Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

pg79

Użytkownik
  • Zawartość

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. BO JA WŁAŚNIE Z TAKIM ODCZUCIEM WYSZEDŁEM OD PANI PSYCHOLOG. DLA NIEJ MOŻE TO BYŁO OSTRZEŻENIE WZGLĘDEM MNIE, DLA MNIE TO ZUPEŁNIE CO INNEGO. A jeżeli nie odpowiesz na to pytanie upierając się przy swoim po prostu zablokuje dla siebie możliwość wogóle czytania twoich postów. -- 09 wrz 2014, 18:34 -- Jeszcze raz serdecznie tobie dziękuję, naprawdę bardzo ciekawa i wciągająca książka wypowiadająca się o rzeczywistości w bardzo realny i wreszcie prawdziwy sposób zawierająca naprawdę duże mądrości życiowe. A komentarze agusiaww-bez komentarza zostawiam szkoda nerwów. I tak już dużo straciłem. -- 09 wrz 2014, 18:44 -- Inga_Beta: Jeszcze raz serdecznie tobie dziękuję, naprawdę bardzo ciekawa i wciągająca książka wypowiadająca się o rzeczywistości w bardzo realny i wreszcie prawdziwy sposób zawierająca naprawdę duże mądrości życiowe. A komentarze agusiaww-bez komentarza zostawiam szkoda nerwów. I tak już dużo straciłem. A wiesz co jest ciekawe w tej książce że autorzy opisują dosłownie że przeglądanie swojego umysłu to niczym wędrówka po górach, dolinach i po prostym terenie. Tak ciężko wejść w swój umysł po takich przeżyciach ale jak się wejdzie i tak głęboko przeanalizuje krok po kroku nasze myśli dochodzi się do naprawdę mega pozytywnych wniosków. Naprawdę zaczynam pomału czuć smak szczęścia którego od dzieciństwa praktycznie nie miałem. Dobrze że podsunęłaś mi tą książkę, jeszcze raz gorąco dziękuję. Wiem że przede mną jeszcze dużo pracy ale nie spocznę na laurach. -- 09 wrz 2014, 18:45 -- Inga_Beta: Nauczyłem się również że nic nie można zamiatać pod dywan. :) -- 09 wrz 2014, 18:55 -- A jeszcze jedno po analizie mojego umysłu stwierdziłem że po wypowiedzi pani psycholog uwiarogodniłem to w sobie że rzeczywiści mogło by się tak stać tzn."że mógłbym molestować" ale ze względu "że to powiedziała właśnie osoba psychologa" która zna się na psychice człowieka i wie jakie procesy zachodzą w umyśle człowieka. Czyli przekraczanie kompetencji dla mnie. -- 10 wrz 2014, 08:49 -- PSYCHOLOGIA I PSYCHOLODZY SĄ OD SŁUCHANIA I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW NAPEWNO NIE MOGĄ BAWIĆ SIĘ W PANIE/ÓW DOBRA I ZŁA SZAFUJĄC LUDZKIM ŻYCIEM I WRUŻĄC CZŁOWIEKOWI CO GO MOŻE SPOTKAĆ W PRZYSZŁOŚCI NIE WIEDZĄC KOMPLETNIE JAK SIĘ DANY CZŁOWIEK BĘDZIE ZACHOWYWAŁ PSYCHOLOGIA TO NIE WRÓŻBIARSTWO!!! -- 12 wrz 2014, 19:57 -- Pani psycholog myślała po prostu że pomaga mi bardzo ostrzegając mnie nie wiedząc że stworzyła mi myśl następującą "Od tego co mi brat uczynił może się wydarzyć coś złego", zresztą pani psycholog sama powiedziała że mogę skrzywdzić lub molestować wprost. Czyli dała mi do zrozumienia że od tego co mi brat uczynił może się wydarzyć zła rzecz ale w moim wykonaniu. Poza tym pani psycholog sama stwierdziła że od tych traumatycznych wydarzeń z dzieciństwa mogę skrzywdzić i molestować czyli przypisała je do tych wydarzeń. Po prostu mówiąc wprost dała mi wyraźnie do zrozumienia że to co było wydarzeniami z dzieciństwa opowiedziane przez zemnie może być kontynuacją zła w moim wykonaniu. Czyli podsumowując tą praktykę delikatnie wpaja się ludziom że doświadczając zła, sami mogą to zło tworzyć kontynuując wizję sprawcy. Szczerze mówiąc fajna praktyka lekarska. TO JEST NIEDOPUSZCZALNE ABY KTOŚ KIEROWAŁ MOJĄ TRAUMĄ W SPOSÓB SKRAJNIE NEGATYWNY WIEM ZE JEST GRUPA PSYCHOLOGÓW KTÓRZY TAK MYŚLĄ I ONI KRZYWDZĄC MNIE SĄ MOIMI WROGAMI ONI STWORZYLI U MNIE BARDZO ZŁĄ LUDZKĄ CECHĘ CZYLI NIENAWIŚĆ DO NICH ŻE TAKĄ KRZYWDĘ PRZEŻYŁEM W DZIEĆIŃSTWIE A ONI ZAMIAST MI POMÓC WYJŚC Z TEGO I ZACZĄĆ NORMALNE SPOKOJNE ŻYCIE NA PODSTAWIE MOJEJ TRAUMY Z DZIEĆIŃSTWA WYMYŚLAJĄ NOWE NEGATYWNE TRAUMATYCZNE MYŚLI KTÓRE MNIE DRĘCZĄ I MĘCZĄ NISZCZĄC MOJE DOBRE CECHY I CECHY OSOBOWOŚCI. DZIĘKUJĘ WAM PSYCHOLODZY ZA TO KTÓRZY MYŚLĄ W TEN SPOSÓB. FAJNIE SIĘ NAD KIMŚ ZNĘCAĆ JEGO WŁASNĄ PRZEŻYTĄ TRAUMĄ Z DZIEĆIŃSTWA. JAKŻE TO BUDUJĄCA JEST TERAPIA PANIE I PANOWIE PSYCHOLODZY. -- 20 wrz 2014, 19:00 -- DRODZY PSYCHOLODZY KTÓRZY MYŚLĄ ŻE DZIECKO MOLESTOWANE MOŻE W DOROSŁYM ŻYCIU POWIELAĆ ZACHOWANIE SPRAWCY MOLESTOWANIA, NIGDY WAM TEGO NIE WYBACZĘ, ŻE NA MOJEJ KRZYWDZIE Z DZIEĆIŃSTWA PRÓBOWALIŚCIE ZE MNIE ZROBIĆ ZBOCZEŃCA W DOROSŁYM ŻYCIU WMAWIAJĄĆ MI ŻE MOGĘ POWIELAĆ ZACHOWNIE SWOJEGO SPRAWCY. PRÓBOWALIŚCIE ODEBRAĆ MI GODNOŚĆ DOROSŁEGO CZŁOWIEKA, OSOBOWOŚĆ, MOJE ŻYCIE. ALE ZROZUMIAŁEM JEDNO ŻE SKORO TO JA BYŁEM MOLESTOWANYM DZIECKIEM CZYLI DZIECKIEM POKRZYWDZONYM WOGULE NIE POWINIENEM MYŚLEĆ O SPRAWIE MOLESTOWANIA PONIEWAŻ TO NIE JEST CAŁKOWICIE MOJA WINA. RÓWNIEŻ STWIERDZIŁEM ŻE SKORO TO JA BYŁEM DZIECKIEM MOLESTOWANYM CZYLI SKRZYWDZONYM NIE POWINIENEM MYŚLEĆ O TYM CO WY SĄDZICIE NA TEMAT MOLESTOWANIA DRODZY PSYCHOLODZY. ALE FAKT JEST TAKI ŻE WY KOMPLETNIE NIE POMOGLIŚCIE MI WYJŚĆ Z TRAUMY, SAM MUSIAŁEM SOBIE POMÓC. DOSZEDŁEM DO WNIOSKU ŻE PSYCHOLODZY SĄ OD ROBIENIA SOBIE DOŚWIADCZEŃ NA LUDZIACH I TRZEBA ŻYĆ CAŁKOWICIE WŁASNYM ŻYCIEM A NIE NA SAZADZIE CO LUDZIE MYŚLĄ I CO LUDZIE POWIEDZIELI (psycholodzy). -- 20 wrz 2014, 19:05 -- JUŻ MI TYLE ŻYCIA NAPSULIŚCIE ŻE JUŻ WIĘCEJ MI NIE NAPSUJECIE ŻYCIA........ MAM WAS GDZIEŚ CO SĄDZICIE NA TEMAT DZIECI MOLESTOWANYCH, KOMPLETNIE MIE TO NIE OBCHODZI, JESTEŚCIE TYLE WARCI CO NIC NIESTETY........................... -- 24 wrz 2014, 11:29 -- TERAZ MUSZĘ WYGRZEBAĆ SIĘ Z TEJ OBSESYJNEJ MYŚLI ŻE SĄ LUDZIE KTÓRZY PRUBUJĄ MNIE DODATKOWO SKRZYWDZIĆ MOJĄ PRZEŻYTĄ TRAUMĄ Z DZIEĆIŃSTWA WMAWIAJĄC MI ŻE MOGĘ KOGOŚ SKRZYWDZIĆ W TRAKCIE MOIM OPOWIADANIU NA TEMAT MOLESTOWANIA MNIE W DZIEĆIŃSTWIE, ALE NIE WYJAŚNIAJĄC MI W JAKI SPOSÓB MOGĘ SKRZYWDZIĆ, ODRAZU SKIEROWUJĄC MOJE MYŚLI NA TEMAT MOLESTOWANIA BUDUJĄC U MNIE OBRAZ CZŁOWIEKA ZŁEGO I PODSTĘPNEGO WYKORZYSTUJĄCEGO SEKSUALNIE DZIECI ZBUDOWANEGO PRZEZ PSYCHOLOGÓW TWIERDZĄCYCH ŻE "OFIARA MOŻE POWIELAĆ SWOJE ZACHOWANIE" TWORZĄC U MNIE LĘK PRZED TYM ŻE MÓGŁBYM MOLESTOWAĆ LUB KOGOŚ SKRZYWDZIĆ ORAZ OGROMNĄ ZŁOŚĆ DO LUDZI I PSYCHOLOGÓW KTÓRZY W TEN SPOSÓB SIĘ WYPOWIADAJĄ LUB WYMYŚLAJĄ PODOBNE HISTORIE NIE WAŻNE CZY TO JEST NAUKOWO UDOWODNIONE CZY TEŻ NIE. ROBIENIE W TEN SPOSÓB Z CZŁOWIEKA DOBREGO-ZŁEGO, Z CZŁOWIEKA ZDROWEGO-CHOREGO, Z CZŁOWIEKA WESOŁEGO-SMUTNEGO, Z CZŁOWIEKA ZE SWOIMI PLANAMI-CZŁOWIEKA BEZ PLANÓW I PERSPEKTYW, Z CZŁOWIEKA BEZ LĘKÓW-CZŁOWIEKA Z LĘKAMI I DEPRESJĄ. A MOŻE TO JEST TAK ŻE TWORZONE SĄ PODOBNE PROBLEMY,MYŚLI PRZEZ PSYCHOLOGÓW ABY SŁABE OSOBY PSYCHICZNIE PRZEZ DOŚWIADCZENIA ŻYCIOWE CHODZILI DO PSYCHOLOGÓW I PŁACILI 100-150zł/h ŻEBY Z TEJ TRAUMY WYJŚĆ. OD TAKA KOLEŻEŃSKA POMOC W ŚRODOWISKU PSYCHOLOGICZNYM ZDOBYWANIA NOWYCH KLIENTÓW I KORZYŚCI MATERJALNYCH Z TYM ZWIĄZNAYCH. NIESTETY TAK TO W RZECZYWISTOŚCI WYGLĄDA. BO PUBLICZNEJ POMOCY JUŻ NIE MA ALBO TRZEBA CZEKAĆ ROK W KOLEJCE NA JEDNĄ GODZINĘ. A PYTAM SIĘ CO DO TEGO CZASU? CZYLI PSYCHOLODZY W TEN SPOSÓB MYĄŚLĄCY JAK TO OPISAŁEM SĄ LUDZMI DOSŁOWNIE ZNĘCAJĄCYMI SIĘ NAD OFIARAMI PRUBUJĄC UDZIELAJĄC PSEUDO POMOCY. Z JEDNEJ STRONY PRZYJACIEL CZŁOWIEKA A ZDRUGIEJ STRONY PSYCHOLOG TWORŻACY ZŁO U OFIARY, NIE MAJĄCY WYOBRAŹNI WYOSTRZAJĄCY I WYOLBRZYMIAJĄCY KRZYWDĘ. TWORZĄCY ZE ŚRODOWISKA PSYCHOLOGICZNEGO NAJWIĘKSZYCH WROGÓW CZŁOWIEKA I LUDZKOŚCI, LUDZI POMOCY ALE NIE POMOCY, PSYCHOLOGÓW KTÓRZY POMAGAJĄ ALE Z DRUGIEJ STRONY ZA PLECAMI SZKODZĄ, LUDZI KTÓRZY TWORZĄ PODOBNE MYŚLI ABY PÓŹNIEJ ZA PIENIĄDZE ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY, TWORZENIE Z NAUKI PSYCHOLOGI NAUKI PROWIZORYCZNEJ NIE DLA LUDZI I NIE DO POMOCY. BRAWO DRODZY PSYCHOLODZY, POKŁONY DLA WAS........... -- 24 wrz 2014, 12:18 -- Z JEDNEJ STRONY SAM SIEBIE OSZUKIWAŁEM ŻE PRUBUJECIE MNIE CHRONIĆ I DLA MOJEGO DOBRA OSTRZEGACIE MNIE PRZED EWENTUALNYM ZŁEM, JA OCZYWIŚCIE CIERPIĄC PRUBUJĄC