-
Postów
18 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Dawidk19921
-
Spokojnie nie jestem pępkiem świata
-
Byłem u lekarza i wychodzi że mam ADD (zaburzenia koncentracji uwagi) to takie ADHD tylko z przewagą nieuwagi bez nadpobudliwości
-
Ja to wyjścia nie mam. z czegoś muszę żyć niestety, ale gdybym nie musiał to zapewne bym nie pracował
-
Narazie dałem sobie spokój i zmieniłem pracę . Chociaż nie ukrywam początki są trudne, bo też nie ogarniam za bardzo co się wokół mnie dzieje, Wychodzi na to że ja chyba już taki jestem i nic z tym nie zrobię poprostu, nie ogarniam nawet prostych rzeczy do zrobienia, ciągle mam jakiś mętlik w głowie nie umiem myśleć o tym co robię tylko jakby jakaś pustka ... Niby staram się być skupiony a robię wszystko na opak . Jakbym nie wiedział co mam zrobić ...
-
I tu jest też słabość mojego charakteru, jestem bardzo flegmatyczny, cichy, spokojny,nieśmiały brakuje mi charyzmy i asertywności i pewności siebie (chyba że ktoś przegina wtedy już mi się uruchamia agresor ) ale to naprawdę trzeba mocno ze mną pojechać żebym się "odpalił"
-
A niestety do tej pory trafiają mi się sami tacy majstrowie co po kilku błędach stwierdza że nie nadajesz się i zacytuję"moja córka ma 15 lat i nie jest stolarzem i zrobiła by to lepiej " a to tylko są delikatniejsze przykłady, więc jaką ja mam mieć motywację dalej tam przychodzić i pracować , jak mam się nie stresować skoro ktoś z góry cię skreśla i jescze potem wszyscy patrzą na Ciebie jak na idiotę ...
-
Chodzi właśnie o to, że nie do końca umiem radzić sobie z presją i że stresem i z myślą że znowu coś będzie nie tak , i to mi że tak powiem blokuje myślenie , a jak już coś zrobię źle to jest tylko gorzej ,bo to powoduje reakcje łańcuchowa. Pozatym raczej wszystko ze mną ok nie mam jakichś wielkich problemów w życiu codziennym , wręcz jak sobie to wszystko analizuje w domu na spokojnie to myślę że robię straszne głupoty bo czasem potrafię się potknąć o banały . Może też dużo zależy od atmosfery w pracy, bo jak pracuje z że tak powiem "wariatami na robotę " to mi się odechciewa odrazu wymagają od Ciebie Bóg wie czego, a przypominam może i mam zawód, ale mam bardzo małe doświadczenie a ludzie tego też nie rozumieją, myślą że jak pracują już 10 lat już są super ale zapominają też o tym jakie mieli początki w pracy .
-
Dokładnie tak jak mówisz czasem albo krzywo wywiercisz otwór i konfirmat przejdzie na wylot albo pomylisz się pare mm i źle wywiercisz otwór i taki kawałek płyty jak jest widoczny to jest już do wywalenia , nie nazwał bym tego flustracja , flustracja to jest jak się na coś zdenerwuje rzucę tym i tyle nie będę tego robił, a u mnie jest tak że ja przestaje myśleć albo myślę tylko o tym co zrobiłem źle i dalej robię popełniając kolejne błędy i ciągły stres że ktoś zauważy, że znowu kolejna uwaga, że znowu muszę tego wysłuchiwać i wtedy to już zapomnij o skupieniu. Albo przykład ktoś tłumaczy mi 3 razy jak mam to zrobić ja go wysłucham, wszystko ok ale i tak zrobię źle bo pod wpływem stresu nie myślę wcale i schemat się powtarza bo ktoś stoi przy mnie tłumaczy mi to ja to rozumiem przynajmniej teoretycznie ale i tak zrobię po swojemu źle .. W pełni tu rozumiem irytację innych osób w stosunku do mojej osoby ,bo sam bym się denerwował czymś takim ,poświęcasz komuś swój czas tłumaczysz ,chcesz dobrze a on i tak z niewyjaśnionych przyczyn potrafi to zepsuć i się nie dziwię wcale że po czasie traktują mnie wszyscy jak debila . A to oczywiście w niczym nie pomaga ile to ja już słyszałem na swój temat rozmów "gdzie oni go znaleźli , takiego idioty to nie widziałem, jak można być takim tępakiem, on nie rozumie co się do niego mówi jak on wogóle żyje " i to patrzenie na mnie z góry i uważanie mnie za debila to jak sam wiesz ja już po pewnym czasie mam dość wszystkiego i siada to na psychikę .
-
Czasem nawet jak coś dobrze mi idzie i się postaram ,to zazwyczaj kończy się tak wystarczy jeden mały błąd i nagle jakiś "paraliż myślenia " i już wszystko się sypie , nie myślę już o tym jak to naprawić tylko myślę ciągle o tym co Zrobiłem źle panikuje , obawiam się reakcji innych, i wtedy to już reakcja łańcuchowa i popełniam kolejny błąd
-
Raczej nie mam jakichś ukierunkowanych pasji które mogły by być związane z pracą , muszę nad tym wszystkim pomyśleć . Sam też potrafię w wolnym czasie siedzieć na YT i oglądać różne poradniki i przyswajać jakoś wiedzę ze zmiennym szczęściem , bo gdy przyjdzie to wykonać to już jestem ( bezsilny i bez pomysłu jak się za to zabrać ) można powiedzieć że wiedzę teoretyczną jakoś przyswajam ale w praktyce nie umiem z niej skorzystać ...
-
Najgorsze będzie dla mnie pogodzić się z niespełniona ambicja ,że jednak chciałem mieć jakiś dobry zawód i być w czymś dobrym ale no trudno nie uda się to nie .
-
Dosłownie jakbyś opisał moje problemy z nauką . Dda nie , no mam może kilka swoich kompulsji np, lubie wziasc kawałek papieru i sobie to zwijać w ruletkę , pozatym czasem jakieś tiki nerwowe pod wpływem dużego stresu, a obsesji raczej nie mam . Muszę to wszystko jescze raz przemyśleć ,na spokojnie może spróbować jescze raz i ewentualnie dać sobie spokój , jeśli mam się męczyć i dołować psychicznie przez pracę.
-
Tak lubię oderwać się od rzeczywistości,lubię grać w gry i słuchać muzyki i zapominać o wszystkim
-
Nie nic z tych rzeczy czasami jedynie okazyjnie Alkohol ale w granicach rozsądku
-
Nie raczej nic takiego , może pozatym że często wpadam w Stany od radości do euforii , z tym ciężarem też bym nie przesadzał zbytnio , problemy sprawiają mi czasem proste rzeczy które wymagają logicznego myślenia coś co dla innych jest odruchowe i łatwe do rozwiązania u mnie narasta niepewność i strach że coś zepsuje i tak się gubię w tym coraz bardziej i budzi to we mnie negatywne myślenie o sobie . Za tym idzie wtedy stres i nerwowe rozglądanie się po bokach w poszukiwaniu pomocy w banalnych czasem sprawach