Go ani przytulić ani z Nim rozmawiać. Tak samo było z nim, ja mówiłam, że jestem konserwatytską czy jakos tak i chce zaczekać z tym, uwazam, że jak kobieta oddaje sie facetowi i mieszka z nim, po co im slub? A ja marze o slubie, potem pieknym zyciu bez kredytu i zdrowej 2 dzieci :) to takie marzenia, o ktorych nie mowie ani raczej nie myslę, bo to dla mnie oczywiste, kazdy by tak chciał. Czy mam zmienić meżczyzne, nie... jest to moj ideał, nie tylko pewnie mój, ale wybrał mnie, jest zaradny mądry i przesłodki, nigdy w zyciu nie poznałam takiego faceta, który byłby tak bliski moijemu ideałowi. Jednak czemu wieć napisałam taka zdenerowana na forum takie smieszne - pewnie wg niektorych - rzeczy. Bo gdy robie mu miłe rzeczy a potem jestesmy gdzies i widze jak patrzy sie na inne straszliwie sie denerwuje, i to nie jest wzrok osoby ktora patrzy czy nie ma jakiś znajomych twarzy na imprezie. I wyskauje z tekstem: ale ta laska ma beznadziejnego kolesia. Tak było kilka razy. To mnie dobija. Sam twierdzi, żę nigdy nie spotkał takiej osoby, że jestem troche za dobra na obecne czasy. Ale po chwili mowi, że takiej własnie szukał... Co do tego czy mnie on szanuje, dziś - tak codzien tak - szanuje. Są dni, w ktorych uwazam, że nie stad ten post, skąd we mnie te negatywne emocje, że idzie dziewczyna ładnie ubrana na ulicy i widze że faceci sie na nią patrzą, zreszta Ty jak i ja jak się mega elegancko ubierzesz jest tak samo. Patrzy sie wiekszosc meskich przechodni. I są dni - bo tak powinno być - że olew na to, czym sie przjemować, tylko kukać na nią w co jest ubrana bo dziewczyny też lubią popatrzec na łądnie ubrane kobietki. Ale.. są dni że kazdy meski wzrok wywołuje we mnie złosc buzuję w srodku, dojda glupie teskty w pracy czy gdzie kolwiek, i od czego to zalezy badz jak nad tym zapanować by to olać. By sie wyluzować. By mi nie przeszkadzało az tak to że moj chlopak sie spojrzy na inne.. Stad tez ten glupi post, który napisałam wczoraj. Co do uzytkownika DAR: "Nie, no kosmos. Przeczytałem teraz post autorki. Problem faktycznie jest złożony Dziewczyno: 1. to że robisz loda to nie wyznanie miłości. 2. że on nalega to wcale nie oznacza, że musisz/powinnaś to robić. 3. jeśli uważasz, że go kochasz to też wcale nie oznacza, że powinnaś tak robić. 4. niektóre kobiety lubią robić loda bo np je to podnieca więc zastanów się sama tak na serio dlaczego to robisz. Może tylko tłumaczysz swoje zachowanie tymi powyższymi powodami zawartymi w punktach 1,2 i 3 a tak na serio to też trochę chcesz. 5. rozpierdala mnie ten tekst bo już kiedyś poznałem taką która mówiła podobnie robiła loda itp ale dziewictwo (błone) zostawia w imię wiary. Serio, normalnie chyba nawet Bóg się śmieje z takiego podejścia tam w niebie bo jemu raczej nie chodziło tylko o błonę w macicy ale o inne tego typu sprawy czynności seksualne więc śmiech mnie ogarnia jak ktoś tak interpretuje przykazania wiary (pewnie katolickiej) jeśli ten ktoś chce już być super katolikiem PS: Poza