NA SIŁĘ MYŚLEĆ ŻE PRUBUJECIE MI POMÓC, ALE CO TO ZA POMOC JAK KTOŚ MI MÓWI ŻE "TA KRZYWDA Z DZIEĆIŃSTWA NIE MA KOŃCA DLA MNIE" ŻE JA "MOGĘ POWIELAĆ TO ZŁO WG. PSYCHOLOGÓW" CZYLI MOGĘ "BYĆ ZŁYM CZŁOWIEKIEM" KTÓRYM ZRESZTĄ SIĘ POMAŁU STAJĘ PRZEZ WYPOWIEDZIANE SŁOWA. TE PRZEKAZANE ZŁO DLA PSYCHOLOGÓW TYLKO SŁOWA CYT. "MOŻE PAN SKRZYWDZIĆ" SĄ TYLKO SŁOWAMI RZUCONYMI NA WIATR, DLA OFIARY SŁOWO "SKRZYWDZIĆ" BUDUJĘ EMOCJĘ KRZYWDZENIA KOGOŚ DRUGIEGO CZŁOWIEKA WYZWALAJĄC LĘK I BUDUJĄCE SIĘ UZUIPEŁNIAJĄC OBRAZY NA PRZEŻYTEJ TRAUMIE. OCZYWIŚCIE WYZWALAJĄC PODSTAWOWE PYTANIE "JAK TACY LUDZIE NIOSĄCY POMOC JAK PSYCHOLODZY MOGĄ BUDOWAĆ ZŁO I DODATKOWE ZŁE MYŚLI NA MOLESTOWANIU DZIECKA W DZIEĆIŃSTWIE BĘDĄCE OBECNIE JUŻ DOROSŁYM CZŁOWIEKIEM NIE POZWALAJĄC JEMU NA WYZWOLENIU SIĘ Z TEGO ZŁA". TO JEST DZIAŁANIE ZGÓRY NA WIELKĄ SZKODĘ OFIAR MOLESTOWANIA SEKSUALNEGO I TŁUMACZENIE ŻE TO JEST FORMA UWRAŻLIWIENIA SPOŁECZNEGO PRZED EWENTUALNYM NIEPOPEŁNIENIEM ZŁA PRZYNOSI WIĘCEJ SZKÓD NIŻ POŻYTKU DLA OFIARY ALE I CAŁEGO OTOCZENIA Z NIM PRZEBYWAJĄCEGO. ZŁO PRZEKAZANE ZAWSZE BĘDZIE ZŁEM NIE WAŻNE W JAKIE INTENCJE JE OPAKUJEMY. PRZEKAZUJĄC CZŁOWIEKOWI ZŁĄ MYŚL MOŻEMY BYĆ PEWNI ZE BĘDZIE ŻLE POSTĘPOWAŁ. I OBRONA SIĘ PSYCHOLOGÓW JEST FORMĄ TCHURZOSTWA POWOŁYWANIE SIĘ NA BADANIA JESZCZE MĄDRZEJSZYCH OD SIEBIE A ZARAZEM GŁUPICH PSYCHOLOGÓW Z PRZESZŁOŚCI, NIE WIDZĄCYCH DRUGIEJ STRONY PROBLEMU JAKI POWSTAJE PO PRZEKAZANIU TAKICH NEGATYWNYCH SŁÓW OFIERZE CHOCIAŻBY MOLESTOWANIA. TO JEST BARDZO PROSTE. MÓWIMY OFIERZE "MOŻE PANI/N SKRZYWDZIĆ LUB MOLESTOWAĆ". CO TAKA OSOBA BĘDZIE MYŚLEĆ? CZY BĘDZIE UWAŻAĆ ŻEBY TAKIEJ KRZYWDY NIKOMU NIE WYRZĄDZIĆ? CZY BĘDZIE MYŚLEĆ ŻE "MOŻE TAKĄ KRZYWDĘ WYRZĄDZIĆ" NICZYM WPASOWUJĄC SIĘ POWOLNEMU ALE POSTĘPUJĄCEMU PROCESOWI W ROLĘ SPRAWCY MAJĄC PRZY TYM TWORZĄCE PRZEZ UMYSŁ OBRAZY MAŁYCH DZIECI BOJĄCYCH SIĘ WŁAŚNIE OFIARY MOLESTOWANIA ORAZ OBRAZY OFIARY JAKO TEGO DOROSŁEGO SPRAWCY PRUBUJĄCEGO DOTYKAĆ DZIECI W IMTYMNE MIEJSCA PO WYPOWIEDZIANYCH SŁOWACH PSYCHOLOGÓW. TO NAPEWNO NIE JEST UWRAŻLIWIENIE NA TEMAT LECZ JEGO CAŁKOWITE TWORZENIE PRZEZ PSYCHOLOGÓW. PRZYKŁAD PROSTY "Z UST SPRAWCY NIE USŁYSZAŁEM ŻE MOGĘ PO TYM ZAJŚCIU CZYLI MOLESTOWANIU KOGOŚ SKRZYWDZIĆ CZY TEŻ MOLESTOWAĆ", NATOMIAST PANI PSYCHOLOG CZY TEŻ P{SYCHOLODZY TAK WŁASNIE SIĘ WYPOWIADAJĄ I TAK MYŚLĄ OCZYWIŚCIE NIE WSZYSCY. ALE WYSTARCZY ŻE CHOCIAŻ JEDNA OSOBA TAK BĘDZIE MYŚLEĆ A TYM BARDZIEJ PSYCHOLOG I TAKA RZECZYWISTOŚĆ BĘDZIE. DLATEGO TRZEBA SIĘ ZASTANOWIĆ CO SIĘ WYMYŚLA? I CO SIĘ MÓWI? TO BARDZO WAŻNE!!!! -- 07 paź 2014, 19:16 -- Po długim przepracowaniu tematu doszedłem do wniosku że ogromnym niedopuszczalnym błędem psychologów jest ostrzeganie ofiary przed skrzywdzeniem lub molestowaniem ponieważ w całkowitym stopniu jest to nastawianie ofiary molestowania przeciwko sobie, wytwarzanie negatywnej złego zachowania ofiary, widzenie swojej osoby ofiary w negatywnym zachowaniu, powoduje wytworzenie choroby psychicznej u ofiary molestowania, robienie z ofiary złego człowieka, widzenie psychologów jako złych ludzi tworzących zło- wszystko za pośrednictwem psychologów mających takie zdanie o ofiarach molestowania. pg 79 -- 12 paź 2014, 09:51 -- Po wnikliwym i głębokim zbadaniu swojego umysłu doszedłem do daleko znaczącego wniosku mianowicie. Mój brat przez skrzywdzenie mnie w postaci molestowania seksualnego mojej osoby stworzył u mnie silną wolę obrony przed myślami o takim zachowaniu i przed krzywdzeniem kogokolwiek w ten sposób. Objawia się to tym że wogóle nie mam myśli o zachowaniu takim wobec ludzi. Niestety w podświadomości tworzy się myśl że psycholodzy myślą że dziecko molestowane może w dorosłym życiu molestować właśnie w ten sposób się wypowiadając, automatycznie naruszając moją silną wolę przed takimi myślami tworząc u mnie wizję człowieka właśnie w ten sposób się zachowującego zaś psychologów jako wrogów którzy u mnie taką wizję tworzą (wizję zła). Zaś niektórzy psycholodzy twierdzący że osoba (dziecko) molestowane w ten sposób może w dorosłym życiu molestować lub krzywdzić, działa jako lekarz wprost na podświadomość człowieka w ten sposób potraktowanego przez drugiego człowieka z winy nie swojej tylko sprawcy, wpływając na jego silną wolę obrony przed takim zachowaniem tworząc u mnie wizję i zachowanie człowieka właśnie tak postępującego w ten sposób jak to psycholodzy przedstawiają robiąc z psychologów właśnie tych wrogów próbujących skrzywdzić mnie którym jako ludziom nie wolno w żaden sposób ufać. -- 12 paź 2014, 10:01 -- Czyli mówiąc krótko zachowanie brata stworzyło u mnie silną wolę przed takimi myślami o podobnym zachowaniu przez moją osobę. Psycholodzy niestety tak twierdzący mówiący mi wprost "MOŻE PAN MOLESTOWAĆ" tworzą u mnie wprost wizję człowieka w ten sposób krzywdzącego dzieci a z psychologów wrogów próbujących zmuszać mnie do myśli o takim zachowaniu którym nie wolno ufać w żadnym stopniu. Ponieważ są ludźmi i także popełniają błędy jak to miało miejsce w moim przypadku. Niestety nadal niektórzy psycholodzy dalej brną w tym zachowaniu nie mając pojęcia jakie zachowanie i procesy myślowe tworzą u ofiar/y. Jakie zło tworzą. -- 12 paź 2014, 10:14 -- MAM SILNĄ WIZJĘ PSYCHOLOGÓW JAKO LUDZI PRUBUJĄCYCH MNIE SKRZYWDZIĆ WMAWIAJĄCYCH MI ZACHOWANIE KTÓREGO NIE MAM W ŻADNYM STOPNIU, ANALIZUJĄC MÓJ UMYSŁ DOGŁĘBNIE. NIE MAM ŻADNEJ MYŚLI ANI CHĘCI PODOBNEGO ZACHOWANIA. NIESTETY PSYCHOLODZY TWIERDZĄCY W TEN SPOSÓB "MOŻE PAN MOLESTOWAĆ" PRUBUJĄ W MOIM UMYŚLE BURZYĆ TĄ SILNĄ WOLĘ PRZED WYRZĄDZENIEM PODOBNEGO ZŁA JAKIEGO DOŚWIADCZYŁEM ROBIĄC W MOJEJ OCENIE PSYCHOLOGÓW KOMPLETNIE MI DO NICZEGO NIEPOTRZEBNYCH WPROWADZAJĄCYCH W MOJE ŻYCIE CHAOS BURZĄC NORMALNOŚĆ DOBREGO ZACHOWANIA MÓWIĄC WPROST CO MOGĘ ZŁEGO ZROBIĆ. DZIWIĘ SIĘ TROCHĘ PSYCHOLOGOM JAKO LUDZIOM, PRUBUJĄ INGEROWAĆ W KOGOŚ NORMALNĄ POSTAWĘ TWORZĄC NIEWYOBRAŻALNE ZŁO, PÓŹNIEJ DZIWIĄC SIĘ ŻE TYLE ZŁA JEST NA TYM ŚWIECIE. MOŻE TO JEST ROBIONE W TYM CELU PONIEWAŻ PSYCHOLODZY W TEDY NIE MIELI BY PRACY? KAŻDY MUSI SOBIE ODPOWIEDZIEĆ NA TO PYTANIE. -- 12 paź 2014, 10:39 -- RÓWNIEŻ PSYCHODZY W MOJEJ OCENIE SĄ LUDZMI DWULICOWYMI Z JEDNEJ STRONY PRUBUJĄC NAPRAWIAĆ LUDZI I ŚWIAT A ZDRUGIEJ STRONY TWORZĄC PODOBNE ZŁO JAKIE PRZYTOCZYŁEM W CAŁYM SWOIM TEMACIE O PODOBNYCH TWIERDZENIACH PSYCHOLGÓW ZAPATRZONYCH W SWOICH OJCÓW PSYCHOLOGI JAK PLATON I INNI... ŚLEPO W PATRZONYCH W NICH POWIELAJĄC ICH BŁEDNE TEORIE UCZĄC LUDZI ZŁEGO ZACHOWANIA I ZŁYCH MYŚLI POTRZYMUJĄC TO NICZYM NIEZNISZCZALNEJ NIEPODWAŻALNEJ SEKTY PSYCHOLOGICZNEJ BURZĄC U LUDZI NORMALNOŚĆ I ZDROWE ZACHOWANIE. UWAŻAM ŻE ŻADEN OJCIEC PSYCHOLOGI NIE WYMYŚLIŁ BY PODOBNEGO TWIERDZENIA "OKO ZA OKO" CZYLI BYŁEM SKRZYWDZONY TO MOGĘ SKRZYWDZIĆ LUB BYŁEM MOLESTOWANY MOGĘ MOLESTOWAĆ, JAKBY SAM DOŚWIADCZYŁ NP.MOLESTOWANIA, DOSTRZEGŁ BY W SWOIM UMYŚLE ŻE TAKIE ZACHOWANIE POWIELAWCZE NIE MA MOZLIWOŚCI I DZISIAJ MŁODZI PSYCHOLODZY STUDIUJĄCY PSYCHOLOGIĘ NIE UCZYLI BY SIĘ KŁAMSTW WYTWORZOINYCH PRZEZ NICH CZYLI OJCÓW PSYCHOLOGI. SZKODA MI TYCH STUDENTÓW PSYCHOLOGI KTÓRZY NAWET NIE MAJĄ POJĘCIA ŻE UCZĄ SIĘ KŁAMSTW WYTWORZONYCH PRZEZ WIELKICH UCZONYCH TAMTEGO WIEKU. A DLACZEGO? BO UWAŻAM ŻE ŻADEN PRZY ZDROWYCH MYĄŚLACH OJCIEC PSYCHOLOGI NIE BĘDĄCY W PODOBNY SPOSÓB SKRZYWDZONY NIE WYMYŚLIŁ BY PODOBNEJ TEORII OBCIĄŻAJĄCEJ JEGO SAMEGO CZYLI OFIARY PODOBNEJ KRZYWDY (KAŻDY ORGANIZM MA ODRUCH OBRONNY). A GDYBY BYŁ SKRZYWDZONY W PODOBNY SPOSÓB WIEDZIAŁ BY PO SWOICH MYŚLACH I DOGŁĘBNYM ZBADANIU UMYSŁU ŻE TAKIE ZACHOWANIE NIE MA MIEJSCA ZACHOWANIE POWIELAWCZE TRAUM PRZEŻYTYCH W DZIEĆINSTWIE, I PODOBNA TEORIA NIE UJRZAŁA BY ŚWIATŁA DZIENNEGO LUB ZOSTAŁA BY W TAMTYM WIEKU (WYMYŚLANIA TEORII) OBALONA A DZISIAJ BEZPOŚREDNIO NIE DOTYKAŁA BY OFIAR SKRZYWDZONYCH W TEN SPOSÓB. MYŚLĘ ŻE OJCOWIE PSYCHOLOGII DZISIAJ BYLI BY MOCNO ZAWSTYDZENI JAKIE ZŁA BYLI