Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

aga9115

Użytkownik
  • Zawartość

    353
  • Rejestracja

  1. Cześć wszystkim miałam nadzieję tu nigdy nie wrócić, ale niestety po 6 latach wracam... Hipo wróciła i to ze zdwojoną siłą... Kiedyś nowotwory, a dziś nowotwory, RZS, szybka śmierć itp. Idzie się wykończyć. Za mną epizod depresji, podobno zakończony, ale zaczynam wątpić... Życie traci sens.
  2. marta80, dzidzia wymyśla, jest bardzo nerwowa, chyba moja hipo w ciąży na nią przeszła teraz ona ma problemy z napięciem mięśniowym Ty też widzę nie masz lekko Kości i stawy mogą boleć od przeciążeń w ciąży, no ale jak to ja zaczęłam wymyślać, tymbardziej, że coraz gorzej chodzę z dnia na dzień i co chwila jakiś nowy staw mnie zaczyna boleć.... paranoja;/
  3. Hejka wszystkim Nie było mnie jakiś czas, bo wszystko wydawało się ok, ale teraz znowu jazda;/ Nie wiem, czy poród może być aż tak przełomowym wydarzeniem dla organizmu kobiety, żeby powstawały różne choroby?? Jestem już prawie 2 miesiące po porodzie, a zaczęły się straszne bóle stawów, kości, mięśni - oczywiście znów faza na raka i że zaraz umrę. Z tego powodu za tydzień mam wizytę u ortopedy, aż się boję tam iść. Do tego doszedł guzek w policzku, który nagle wymarałam... Do tego przywiązuję bóle w policzku i w zatoce przynosowej... I znowu historia sie powtarza, że umrę, osierocę dziecko itp.. Masakra, znowu panika, niepewność, nie wiem co robić. Nagle cała radość życia znowu ze mnie uszła, brak mi nawet radości przy zabawie z Bobaskiem ;/;/
  4. księżniczka, widzę, że już nawet Fejsbuk wie o Twoim głodzie oj biedna Ty
  5. marta80, jak ja marzę o wyjściu gdzieś ze swoim, a o SPA nie wspominając a czemu na diecie?? Ja po ciąży jestem szczuplejsza niż przed.... Nie wiem jakim cudem, bo zawsze miałam tendencję do tycia
  6. Hej wszystkim W końcu udało mi się tu zawitać po prawie 2-óch tygodniach dziecko tyle czasu zabiera, że nie mam nawet kiedy narzekać na moje "wymyślone" przypadłości Oczywiście odezwał się u mnie temat guza na łydce, bo jakże inaczej... Widocznie za mało dla mnie jest zapi**dalania z pieluchami i mlekiem, to muszę coś innego wymyślać masakra, mózg roz**bany. księżniczka, widzę, że u Ciebie jak zawsze wesoło
  7. Lisa_, dziękuję no imię ładne, przyznaję
  8. Hejka wszystkim W końcu mam trochę czasu, żeby tu napisać. Tak więc oświadczam, iż 18 kwietnia urodziłam śliczną zdrową córeczkę - Dominiczkę Teraz na serio nie mam czasu nawet chwili pomyśleć o chorobie - zobaczymy, jak długo potrwa ten stan
  9. Lisa_, tak, Dominika :) tez juz czekam zeby dac znac :)
  10. hej wszystkim :) pisze wlasnie ze szpitala :) czekam az moze w koncu zaczne rodzic... Tutaj przynajmniej nie mysle o chorobach, bo mysli kraza tylko wokol ciazy i malucha. Juz mam 100% pewnosci po badaniach, ze bedzie dziewczynka :) ciesze sie jak nnie wiem i nie moge sie doczekac az w koncu ja przytule :) Sorki za pisownie, ale na tablecie nie mam jak napisac pl znakow...
  11. michalb, no właśnie, a mi już leci 5 dzień po terminie... Dzisiaj się wpraszam do swojego gina i pytam, co dalej, bo nie wiem czy jeździć na ktg, czy nie... Nic nie wiem ;/
  12. nerwa, ja to samo, a dzisiaj też mega niewyspana, bo schizowałam odnosnie ruchów dziecka w brzuszku.... Paranoja.
  13. księżniczka, te Twoje teksty mnie rozwalaja xD
  14. księżniczka, widzę właśnie;d a ja dużo słodkiego pieczywa
  15. księżniczka, ładnie z tymi bułkami a z tymi włosami to nie wiem kurde dziwna sprawa
×