tym przypomniał mi się jeden tekst "chu.a ręką nie oszukasz" " Wybacz, trochę głupio się poczułam, choć masz rację... katoliczka jak mowi nie to nie i ch.. j. Ale ja go kocham i chce by był szczesliwy. Uwazam, że jednak z dwojga złego wole reką niz mu sie oddać.. wybrałam mneijsze zło, choc myslsiz że nie miałam poczucia winy ?? I wyrzutów sumienia? Eh.. myslisz się.. ale juz z czasem przyzwyczaiłam się że tak musi być i On i tak jest mało wymagający jak na taki kochany ideałek. Nigdy nie widziałam faceta nago. Moj chlopak jest pierwszym chłopakiem którego zobaczyłam nago. Na poczatku byłam przerazona. Z czasem przyzwyczaiłam sie do tego widoku choc nadal staram sie patrzec tylko na jego twarz badz sie w niego wtulić.. to oblesne co pisze, wiem. Ale chce być juz dosadna. On nie chce ode mnie seksu. A to tzw robienia laski czy loda.. przez kilka razy.. robiłam tak bo to nie tyle co lubiłam i mi sie poddobało, tylko to jak on wygladał wtedy.. był taki bezbronny a po wszytskim słysze zawsze tyle kompelmentów i słow jak mnie kocha. Może dla tego to robiłam.. Ale tekst usłyszany z jego ust: że przeciez kazda robi... (ma pierwsza dziewczyne i też zyje w zaklamanym swiecie cwaniaków - watpie by kazda robiła) obrzydziło mnei to na tyle że nie mam na to ochoty nawet patrzeć na niego z dolu gdy leze na jego brzuchu z czasem mi przejdzie jak zapomne o tym i wszytsko bedzie lepiej, wierze w to. Ale jestem tak cholernie wrazliwa i przewrazliwiona... możliwe że to przez rowniez bliską mi osobe z rodzenstwa, ktora nie szanuje nikogo ani kobiet ani mezczyzn, ani zwierzat. Jak slysze jak to on nie chce zony woli mieszkac w domu z kilkoma dziewczynami, i jakies chamskie odzywki wobec innych dziewczyn jak slysze z jego ust, nie rusza mnei to bo to nie moj chlopak ani maz tylko rodzenstwo. Jednak czuje jaki ma brak szacunku dla kobiet. A uwazam że pornografia go zmieniła i namąciła mu w głowie od mlodych lat.. Moze i facet musi sobie ulzyć.. ale ogladanie porno uwazam za zły wybór. Moj brat nie bierze przykładu z ojca na pewno. Tata jest zaradny i tak dobrą osobą, nigdy w życxiu by mamy nie zdradził. Pomimo że nei szanuje ludzi to jak proszą o pomoc to zawsze pomaga :) takie widocznie ma zestawnienie przeciwieństw w sobie. Gburem nie jest. Ale ludzi nie szanuje... Ktos też wspomniał o typach porno, ktore nie powinny mieć na mnie wplywu.. Teraz bede okrutna ale tak widze porno i wszytskich facetów kotrzy w okol mnei przebywaja: Jedna kobieta i dwoch lub 3 facetów i doprowadzaja ją do bolu a nie orgazmu , wkladaja w buzie w tyłeczek i oczywiscie tam gdzie jego miejsce, wrecz gwałcą ją, widać ze cierpi poczym konczą i mowią" that's not my sper, that's dog's sperm" czy jakos tak, juz nie pamietam, ale to tak utkwiło mi w pamieci. Kilka filmów widziałam. Ogoladałam je... albo sa zwiazane albos ie krzywią albo są rzucane, przez jakiś łysych typów z siłowni z tatuazami i po 40... no ja jego.. i tacy naogladaja się i pozniej nie maja szancunku do