TWÓRCAMI I ZAŁOŻYCIELAMI. ŻE TE ZŁO CHYBA NIE BĘDZIE MIAŁO KOŃCA A OFIARY NIE ZAZNAJĄ SPOKOJU CHYBA ŻE NA TAMTYM ŚWIECIE. -- 12 paź 2014, 11:13 -- PSYCHOLODZY STWORZYLI U MNIE POPROSTU MYŚL ŻE SĄ LUDZIE W OSOBACH PSYCHOLOGÓW KTÓRZY MYŚLĄ ŻE MOGĘ MOLESTOWAĆ I TO U MNIE TWORZY CHOROBĘ PSYCHICZNĄ. GDZIE CHOROBA TAM I ZŁO PSYCHOLODZY SĄ STWÓRCAMI TEGO ZŁA CZYLI SĄ MI KOMPLETNIE NIEPOTRZEBNI, NIE BĘDĘ SŁUCHAŁ TWÓRCÓW LUB POŚREDNIKÓW ZŁA. -- 08 lis 2014, 12:29 -- Parę osób na forum powiedziało że psycholodzy nie głaszczą po główce i stosują terapię agresywną poprzez stymulację umysłu i wyciągnięciu jak najwięcej informacji. Te osoby twierdzą że to jest pomocne i potrzebne. Dla mnie to jest nie do przyjęcia. Żadna dziedzina życia nie powinna kierować się lub posługiwać negatywnymi instrumentami do uzyskania zamierzonego celu. Zwłaszcza taka odpowiedzialna nauka jaką jest psychologia. To jest dla mnie zła terapia psychologiczna. Ponieważ dziecko molestowane będące dorosłą osobą już jest poniekąd w jakimś stopniu osobą chorą. Wprowadzenie do umysłu takiego człowieka następnej negatywnej myśli jak w moim przypadku "Może pan molestować" tworzy szereg negatywnych myśli związanych z krzywdą z dzieciństwa co wpływa na zatrzymanie leczenia traumatycznych myśli wyniesionych z dzieciństwa oraz całkowicie eliminuje wszystkie dobre wydarzenia oraz miłe myśli przeżyte w dzieciństwie i w dorosłym życiu. Po prostu do wypowiedzianych słów "Może pan molestować" umysł wyszukuje czy też tworzy myśli nam kompletnie niepotrzebne zacierając wszystkie nasze dobre wydarzenia do których ciężko dotrzeć nieraz już bezpowrotnie jakby nie istniały. To jest zła terapia. Kiedy psycholog/psychoterapeuta wprowadza złe słowo może spodziewać się nie uwrażliwienia na temat lub obronę umysłu(człowieka ofiary) przed powieleniem danej krzywdy, lecz stworzenie u ofiary obrazu takiego samego sprawcy od którego krzywdy się doświadczyło czyli odwrócenie ról. Ofiara taka może patrzeć na dzieci i czuć się jak stworzony przez psychologów sprawca myślący o dziecięcych miejscach intymnych. To jest logiczne proste że jak ofierze molestowania w dzieciństwie powiemy że może molestować taka osoba będzie miała całkowite poczucie sprawcy a na dzieci będzie patrzeć jak na przedmioty danego zagadnienia stworzonego i wypowiadane przez niektórych psychologów. Czy to jest normalne i czym kieruje się psychologia i psychoterapeuci wypowiadając takie słowa. Nie mogę tego zrozumieć. Nieraz myślę że psycholodzy czy też psychoterapeuci dbają tylko o naukę psychologii a nie ofiary takich traumatycznych przeżyć. Na dzień dzisiejszy mam głęboką mocną myśl a raczej obraz pani psycholog która wypowiadając te słowa tworzy u mnie ból który mam do dzisiaj. Uważam że nie powinno tak być żeby mój umysł myślał po dziesięciu latach o osobie pani psycholog i o wypowiedzianych słowach tworząc dzisiaj u mnie bul. A gdy tworzy się bul to daje nam do zrozumienia że takie zachowanie pani psycholog było niewłaściwe, nieetyczne oraz w żadnym stopniu nie można nazwać dobrą terapią. Na pewno taka terapia była skrajnie negatywna. Każde złe wypowiedziane słowo pod adresem ofiary na pewno wytworzy w umyśle złe negatywne myśli z którymi ofiara będzie borykać się przez może i całe życie będąca narażona na przeróżne choroby psychiczne o których widocznie psycholodzy nie mają pojęcia. Nie wiem czym kieruje się psychologia oraz ludzie będący wykładnikiem tej wiedzy przez takie postępowanie z ofiarami. Przecież sami psycholodzy powinni wiedzieć że takie negatywne myślenie na temat osób molestowanych zwłaszcza w dzieciństwie że mogą ponownie molestować na pewno w sposób negatywny odbije się na ich psychice oraz życiu mający przede wszystkim negatywny wpływ na osobowość, życie, samopoczucie, poczucie własnej wartości i inne czynniki. Zatem dlaczego tak się dzieje, dlaczego psycholodzy myślą że dziecko molestowane może molestować i powielać swoją przeżytą traumę. Ostatnio miałem nerwicę związaną z psychologami. Myślałem że psycholodzy krzywdzą mnie w ten sposób nie dbając o dobro ludzi molestowanych tylko o dobro nauki jaką jest psychologia. Miałem ogromną ochotę pojechać do pierwszego lepszego ośrodka psychologiczno-terapeutycznego i wykrzyczenia tego wprost pierwszym napotkanym psychologom i zrobienie z nimi porządek z myślą z jakiej racji psycholodzy wypowiadają się za mnie, przecież to ja w dzieciństwie poniosłem największe krzywdy które wpłynęły negatywnie na moje życie i wszystko, dlaczego psycholodzy robią ze mnie w dodatku sprawcę tego co mnie dotknęło, miałem ogromną agresję do psychologów którzy tworzą zło nie naprawiając tych krzywd wyrządzonych przez myślenie i wypowiadanie podobnych słów przytoczonych powyżej. -- 08 lis 2014, 12:45 -- ZAKŁADAJĄC SPRAWĘ W SĄDZIE CHCIAŁEM Z CAŁEGO SERCA SKRZYWDZIĆ PSYCHOLOGÓW KTÓRZY MNIE TAKŻE KRZYWDZĄ UWAŻAJĄC ŻE JA OSOBA W DZIEĆIŃSTWIE SKRZYWDZONA MOGĘ RÓWNIEŻ MOLESTOWAĆ I KTÓRZY PRZEZ TAKIE TWIERDZENIE BUDZĄ TĄ TRAUMĘ KTÓRĄ PRZEŻYŁEM BĘDĄC DZIECKIEM MAJĄCYM 9-lat. -- 08 lis 2014, 12:46 -- NIE NAWIDZĘ PSYCHOLOGÓW!!!!!! -- 21 lis 2014, 14:19 -- Stwierdziłem że psychologia to jest nauka pełna błędów i co za tym idzie ludzkich tragedii. Schemat stworzony przez psychologię i ich twórców do niczego dobrego nie prowadzi. Schemat "osoba skrzywdzona-osoba która może skrzywdzić" lub drugi schemat gorszy "osoba molestowana (najczęściej dziecko)-osoba dorosła która może molestować". Taki schemat przedstawiony osobie molestowanej w dzieciństwie chociażby tylko przez wypowiedzenie słów cytuję "może pan skrzywdzić" wprawia jego umysł w skrajnie negatywne działanie które prowadzi do tworzenia przez umysł negatywnych wizji dotyczących osoby molestowanej i jego otaczającego świata. Tak działający umysł działa na zasadzie obrony tej myśli z przeświadczeniem że zostały te słowa wypowiedziane z ust psychologa a że myśl jest negatywna obracanie się w kółko obok tej samej myśli nie mając najmniejszej furtki wyjścia z tego błędnego koła które coraz bardziej się rozwija i zaciska. Zawsze kiedy taka myśl czy też schemat zostanie przedstawiony osobie molestowanej umysł takiej osoby nie odbierze tego jako obrony przed taką myślą lub zachowaniem tylko stworzy wprost przeciwnie błędne koło w którym taka osoba bez przerwy będzie obracać się wokół negatywnych myśli które będą tworzyć kolejne negatywne myśli wszystko w przeświadczeniu że "TAK MUSI BYĆ" ponieważ zostało to wypowiedziane z ust psychologa który kto jak kto zna się na umyśle człowieka. Wspomnę że tak wypracowane negatywne myśli przez wprowadzenie umysłu do negatywnego działania wypowiedzianymi słowami "może pan skrzywdzić" prowadzą do głębokiej depresji, lęków i chorób psychicznych jak np. rozdwojenie myśli a nawet schizofrenia. Również powiem że ciężko taki umysł wyprowadzić do pozytywnego działania i tworzenia pozytywnych myśli ponieważ negatywnych myśli jest bardzo duże i nawet poradzenie sobie z kilkoma myślami umysł w to miejsce może tworzyć inne negatywne myśli ponieważ jest nastawiony i przystosowany do negatywnego myślenia przez wiele lat borykania się z wypowiedzianą myślą. Umysł po prostu obrał sobie negatywną pracę i wszystko co tworzy ma formę negatywną wobec siebie, organizmu i otaczającego świata. Jedno wypowiedziane słowo "może pan skrzywdzić" wprowadza umysł w negatywne rozwijające się działanie które wypiera zarówno pozytywne działanie i tworzenie pozytywnych myśli które może rzec nie ma końca i wyjścia. Taka negatywna praca umysłu wypowiedzianym słowem przewodnim przez psychologa w obecności i do osoby molestowanej ma zawsze opłakane skutki trwające latami. Z takiego przedstawionego schematu przy zwierzaniu się z ciężkich chwil przeżytych w dzieciństwie mogą i tworzą się myśli związane z molestowaniem w