hm to poszukam. ogolnie to chodzilam na terapie ale grupowa, ktora odbywala sie 5 razy w tyg (od pon do pt), poprostu nie wyrabialam z tym wszystkim, rano praca, potem szybkie bieganie na autobus zeby zdazyc na przesiadke, przerosło mnie to. potem chcialam kontynuowac ale nie miałam sił, ja poprostu nie daje juz sobie z tym wszystkim rady, te moje ciagle zmiany decyzji mnie przerazają, to jest istne piekło, dlatego ponownie zapisalam sie do lekarza i chce cos ze soba zrobic. chce chodzic na terapie ale na indywidualna bo wiem ze odbywa sie ona raz badz 2 razy w tygodniu