-
Postów
35 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Bendress
-
Na nic były te moje pytania bo nerwica jest przebiegła. Teraz mnie całkowicie rozłożyła na łopatki do łóżka bo: Pojawiła się myśl: “masz nerwice i będziesz myśleć, że w sumie jak powiesz “nie” i ktoś nie odskoczy od ciebie natychmiast to już będzie to nadużycie. I obraz myślowy, że ktoś mnie przytula całujemy się i nagle mówię - nie dzisiaj kochanie - a ten ktoś jeszcze choćby przez sekundę mnie będzie całował to już będzie to nadużycie. myślę sobie: ale to chore żeby tak myśleć a nerwica: ty tak myślisz bo masz ocd i masz prawo tak myśleć. I lęk rośnie do paniki prawie. Boję się już na randkę iść. Serio.
-
Jak zapamiętałeś? chyba niedocelowe jeszcze. Zwiększyła mi lekarz Zoloft do 75mg a za tydzień mam brać 100 mg. pregabaline mi zmniejszyła o 75mg wiec 225 dawka dzienna i trazodon na noc wiem, ze dawki terapeutyczne na ocd ssri sa wyższe. jest mi strasznie głupio bo kilka lat temu miałem identyczne mysi natrętne - potem dałem rade to olać jakoś i nie wdawać się w analizę choć było ciężko - myślałem że akurat ta tematykę mam dawno za sobą. Nawet śmiałem się z tych myśli w ciągu ostatnich lat (tych dobrych lat) a tu bang. Wróciło.
-
Leczę się od 20 lat. Od roku żadne leki nie dają rady. Myślisz że nie chce sobie pomóc?
-
To jest forum ocd. To są moje natrętne myśli ocd - co mam zrobić żeby przestać o tym myśleć. Nawet nie wiesz jak silny odczuwam lęk. Nie chce uznawać ww sytuacji za przestepstwo ale przeczytałem kilka for po ang i stało się. Wiem, że to szukanie zapewnienia co nie jest dobre przy ocd. Ale chyba mam prawo zapytać? Nie cisnęłem tematu na discord bo tam był ktoś kogo to triggerowalo, więc chciałem zapytać tutaj.
-
Tak. To prawda. męczy mnie tematyka taka czy to już gwałt czy nie. wstyd mi też o tym gadać. Ale np. Leżysz z partnerem na łóżku, przed snem a on chce zainicjować seks, Ty mówisz “dzisiaj nieee” a on nalega i całuje cię dalej i schodzi niżej i 1 tobie zaczyna się to podobać i zaczynasz mieć ochotę i brać w tym udział. Jest fajnie i dochodzi do stosunku. Czy to nadużycie/ gwałt? Bo powiedziałaś na początku nie? Ja uważam, że nie bo nie było przemocy. Fakt nie znaczy nie. Bardzo często na randkach jak było jakieś całowanie namiętne to partner chciał iść dalej i rozebrać mnie czasami jak było namiętnie to pomimo mojego nie ktoś chciał mnie rozebrać. Dopiero musiałem powiedzieć mocniej, że serio nie. Ale gdybym np nie zabierał rąk jego z mojego paska to by pewnie go odpiął. I teraz się zastanawiam i natrętne myśli mi nie dają spokoju. Dla mnie to nie było nic takiego. Jesteśmy dorośli i jak jest namiętnie to czasem trzeba powiedzieć dwa razy nie a teraz rozkminiam - skoro powiedziałem nie i on nie zdjął mi spodni bo nie wziąłem mu ręce stamtąd - a jakbym nie wziął ? To on by je zdjął może pomimo tego że powiedziałem wcześniej nie i co wtedy by było? ( realnie nic bym sobie z tego nie zrobił, nie byłby to jakiś problem dla mnie ) ale czy to byłby już gwałt? Wg ang. forumowiczek tak.
-
nie mam problemu jeśli chodzi o odczucia z ciała jak jest panika. Ale boję się własnych myśli. Boję się tak silnego lęku, że nie dam rady i będę dzwonił po pomoc. Jak byłem w szpitalu(nie psychiatrycznym) to leżał ze mną jakiś facet. Ja zaraz zacząłem skanować czy on mi się podoba czy nie (- jestem homo) oczywiście przez lęk nie wiedziałem nic. I pojawiła się myśl - a co jakby on chciał coś ze mną więcej czy ja chcę czy zgodziłbym się - lęk wzrósł i myśli jeszcze bardziej zaczęły atakować - a mając silny lęk ciężko stwierdzić czy chce się seksu czy nie. Miałem tam taki napad lęku czułem się fatalnie. Nie umiałem sobie za bardzo poradzić. Teraz automatycznie projektuje to na dalsze życie że jak będę z kimś to będę miał taki lęk przed każdym zbliżeniem i nie będę wiedział nigdy i zniszczy mi nerwica życie intymne. To jest koszmar. Oczywiście to był facet hetero, żonaty. I to było tylko w mojej głowie ale zaraz nerwica mówi - a co byś zrobił jakby on był homo i chciał?