dzieciństwie łącząc się ze sobą i nadając negatywny sens. Czyli kiedy psycholog powie w czasie zwierzania się osoby molestowanej w dzieciństwie że "może pan skrzywdzić" taka osoba może pomyśleć że skoro psycholog wypowiedział takie słowa w czasie zwierzania się z molestowania w dzieciństwie to umysł może to wypracować że psychologowi może chodzić o to że ofiara również może molestować. Wiemy że psycholodzy mówią często wprost ofierze molestowania że może molestować. Jest to bardzo wielki błąd psychologów ponieważ taka osoba wprost zamienia się rolą ze swoim sprawcą i myśli że jest wyklęta przez społeczeństwo ponieważ może molestować. Powagi temu dodaje fakt że zostało to wypowiedziane z ust psychologa. Jest to niczym niezniszczalny fundament w pogarszającym się stanie psychicznym a co za tym idzie fizycznym ofiary molestowania która niczemu nie jest winna. Ani temu że sprawca wpadł akurat na taki pomysł żeby molestować ofiarę ani temu że psycholodzy wymyśli sobie taki schemat niczym wypowiadając się z góry za zachowanie przyszłe ofiary. Psychologów tak twierdzących stawia to w bardzo negatywnym świetle jako tych co nie niosą pomocy lecz są twórcami poważnych problemów związanych z psychiką człowieka. Objawia się to brakiem do całego środowiska psychologicznego i psychoterapeutycznego. Jest to poważny problem środowiska psychologicznego które nic z tym nie robi albo robi nielicznie nie mając na uwadze tych wszystkich dzieci molestowanych którzy teraz są dorosłymi ludźmi. Wpajanie takich myśli prowadzi także do myśli samobójczych. Bo nikt nie chce żyć z przeświadczeniem że może być sprawcą molestowania lub skrzywdzenia kogokolwiek a to tylko z takiego powodu że samemu się było ofiarą molestowania lub innego skrzywdzenia. Tak zmęczony umysł tworzącymi się negatywnymi myślami sam prowadzi do samozniszczenia i tworzy myśli samobójcze stworzone przez środowisko które jest powołane do społecznej pomocy przed wychodzeniem z problemów molestowania. Przykre to jest i całkowicie nieetyczne zachowanie psychologów tworzących tą skomplikowaną naukę jaką jest psychologia. Dopóki się to niezmienni psychologia będzie tą nauką która prowadzi ludzi do samobójstw a tych którzy wykładają tą naukę jako głównych winnych tych ofiar.
  2. Droga agusiuww: Przeczytałaś dokładnie początek tego wątku. Tam opisałem tobie szereg błędów jakie popełniasz i nie chcesz w dalszym ciągu wyciągnąć z tego wniosków. Wiem dlaczego tak jesteś za psycholożką ponieważ nigdy nie usłyszałaś takich słów. Poza tym po raz kolejny pragnę ciebie uświadomić, jak wcześniej pisałem, ale widocznie niedokładnie czytasz moje wątki że kompletnie nie zależy mi na użalaniu się nad sobą a tym bardziej przytakiwania mi czy też jak to mówisz głaskania po główce, co już sam ten tekst kompletnie nie przychodzi mi do gustu. Przeczytaj co teraz do ciebie napiszę poniżej tym razem uważnie i napisz czy chciałabyś aby w ten sposób wyglądała terapia. Czy to jest dobra terapia twoim zdaniem czy też zła i nie na miejscu. I przestań na siłę stawiać na swoim gdy nie masz racji bo to nie o to chodzi. A więc dzisiaj doszedłem do głębokiego wniosku - czy ja powinienem widzieć obraz psychologa który przekazuje mi złą myśl? Czy ja powinienem widzieć obraz psychologa który przekazuje mi myśl że mogę być zboczeńcem? bo molestowanie do takich zachowań się zalicza, czy psycholog powinien mi dyktować że mogę molestować, czy jakakolwiek osoba powinna mi mówić że mogę molestować a tym bardziej psycholog, czy psychologia jest właśnie nauką do tego a psychologowie ludźmi od tego żeby uświadamiać kogoś może nieprawdziwie że mogą być zboczeńcami po czym ja mogę właśnie tak się czuć przez mówienie mi że cytuję "MOŻE PAN MOLESTOWAĆ". Czy ty chciałabyś przez chwilę poczuć się zboczona ponieważ ktoś a tym bardziej psycholog coś takiego tobie powiedział, zastanów się nad tym, bo to nie jest przyjemne. I nie użalam się nad sobą po prostu tak czuję po wypowiedzianych słowach. Widzisz dzisiaj stwierdziłem że nawet sędzia podejrzewam że nie poczuje tego i zapewne sprawę przegram jak to napisałaś a co dopiero ty możesz poczuć. Zarówno ty, psycholog z którą mogłabyś sobie najlepiej podać rękę i sędzia możecie myśleć o kilku innych możliwościach tej sprawy, nie czując zaś tego co ja, może to wam nawet wydawać się absurdalne co opisuję. Nie widzisz moich myśli i uważasz że oskarżam psycholożkę bo wypowiedziała takie słowa. Ale w przeciwieństwie do ciebie ja widzę na co dzień co pani psycholog powiedziała do mnie czując się zboczony, zaś ty widzisz tylko słowa i dziwisz "no jak to możliwe że ktoś obraził się z powodu zwykłych słów" i "w dodatku założył sprawę" "No IDIOTA Z NIEGO" Napiszę tobie że sama sprawa w Sądzie nie ma dla mnie żadnego znaczenia, również panią psycholog dzisiaj bym gorąco uściskał i obcałował która wypowiedziała te słowa. Chcę tylko opisać co się dzieje po wypowiedzianych tego typu słowach przez jakiegokolwiek psychologa który jest w pewnym sensie autorytetem w tych sprawach. Pisałem tobie już kilka razy że jak byś poczuła to co ja inaczej kompletnie wypowiadałabyś się na ten temat. Nie chodzi mi kompletnie o to że pani psycholog wypowiedziała takie słowa nie czując do niej żadnej nienawiści ale chodzi mi o to co się dzieje w umyśle po wypowiedzianych tego typu słowach. Nie jest to pozytywne a tym bardziej nie można tego nazwać terapią. Naprawdę ciężko tobie się postawić na moment w mojej sytuacji. Inga_Beta napisała o empatii, przeczytaj uważnie. Rozumiem także ciebie że nikt nie powinien padać mi do stóp bo jestem osobą molestowaną, zgadzam się z tym w 100%. Nie oczekuję kompletnie tego ani głaskania po główce. Chcę być traktowany na równo jak ze zdrowymi osobami. Żadnych ustępstw. Tylko rozchodzi mi się że nikt a tym bardziej psycholog nie ma prawa do ciebie czy też do mnie mówić "MOŻESZ MOLESTOWAĆ" czyli ja to odczuwam że mogę być zboczony albo jestem zboczony(to bardzo nieprzyjemne uczucie). Widocznie tego nigdy nie odczułaś dlatego nie umiesz za bardzo poczuć tego zrozumienia i empatii. Zauważ co napisała Inga_Beta i podała link do książki autobooka na temat złej i dobrej psychoterapii. Poczytaj trochę a zrozumiesz i ty na pewno. Ja wczoraj tam wchodziłem i zaczynam czytać tą książkę rozumiejąc coraz bardziej ludzkie ciało i umysł a także życie czując się coraz lepiej. Naprawdę wogóle nie zależy mi na przekomarzaniu się z tobą. Bo to osłabia siły ludzkie. A lubię czuć się coraz częściej dobrze. Inga_Beta Dziękuję :) :) :)..... -- 09 wrz 2014, 18:21 -- Droga agusiuww: Widzę że kompletnie nie chcesz zrozumieć tematu i masz do tego pełne prawo. Chwała tobie za to jak to mówią. Ale nie będę denerwował się z twojego powodu ponieważ szkoda nerwów na ciebie i twoje pisanie. Chcę żyć w spokoju i nie chcę denerwować moderatora odpisując tobie w niekulturalny sposób za co przepraszam. Niestety nie mogę się z tobą zgodzić ponieważ ty masz inne problemy. Zarówno ja nie wiem co myślisz i jak się czujesz, a ty nie masz moich odczuć. Możesz tylko do końca życia się dziwić jak to jest możliwe że ktoś pozywa psycholożkę jak ty to pięknie nazywasz. Ale nie widzisz ślepo ciągle pytania "a jak to możliwe że psycholożka robi sobie ze zdrowego człowieka zboczeńca z możliwością molestowania dzieci po prostu mówiąc wprost?, osobie w dzieciństwie molestowanej(ale i to już nie jest ważne że byłem molestowany, mam to gdzieś). Mam pytanie dbasz o swoją godność? A dlaczego ktoś taką wypowiedzią w deptuje godność człowieka w ziemię. Deptanie godności to także nie można nazwać terapią. Czy nie prawda? Ja mogę do ciebie powiedzieć "możesz molestować"? Odpowiedz na pytanie? -- 09 wrz 2014, 18:27 -- Napisz proszę czy lubisz czuć się zboczona i czy takie odczucie kiedyś miałaś po wypowiedzi psychologa?
