Skocz do zawartości
Nerwica.com

Martiszon

Użytkownik
  • Postów

    162
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Martiszon

  1. Martiszon paroksetyna i mirtazapina działają synergicznie, chociaż w pewnych wypadkach branie mirtazapiny może przeszkodzić skutecznemu działania SSRI. Szczególnie w depresjach atypowych i przedmiesiączkowych zaburzeniach dysforycznych.

     

    Mirtazapina z SSRI działa podwyższając poziom serotoniny który same leki SSRI mogłyby spowodować. Tzn. sama mirta nie podnosi serotoniny, sama paroksetyna podnosi do pewnego poziomu, ale te leki brane razem powodują, że paroksetyna podnosi serotoninę jeszcze bardziej. Pozatym mirta przeciwdziała pewnym skutkom ubocznym SSRI. Nie chcie się mi wertować postów wstecz ale od jakiego czasu bierzesz paroksetynę?

     

    8 dzień dopiero! Z tego co piszesz wynika, że oba te leki wpływają na seretoninę. Czy to nie prowadzi do zespołu seretoninowego??? Nie za dużo jej wtedy w organiźmie?

  2. U mnie z tym problemów nie było, ale podejrzewam że ten zestaw może być dla niektórych dość usypiający, poza tym nie wydaje mi się żeby to połączenie było jakoś niebezpieczne czy coś. Jeśli lekarze łączą te leki, znaczy według ich wiedzy nie ma żadych przeciwwskazań, tylko skojarzone działanie dwóch substancji.

     

     

    Przed choróbskiem miałam tyle energii, że mnie mało które leki uspakajają :P Lorafen choć brany baaaardzo doraźnie, uspokaja mnie dopiero po jakiś 30-40 minutach. Początkowo robił to w 15 minut. Mirtazapina to samo - na 30mg mogę bez problemu zarwać pół nocy, choć to podobno silnie usypiający lek. Teraz jeszcze w zw. z Parogenem wybudzam się o 4 nad ranem a podobno ten mix miał mnie właśnie uspokoić :) Śmiać mi się chce. Jestem chyba jakimś beznadziejnym przypadkiem :(

  3. Dzięki wielkie depas. Uspokoiłeś mnie trochę. Ja nawet na mircie chudłam i moja lekarka mówiła, że jestem jedyną pacjentką która tak mówi :) więc o wagę się nie martwię. Wolę przytyć i być zdrowa. Bardziej mnie martwi jakaś interakcja tych leków. Mirtę biorę od listopada, dostałam ją od razu na napady lęku (po 3 dniach brania anafranilu - nie wytrzymałam na nim więcej). Nie miałam po niej żadnych skutków ubocznych. Postawiła mnie na nogi w tydzień. Aż do początku marca...

     

    Martwiłam się czy połączenie mirty i paroksetyny może wywoływać jakieś niepożądane efekty...?

  4. Dziękuję Wam za cierpliwość w tłumaczeniu i odpisywaniu. Bardzo mi to pomaga.

    Staram sie na czymś skupić ale trudno o koncentrację w moim stanie.

     

    Naprawdę trudno mi uwierzyć, ze coś co teraz pogarsza mój stan, może mi w przyszłości pomóc. Nawet nie wiem czy będę w stanie pójść jutro na terapię. Nie da rady bym dostała po tym zapaści albo zemdlała co? Powiedzcie mi, że będę żyć, bo ja powoli naprawdę nie daję rady...

  5. Ja niestety z natury jestem panikarą. Dlatego tak trudno mi w tej chorobie.

     

    Ja już nawet nie marzę o tym, by lepiej się poczuć, tylko chociaż żeby mój stan się ustabilizował do tego sprzed brania leku. Bo na razie naprawdę jest mi dużo gorzej z nim, niż przed jego braniem. Rozumiem, że ta stabilizacja następuje po 14 dniach?

     

    Dzięki Wam wielkie za odpowiedzi. Odkąd zachorowałam, jest to najgorszy stan w jakim się znalazłam...

  6. Martiszon: ja jestem obecnie na urlopie wychowawczym, więc u mnie inna sytuacja.

    Na zwolnieniu można chyba być pół roku, a pracodawca teoretycznie nie może Cię wyrzucić jeśli chorujesz.

