Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kasiulka_89

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Wiecie ja już chyba sobie nie radzę. Odkąd zaczęłam myśleć o tej schizofrenii to te moje mysli się nasiliły. Jak jestem na czymś skupiona to jest wszystko dobrze gorzej jak skupiam sie na sobie. Jak np pomyslę sobie że dam radę nie poddam sie to pojawia się myśl "nie dasz rady", albo pomyslałam że włączę muzykę żeby się na niej skupić to druga myśl "boisz się" albo rano jak chciałam wyjść do drugiego pokoju do mamy żeby nie być sama bo balam się ze znów się zaczną te myśli to pojawiła sie myśl "nie wychodz" i tak na okrągło. jak z kims rozmawiam i zapominam o tym wszystkim to jest dobrze ale jak juz mnie to pochłonie to jest tragedia co chwile cos słysze w tym swoim kapucynie:( Myslicie że może to być na tle nerwowym, że mam te myśli dlatego że sie ich bardzo boję?
  2. mam nadzieję że gdyby to były głosy to bym odróżniła:) Jutro ide to psychologa znów to zobaczymy co powie:)
  3. Ja mam też tak np że jak powiedziałam do swoich myśli "spadać" to mi się pojawia się myśl np "nie", albo "sama spadaj". Tak jakby ze mną w dyskusję uderzały. wrrrrr jak ja tego nie lubie... Nie robiłam badan bo nie słyszałam o żadnych:(myślicie że powinnam czy poprostu odpuścić i nie wczuwać sie w myśli i nie dyskutować z nimi bo zawsze znajdą jakąś kontrę...??
  4. ja już właśnie sie wkręcam że to omamy słuchowe:( i schizofrenia:( chociaż z drugiej strony widzę że jak zaczynam ignorować te swoje "komentarze myślowe" to to mija. A jak się w to wkręce to wtedy co bym nie pomyślała to zawsze pojawi się jakaś myśl komentująca. Chociaż wyczytałam już że w schizofrenii są takie glosy komentujace i ja już jestem pewna że to mam:(
  5. Proszę napiszcie mi jak to jest. Czy w nerwicy natręctw jest to normalne że czasami mam takie przekorne myśli, np. jak się dowiedziałam że mój pies wyzdrowieje to pojawiła sie myśl "a szkoda", a przecież ja nigdy nie chciałabym żeby mu sie coś stało, albo jak uslysze o jakimś wypadku w telewizji i pomyślę sobie że mi szkoda tych osób to znów myśl "dobrze im tak". Ja nie chcę tak myśleć bo przecież nikomu źle nie życzę.
  6. Ja się wczoraj wystraszyłam bo podczas rozmowy z psychologiem miałam taką myśl "głupoty gada nie sluchaj jej" i się znów zaczęłam zastanawiać skąd takie przekorne myśli. Macie czasem tak?? Może chciałby ktoś na priv porozmawiać???
  7. Po takich słowach zawsze jest raźniej:) też czasem czujesz taką irytację w stosunku do innych? U Ciebie te myśli poprostu przemykają przez głowę czy czujesz taki jakby przymus do ich realizacji???
  8. Witam ponownie:) Ja wczoraj byłam u pani psycholog stwierdziła nerwice natrectw. Byłoby ok gdybym w pewnym momencie wieczorem nie poczuła że ja naprawde chce kogoś skrzywdzić. Starałam się uciec od tego myślami, nie zdenerwowałam się. Teraz się boję że ja może faktycznie chciałam to zrobić, że jest jednak we mnie coś złego i że to wkońcu wyjdzie...... A było już ze mną lepiej......
  9. Masz napewno rację. Staram się zmuszać do różnych zajęć. W dzień jest w miarę dobrze. Boję się wieczorów. Nie mogę za bardzo nic łykać bo jestem w ciąży, więc nie chcę nic brać na własną ręke. Ale nie będę sie poddawać. Staram się ignorować te myśli choć udaje mi się to w mniejszym lub większym stopniu:). Napewno mój stan pogarsza to że muszę jak najwięcej odpoczywać ze względu na problemy z ciążą. łatwiej się ucieka od mysli jak można gdzieś wyjść, spotkać się z kimś itd:)
  10. dziekuje za odpowiedź. W dzień jest jeszcze w miarę. Najgorzej w nocy ja próbuję zasnąć. W tedy poprostu te myśli tak mnie atakują że panikuję ze zaraz cos zrobię.....aż ciężko zmienić tematyke tych myśli. Dopiero po czasie odzyskuje tak jakby logiczne myślenie i powoli się uspokajam. I oczywiście wyrzuty sumienia i rozpacz że jest ze mną cos nie tak:( Dziś dzwonię się umówić do psychologa ale na samą myśl o kolejnej nocy aż mnie ciarki przechodzą.
  11. Witam Jestem tu nowa ale postanowiłam uporać się ze swoimi myślami bo już mam ich serdecznie dość. Oczywiście chodzi o natrętne myśli. Odkąd pamiętam zawsze się czegoś boję. kilka lat temu miałam problem z myciem rąk. Wszędzie widziałam zarazki. Później bałam się chorób i oczywiście wszystkie u siebie widziałam:). Mogłabym w nieskończoność wymieniać te natretne myśli. Po obejrzeniu filmu o egzorcyzmach oczywiście byłam opętana. Później na jakis czas przeszło aż do momentu, gdy w kościele usłyszałam o opętaniach i się znów zaczęły jazdy. Teraz jestem na etapie zrobienia komuś krzywdy. Najbardziej mnie w tym denerwuje to że jak np. chce te mysli opanować i pytam sama siebie czemu miałabym to zrobić to pojawia się jakaś myśl z uzasadnieniem co potęguje lęk bo jeszcze bardziej sie boję że mogę skrzywdzić tą osobę. (Np mogę zrobić mamie krzywdę bo pojawiła mi sie myśl że to przez nią mam te lęki a konkretnie przez geny). Tłumaczę sobie że geny nie są zależne od nas i tak naprawdę wiem że napewno po części nasze uwarunkowania genetyczne sie przyczyniły do moich lęków ale nie uważam że jest to mamy wina bo tak samo np mogłabym mieć pretensje o to do babci prababci itd.takie myśli powodują że jeszcze bardziej się boję. A jak np teraz się boję zebym czegoś złego o mamie nie pomyślała to non stop cos mi tam przychodzi do głowy. Też macie tak że pojawiają wam się takie myśli na przekór żeby aby podsycić ten lęk? Ja kocham swoją mamę ponad życie i nie chcę tak myśleć. Napiszcie proszę co o tym myślicie?
×