  3. Moi drodzy ten temat jest kontynuacją poprzedniego wątku pt. " Psychologia nauka która również krzywdzi-sprawa już w Sądzie" ale jest ostatecznym podsumowaniem oraz zakończeniem tematu z tego względu że część naszego społeczeństwa nie jest gotowa do tego typu tematów i za duże kontrowersje oraz negatywne zachowania powstają z tego tytułu. Tamten wątek został szczęśliwie zamknięty przez moderatora który widocznie nie mógł patrzeć jak dwie najmądrzejsze osoby na forum "agusiaww" i "CANDY14" znęcały się nad autorem nie pomagając mu kompletnie swoimi dywagacjami wprost przeciwnie pomagając mu na zagłębianiu się w jego traumie i w nieufności do psychologów oraz zwykłych ludzi. Cytat agusiaww " Nadal podtrzymuje swoje zdanie ze psycholog nie wytkneła Ci, tylko po prostu tak rzucila -jezeli by tak powiedziała i to wprost to" Myślę że "RZUCIĆ" to sobie można kamieniem do wody bo z tego żadnych szkód nie będzie. A tak wyszła dodatkowa nowa trauma z traumy już istniejącej z której psycholodzy nie wiem czy wyniosą jakieś wnioski. Jeszcze jedno słowo do agusiaww. Zobacz jak ty konstruujesz zdania. Nic dziwnego że można sobie wyobrazić że te kilka zdań jest napisane przez nastolatkę a nie przez dorosłą osobę. Podam przykład cytat agusiaww "jak szukasz wyłącznie kogos zeby traktował Cie jak dzidusia " to jest wypowiedz dorosłej osoby? Trzeba by się zastanowić. Poza tym agusiaww napisała kilka według tylko niej mądrych zdań w których na końcu zaprzecza by można by je brać pod uwagę cytat" Powodzenia...szczerze mam nadzieje ze sie bede mylic, i bedziesz wkrotce wyprowadzony na prosta. Poza tym może w tym cos jest skoro tak dostajesz histerii..." koniec cytatu. To jest tak jakby ze mną walczyła, na końcu zauważając że jest w tym racja. agusiaww zobacz nawet taki cytat"zazwyczaj jest to nikły procent" mogą takie słowa zaboleć ponieważ dla osoby molestowanej jest uświadomieniem że mogą być sprawcami. A to już tworzy niepotrzebne wizje, lęki i inne. Cytat agusiaww" Powtarzam psycholog nie jest od głaskania, jak szukasz wyłącznie kogos zeby traktował Cie jak dzidusia to sobie gadaj wyłącznie z kolegami. Niestety zycie to nie bajka, i NIKT NIE BEDZIE SIE NAD TOBA UZALAL, to nie jest rola psychologa ani zwykłego człowieka." Ale również nie są paniami/panami sytuacji i życia ofiary żeby im mówić co złego może ich spotkać w życiu. Oni sami tego nie wiedzą więc po co wogóle wspominać ofiarom o tym. Mają jakieś swoje chore podręcznikowe teorie, niech zostawią dla siebie. Bo więcej z tego krzywdy niż pożytku. Poza tym niektórzy psychologowie uważają że to nie zostało zbadane więc pytam się dlaczego ofiarom się o tym mówi jak coś nie jest potwierdzone badaniami i niektórzy ludzie podtrzymują w mocy tą teorię mówiąc że to jest "nikły procent że osoba molestowana może molestować" np. Skąd o tym wiedzą skoro też nie przeprowadzili badań. Ani jedni ani drudzy. Cytat agusiaww"Sprawę w sadzie i tak przegrasz, bo nie masz dowodu" Odpowiadam- może i przegram sprawę w Sądzie ale może moim zachowaniem doprowadzę do zmiany postępowania wobec ofiar molestowania. Na tym mi głównie zależy nie na wygranej. Po prostu inna osoba pokrzywdzona pójdzie z podobnymi problemami do moich i na wejściu nie dostanie porównana i sprowadzona do sprawcy co jest nie do przyjęcia. Nie tego oczekuje się od terapii. Nie mówię że głaskanie, ale też nie tworzenie z traumy drugiej traumy i pogłębianie niechęci ofiary do życia, psychologów i ludzi. Cytat agusiaww" zreszta w sumie nic dziwnego ze niektorzy psychologowie nagrywaja swoich pacjentow" - bardzo dobrze że nagrywają, będzie coraz więcej dowodów i spraw źle prowadzonej praktyce lekarskiej psychologicznej. Cytat agusiaww" nie umiesz rozmawiac bo zaraz uderzasz w płaczliwe tony i nie umiesz przyjac do wiadomości" - pytam się przyjęłabyś do wiadomości że możesz molestować? Ciekawe i to bardzo widząc wizje swojej zboczonej osoby którą kreuje psycholog. Większość osób jest mądra jak dany temat ich osobiście nie dotyczy. Cytat agusiaww: " i postawy mega roszczeniowej a do tego proby wywołania wspolczucia swoja historia" Nie zależy mi na tym tylko o zadbaniu prze psychologów o godność ofiary a nie na odwrót sprowadzanie ich do marginesu społecznego i porównywania ich do sprawców. Cytat agusiaww: " Powodzenia...szczerze mam nadzieje ze sie bede mylic, i bedziesz wkrotce wyprowadzony na prosta. Poza tym moze w tym cos jest skoro tak dostajesz histerii...". Napisałaś tyle zdań okrytych tylko głownie emocjami negatywnymi przeciwko mnie żeby na siłę mieć rację wywołując u mnie niepokój a na koniec podważyłaś swoje wszystkie napisane zdania cyta "szczerze mam nadzieje ze sie bede mylic". Tu nie chodzi o tworzenie nowych emocji tylko zaradzenie występowaniu takiego niepożądanego zjawiska jakim są tego typu wypowiadane i tworzone twierdzenia z których wynika że ofiara jest dodatkowo męczona, krzywdzona i agresywna. Podsumowanie tematu i zakończenie: Ofiara molestowania seksualnego w dzieciństwie prowadząca dorosłe życie chodząca na terapię psychoterapeutyczną nie powinna nigdy mieć wprowadzanej do siebie negatywnej żadnej myśli na temat przeżytej traumy jak to się skończyło wypowiedzianymi słowami "MOŻE PAN SKRZYWDZIĆ" później dodając "MOLESTOWAĆ" przez panią psycholog. Zawsze negatywna myśl czy też słowa będą negatywnym odczuciem wywołującym nie do zatrzymania ciąg złych myśli i wydarzeń w życiu ofiary molestowania. Doszedłem do wniosku co mi jest tak naprawdę i że ja sobie sam tego nie uzmysłowiłem. To właśnie psycholodzy przez wypowiadanie tych słów tworzą u mnie obraz małej dziewczynki którą dotykam w intymne miejsca a ona się biedna mnie po prostu boi. U mnie zaś tworzy się napad lęku-depresji-bólu wewnętrznego. Dzisiaj głęboko spojrzałem w mój umysł i zobaczyłem obrazy które mnie męczą a których nie powinno tam być. Oczywiście jest to bardzo utrudnione przez tworzące się przy tym lęki oraz naturalnie bóle różnych części ciała. Ale przezwyciężając to zobaczyłem swój umysł u podstaw zachodzących tam myśli i stwierdziłem. Również znajduje się tam odpowiedz że to co się dzieje obecnie w moim umyśle jest zasługą pani psycholog która w ten sposób się wypowiedziała. To ona zapoczątkowała nowy rodzaj negatywnych myśli które obecnie uczestniczą w moim życiu. Stworzył się także u mnie obraz że jest grupa psychologów, którzy w to więżą dając mi do zrozumienia że może się to wydarzyć naprawdę, wzbudzając u mnie do siebie tych ludzi którzy chcą mojego zła, do których nie mam zaufania. Oczywiście brak zaufania i niechęć do psychologów ogólnie są oczywiście obrazy typu mała dziewczynka i mojej osoby która próbuje dotykać małej dziewczynki w intymne miejsca zostały wytworzone wprost wypowiedzią psychologa i są podtrzymywane prze psychologów tak wprost twierdzących. Czy to jest z ich strony terapia??? Czując się po prostu winny czegoś złego co może się wydarzyć po wypowiedzianych słowach pani psycholog próbuję sobie wytłumaczyć sobie że to mnie skrzywdzili mój brat oraz pani psycholog automatycznie przy tym wyzwalając nowy problem jakim jest nienawiść do psychologów rzucając na nich cień mojej nieufności jako tych którzy również wyrządzają krzywdę i mojego brata. Wyzwala się we mnie także rodzaj bólu wewnętrznego skierowując całe cierpienie na siebie, krzywdząc siebie pokazując w ten sposób że to ja cierpię nie inni których miałbym skrzywdzić. Uznając tym sposobem że lepiej krzywdzić siebie niż małe dzieci nie daj Boże lub kogoś innego. Że lepiej krzywdę przelać na siebie lecz nie na innych. Później wydaje mi się że psycholodzy wiedzą czego ja nie wiem. Że ukrywają przede mną prawdę że z tego względu że byłem molestowany rzeczywiście mogę wyrządzić komuś krzywdę właśnie w ten sposób. Jest to w pewnym sensie kontynuacja zła przez psychologów. Postawienie w ten sposób sprawy rzuca na psychologów negatywne odczucia ich pracy brakiem zaufania do nich i ogólną niechęć. Teraz kiedy psycholodzy widzą że dane zagadnienie którymi są stwórcami wyszło całkowicie spod ich kontroli i zaczęło żyć własnym życiem, próbują się jakoś bronić wymyślając w swojej obronie że to jest rodzaj terapii i uwrażliwienia społecznego. Młodym psychologom którzy poznają w szkole psychologię wpaja się z podręczników że dane zagadnienie jest. Tylko pytanie które nigdy nie zostanie wyjaśnione skąd takie twierdzenie skoro nikt nigdy nie udowodnił i nie ma dowodu na to że był w dzieciństwie dziecka molestowanego i później widział że już jako dorosła osoba ofiara molestowała dzieci. W takim razie pytam się po co ten zamęt i tworzenie historii nieprawdziwych. Kończąc już ten temat muszę stwierdzić że nauka psychologii jest nauką nienaocznych insynuacji, domyślań, pustych niezbadanych twierdzeń które powodują chaos i zamieszanie zaś tymi co są wykładnikami tej wiedzy zostawiam bez komentarza. Może tak się dzieje że psychologia zmieniła swój kierunek z kierunku która jest formą wysłuchiwania przez lekarza psychologa problemów i kształtowania w ten sposób pozytywny żeby pomóc ofierze, na kierunek rozpatrywania tematu tutaj akurat molestowania w negatywnych jego formach i dopisywania złych aspektów do danego tematu. Niestety to tworzy tylko obrazy ludzi psychologów którzy wyżywają się na ludziach i ofiarach w zbudzających niechęć do samej psychologii oraz ludzi którzy zawodowo się tym zajmują. Również prze wpajanie we mnie negatywnej myśli przestawiają mnie wewnętrznie z postępowania pozytywnego na postępowanie negatywne lub bardzo negatywne. Proszę się nad ty zastanowić. Niestety niektórzy myślą że nauka psychologii która niesie pomoc, jest czysta jak kryształ broniąc psychologii oraz psychologów jak największego dobra społecznego. Mam młodą koleżankę która studiuje psychologię ona powiedziała wprost bez zastanowienia że osoba molestowana może molestować że tak wykładają w szkole. Tylko że to nie zostało sprawdzone niektórzy psycholodzy mówią? Więc uczą w szkole nieprawdy i wpajania zła ofiarom, tworzeniu negatywnych obrazów, depresji, chorób z tym związanych. Temu ma służyć psychologia? We wzbudzaniu negatywnych myśli, odruchów i zachowań wobec społeczeństwa oraz nienawiści do psychologów i ludzi którzy wypowiadają się w ten negatywny sposób tematu molestowania. Już się nie będę wypowiadał na tym forum ponieważ widzę że niektórzy ludzie jak to klasyk powiedział że widzi koniec własnego nosa i nie jest uwrażliwiony na drugiego człowieka. Będzie ślepo bronił tego co tworzy zło ponieważ ma przydomek psychologa a ofiarę całkowicie potępi ponieważ powiedział że psycholog źle postąpił wobec jego osoby co miało miejsce. Żałuję że wogóle zwróciłem się po pomoc do pani psycholog. Dzisiaj nie musiał bym przebywać na tym bardzo potrzebnym i dobrze zorganizowanym forum, z rozwiązaną w sposób naturalny z traumą z dzieciństwa. Dzisiaj żałuję że skorzystałem z pomocy pani psycholog. KONIEC TEMATU I MOJEJ INTERWENCJI. Ps. Widać każdy musi przejść to na własnej skórze i pomóc sobie samemu. Pozdrawiam pg79.
  4. agusiaww: Wogóle nie czytam twoich odpowiedzi ponieważ to ty pierwsza naskoczyłaś na mnie z jakimiś nieuzasadnionymi pretensjami. Do kogo masz żal do mnie że opisuję swój problem, ja już swoje dziewczyno przeszedłem i jak nie chcesz robić komuś dodatkowych problemów po prostu to przemilcz. O co mnie oskarżasz że założyłem sprawę? A jak ja bym tobie powiedział że możesz molestować całowałabyś psychologa po rękach który tobie to powiedział. To jest powiedziane wprost i należy się za to naganne potraktowanie. Dziewczyno jesteś bez żadnych uczuć może jeszcze powiedz że to moja wina że byłem molestowany, moja wina że poszedłem do pani psycholog, moja wina że powiedziała mi takie słowa. Najlepiej jest oskarżać do końca tego najbardziej poszkodowanego. Jako osoba molestowana nie powinienem nigdy usłyszeć takich słów wprost bez żadnego słowa wyjaśnienia. Nikt nie ma do tego najmniejszego prawa nawet psycholodzy którzy za dużo już sobie pozwalają. Tyle na temat. Ty nie usłyszałaś takich słów i nie masz dodatkowych lęków i nerwobóli więc się uspokój.....
