Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

pustka0

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ruch antypsychiatrii jest rozsądny - zapewniam.
  2. Kilkadziesiąt lat temu ci palanci z antypsychiatrii tak zrobili we Włoszech- wypuścili ludzi ze szpitali psychiatrycznych twierdząc, że są zdrowi, teraz będą szczęśliwi i mają sobie sami radzić w życiu. Skończyło się tak, że większość popełniła samobójstwo, reszta skończyła jako bezdomni i żebracy, albo wylądowała w więzieniu. 1) Fajnie, że poruszyłeś ten temat :) 2) Nie wiesz widocznie, że psychiatrzy nie chcą wypuszczać pacjentów ze względu przyjmowania leków - leki powodują silne zaburzenia całego układu hormonalnego - mogą wpływać na zachowanie w dużej mierze, jak nie całkowicie - gdy jest podana dana substancja chemiczna w odpowiedniej dawce normalne jest, że dana osoba może popełnić samobójstwo, jak i normalne jest zachowanie systemu nerwowego gdy raptownie przerwie się przyjmowanie leków - samobójstwo to normalka - szczególnie gdy do konfliktów wewnętrznych dochodzi ingerowanie w równowagę biochemiczną w mózgu. 3) Bardzo wiele ludzi wychodzących z psychiatryków cierpi na tak zwany zespół apatyczno-abuliczny (przedmiotowe traktowanie pacjentów przez psychiatrów, brak ruchu i świeżego powietrza, dym papierosowy wionący z palarni, podejście psychiatrów typu "masz małą możliwość wyboru lub nie masz jej wcale (jak ze mną zadrzesz),ja tu jestem lekarzem i ja decyduje" - te i inne czynniki wpływają na powstawanie zespołu apatycznego abulicznego) do tego dojdzie odstawienie nagłe leku przez uprzednio hospitalizowanego - i samobójstwo w dużej mierze murowane. 4) Ludzi a antypsychiatrii nazywasz palantami - jesteś powiązany jakoś z przemysłem farmaceutycznym, że tak niegrzecznie o nich piszesz? Wyjaśniłem dlaczego takie coś mogło nastąpić - zresztą to logiczne - te argumenty powinny wiele myślących osób przekonać. Co do antypsychiatrii broni praw człowieka które są niepodzielne - ludzie chcą po prostu wyeliminować możliwość trafienia do zakładu psychiatrycznego - między innymi na szkody jakich mogą doznać potem min samobójstwa, liczne zespoły, uszkodzenia) Więc każdy już wie, że lepiej aby prawo zostało w tych kwestiach zmienione. Oraz dobrze, jest się zastanowić czy psychiatrze można przypisywać autorytet - znaczy tytuł lekarza - a potem narzekać na to i tamto - oraz co dobrego można zrobić by wszyscy ale jak z każdy osobna mógł mieć lepsze i bardziej szczęśliwe życie gdzie każdy bierze odpowiedzialność za siebie. -- 24 maja 2013, 21:17 -- Kilkadziesiąt lat temu ci palanci z antypsychiatrii tak zrobili we Włoszech- wypuścili ludzi ze szpitali psychiatrycznych twierdząc, że są zdrowi, teraz będą szczęśliwi i mają sobie sami radzić w życiu. Skończyło się tak, że większość popełniła samobójstwo, reszta skończyła jako bezdomni i żebracy, albo wylądowała w więzieniu. Podaj mi jeszcze namiary na te informacje, w internecie nigdzie o tym nie widzę a ciekawi mnie to.
  3. Zdiagnozowano mnie jak miałem 20 lat, przyczyną hospitalizacji była mania w której się znajdowałem, ale poszedłem do szpitala na własną prośbę. Opinię w rodzinie i środowisku mam niezłą, ale sam sobie na nią zapracowałem. Moja diagnoza to ChAD typu I, a więc choroba dożywotnia o wysokim wskaźniku śmiertelności. Jestem pacjentem zadowolonym z leczenia. jesteś pacjentem zadowolonym z leczenia bo miałeś gdzie wrócić po wypisie ze szpitala.rodzice zwykle czekają na powrót do domu tych którzy tylko mają depresję albo się naćpają.ich historia choroby jest w krótkim czasie niszczona.historię choroby autentycznych pacjentów przechowuje się przez całe życie pacjenta.można w tym odgrzebać nawet datę,czas pobytu i podawane leki sprzed 30 lat.właśnie nie rozumiem tego zjawiska. No właśnie..co ma piernik do wiatraka! Do Łapa; Można pomyśleć, że szczegóły które przytaczasz służą po prostu odwróceniu uwagi i sprawieniu aby czytający uwierzyli, że jesteś pacjentem zadowolonym z leczenia a nie psychiatrą, przedstawicielem firm farmaceutycznych itp.
