Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Metanabol

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Oczywiście że mam :) Jednak często to co mówię spotyka się z krytyką (pokazaniem mi że jestem słabszy) rzadko kiedy jest odwrotnie ale muszę przyznać że jest.
  2. Oczywiście że mam :) Jednak często to co mówię spotyka się z krytyką (pokazaniem mi że jestem słabszy) rzadko kiedy jest odwrotnie ale muszę przyznać że jest.
  3. O właśnie, często zauważam iż otacza mnie banda przygłupów że tak się brzydko wyrażę i wkurza mnie to że jestem bezradny. W ich otoczeniu nie mam nic do powiedzenia gdy dyskutujemy na jakiś temat w którym jestem obeznany od stóp do głów... i łapią mnie nerwy
  4. O właśnie, często zauważam iż otacza mnie banda przygłupów że tak się brzydko wyrażę i wkurza mnie to że jestem bezradny. W ich otoczeniu nie mam nic do powiedzenia gdy dyskutujemy na jakiś temat w którym jestem obeznany od stóp do głów... i łapią mnie nerwy
  5. No tak ale właśnie czuje się lepiej niż oni i to też może być tego przyczyną ? że mam kompleksy przez to że ktoś właśnie słabszy przypuśćmy z nią by był ? Tylko mam swoją pasję którą rozwijam każdego dnia i się treningi,siłownia, mecze itp. i znam swoją wartość może jakiegoś aspektu w tym brakuje. Zawsze czułem się gorszy jeżeli chodzi o naukę może zacznę czytać :) Mam tylko bardzo dużo wolnego czasu i to może dlatego ? Jestem pewny siebie i tego nie rozumiem ale ostatnie zdania myślę że choć trochę mi pomogły. Dzięki wielkie.
  6. No tak ale właśnie czuje się lepiej niż oni i to też może być tego przyczyną ? że mam kompleksy przez to że ktoś właśnie słabszy przypuśćmy z nią by był ? Tylko mam swoją pasję którą rozwijam każdego dnia i się treningi,siłownia, mecze itp. i znam swoją wartość może jakiegoś aspektu w tym brakuje. Zawsze czułem się gorszy jeżeli chodzi o naukę może zacznę czytać :) Mam tylko bardzo dużo wolnego czasu i to może dlatego ? Jestem pewny siebie i tego nie rozumiem ale ostatnie zdania myślę że choć trochę mi pomogły. Dzięki wielkie.
  7. Fakt. Budowanie mojej wartości wewnętrznej przysłaniałem zewnętrzną. Jak budować swoją wartość wewnętrzną ? gdy porażki zaczęły się nagle i dopiero w późnym wieku ? :'> Wiem że każdy uczy się na błędach i każdy musi to przejść a mi chyba przyszło wszystko NA RAZ .. Chociaż czytając artykuł nt. http://www.instytutprzemiany.pl/3-praktyczne-rady/ 'Wartości wewnętrznej siebie' wynika z tego że znam swoją wartość wewnętrzną więc co teraz ?
  8. Fakt. Budowanie mojej wartości wewnętrznej przysłaniałem zewnętrzną. Jak budować swoją wartość wewnętrzną ? gdy porażki zaczęły się nagle i dopiero w późnym wieku ? :'> Wiem że każdy uczy się na błędach i każdy musi to przejść a mi chyba przyszło wszystko NA RAZ .. Chociaż czytając artykuł nt. http://www.instytutprzemiany.pl/3-praktyczne-rady/ 'Wartości wewnętrznej siebie' wynika z tego że znam swoją wartość wewnętrzną więc co teraz ?
