Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Małgosia

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. wiesz mnie obojętne sa działy i szczegóły ja potrzebuje rzeczowej odpowiedzi JASNE!
  2. Witam bardzo serdecznie Potrzebuje WASZEJ POMOCY 3 miesiace brałam Sertagen teraz go juz nie ma wycofali Dostałam Setaloft, czy jest to dobra zamiana i czy lek jest OK prosze może ktoś się orientuje Sertagen bardzo dobrze znosiłam POZDRAWIAM MAŁGOSIA
  3. Witam po przerwie hm........czasem lepiej czasem gorzej jest, generalnie mam wrażenie jakbym była odcięta od emocji i przezywania. Wszystko jest mi bardzo obojętne. Wytraciłam swoja żywiołowość, spontaniczność matko czy to możliwe ze po leku biorę 2 miesiące.
  4. Minęły 2 tygodnie gdzie mogłam sie zastanowić nad sobą. Stosuje sie do zaleceń lekarza, biorę lekarstwa, dużo odpoczywam , spaceruje nawet. Napisałam nawet 2 prace do oddania jeszcze sie cały czas dokształcam..........więc chyba nie jest żle. A może ten czas był potrzebny, żeby zacząć wszystko tylko z pewnymi korektami własnego zachowania. Lęki ustały a ciśnienie się uregulowało niesamowicie - fajnie cieszę się. Widzę, że jednak wiele ode mnie samej zależy. Pozdrawiam Małgosia
  5. W dzień trzymam się zajmuje się domem, wychodzę do sklepu, ponieważ mam do zaliczenia kolejny semestr w kolejnej szkole nawet w dzień napisałam pracę zaliczeniową. W gabinecie swoim nie przyjmuje chwilowo, nie miałabym co zaproponować swoim podopiecznym. Wiec czasem snuje się po domu, usiłuje czytać czasem nawet z niezłym efektem,. ........przychodzi wieczór, zaczynam walkę z kolejnym atakiem chyba juz nazwę strachu. Wszystko ma WIELKIE OCZY, serce chce mi wyskoczyć z klatki, niepokój sie zwieksza, rośnie napięcie, zatem i rośnie ciśnienie jestem nadciśnieniowcem...........i tak w kółko.......Nadzieja gdzieś mi uciekła....choć ciągle jeszcze mam wiarę, że wszystko wróci do normy....albo pojawi sie nowa norma. Pozdrawiam serdecznie Małgosia
  6. Zauważyłam, że własnie teraz mogę się wykazać czy umiem być cierpliwa i jak to u mnie z tą cierpliwością jest. Tłumaczę sobie, że to stan przejściowy, że ten stan minie. Czy zauważyliscie komu się przytrafia depresja? Pozdrawiam serdecznie Małgosia
  7. Małgosia

    "Szewc bez butów chodzi"

    hm.........dziękuje za tę wyjątkowość, myślę iż kazdy z nas jest po trosze WYJĄTKOWY dobrze by było abyśmy o tym cały czas pamiętali no właśnie i do siebie też te słowa kieruję. Wiesz Samiro jeśli przez dobrych parę lat oddajesz siebie całą w spotkaniach terapeutycznych są co prawda efekty i to mnie cieszyło i słyszy raczej czyta sie słowa których raczej do Ciebie nikt nie kieruje przynajmniej wprost to daje do myślenia. Ty zauwazasz, bądź czujesz choć mnie nie znasz to raczej Ty jesteś wyjątkowa i wrażliwa do tego wszystkiego.Wzruszyłaś mnie Dziękuje Małgosia
  8. Małgosia

    "Szewc bez butów chodzi"

    Witam Posłuchajcie mój partner( jesteśmy ze sobą od lat 3) nie radzi sobie z moim smuteczkiem i przygnebieniem ja z kolei wymuszam na nim zeby sie nade mną litował a tu gówno..........jestem zła że mnie nie zauważa pytam czemu? właściwie traktuje mnie cały czas tak jak kiedys, własciwie to on mnie nie zna takiej smutnej i zbolałej. Czy możliwe jest, że to dla niego tez jest problem? Proszę o odpowiedź bo ja tego nie rozumiem na czym ma polegać jego wsparcie do cholery? Małgosia teraz sie troszke poirytowałam.
  9. Małgosia

    "Szewc bez butów chodzi"

    Muzykoterapia to terapia poprzez ruch spontaniczny. Są to tańce szamańskie, tańce w kręgu, tańce anielskie. Również dobrze wprowadzają relaks i duże odstresowanie tańce 5 rytmów i tańce 4 żywiołów więcej na stronie http://www.terapiatancem.eu -- 17 lut 2011, 23:07 -- Grzegorz dzisiaj pierwszy raz uśmiechnęłam się. Dzięki trochę pieprznie ale do rzeczy.
  10. Małgosia

    "Szewc bez butów chodzi"

    Mój gabinet pusty. Pomagałam pomagałam a teraz sama pomóc sobie nie umiem. Przy tej całej depresji i braniu leków, dostałam wypowiedzenie w pracy, w związku mi się pieprzy, tęsknota za córka która jest 3000 km stąd jest ogromna i wychodzi jeszcze chyba strata po śmierci mamy (2 lata temu) z którą byłam związana emocjonalnie. Wszystko mnie przeraża, smuci. Mam wrażenie, że partner mnie nie rozumie a już na pewno nie jest w stanie sobie wyobrazić jaki skowyt jest w mojej duszy. Naprawde nie pomyślałabym, że mnie to dopadnie. Zawsze aktywna, zawsze pozytywna, dzisiaj nie ta sama Małgosia szkoda mi tylko tej mojej spontanicznosci, którą mam wrażenie usypiam lekami, bo mam nadzieje, że jej całkowicie nie zabije. Spontaniczność równała się z szczerością, ufnością i naturalnością więc z tymi cechami łatwo się empatycznie wczuwać w stany swoich podopiecznych, Hm.........dzisiaj ja czuje pustkę i rezygnację, aż mi przykro
  11. Dzień dobry Jestem tutaj na Forum nowa przed chwilką się zarejestrowałam hm.......jak widać z potrzeby ducha i serca Jestem terapeutą muzykoterapeutą i jeszcze mogłabym długo wymieniać, a stan w którym jestem nazwałabym ZAWIESZENIE. Lekarska diagnoza brzmi: nadcisnienie, depresja lękowa. Czuje się jakbym nie mogła zrobić żadnego kroku, otóż wydaje mi się że nie mam siły. Piszę wydaje mi się bo mam nadzieje ze w szybkim czasie dojdę do porozumienia z sobą Pozdrawiam serdecznie z nadzieją na wymianę korespondencji. Małgosia
×