-
Hej. Mam 35 lat i mieszkam z rodzicami. Nigdy nie mieszkałem sam przez nerwice i lęk przed lękiem. Chciałbym mieszkać w innym mieście lub sam, ale na samą myśl mam okropny lęk. Ja nawet nie jestem w stanie pojechać do innego miasta sam. Wszystko przez natrętne myśli (nerwica lękowa, pure ocd). Widzę jak inni żyją i robią co chcą a ja jestem więźniem własnego umysłu. Nie mam już natrętnych myśli związanych ze zdrowiem i atakami paniki chociaż boję się silnego lęku związanego z moimi natrętnymi myślami (obecnie kręcą się wokół intymności - jak pojawia się silny lęk to nie wiem co w danej sytuacji bym zrobił a ja MUSZĘ wiedzieć jakby w każdym momencie czy mam ochotę na s i czy zgodziłbym się gdyby ktoś zaproponował) Obecnie nie pracuje odkąd mi wróciła silna nerwica - czyli około 10 msc. Chodziłem na cbt (choć nie wyglądało to jak cbt) bez rezultatów. Teraz zapisałem się na psychodynamiczna, ale nie jestem przekonany co do tej terapeutki (widziałem ją tylko raz i to na NFZ ) Jak sobie pomóc? Te myśli sprawiają, że moja samoocena nie istnieje. Zero dosłownie. Czuję się fatalnie. Ogromny wstyd, że w tym wieku jestem jak dziecko. P.S u mnie też tak to działa, że nawet gdybym pojechał do innego miasta to w trakcie jak dostaje lęku to najchętniej bym się zaszył w łóżku. Od razu mam dość. Jestem wykończony po tych 10 msc ciągłej walki. Dzień w dzień.
-
U mnie też psychiatra podejrzewa ADHD. Jak ja mam podejść do tych myśli: przychodzi myśl lub pisze ktoś z propozycją na seks i ja nie wiem co robić. Bo jest lęk, ocd. Boję się jak to będzie jak wejdę w związek - wtedy jak coś ma być to nie mam czasu na analizę czy chce czy nie. Mogę sobie mówić “Stop. Nie analizuje tych myśli itp.” ale nie wiem co robić i tak.
-
Wielkie dzięki za odpowiedź. Rozumiem, że teraz dzięki terapii masz ocd/ lęki pod kontrolą i bierzesz leki?
-
A masz też czy miewałaś napady paniki? Lęk uogólniony? i pytanko - pracujesz, jesteś w związku? Tak z ciekawości pytam
-
Ale ja jestem homoseksualny i wiem że nie aseksualny to jest lęk przed lękiem. Lęk przed tym, że nerwica i lęk zepsuje mi całkowicie życie na płaszczyźnie seksualnej i relacyjnej. chociaż i tak mi psuje obecnie życie na każdej płaszczyźnie bo nie pracuje i nie funkcjonuje. kilka lat temu powiedziałem sobie DOŚĆ. i skończyłem z analizowaniem myśli powoli i jakoś się z tego wygrzebałem. Kilka lat było ok raczej, nerwica była gdzieś bardzo daleko w tle albo jej nie było - ale wróciło jak bumerang i uderzyło tak mocno że jaki kiedyś takie okresy silne trwały 2 tygodnie to teraz 10 msc bez poprawy… kiedys pramolan do ssri pomagał. Teraz pramolan brałem 4 tbl dziennie i zero efektu.
-
Chodziłem na cbt w 2014. I teraz też chodziłem pół roku ale nie wyglądało to jak cbt. Takie gadanie bez sensu. Też zaczynam za tydzień cbt/act choć terapeutka zastanawia się czy dla mnie nie lepiej byłoby iść na psychodynamiczna….
-
Dzięki za odpowiedź. Leki biorę już 20 lat, ale od kilku miesięcy nie działają - a miałem sporo zmian leków od tego czasu. Jak są jakies natrętne myśli nie dotyczące decyzji i tego czy coś zrobić czy nie - czy iść w seks czy nie - to chyba prościej. A tak to nie wiadomo jak do tego podejść
-
Wielkie dzięki za odpowiedź! Mi się wydaje, że tylko ja mam takie chore myśli. Tylko ja teraz do tego podejść … zanim ruszę z terapią
-
Hej. Bardzo mnie męczą natrętne myśli dotyczące seksu. Odczuwam przy nich ogromny lęk. Obecnie nie jestem w związku, więc sa to myśli dot. randkowania czy spotykania się na seks. O co chodzi: - non stop skanuje swoje ciało, czy mam ochotę. Jeśli poczuje choć trochę, że mam to od razu myśl “czy powinienem napisać i się umówić na seks”. Może nie robię tego przez lęk? Może unikam? - jak już ktoś napisze, i powiedzmy zgodziłbym się na fun to pojawia się lęk bardzo duży i myśli “czy ja napewno mam ochotę”. Wtedy ta ochota miesza się z lękiem i nic nie wiem ;( nie wiem co chce i na co mam ochotę. Cały dzień tylko to mam w głowie. Tylko o tym myślę i nie mogę przestać. Chcę kiedyś być ponownie w związku i tu też lęk - wyobrażam sobie, że jestem sam na sam z jakimś facetem (przyszłym) i mam lęk, boję się, bo będzie konieczność decydowania czy chce seksu czy nie. Czy to może ja mam zainicjować itp itd. Nie wiem, czy ktoś mnie zrozumie i to czego się boję. Bardzo bardzo mnie to męczy.