  4. Mi natomiast po przeczytaniu powyższych wypocin nasunęły się możliwe wnioski; osoba wyżej nie bierze odpowiednich leków w odpowiednich dawkach - doznaje psychoz - min; fałszywych przekonań niezgodnych z rzeczywistością. Czyż psychiatra nie może być wspaniałym artystą? architektem? no właśnie,niestety mamy wolność słowa i poglądów Ciekawe co by było jakbyś nie mogła napisać tych ponad 3200 swoich postów? Ciekawe co by było gdyby tak każdy nie mógł nic powiedzieć! Po prostu nie robiłeś zbyt długo i nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi - potwierdzasz to powyższym stwierdzeniem "mam schizofrenie". - takie masz zdanie.
  5. Witam. Poruszę temat bardzo ważny. Uważam, że jest to jeden z najważniejszych tematów jakikolwiek pojawił się na forach; temat osób zdiagnozowanych jako mających schizofrenie. Przede wszystkim na wstępie wyjaśnię wam dlaczego nie jesteście chorzy. Po drugie; wyjaśnię wam co terminy medyczne oczekują od was. Psychiatria uważa, że schizofrenia to choroba - mówi się, że są to osoby chore - koniec kropka. Teraz powiem wam coś; jeśli psychiatrzy i przekonane przez nich rodziny pacjenta mówią, że ktoś jest chory bardzo ale to bardzo szkodzą danej osobie. Wyjaśniam dlaczego. Otóż gdy mówi się, że jest "ktoś chory" informacja ta dociera do odbiorcy jako skrajnie destruktywna informacja - zostaje zaburzony cały system energetyczny - etap samo destrukcji tej osoby został włączony - świadomie czy nieświadomie przez psychiatrię. Zanim dana osoba zostanie zdiagnozowana diagnozą schizofrenii tak naprawdę części żyją w konflikcie - nie zaś cała osoba - dopiero kiedy otoczenie uzna ją za chorą - wtedy problemy danej osoby przybierają olbrzymią moc destruktywną jakiej nie było wcześniej - osoba ta zostaje wyniszczana poprzez nazwanie jej chorej. Odbywa się tak; gdy osoba ma przekonanie, że jest chora to tak jakby zmusić podświadomość bez wyjścia przyjęła takie coś; uzdrawiająca podświadomość jest chora, umysł jest chory, ciało jest chore, dusza jest chore, cały organizm jest chory. Konsekwencje takiego czegoś są trudne do wyobrażenia - piekło możecie opisać wy sami. Psychiatrzy, przemysł farmeceutyczno-medyczny nie chce abyś był szczęśliwy. Zamiast mówić prawidłowo, że są pewne konflikty w psychice ( psychika ma dobre jak i problematyczne części, jest ich bardzo wiele,) mówią Ci, że Twoja psychika cała jest chora. Sabotują w tej sposób zdrowe części psychiki - niszcząc. Jest jeszcze gorzej. A robią to po to aby mieć z Ciebie pieniądze. Jeśli będziesz cierpiał do końca życia oni będą do końca Twojego życia z Ciebie zyski. Oczywiście w wielu wypadkach zależy im na przedłużaniu życia - i tu masz odpowiedź dlaczego. Na koniec powiem wam wszystkim okrzykniętych chorymi, zdiagnozowanymi i nie tylko na schizofrenie; JESTEŚCIE ZDROWI - CZĘŚCI WASZEJ PSYCHIKI MAJĄ PO PROSTU PROBLEMY I ŻYJĄ W KONFLIKCIE - POD WPŁYWEM DIAGNOZ MÓWIENIA WAM, ŻE JESTEŚCIE CHORZY CAŁA PSYCHIKA ŻYJE W KONFLIKCIE - WIĘC MACIE WIĘCEJ DO ROBOTY - ALE JESTEŚCIE ZDROWI ZAPEWNIAM WAS. Jeszcze chciałbym dodać, że podejście które przedstawiam w tym poście - jakby założenie filozoficzne - jest nie do końca znane. Zwracam się również o apel do was - abyście poczytali o antypsychiatrii - po prostu w googlach pierwsze trzy strony które wam wyskoczą dokładnie przejrzyjcie (has; antypsychiatria). Zważcie również, że łamane są miedzynarodowe prawa godności człowieka (ONZ z tym walczy) - psychiatria je bardzo łamie - chociażby zamykając bez zgody obywateli rzeczpospolitej - wymagana jest zmiana prawa - liczba ludzi poszkodowanych przez psychiatrię wciąż rośnie.. PS: Daj sobie 30 minut lub dłużej aby przestudiować te filozoficzne założenie (zreflektuj ten post) - ono nie pasuję z translacją współczesnego języka więc zamię Ci to trochę drogi czytelniku. PS2; Nie jesteśmy naszymi myślami - one są po za nami - one nawet nie są nasze - one po prostu są. Pomyśl, gdy masz dziewczynę i coś jej się złego stanie - wtedy cierpisz - to samo jest z myślami - jeśli identyfikujemy się z nimi cierpimy - gdy nie są Twoje ale po prostu są zachowujemy pewien komfort - to samo z uczuciami, emocjami, umysłem, mózgiem, organizmem.