  5. do agusiaww: "zdanie ze psycholog nie wytkneła Ci, tylko po prostu tak rzucila -jezeli by tak powiedziała i to wprost to by znaczyło ze sama potrzebuje pomocy Niemniej warto jak wczesniej napisałam to". Droga dziewczyno widać z twojej wypowiedzi że kompletnie nie dorosłaś do tego typu tematu i nie czujesz tego co osoba molestowana po usłyszeniu takich słów. Jeżeli uważasz że sobie to zmyśliłem i tak sobie piszę sobie na tym forum żeby podenerwować sobie ludzi to moim zdaniem powinnaś z kolegą iść na świeże powietrze i miło spędzić czas. Naprawdę nie lubię głupio mądrych nastolatek które myślą że są pępkiem świata i wszystkie rozumy zjadła. Jak sobie nie wierzysz mogę ciebie osobiście zaprowadzić do tej psycholog i poznasz jej zdanie na ten temat. A po za tym jedna z forumowiczek zaznaczyła bardzo mądrze "że nikt nie ma najmniejszej szansy żeby nie wiem co zrobiła, poczuć się przez chwilę jak osoba molestowana" a co dopiero po usłyszeniu takich słów. Acha i jeszcze jedno "podniecać się" to można BEBEREM jak to wy nastolatki, ale na pewno nie molestowaniem. Więc waż słowa skoro nie wiesz jak się czuje osoba molestowana. Nigdy nie doświadczyłaś to się ciesz i zostaw swoje głupie nauki dla siebie. Jeszcze jedno nie byłaś przy tym jak psycholog przekazywała mi te słowa, to się nie domyślaj na siłę czy tak zrobiła czy też nie. Nawet nie pomyślałem żeby w kimś z tego forum wzbudzać litość i użalanie nade mną. Tylko opisuję w swobodny sposób że nie życzę sobie aby np. taka osoba jak ty, czy też w osobie psychologa kiedy idę do niej z problemem molestowania, żeby moją traumę z dzieciństwa wykorzystywała przeciwko mnie. Bo to jest raczej pomoc psychologa ale sprawcy dalszemu znęcaniu się nade mną. Jakbyś się czuła jakbyś była molestowana seksualnie, wykonywała straszne czynności seksualne dla dziecka nie zrozumiałe, zaś później patrząc ludziom w twarz mając te obrazy tych czynności przed oczyma, tak natrętnych że desperacko poszłabyś do psychologa a tam zamiast pomocy skołatanej twojej duszy usłyszałabyś że również możesz być sprawczynią takiego zachowania jak twój sprawca. Zobaczyłabyś po wypowiedzi psycholog obraz swojej bardzo zboczonej osoby, przebiegłej źle postępującej, która interesuje się sferami intymnymi małych dzieci. Tak się dzieje jak osoba molestowana usłyszy takie słowa od psycholog. Ale co osoba nie molestowana może wiedzieć na ten temat. Ciebie to nie boli, śpisz spokojnie. Tak i więc mądrzenie się wychodzi tobie bardzo dobrze. Poczuj prze minutę to co ja lub inna osoba molestowana, to zmienisz szybko zdanie i będziesz prosić o litość która nie przyjdzie. -- 04 wrz 2014, 23:31 -- Zaś założoną sprawę coraz bardziej uważam za słuszną. Molestowanie to jest bardzo poważna i zła rzecz. Nie można nikomu mówić takich rzeczy. Budować jego osoby w negatywnym jego zachowaniu lub nawet możliwości takiego zachowania. To jest niedopuszczalne. Również psycholodzy nie są wyżej od Boga żeby z takiego prawa korzystać, wpływania na kogoś wolną wolę i zachowanie. Tutaj mówimy o budowaniu obrazu osoby bardzo negatywnie postępującej. Psycholodzy powinni ważyć słowa sami zapewne dobrze wiedząc co z takich słów złego może się wydarzyć. Podam przykład- dzisiaj cztery godziny siedziałem w samochodzie w jednym miejscu głęboko sparaliżowany zachowaniem psychologów zastanawiając się dlaczego psycholodzy tak postępują z ofiarami mówiąc im takie brutalne słowa. Czym my osoby molestowane na to zasłużyliśmy. Zostaliśmy skrzywdzeni przez kogoś brutalnie i jeszcze ktoś próbuje wykorzystywać naszą traumę bardzo negatywnie przeciwko nam burząc nam życie i normalne funkcjonowanie. Dlatego nie będę bronił psychologów którzy uważają że ofiara molestowania może powielić w dorosłym życiu postępowanie swojego sprawcy. Podam prosty przykład ja psychologom lub innym ludziom nie podpowiadam negatywnych wizji ich przyszłego życia i naturalnie też nie chcę takich wypowiedzi słyszeć. Ja chcę usłyszeć z ust psychologów że nie będę molestował bo chyba o to chodzi psychologom żebym nie molestował. Chyba że chcą naturalnie żebym molestował skoro wypowiadają takie słowa i nakierowują mnie na negatywne postępowanie w moim życiu.
  6. Dzisiaj stwierdziłem że psychologia jest nauką prowizoryczną do której można mieć zastrzeżenia. Psychologia to nauka opierająca się na wywiadach i przepracowanych sytuacjach życiowych zarówno sprawców jak i ofiar. Zastanawiam się skąd psycholodzy operującymi takimi przypuszczeniami i danymi wiedzą że to jest absolutna prawda i niepodważalna część wiedzy psychologicznej tzw. podręcznikowej. Takie informacje biorą się zapewne z wywiadów psychologów ze sprawcami obcowania seksualnego z małymi dziećmi. Powiedzmy że do psycholog przychodzi sprawca molestowania seksualnego. Zastanówmy się jak działa jego psychika. Wie że robi okropne rzeczy dzieciom nad którymi nie może zapanować ponieważ to jest jego popęd wychodzący z jego samego ponieważ na przykład jest nie atrakcyjny dla płci przeciwnej i jak to psycholodzy mówią w dzieciach szukają środka zastępczego. Na pewno bardzo się tego wstydzi i trudno mu o tym mówić ale chce się pozbyć takiej wstrętnej przypadłości za pomocą psychologa. Nie wiem może obawia się że jak powie psycholog że molestuje dzieci, ale to wywodzi się tylko z jego psychiki ona naturalnie jemu nie pomoże. Czy w tedy zachodzi taka możliwość że sprawca molestowania który robi to na co dzień skłamie dla swojego dobra i powie że w dzieciństwie był molestowany żeby takim sprytnym ruchem wzbudzić w psychologu litość do pomocy jemu w jego ciężkiej chorobie. Pamiętajmy że sprawca jest w swoim działaniu przebiegły. Potrafi dla swoich potrzeb zmanipulować dzieci a może i nawet psychologa. Żaden psycholog nie jest w stanie oczywiście tego zweryfikować bo niby jak. Od początku powstania nauki psychologii żaden lekarz psycholog nie był w dzieciństwie sprawcy i nie może wykluczyć czy sprawca był molestowany czy też nie. Zakłada tylko wszystko na przekazanych mu informacjach prawdziwych lub fałszywych wyznaniach. Buduje na tych przekazanych informacjach od sprawców swój obraz na temat osób molestowanych w dzieciństwie dosłownie podpowiadając ofierze czego może się spodziewać w swoim dorosłym życiu. W psychologii jest jakieś delikatne zakłamanie na ten temat. Jedni psycholodzy mówią że to nie zostało wogóle naukowo zbadane że dziecko molestowane może powielać zachowanie swojego sprawcy. A drudzy psycholodzy mówią że jest taka możliwość ale osoby molestowane w dzieciństwie muszą się z tym pogodzić i myśleć że to nie jest ich wina tylko sprawcy. Powołują się na plastyczność młodego umysłu i nauki zachowań zaobserwowanych u dorosłych. Uważam że psycholodzy powinni głęboko się zastanowić nad głęboko idącym powołaniem nauki jaka jest psychologia. Pytanie czy psychologia ma służyć pomocy czy na odwrót. Ktoś powie że psycholodzy robią to dla naszego dobra żeby nas ostrzec czy też uwrażliwić żebyśmy żyjąc z tą świadomością nigdy ntak nie postąpili. Ale pytanie brzmi czy to jest normalna praktyka żeby u osoby w dzieciństwie molestowanej, szantażowanej przez sprawcę, grającą na jej uczuciach, przebiegłej wobec ofiary w dorosłym życiu zamiast pomocy budować nowy obraz osoby która ma możliwość obcowania seksualnego z małymi dziećmi. TO SIĘ NAZYWA TERAPIA. Czy psychologom myślącymi chociaż trochę w ten sposób i wierząc w to zależy żeby produkować osoby które będą miały możliwość molestowania. Czy to nie jest powielanie zła i sztuczne produkowanie osób będących ofiarami do możliwości molestowania ale przez PSYCHOLOGÓW!!!! nie przez sprawcę. Brat zrobił mi okropne rzeczy ale od brata nie usłyszałem "uważaj ale możesz molestować". Nic takiego nie usłyszałem. Od pani psycholog owszem. I to nie jest żadna forma ostrzeżenia lecz sugerowanie pewnego określonego zachowania i tworzenie mi nowego obrazu możliwości mojego zachowania pod względem psychologicznym i społecznym odbiegającego od normy normalnego zachowania względem ludzi jak to obecnie w pełni czuję. Natomiast nie czuję tego ostrzeżenia o którym niektórzy forumowicze się wypowiadają. Jeżeli nawet kiedyś był sprawca molestowania, który wcześniej w dzieciństwie był molestowany nie znaczy że ja mam taki sam umysł jak on, takie samo myślenie i spojrzenie na świat oraz dzieci jak on. I należy mnie do niego porównywać i wrzucać do jednego worka przez psychologów, którzy nie mają chyba pojęcia co się buduje w osobie molestowanej w dzieciństwie po usłyszeniu takich właśnie słów wypowiedzianych z ust psychologa/ów. Pomyślcie drodzy psycholodzy nad wypowiadanymi słowami. Jestem akurat osobą wrażliwą i bolą mnie takie słowa ale najgorsze jest postawienie mnie w roli sprawcy co mój umysł bardzo wyraźnie widzi zwłaszcza kiedy patrzę na dzieci i które bardzo kocham oraz wiem że nigdy do swojej śmierci nie mam prawa ani najmniejszej ochoty wyrządzić podobnej krzywdy jaką ja właśnie przeszedłem. Bo wiem jak to strasznie boli i wpływa na całe życie oraz zdrowie. Im bardziej to rozpracowuje tym mniej się zaczynam przejmować wypowiedzią pani psycholog. Życie jest naprawdę piękne i wesołe. Dawno nie czułem takiego przypływu dobrego samopoczucia i swobodności oraz siły do życia oraz pomocy innym. pozdrawiam pg79.
  7. DO CANDY 14: Oczywiście każdy się może wypowiadać, również ty nikt tobie nie broni. Tylko zastanów się nad swoją wypowiedzią czy udowadniając po trupach swoją rację kogoś poważnie nie skrzywdzisz kto już jest poszkodowany. Tobie łatwo się przekomarzać czy masz rację czy jej po prostu nie masz. Ciebie te czy inne słowa całkowicie nie dotkną. Czytając twoje posty czuję jakbyś dążyła na siłę w próbie pogorszenia mojej i tak trudnej sytuacji z którą walczę dzień po dniu przez tyle lat. I nie wkładaj nikomu w usta słów których nie wypowiedziała. Ja czytam dokładnie wszystkie posty. Twoje posty zgłosiłem moderatorowi do zignorowania więc nie będę miał możliwości ich czytania również pana deadera który na koniec wyszedł z twarzą ale też dużo na początku namieszał jak ty pani CANDY 14. Mam nadzieję że cyfra "14" nie oznacza liczby lat przeżytych, bo czuję się jakbym czytał posty właśnie osoby nie dojrzałej do podobnych tematów czyli właśnie nastolatki. pozdrawiam pg79 -- 03 wrz 2014, 21:49 -- pani betty_lou: Dziękuję pani za to że podała mi pani tą pomocną dłoń i chroni mnie pani na tym forum psychologicznym jak anioł struż. Powiem pani że jak ktoś nie zrozumie cierpienia osoby skrzywdzonej tak jak CANDY 14 nie zrozumie i nie doświadczy nigdy uczucia pomocy bliźniemu. Widać że dla pani CANDY 14, pani słowa to tylko na pozór słowa. Ale tylko pani może wiedzieć o tym że pani słowa to dla mnie podarowanie zupełnie nowego życia. Każde pani ciepłe słowo otuchy i zrozumienia oraz wsparcia wprowadza mnie na nowy tor myślenia i życia bez stresu, depresji oraz lęków. Wziąłem sobie pani słowa do serca nawet wydrukowałem wożąc w samochodzie i powiem pani że parę dni od włączenia dzięki Bogu się pani do dyskusji poprawiło się moje spojrzenie na świat. Normalnie śpię bez koszmarów a i dzień zaczynam z uśmiechem na twarzy obdarowując właśnie nim ludzi oraz swoich bliskich Bez niepotrzebnego rozmyślania o trudnej przeszłości. Moja mama i Tata mniej się o mnie martwi, widzę po ich minach i zachowaniu. Wiem że my ludzie powinniśmy sobie pomagać i z takim codziennie idę przesłaniem. Staram się pomagać wszystkim którzy potrzebują pomocy. Jeszcze czeka mnie długa terapia i myślę że wyjdę na prostą. Dziękuję że pani po prostu jest :) :) :) .................