    Ale jeśli się tego boisz, to może zwiększ już tą dawkę do 20mg żeby zaczęło szybciej działać. Daj sobie 3 tyg aż uboki miną i wtedy wróć do pracy, a na lecznicze działanie leku spokojnie czekaj :)

     

    Tylko widzisz, jak mi dzień w dzień uczucie gorąca powstaje i czuję jak mi krew przepływa z mózgu do serca i na odwrót i to się dzieje już po 10mg, to co dopiero po 20 będzie się działo? :(

    Czy ten lek jest bezpieczny? Mam po nim takie jazdy, że boję się zawału albo czegoś jeszcze gorszego. Jest możliwe, że coś takiego może mi się stać? Naprawdę potwornie się boję :(

  7. Dzięki Magmara. Czy Ty normalnie pracujesz? Ja jestem od czasu kiedy zaczęłam brać ten lek na zwolnieniu.

     

    Kalebx3 - a co jeśli po 6 tygodniach moje objawy somatyczne nie miną i ten lek okaże się nie dla mnie? Czy od razu można go rzucić w diabły?

    Też się właśnie tego boję, że się bardzo szybko zrażę. Ale to osłabienie jest w sumie najgorsze. Czy ono mija nawet na 10mg?

     

    Ileż można być na zwolnieniu, boję się, że w końcu wyrzucą mnie z pracy :(

  8. Martiszon: Ja dzisiaj 11 dzień na 10mg, 9 dnia wstałam i czułam się o wiele lepiej, uboki się zmniejszyły, więc może też na dniach poczujesz się lepiej. Za 3 dni mam zwiększyć dawkę i aż się boję znowu tego stanu.

     

    Ja się właśnie też tego boję, że to wszystko wróci. Nudności, uczucie zimna, gorąca i ataki paniki, bo one mi się zwiększył po tym leku.

     

    Czy to cholerstwo naprawdę pomaga na lęki i objawy somatyczne? Ja poszłam do psychiatry z lękami, one powodowały u mnie depresję. Jak się czuję dobrze to i energię do robienia czegokolwiek też mam. Tylko, że cały czas kręciło mi się w głowie i miałam już tego serdecznie dość, dlatego zgłosiłam się po kolejne leki, na dzień. Codziennie wstaję i zastanawiam się jak ja się dzisiaj czuję a jak czuję się słaba i nadal kręci mi się w głowie to płakać mi się chce...

     

    A jak to jest z tymi lekami? Jak po 3 tygodniach nie poczuję różnicy to można to odstawić od razu i zacząć brać coś innego?

     

    Będę Wam bardzo wdzięczna za pomoc.

  9. magmara ja przez 3 dni brałam 10mg potem już 20mg.biorę paro z przerwami od 8 lat,to moje 3 cie podejście,najgorsze ze wszystkich.ale przetrwałam :yeah:

     

    -- 23 mar 2013, 17:35 --

     

    Martiszon jak najbardziej możesz mieć takie objawy,ja miałam drżenie całego ciała,mdłości,jadłowstręt ,bezsennośc,ale jechałam bez benzo.po 2 tygodniach poprawiło się,więc wytrzymaj,powodzenia

     

    Ja biorę od poniedziałku ubiegłego 10mg. Pn, wt z benzo, środa, czwartek i piątek bez benzo, w sobotę i niedzielę miałam napady lęku więc musiałam wziąć. Dzisiaj siedzę i już się denerwuję samym wzięciem tego leku :(

    Naprawdę wszystko mija po tych 14 dniach? Bardzo się boję, że mi te leki nie pomogą a chciałabym wreszcie wrócić do pracy i w miarę sensownie funkcjonować...

     

    Dziękuję pięknie za wsparcie!

  10. Witajcie!

     

    Jestem nowa. Niestety bardzo boję się leków. Od 4 miesięcy jestem na 30mg mirtazapiny. Przestała działać więc lekarka wprowadziła mi Parogen. Na razie jestem na 10mg już 5 dzień. Dodatkowo od środy (jako działanie przeciwmdłościowe) mam Sulpiryd, który jutro chcę odstawić, bo mam masę skutków ubocznych i cholera wie teraz od czego.

    Czy to normalne, że po PARO ma się mdłości i takie uczucie zimna na całym ciele? Dziś obudziłam się po 4h snu cała zlana potem a następnie całe moje ciało jakby uległo wyziębieniu :( miał ktoś tak? Czy to normalne?

×