kobiet. to mnie boli.. jak kobiety są tam traktowane.. Na filmie wilk z wall street poplakalam się jak widziałam te orgie.. Nie mysle o tym że to film - czy tez rzeczywisctosc a one teog chca tylko mysle JEzuu jak mozna tak traktować kobiety... i juz mam doła że one musiały bonie maja sianka a tamci je mieli to te okropne rzeczy robiły by moc wygladac jak damyi miec za co sie ubrać.. Chyba odopwoedziałam na wszytskie komentarze... przerpaszam, ze znow wypiasałam monolog na tyle.. chciałam udowodnić, ze wszytsko co pisałam to prawda.. chciałam by ktos z Was nerwowych forumowiczów pomogł mi, dlatego akurat wybraam nerwica.com a nie jakies forum katolickie... bo jak przeczytalam 1 artykul ksiedza.. poczułam się jeszze gorzej, jako by ja byla winna tego ze sie urodziła kobietka :) ksiadz w sowim artykule nazwal kobiety i dziewce grzesznicami i że to one kusiły i to ich wina że fafceci przymuszali sie do grzechu... przeginka artykuł. podsumowanie było tlyko takie - kobieta moze meiszkac z chlopakiem bez slubu ale nie mogą uprawiac seksu i musza byc pewni że wspolne meiszkanie nei sprawi ze to zrobią - tak po krotce. Dlatego wybrałam to forum.. Ale dziekuje Wam za kazda odpowiedż, i szczerze, .. nie ma co tu w sumie czytać, ale wylałam wszytsko z siebie co mogłam by udowodnić, ze nie kłąmie.. pozdrawianki dla Was wszystkich -- 24 kwi 2014, 19:32 -- Jeszcze pytanie, czy ktoś z Was uważa, że zły ze mnie katolik, że powinnam pwoedzieć chlopakowi, z ktorym chce spedzić reszte zycia, NIE ! Nie pomacam Cie, Bog nie każe? Kurcze Bog jest na 1 miejscu, jednak obecne czasy... Być z czlowiekiem co tego nie bedzie oczekiwał wcale ale do mojego ideału własnego mu baardzo daleko, czy byc z pokrewna duszą i poswiecic się, odrobine siebie dać. Oczekuję od Niego szacunku i tego, że bedzie mi pomagał zawsze i dbał o mnie, co i on otrzymuje ode mnie. On twierdzi że szanuje kobiety, ze on dla mnie zrobiby wszystko co chce, i stad to że tylko i wyłacznie o to sie klocimy, bylo doslownei kilka sprzeczek o cos innego... ale to raczej nie ma miejsca. Zbyt do siebie pasujemy. Myslimy i działamy tak samo. Ja nadal uwazam że to że zrobie coś reka, dla osoby jedynej dla ktorej to robie i nigdy przenigdy nie zamierzam nikomu innemu tego zrobić, uwazam, że chyba to nie az tak zle. Choc pytając ksiedza pewnie bym dostała długi ekazanie nie wierze w Księzy, jednak chodze do spowiedzi bo widze raczej Boga w konfesjonale, ktory siedzi obok. Nie wiem czy robie prawidłowo, czy oddanie sie a nie czynienie innych przyjemnosci w zamian za to jest mniejszym badz rownowaznym grzechem? Czy to że nie sprawia mi to przyjemnosci seksualnej w wiekszosci przypadków ma wplyw na wielkosc grzechu? nie wiem.. i chyba się nie dowiem. Dopasowujemy sie do siebie nieustannie. JEdnak seks jest złem w mojej glowie to siedzi, siedzi moze przez prono, moze przez to jak faceci traktują kobiety. Nie wiem. Co moze byc przyczyną. Ale to jest hardcore co czasami w moim mozgu sie dzieje...