  8. CANDY 14: Jeszcze jedno na pewno jest łatwo się tobie wypowiadać w sposób negatywny na temat osoby molestowanej ponieważ nawet jak nie będziesz miała racji ciebie dana wypowiedz nie skrzywdzi ponieważ ciebie temat nie dotyczy oraz nie byłaś skrzywdzona w podobny sposób. Jakbyś chociaż przez pięć minut poczuła to co ja czuję i postawiła się w mojej sytuacji od razu byś zaczęła inaczej pisać i rozmawiać. Ale jesteś na bezpiecznej pozycji i cokolwiek się stanie ciebie to ominie. Ale Polacy muszą mieć rację zawsze wszyscy chociaż nie są pewni tej racji lub mijają się z rzeczywistością. Jeżeli nie masz pewności że kiedykolwiek pomyślę chociażby o molestowaniu dzieci nie powinnaś nikomu robić sytuacji stresujących, depresji i nie powinnaś narażać swoich dzieci lub przyszłych oraz z otoczenia. Los lubi zataczać koło i doświadczać osób które dane negatywne twierdzenia wymyślają. Albo tego nie rozumiesz albo jesteś naprawdę mało inteligentna muszę przyznać. I nie staraj się wpływać na kogoś wolną wolę skoro nikt na twoją wolną wolę nie wpływa.
  9. doprawdy? znam cale stada ofiar przemocy domowej ktore dokladnie ten sam model powielily w swoich rodzinach CANDY 14 na temat sposobu twoich wypowiedzi i treści wypowiadała się już bety_lou i dalej nic kompletnie nie zrozumiałaś. Przeczytaj swoją odpowiedz i zobacz gdzie popełniłaś błąd. Naprawdę nie o to chodzi żebyś na siłę miała sztuczną rację. Tylko żeby mi pomóc. Ale tobie zależy głównie żeby mieć rację której nie masz. Jakbyś była molestowana diametralnie byłabyś po mojej stronie barykady. Po za tym zobacz jak wypowiadasz się o ludziach i o samej sobie, zwracam tobie uwagę "stado" to są zwierzęta na polu. Widać chociażby po konstruowaniu zdania że jesteś niedouczona a tym bardziej brak tobie kompetencji na tematy tak tobie odległe na które nie masz najmniejszego pojęcia z uwagi że tego nie doświadczyłaś i brak ci wiedzy fachowej na ten temat. Bety_lou zwróciła tobie uwagę że bardziej się wyżywasz niż pomagasz i w tym jednym zdaniu tak jest właśnie. Oczywiście nie biorę tych słów pod uwagę bo po treści widać że to jest płytka odpowiedz nie na temat. Dam tobie prosty przykład moja mama wychowała się w wielodzietnej rodzinie gdzie ojciec wiecznie pił przychodząc do domu piany i robiąc awantury. Powiedziałabyś że moja mama powinna na dzień dzisiejszy pić. Niestety muszę ciebie bardzo zmartwić moja mama nie na widzi alkoholu, nigdy nie miała w ustach wódki i nie maltretowała nas z punktu widzenia twojej wypowiedzi. Dlatego albo kłamiesz ewentualnie wymyślasz swoje teorie żeby mieć na siłę rację nawet jak ta racja będzie podchodziła pod kłamstwo i wiedzę mijają się z rzeczywistością. Ciągle brniesz w błędy i nie rzeczywistość ale robisz to z uporem maniaka bez wiedzy.
  10. nie czytałem... -- 02 wrz 2014, 18:25 -- Podsumowując cały temat mam do powiedzenia tylko jedno. Psychologowie wypowiadają się na temat ofiar np. molestowania seksualnego w dzieciństwie że sprawca tworzy negatywne myśli, obrazy, lęki które towarzyszą nam do końca życia męcząc nas. Oczywiście później słabnie to wszystko, jak to się mówi czas leczy rany. Szczerze mówiąc psychologowie w tej kwestii nie są lepszy którzy twierdzą że ofiara może komuś innemu zrobić krzywdę lub molestować, ponieważ u ofiary tworzą się nowe obrazy, stany lękowe i depresja oraz odświeżania przeszłości o której chciałoby się zapomnieć. Wywoływanie złych emocji u już chorej osoby z powodu molestowania nie może w żadnym stopniu być formą terapeutyczną dla ofiary. Może wywołać niebezpieczne negatywne myśli a co z tym związanym złe zachowania. Nie jest ani to terapia przez wywołanie złych negatywnych myśli i tego co w nas siedzi ani terapia agresywna przez niegłaskanie po główce. Przedstawię teraz po krótce moje przepracowane myśli w niedzielę, związane ze słowami wypowiedzianymi przez panią psycholog. Oceńcie sami czy taka terapia jest na miejscu i chcą psycholodzy kontynuować. Podkreślę że jestem wrażliwą osobą i wszystkie takie słowa mają ogromne działanie zwłaszcza że to są złe negatywne myśli związane z traumą jaką się przeszło. A więc pomyślałem i od razu zapisałem "Zastanówmy się jak choroba nienawiści powstaje. Przecież ogólnie wiadomo jest że jak ktoś przekazuje nam negatywną myśl (informację) na temat naszej osoby skutkując na naszą przyszłość w naszym umyśle, powstaje negatywny proces tworzenia się naszych myśli z negatywną naszą postawą wobec społeczeństwa a co za tym idzie ból który ma głębokie zakorzenienie na negatywny proces myślenia. Skutkuje to tym że wszystko co robimy i myślimy przybiera negatywne spojrzenie na dane czynności i myśli. Zła reakcja na świat i ludzi wypielęgnowana przez psychologię od złej przekazanej myśli która na pozór będąca ostrzeżeniem wypracowała sobie negatywne bardzo złe myślenie na każdy temat. Np. gdy patrzymy na nóż na stole, umysł będący pod wpływem złej przekazanej myśli wytwarza negatywne impulsy i pracując w negatywny sposób tworzy myśl abyśmy noża użyli w złych celach. Tworzą się złe obrazy. To dziwne że takie obrazy powstają zupełnie z innego obcego tematu jakim jest przekazanie złej myśli dawno temu "MOŻE PAN SKRZYWDZIĆ, MOLESTOWAĆ". Tworzy się także myśl "skoro powiedziała to pani psycholog to gruntownie ma pełną rację i trzeba się bać". Gruntuje to wszystko ponieważ zostało wypowiedziane przez panią psycholog. Oczywiście jak ktoś nam robi krzywdę przez przekazanie nam negatywnej myśli tworzy się obronny odruch i wiemy że ta osoba przez przekazanie nam złej myśli krzywdzi nas i powstaje nienawiść do tej osoby. Ogromna nienawiść trzeba podkreślić. Dzieje się to automatycznie naturalnie. Oczywiście ze swojego punktu widzenia nie można pielęgnować tej nienawiści ponieważ sprowadza nas w pułapkę która może nie mieć wyjścia. Zła myśl powoduje negatywną pracę mózgu a to sprzyja do tworzenia się bardzo negatywnych myśli zupełnie nie związanych z molestowaniem a związane z życiem codziennym i zupełnie inne tematy. Również mając za podstawę co nam pani psycholog powiedziała z takim charakterem jak ja mam czyli że muszę wszystko dokładnie sobie wytłumaczyć myślę sobie do czego ta pani psycholog dąży żebym naprawdę molestował wyobrażając w tym czasie kiedy myślę sobie o tych słowach małą dziewczynkę którą dotykam w intymne miejsca ręką. Pytam się kto takie obrazy u mnie stworzył. Oczywiście słowa pani psycholog której już dzisiaj nie mam za złe ponieważ już tym się nie przejmuję. Wróciłem do świata żywych. Również mam wrażenie że tym co napisałem chcę udowodnić psychologom którzy myślą że dziecko molestowane może w dorosłym życiu skrzywdzić a tym bardziej że może molestować, że postępują bardzo negatywnie psując całkowicie nie tylko życie ofiarom ale narażając świat i społeczeństwo agresją właśnie od strony ofiary. I dana agresja nie powstaje od strony sprawcy czyli mojego brata jak to psychologowie śmią twierdzić tylko od właśnie psychologów myślących w podobny przedstawiony sposób powyżej. Próbując udowodnić do czego słowa pani psycholog prowadzą opierając się całkowicie na tych słowach wyobrażam sobie małą dziewczynkę którą po prostu krzywdzę a na koniec sprawiam sobie wniosek że do tego doprowadziła pani psycholog. Że to ona jest winna tej myśli i negatywnego myślenia oraz zachowania. Czy właśnie psychologom o taką terapię chodzi? Naprawdę proszę się zastanowić nim dojdzie do jakiejś tragedii niewinnych osób. Umysł ludzki jest niezbadany i to że psycholog dzięki wypowiedzianymi słowami chciała mnie uwrażliwić przed popełnieniem jakiś głupstw nie oznacza że taka terapia nie będzie miała skutków ubocznych. Pani psycholog może zabezpieczyła swoje sprawy z punktu lekarskiego ale kompletnie odwróciła się ode mnie nie mając za grosz empatii i ludzkiego podejścia do skrzywdzonego człowieka. Nie mam tego jej za złe i całą sprawę zamykam żyjąc do końca życia w strachu że mogę kogoś skrzywdzić. Naprawdę bardzo świetna i skuteczna terapia. Chylę czoło przed psychologami którzy tak twierdzą że ofiara może skrzywdzić lub molestować. Jesteście bandą ludzi pozbawionych ludzkiego odruchu czyli pomocy człowiekowi skrzywdzonemu przez molestowanie w dzieciństwie przez obracanie traumy przeciwko ofierze. Gratuluję..... Ale od dzisiaj i was kocham bardzo i przede wszystkim zaczynam całkowicie żyć na pełnym luzie swoim życiem. pozdrawiam pg 79 -- 02 wrz 2014, 18:27 -- Podsumowując cały temat mam do powiedzenia tylko jedno. Psychologowie wypowiadają się na temat ofiar np. molestowania seksualnego w dzieciństwie że sprawca tworzy negatywne myśli, obrazy, lęki które towarzyszą nam do końca życia męcząc nas. Oczywiście później słabnie to wszystko, jak to się mówi czas leczy rany. Szczerze mówiąc psychologowie w tej kwestii nie są lepsi którzy twierdzą że ofiara może komuś innemu zrobić krzywdę lub molestować, ponieważ u ofiary tworzą się nowe obrazy, stany lękowe i depresja oraz odświeżania przeszłości o której chciałoby się zapomnieć. Wywoływanie złych emocji u już chorej osoby z powodu molestowania nie może w żadnym stopniu być formą terapeutyczną dla ofiary. Może wywołać niebezpieczne negatywne myśli a co z tym związanym złe zachowania. Nie jest ani to terapia przez wywołanie złych negatywnych myśli i tego co w nas siedzi ani terapia agresywna przez niegłaskanie po główce. Przedstawię teraz po krótce moje przepracowane myśli w niedzielę, związane ze słowami wypowiedzianymi przez panią psycholog. Oceńcie sami czy taka terapia jest na miejscu i chcą psycholodzy kontynuować. Podkreślę że jestem wrażliwą osobą i wszystkie takie słowa mają ogromne działanie zwłaszcza że to są złe negatywne myśli związane z traumą jaką się przeszło. A więc pomyślałem i od razu zapisałem "Zastanówmy się jak choroba nienawiści powstaje. Przecież ogólnie wiadomo jest że jak ktoś przekazuje nam negatywną myśl (informację) na temat naszej osoby skutkując na naszą przyszłość w naszym umyśle, powstaje negatywny proces tworzenia się naszych myśli z negatywną naszą postawą wobec społeczeństwa a co za tym idzie ból który ma głębokie