Skocz do zawartości
Nerwica.com

Karina97

Użytkownik
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Karina97

  1. Karina97

    DDA

    To nie miłość. Tak jakby siedzi we mnie obowiązek pomocy mu. A mój brat jest dorosły. Z ojcem nie ma kontaktu już kilka lat. Mieszka w innym mieście.
  2. Karina97

    DDA

    Dzięki. Mój ojciec jest ciężkim człowiekiem jak jest trzeźwy a co dopiero po alkoholu. Nie dawał sobie rady ze swoimi emocjami dlatego musiał na kimś wylądować te emocje.
  3. Karina97

    DDA

    Po śmierci matki zostaliśmy sami trójkę. Ojciec chodził do pracy i popijał a ja tak jakby automatycznie zaczęłam zajmować się obowiązkami którymi zajmowała się mama. Nie jestem w stanie dokładnie wytłumaczyć tego dlaczego doszło do tego że zaczęłam go tak wyręczać ze wszystkim, tak jakby wpoiłam to sobie, że ja muszę to ogarnąć że kto jak nie ja. Trwało to wiele lat niestety tak jak pisałam wcześniej nie mieliśmy pomocy rodziny, znaczy na początku tak jak mama umarła ale jak rodzina zaczęła widzieć problem u ojca to chcieli pomóc ale ojciec nie widział problemu u po prostu wszyscy się wycofali a my z bratem zostaliśmy sami. Tak jak pisałam wyszło to automatycznie . Ojciec też był ojcem weekendowym. Jak mama jeszcze żyła to ona głównie się nami opiekowała bo on jeździł na delegację.
  4. Karina97

    DDA

    Wiem właśnie ze tylko definitywne odcięcie się od ojca i pójście na terapię da mi możliwość pracy nad sobą, nad swoim zdrowiem psychicznym. Mam tego świadomość. Ale niestety prawda jest taka że przez wiele, wiele lat uczyłam go tego, że nie ponosi konsekwencji swoich czynów i nie on z nimi walczy tylko ja. Wiem, że moje czyny przez wiele lat doprowadziły, także do tej sytuacji, że on nie potrafi sobie z poradzić z najprostszymi rzeczami i jego działaniem w takich sytuacjach jest to że zadzwoni do mnie i powie załatw to.
  5. Karina97

    DDA

    Problem jest też w tym że ja nie mam warunków mieszkaniowych zeby go przyjąć wynajmuje mieszkanie z kimś. Nie mam możliwości go przyjęcia
  6. Karina97

    DDA

    Cześć, jestem DDA. Mam 28 lat. Odkąd pamiętam ojciec pił. Razem z bratem straciliśmy matkę ja gdy miałam 15 lat on jak miał 11. Ojciec nie był dobrym ojcem po śmierci matki to ja sama ogarniałam wszystkie obowiązki domowe on chodził do pracy i pił stosował przemoc fizyczną i psychiczną. Wyprowadziłam się w wieku 19 lat. Gdy miałam 22 lata ojciec trafił do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu na 1,5 roku. Zajmowałam się moim bratem przez jakiś czas wynajmowałam mieszkanie ale mój brat był trudnym nastolatkiem i nie dawałam sobie z nim rady, znajomi zaoferowali swoją pomoc i byli jego rodziną zastępczą. Od tego czasu brat nie ma kontaktu z ojcem. Ja pomagałam ojcu jak mogłam jeździłam do więzienia, robiłam paczki. Jak wyszedł znalazłam mu mieszkanie, prace, pożyczałam pieniądze. Aktulanie jestem w takiej sytuacji że zawiozłam ojca na detoks, za kilka dni zawożę go na oddział zamknięty alkoholowy. Niestety na domiar złego w tym czasie gdy jest w szpitalu dostalam informację od jego pracodawcy i faceta u którego wynajmuje mieszkanie że nie ma do czego już wracać ponieważ nie chodzi do pracy i robi melinę z mieszkania. Nie wiem co mam teraz zrobić. Mam już dosyć bycia jego przysłowiową matką i osobą która ratuje go z każdych opresji. Niestety nie mam wsparcia w rodzinie bo wszyscy się odwrócili przez to że ojciec jest alkoholikiem i przez dłuży czas nie chciał sobie pomóc. Teraz niby zgodził się na terapię ale tylko dlatego że już nie mógł przez ten alkohol funkcjonować. Jestem zmęczona już wszystkim, nie mogę normalnie funkcjonować. Nie mogę spać albo śpię za dużo żeby nie myśleć. Ojciec na ten moment będąc w szpitalu nie wie że właśnie został bezdomny. Bo jak był w szpitalu dostałam taką informację od jego pracodawcy i faceta u którego wynajmuje mieszkanie. Nie wiem jak sie od tego uwolnić, jestem zagubiona, nie mogę normalnie funkcjonować. Boję się że moje życie będzie wyglądało tak cały czas. Co mam zrobić, jak mam postępować. Co zrobić gdy wyjdzie po 8 tygodniach terapii. Proszę o pomoc.
×