  9. Witam, Chciałbym opisać moją sytuację która trwa od jakiegoś czasu bynajmniej dopiero ją zauważyłem.. Tak więc od ponad 7 miesięcy jestem z dziewczyną na odległość.. (spotykamy się co 1-2 tyg + co jakiś czas spędzamy razem np. tydzień czasu) Przed tym kilka miesięcy się poznawaliśmy.. W maju doznałem urazu nogi który pokrzyżował trochę moich planów sportowych przez co się trochę podłamałem psychicznie (już jest wszystko okej) Przez całe życie byłem człowiekiem których traktował wszystkich z góry, nikomu nic nie zazdrościłem wręcz przeciwnie to inni zazdrościli mi.. Czułem się najlepszy (może i postradałem rozumy).. Jestem bardzo pewny siebie i ogólnie uważam się za człowieka na dość wysokim poziomie. Gdy poznałem moją dziewczynę było wszystko OK traktowałem ją trochę z góry lecz później się bardzo zaangażowałem i wszystko się unormowało . Wszystko było OK do października/listopada gdy zaczęła się pogarszać pogoda czyt. (śnieg, krótszy dzień oraz brak słońca) zacząłem bardziej tęsknić i o wszystko się obwiniać. Zaczęło mi przeszkadzać że mogła się kiedyś z kimś spotykać bo 'Jak ona wgl. mogła z kim innym rozmawiać?' 'Jak ona mogła być z kimś przede mną' itd itd.. Zacząłem tracić pewność siebie i poczucie swojej wartości .. zacząłem płakać nie cieszyć sie życiem.. Potrafiłem wejść pod prysznic szczęśliwy i nagle zacząć płakać i zmienić swój nastrój o 180 stopni w przeciągu sekundy bez żadnego powodu.. Myślałem że akurat do tego ma przyczyna poprzedniego toksycznego związku który skończyłem (dziewczyna mi wmawiała i okłamywała mnie że jestem jedyny OD ZAWSZE NA ZAWSZE i tak powinno być ..) Wkręciłem sobie film że każda kobieta z którą mógłbym być może mieć TYLKO MNIE .. stałem się zazdrosny i chore myśli nie pozwalały mi normalnie funkcjonować.. Aż do niedawna gdy pojawiła sie ładna pogoda +8-10 stopni, słoneczko wszystko PRZESZŁO zacząłem myśleć teraźniejszością i lekko przyszłością a nie przeszłością.. Zacząłem znowu być szczęśliwy i wszystko z moją kobietą się zaczęło układać :) Rok temu miałem tak samo do marca/kwietnia miałem bardzo zły humor i gdy wyszło słońce wszystko zaczeło się zmieniać. No i w sobotę znów się zepsuła pogoda i znowu te myśli... które mnie męczą i nie dają normalnie funkcjonować. Męczą mnie te myśli dlaczego moja kobieta mogła się z kim innym chociażby całować czy nawet przytulać nie mówiąc już o seksie bo to już wgl. bym chyba tego nie zniósł (Mimo że ja to wszystko akceptuje..) to te myśli nie pozwalają mi normalnie funkcjonować.. Teraz moje pytanie czy to jest jakaś depresja pogodowa co ma wpływ m.in. na mój związek ? czy jest to zazdrość o innych ? Mimo że na prawdę nie jestem tylko po prostu (nie mieści mi sie w głowie że moja kobieta mogłaby chociażby wyjść z kolegami na piwo) pomimo że jej ufam i wiem że nic by nie zrobiła po prostu męczyło by mnie to. Po prostu nie wiem czy te dwie sprawy łączą się w całość czy co to może być.. nie chcę mieć takich 'rozkmin' bo zależy mi bardzo na związku a nie chce go psuć a nie wiem czy to moja wina, jej czy depresji czy czego, staram się znaleźć rozwiązanie. Dodam do tego że ma to wpływ na moje funkcjonowanie każdego dnia.. nie mogę normalnie wykonać czegoś i szukam w internecie wszelakiej pomocy.. Boje się że gdyby nie wyszedł mi ten związek to będzie to miało odzwierciedlenie nawet w innych.. bo będę akceptował coś a nie pozwoli mi to przestać myśleć o przeszłości. No i to myślenie o przeszłości przechodzi w myślenie o mojej i załamywanie się.. Nie mogę tego znieść Bardzo też mi przeszkadzają reklamy, jakieś zdjęcia na fejsie itd. Wszędzie jest o SEKSIE, nie wierności itp. Przeszkadza mi to że kobiety mogą robić z siebie wiadomo co... przez co patrze też trochę inaczej na nią.. i na wszystkie uzależniam się od niej bo wiem że jest porządna.. i nie chce jej stracić.