  6. Łapa jesteś psychiatrą, że tak piszesz?
  7. Twierdzę, że psychiatria gwałci prawa człowieka - międzynarodowe prawa ONZ - to już jest wystarczający sygnał by się przebudzić i coś z tym zrobić. Podkreślę raz jeszcze prawa są niepodzielne i dosłownie każdego chronią przed niegodnym traktowaniem. Proponuję konstruktywną dyskusję która miała by zaradzić temu co jest teraz - i aby - co mam głęboką nadzieje - te prawa zostały respektowane również i w Polsce.
  8. Czy żyjemy w narodzie demokratycznym? Kraj albo jest albo nie jest narodem demokratycznym. Z całą pewnością twierdzę, że Polska nie jest krajem demokratycznym. Obecna dziś psychiatria pogwałca postanowienia ONZ - o samostanowieniu, wolności i godności człowieka które są niepodzielne - a pogwałcane są w sposób taki, że więzieni i torturowani obywatele rzeczpospolitej. Pacjenci często umieszczeni bez ich zgody wychodzą w opłakanym stanie - w tak ciężkim, że często do końca życia zmagają się z konsekwencjami - takimi jak nawracające myśli samobójczę, całkowita rezygnacja z życia społecznego uamiarkowanę lub znacznę upośledzenie w funkcjonowaniu społecznym. W Polsce w przeciwieństwie do Rosji nie ma prawnego zakazu który by zakazywał umieszczania ludzi w zakładach psychiatrycznych - dlatego też bardzo wiele ludzi cierpi z powodu często trwałych następstw bycia w nich - w liczba tych ludzi wciąż rośnie - dlatego zachęcam wszystkich czytających do zaangażowania się w obronę międzynarodowych praw człowieka, które są niepodzielne i dotyczą nas wszystkich - róbmy to by zapobiec konsekwencjom - które przybiorą siłe w dalszej przyszłości tak dużą, że skończy się to dla nas wszystkich tragicznie!
  9. pustka0

    Mój dzisiejszy dzień

    Rafka w kościele modli się o dobrego męża :)
  10. zdesperowany1 odezwij się na pw, pogadamy
  11. Czy ktoś może cierpi? Czy komuś choroba bądź działanie leków dawanych w szpitalu spowodowały zaburzenia min; stępienie afektywne, objawy negatywne schizofrenii czy zaburzenia samoświadomości polegające na nie odczuwaniu siebie? Jeśli ktoś na to cierpi co wypisałem w tytule czy w treści niech piszę
  12. Czy ktoś może cierpi? Czy komuś choroba bądź działanie leków dawanych w szpitalu spowodowały zaburzenia min; stępienie afektywne, objawy negatywne schizofrenii czy zaburzenia samoświadomości polegające na nie odczuwaniu siebie? Jeśli ktoś na to cierpi co wypisałem w tytule czy w treści niech piszę
  13. Witam czy miał ktoś remisje objawów negatywnych schizofrenii? Czy komuś one w mniejszym bądź większym stopniu przeszły? A może całkowicie. Niech odezwie się ktoś w końcu na tym forum kto wyzdrowiał z tych objawów. Pozdrawiam
×