zakorzenienie na negatywny proces myślenia. Skutkuje to tym że wszystko co robimy i myślimy przybiera negatywne spojrzenie na dane czynności i myśli. Zła reakcja na świat i ludzi wypielęgnowana przez psychologię od złej przekazanej myśli która na pozór będąca ostrzeżeniem wypracowała sobie negatywne bardzo złe myślenie na każdy temat. Np. gdy patrzymy na nóż na stole, umysł będący pod wpływem złej przekazanej myśli wytwarza negatywne impulsy i pracując w negatywny sposób tworzy myśl abyśmy noża użyli w złych celach. Tworzą się złe obrazy. To dziwne że takie obrazy powstają zupełnie z innego obcego tematu jakim jest przekazanie złej myśli dawno temu "MOŻE PAN SKRZYWDZIĆ, MOLESTOWAĆ". Tworzy się także myśl "skoro powiedziała to pani psycholog to gruntownie ma pełną rację i trzeba się bać". Gruntuje to wszystko ponieważ zostało wypowiedziane przez panią psycholog. Oczywiście jak ktoś nam robi krzywdę przez przekazanie nam negatywnej myśli tworzy się obronny odruch i wiemy że ta osoba przez przekazanie nam złej myśli krzywdzi nas i powstaje nienawiść do tej osoby. Ogromna nienawiść trzeba podkreślić. Dzieje się to automatycznie naturalnie. Oczywiście ze swojego punktu widzenia nie można pielęgnować tej nienawiści ponieważ sprowadza nas w pułapkę która może nie mieć wyjścia. Zła myśl powoduje negatywną pracę mózgu a to sprzyja do tworzenia się bardzo negatywnych myśli zupełnie nie związanych z molestowaniem a związane z życiem codziennym i zupełnie inne tematy. Również mając za podstawę co nam pani psycholog powiedziała z takim charakterem jak ja mam czyli że muszę wszystko dokładnie sobie wytłumaczyć myślę sobie do czego ta pani psycholog dąży żebym naprawdę molestował wyobrażając w tym czasie kiedy myślę sobie o tych słowach małą dziewczynkę którą dotykam w intymne miejsca ręką. Pytam się kto takie obrazy u mnie stworzył. Oczywiście słowa pani psycholog której już dzisiaj nie mam za złe ponieważ już tym się nie przejmuję. Wróciłem do świata żywych. Również mam wrażenie że tym co napisałem chcę udowodnić psychologom którzy myślą że dziecko molestowane może w dorosłym życiu skrzywdzić a tym bardziej że może molestować, że postępują bardzo negatywnie psując całkowicie nie tylko życie ofiarom ale narażając świat i społeczeństwo agresją właśnie od strony ofiary. I dana agresja nie powstaje od strony sprawcy czyli mojego brata jak to psychologowie śmią twierdzić tylko od właśnie psychologów myślących w podobny przedstawiony sposób powyżej. Próbując udowodnić do czego słowa pani psycholog prowadzą opierając się całkowicie na tych słowach wyobrażam sobie małą dziewczynkę którą po prostu krzywdzę a na koniec sprawiam sobie wniosek że do tego doprowadziła pani psycholog. Że to ona jest winna tej myśli i negatywnego myślenia oraz zachowania. Czy właśnie psychologom o taką terapię chodzi? Naprawdę proszę się zastanowić nim dojdzie do jakiejś tragedii niewinnych osób. Umysł ludzki jest niezbadany i to że psycholog dzięki wypowiedzianymi słowami chciała mnie uwrażliwić przed popełnieniem jakiś głupstw nie oznacza że taka terapia nie będzie miała skutków ubocznych. Pani psycholog może zabezpieczyła swoje sprawy z punktu lekarskiego ale kompletnie odwróciła się ode mnie nie mając za grosz empatii i ludzkiego podejścia do skrzywdzonego człowieka. Nie mam tego jej za złe i całą sprawę zamykam żyjąc do końca życia w strachu że mogę kogoś skrzywdzić. Naprawdę bardzo świetna i skuteczna terapia. Chylę czoło przed psychologami którzy tak twierdzą że ofiara może skrzywdzić lub molestować. Jesteście bandą ludzi pozbawionych ludzkiego odruchu czyli pomocy człowiekowi skrzywdzonemu przez molestowanie w dzieciństwie przez obracanie traumy przeciwko ofierze. Gratuluję..... -- 02 wrz 2014, 18:35 -- NO ALE CÓŻ ŚWIAT DO KOŃCA NIE MÓSI BYĆ PIĘKNY
  11. Tylko pamiętajcie że moja choroba "nienawiśc" do pani psycholog jakoś powstała a nie bierze się z niczego. Zastanawiam się dlaczego nauka psychologii tworzy takie negatywne zagadnienia. Czy jakby nigdy takiego stwierdzenia nie było czy również mógłbym molestować. Ktoś nam przekazuje złą informację-tworzy się nienawiść do tej osoby i złość do całego świata-tam gdzie złość tworzy się agresja-tam gdzie agresja choroba. Oczywiście nie mam już złości oraz nienawiści do pani psycholog ale ktoś bez przerwy tworzy i powtarza takie stwierdzenia dążąc do zła i zniszczenia komuś życia.
  12. Fakt, prędzej niż do gabinetu pasowałbym do koszar Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na podkreślony fragment: ja i owszem, dostrzegłem człowieka, dostrzegłem problem - tyle że tym człowiekiem była twoja psycholog. Wszystkie ostre rzeczy jakie napisałem nie miały na celu zgnębienie ciebie, tylko uświadomienie że twoje przeżycia może wpłynęły nieco na obiektywizm w podejściu do sytuacji. Chciałem żebyś dostrzegł że zamierzasz postąpić dość nieetycznie, bo chciałeś ukarać lekarza za przekazanie faktów. Wielu dostrzegło cierpiącego człowieka - ciebie - ja zaś dostrzegłem też człowieka któremu ktoś planuje uprzykrzać życie - twoją panią psycholog. Ale myślę że nie ma co już dalej tego roztrząsać - prawda "wypłynęła", teraz można tylko cieszyć się że zmieniłeś podejście i trzymać kciuki za to żebyś rozprawił się ze swoimi demonami i życzyć w tym powodzenia Przepraszam ciebie jak w pewnych kwestiach ciebie obraziłem ale jak człowiek ma jakiś poważny problem w tym wypadku wypowiedzianymi słowami, nie będę przytaczał bo to już nie ma znaczenia a ktoś dolewa oliwy przysłowiowej do ognia przytoczonymi słowami które mogą również wypłynąć nieraz w dobrej wierze to nieraz człowiekowi naturalnie nerwy siadają. Dziękuję że mimo to że nieraz nie panowałem nad sobą i używałem ostrych słów których po prostu się wstydzę, nie potraktowałeś mnie również surowo bez zrozumienia, tylko z normalną spokojną odpowiedzią. Dziękuję.... -- 29 sie 2014, 20:42 -- TAK NAPRAWDĘ WSZYSCY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYLIŚMY :)
  13. CANDY 14 Trochę dziwne miała podejście do rozmowy.... -- 29 sie 2014, 19:59 -- CANDY 14 Trochę dziwne miała podejście do rozmowy.... A bardziej chodzi o sposób rozmowy, ale może miała gorszy dzień..... -- 29 sie 2014, 20:13 -- Dziękuję również szczególnie pani robotnicy i vitalii na temat nienawiści i słów żebym nie przejmował się słowami pani psycholog i cytat pani Vitali "olał to" :) dzięki. Dzisiaj zastosowałem się do tych słów i naprawdę działa, niestety muszę popracować nad pozbyciem się nienawiści która jest następstwem myślenia o słowach pani psycholog przez okres 10lat , również nienawiści do brata muszę się pozbyć-przecież to jest mój kochany brat. A ja tak źle o nim myślałem z nienawiścią. Mam nadzieję że dobry Bóg kiedyś mi to wybaczy i będę mógł spokojnie zamknąć oczy gdy przyjdzie czas na mój koniec pożegnać się z tym światem.
  14. Chciałbym szczególnie podziękować pani Bety_lou która weszła w zasadzie na sam koniec rozmowy i zobaczyła przede wszystkim upadłego człowieka któremu trzeba pomóc ale w szczególny ostrożny sposób. Normalna rozmowa bez dodatkowych oskarżeń, bez szeregu głupich pytań (dlaczego pan nie zrobił tego? dlaczego tak długo pan czekał? i.t.d), pochylenie się przede wszystkim nad problemem człowieka, ludzka zwykła życzliwość i łaskawość do bliźniego, słowa wsparcia i otuchy tak potrzebnego sprawiły że nawet sytucja beznadziejna bez wyjścia może znaleźć w końcu swój długo oczekiwany finał. Jak to pani napisała może znowu zaświecić słońce które widziałem na co dzień tylko nie czułem jego obecności. Również pani Inga_Beta należą się gorące podziękowania która umiała w bardzo delikatny sposób wejść w moją osobowość i umysł, oraz dostrzec moje procesy myślowe, lęki i myśli. Może dlatego że sama miała kochana takie problemy jak ja a kto inny nie zrozumie najlepiej jak osoba z podobnymi problemami. Pani CANDY 14 i pan deader: owszem chełpią się tym że prawda ujrzała światło dzienne muszę przyznać że po małej części to ich zasługa. Ale trzeba niestety sobie również zadać pytanie jakim sposobem dochodzili do tej prawdy cytat pana deadera "Natomiast może z ciebie wyrosnąć osoba która molestuje bądź krzywdzi (nie tylko na płaszczyźnie seksualnej odreagowuje się zaznanych krzywd o seksualnym podłożu). Takie są fakty" Faktem jest owszem oczywiście to że nie mógłby pan być psychologiem ponieważ w taki niehumanitarny sposób nie zobaczywszy przede wszystkim człowieka tylko dążenie do udowodnienia swoich racji wiele osób przez pana popełniło by samobójstwo. Pana cytat kolejny "Można dyskutować jaki wpływ miały moje wpisy, niektórzy powiedzą że żaden - mam teorię dlaczego, ale nie o to tu chodzi - ważne że " prawda oczywiście jest ważna ale najważniejszy jest człowiek. pg79 zaczął trochę inaczej myśleć i takiemu myśleniu to ja kibicuję i trzymam kciuki za postępy :) Ale również dziękuję i za miłe słowa pana deadera to też jest dla mnie jakiś plus. Pani CANDY14 owszem doszła prawdy i również może mieć okazję do świętowania ale muszę przyznać że podejście do człowieka w sposób przedmiotowy i bez uczuć tą odkrytą prawdę stawia daleko w cieniu i bez żadnego znaczenia cytat" Gdybysmy z Deaderem glaskali go po glowie przez caly watek nie nastapilaby zmiana jego myslenia. Słowo go po głowie. Najważniejsze dojść do prawdy, a w jaki sposób, czy to jest dobre dla męczącego się człowieka, bez odpowiedniego zrozumienia i dobrego słowa to już inna historia. Pani również podobnie jak pan deader nie mogła by pomagać ludziom liczy się teoria i jej rozwiązanie nie człowiek i pochylenie się nad jego problemem. Tyle.
  15. Jeżeli ty uważasz że prawda jest taka ważna to dlaczego w tym wątku byłaś tak daleko od prawdy? -- 29 sie 2014, 15:27 -- Właśnie w tym wątku wygrała prawda, wyszła na światło dzienne, a wiele osób zrobiło wszystko aby do tego nie dopuścić, poprzez swoje negatywne oceny i chyba małostkowość. -- 29 sie 2014, 15:42 -- essprit, Jednak autor wątku docenił moją oporność i trzymanie się swojej prawdy. I nie zamierzam się dostosowywać do twojej prawdy a twoja wiedza mnie nie interesuje.
×