  10. Witam, Chciałbym opisać moją sytuację która trwa od jakiegoś czasu bynajmniej dopiero ją zauważyłem.. Tak więc od ponad 7 miesięcy jestem z dziewczyną na odległość.. (spotykamy się co 1-2 tyg + co jakiś czas spędzamy razem np. tydzień czasu) Przed tym kilka miesięcy się poznawaliśmy.. W maju doznałem urazu nogi który pokrzyżował trochę moich planów sportowych przez co się trochę podłamałem psychicznie (już jest wszystko okej) Przez całe życie byłem człowiekiem których traktował wszystkich z góry, nikomu nic nie zazdrościłem wręcz przeciwnie to inni zazdrościli mi.. Czułem się najlepszy (może i postradałem rozumy).. Jestem bardzo pewny siebie i ogólnie uważam się za człowieka na dość wysokim poziomie. Gdy poznałem moją dziewczynę było wszystko OK traktowałem ją trochę z góry lecz później się bardzo zaangażowałem i wszystko się unormowało . Wszystko było OK do października/listopada gdy zaczęła się pogarszać pogoda czyt. (śnieg, krótszy dzień oraz brak słońca) zacząłem bardziej tęsknić i o wszystko się obwiniać. Zaczęło mi przeszkadzać że mogła się kiedyś z kimś spotykać bo 'Jak ona wgl. mogła z kim innym rozmawiać?' 'Jak ona mogła być z kimś przede mną' itd itd.. Zacząłem tracić pewność siebie i poczucie swojej wartości .. zacząłem płakać nie cieszyć sie życiem.. Potrafiłem wejść pod prysznic szczęśliwy i nagle zacząć płakać i zmienić swój nastrój o 180 stopni w przeciągu sekundy bez żadnego powodu.. Myślałem że akurat do tego ma przyczyna poprzedniego toksycznego związku który skończyłem (dziewczyna mi wmawiała i okłamywała mnie że jestem jedyny OD ZAWSZE NA ZAWSZE i tak powinno być ..) Wkręciłem sobie film że każda kobieta z którą mógłbym być może mieć TYLKO MNIE .. stałem się zazdrosny i chore myśli nie pozwalały mi normalnie funkcjonować.. Aż do niedawna gdy pojawiła sie ładna pogoda +8-10 stopni, słoneczko wszystko PRZESZŁO zacząłem myśleć teraźniejszością i lekko przyszłością a nie przeszłością.. Zacząłem znowu być szczęśliwy i wszystko z moją kobietą się zaczęło układać :) Rok temu miałem tak samo do marca/kwietnia miałem bardzo zły humor i gdy wyszło słońce wszystko zaczeło się zmieniać. No i w sobotę znów się zepsuła pogoda i znowu te myśli... które mnie męczą i nie dają normalnie funkcjonować. Męczą mnie te myśli dlaczego moja kobieta mogła się z kim innym chociażby całować czy nawet przytulać nie mówiąc już o seksie bo to już wgl. bym chyba tego nie zniósł (Mimo że ja to wszystko akceptuje..) to te myśli nie pozwalają mi normalnie funkcjonować.. Teraz moje pytanie czy to jest jakaś depresja pogodowa co ma wpływ m.in. na mój związek ? czy jest to zazdrość o innych ? Mimo że na prawdę nie jestem tylko po prostu (nie mieści mi sie w głowie że moja kobieta mogłaby chociażby wyjść z kolegami na piwo) pomimo że jej ufam i wiem że nic by nie zrobiła po prostu męczyło by mnie to. Po prostu nie wiem czy te dwie sprawy łączą się w całość czy co to może być.. nie chcę mieć takich 'rozkmin' bo zależy mi bardzo na związku a nie chce go psuć a nie wiem czy to moja wina, jej czy depresji czy czego, staram się znaleźć rozwiązanie. Dodam do tego że ma to wpływ na moje funkcjonowanie każdego dnia.. nie mogę normalnie wykonać czegoś i szukam w internecie wszelakiej pomocy.. Boje się że gdyby nie wyszedł mi ten związek to będzie to miało odzwierciedlenie nawet w innych.. bo będę akceptował coś a nie pozwoli mi to przestać myśleć o przeszłości. No i to myślenie o przeszłości przechodzi w myślenie o mojej i załamywanie się.. Nie mogę tego znieść Bardzo też mi przeszkadzają reklamy, jakieś zdjęcia na fejsie itd. Wszędzie jest o SEKSIE, nie wierności itp. Przeszkadza mi to że kobiety mogą robić z siebie wiadomo co... przez co patrze też trochę inaczej na nią.. i na wszystkie uzależniam się od niej bo wiem że jest porządna.. i nie chce jej stracić.
×