to taka nowsza wersja mianseryny. Działanie dosyć podobne. Mało co działa na mnie dobrze nesennie, a ten lek się sprawdza nawet po dłuższym braniu. Polecam.
nazywam się niewarto, Zaczynałem od 30 mianseryny, ale bardzo szybko doszedłem do 120.
W przypadku mirty, brałem od początku 30 i ciągle dobrze działa. Nawet zszedłem do 22,5 i działanie utrzymuje się równie dobrze.
QueenForever, dlaczego tak się opierasz przed wenlafaksyną? Czytaliśmy, że to jedyny antydepresant (chyba jedyny) działający na receptory opioidowe. Ja przerobiłem multum leków i miksów, tracą mnóstwo czasu, bo wystarczyło wrócić do tego leku.
wczoraj wziąłem 50 mg, próbując przestawić się z mirtazapiny. Trudno było zasnąć i jestem do teraz nieprzytomny.
Jednak daruje sobie i zostaje przy Mirtagenie. Nie chce mi się przerabiać od nowa wszystkich uboków 4-pierścieniowców.
Dobrze działa ten zestaw, to nie będe kombinować żeby oszczędzić parę zł w skali miesiąca.