  12. Paulina992

    ot

    Witam, mam prawie 22 lata, jestem w związku od niecałego roku. Kocham mojego chłopaka miłością prawdziwą i naprawdę całym sercem. Jest to mój pierwszy chłopak. Ale tak od początku, często widywałam się z wieloma meżczyznami jak miałam 16-19 lat, do 19 roku wierzyłam że gdzieś czeka ten jedyny. Widywałam się z meżczyznami, ale zawsze głownie po to by przekonać się że to nie to, to kwestia 2-5 radnek maksymalnie była. Jestem dość poztywną postacią, bardzo lubie dobrych ludzi i obracać sie wsrod takiego towarzystwa. Odkad pamietam jak miałam kolezanki, z ktorymi sie zadawałam bo one chciały a potem obgadały czy zrobiły w babuko, bolało mnie to. Z czasem, pozostałam od 15 roku życia przy jednej jedynej przyjaciółce, z która dopeiro od roku nie utrzymuje kontaktu. Jest to dowod na to, że jestem dość wrazliwa. Do sedna, jestem raczej dość mocno wierząca w Boga. Pornografie widziałam, jednak raczej nie sama, tylko u kogos i nie ogladalam sama tylko raczej z kolezanką itp. Brzydzi mnie to i mam wyrzuty sumienia, że to widziałam, że ktos musi sprzedać swoje ciało dla pieniedzy a banda niewyżytych chłopaków joł mada faka (PS lubię rap i jest fajny nic do niego nie mam) idzie na impreze i szlag mnie trafiał zawsze jak to widze i jak pomysle, "wyruchałbym ją" itp. Obrzydzenie mnie brało jak ktoś podchodził do mnie nieznany i chciał ze mna tańczyć na imprezach, odrazu mysłałam że chce ze mna być i uprawaic seks. Szczerzae? Tak było.. bo jak byłam młodsza to byłam naiwna i nie umialam odmawiać. Zatańczyłam. I tak sie zaczeło, popisalam z wieloma chłopkami. Jednak mysl o meskim ciele i to że probonowali i zwiazek doprowadzał mnie do wstretu do facetów. Majac prawie 19 lat spotykalam sie z chlopakiem choc to nie był oficjalnie moj chlopak, bardziej po to by sie do nich przekonać.. by sprobować, jednak okazało sie, ze to nie to.. jak zwykle. Dlugi czas nie widywałam się z nikim. Nie chciałam. Poznałam pewnego chłopaka i po ok roku znajomosci wyznał mi miłosc, nie traktowałam go jako mojego przyszlego chlopaka, bardziej jak kolege, przyjaciela. Jestem z nim do dziś, choć po tym jak wyznał mi miłość płakałąm pół nocy, że kolejny okazał sie taki jak kazdy, mysłałam że mnie szanuje, a on chce ze mną być i pewnie uprawiać seks itd bla bla.. :) Nie wiem, naprawdę nie ogarniam, czy to przez wiarę w Boga, czy ten wszechoobecny seks i gołe laski i wszyscy wpadają ze znajomych, słyszy się, że "przecież wszysyc uprawiają seks".. nie wiem do kogo się udać.. co ze sobą zorbić. W sumie nie napisałam co mnietak boli. Mam napady ogromnego żalu i zazdrosci i obrzydlistwa, że facet patrzy na laske to widzi ją już nago ( choc jest ubrana) i już by chciał z nią seks uprawiać.. wkurza mnie to tak niesamowicie... gdy idziemy ulicami z chlopakiem co rzadko raczej się zdarza, nie oglada się raczej za innymi. Jednak na imprezie wsord wszytskich kobiet, bez stanika, z dekoldem dosłownie do pępka, patzry się na nie i mówi np: Patrz na tego kolesia tej dziewczyny, ale oblech, biedna. - Przy czym dziewczyna wygląda szałowo, biust na wierzchu opalona, umalowana z tyleczkiem na wierzchu. Dodam, że mam małe piersi i nie nosze dekoldów, nigdy nie zazdrosiłam nimu piersi, bo nie zazdoszcze raczej nic nikomu ciesze sie że ktoś ma lepiej i jest szczesliwy, ale po takich slowach coż dziewczyna ma sobie pomyslec, przy czym koles był oblesny naprawde... i mocno pijany a oczy mojego chlopaka byly skieorwane caluski czas w jej biust bez staniczka. Bylismy tylko 2 x na dyskotece i sytuacja zawsze miałą miejsce. Bylo mi tak cholernie przykro, ale nic. Przeszło mi za chwile, ale to mi chyba tylko przechodzi tak nie do końca w podświadomce siedzi cały czas, bo wiem że to nie ma sensu mu tegowyominać. Jak pytam czy ta czy ta dziewczyna jest ładna... a pytam zwykle o ładne dziewczyny, i zwykle sa z duzymi biustami, to on odpowiada, że tak że są ładne , nie zawsze ale coraz czesciej... czuje sie jak scierwo że tak brzydko powiem, wyobrazam sobie że on chciałby zastapić tej czy tej dziewczyny chlopaka bo widać że dba o siebie to i uprawia seks z nim na pewno i robi mu jakieś inne przyjemności. Ja z moim chlopakiem nie robiliśmy tego jeszcze ani razem ani z nikim innym, choć oczywiscie muszę mu robić dobrze bo inaczej jest załamany i ma doła. Twierdzi że jest na tyle dobrym chlopakiem, że tacy jak on maja dziewczyny co im robią lody i dawaja dupy i oni są chamami a on jest miły to czemu tego nei otrzymuje. Przyznam że oczywiscie to obrzydliwe stwierdzenie "robić loda" miało wiele razy miejsce, dopoki nie uslyszalam tego co przed chiwlka napisałam, i nigdy już tego nie dostanie. Nienawidze jak ktos to tak nazywa. Dla mnei to że cos robie ustami czy ręka, bylo - do pewnego czasu rodzajem spelnienia osobki ktorą kocham i uwilbiam, ale nie oddam tego co w kobiecie najcenniejsze - dziewictwa. Uwazałam to za rodzaj miłosci, którą chyba wolno uprawiać, ale wszystko to robie dla niego, z 3 moze 4 razy miałam orgazm w trakcie całego naszego zwiazku. Nie mam o to pretensji, ale czemu nie istnieją faececi, którzy szanują koiete i nie karzą im robić takich rzeczy. Niby czlowiek jest stworzony do milosci i potomstwa, ale to po slubie.. Jezu... Naprawdę takich nie ma? Dlaczego on karze mi to robić - ok nie do tego nie mam juz sie przyzwcziłam, nieraz nawet przysypiam podczas. Ale jak takich rzeczy sie nasłucham a pożniej widze jak patrzy sie w cycki innych lasek eh.. nie wiem czy to problem wiary w Boga, czy brak szacunku wszeobceny do kobiety.. brak elenacji i UBIORU. Był okres że chciałam po skończeniu średniej iść do zakonu.. ale to czego sie nasluchałam o zakonach... fuuu ... mysłaałam ze tam są dobzi zorgnizowani szczesliwi i pozytywni ludzie... a tam te starsze zakonnice mszcza i poniewieraja mlode jak scierwa, a księza je gwałcą ! noż kur.. . wrrr .. jest na tym swiecie miejsce dla dobrych ludzi.. W dodatku okazuję się że mam problemy ginekologiczne i tak się zastanawiam czy obranie drogi z facetem czy to to.. Choc go tak cholernie kocham że masakra. Swiata poza nim nie widze, ale ten ciagłe napady zazdrosi, które mam w głowie nie potrafie nad tym zapanować.. i to że on uwaza że kazda robi dobrze facetowi, noż kurde. Czy okazuje mi brak szacunku? A może jakbym uprawaiała z nim seks to problem by zniknął - choć bardzoi nie chce, myslę że bedę codiennie płakac ze oddałam to co najcenniejsze, a on pewnie zerwie ze mna wtedy, bo bede plakać i bede mu psuc humor. Ja nie wiem jak przekazać facetowi, że kobiety nie robią lodów ;/ ja jego ;/ to facet ma sie starac o kobiete i czekać za nią do slubu. Wydaje sie błahostką moj problem? JEdnak jeśli dalej to bedzie trwać ta chora zazdrość sprawi że go stracę - poradze sobei jakoś, dam radę, ale to nie fair że kobiety są tak traktowane.. Jak slysze z jego ust słowo : "seks" to odrazu peka mi serce, ze traktuje mnie jak taką... eh ;/ jak kazda. Choc mnie kocha, to wiem, ale czemu faececi wszyscy są tacy sami, zaakceptować to i czekać w nieskonczonosc na zaręczyny ? Czyli jak kupi działkę i sie wybuduje zapewne. Nigdy nie rozmawiamy o przyszłości, nigdy. Jest to temat tabu... Zero planów. Sama nie wiem czy kazda z Was tak ma ? Od każdej mezczyzna tego oczekuje, jak usłysze że nie to tylko sie zdenerwuje na niego a tego nie chce ;( co mam zrobić by zaczać poczuc swą wartość, że jestem kobieta i to jest zajebista sprawa a faceci sa od tego by nas kochać i nam pomagać - tak - jestem troche feministką. Któraś ma podobnie?
×