Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wrobel

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Wrobel

  1. Zdaję sobie sprawę, że to, co robię, może budzić nieufność, lecz przekonywanie o dobrych intencjach to raczej schodzenie na manowce, bo napisać można wszystko. Czy komuś taka grupa pomoże - nie zapewnię. Mnie czegoś takiego brakowało i widziałam, że dobrze to funkcjonuje po angielsku, więc spróbowałam to przenieść na polski. Mam niekiedy potknięcia i wątpliwości jak reagować podczas spotkań, ale wolę robić te błędy niż siedzieć na kanapie i smęcić. Nie jest ona terapią, nie zastępuje konsultacji z psychologiem czy innym specjalistą. Jest przestrzenią do spotkania się z ludźmi z podobnymi (mniej lub bardziej) doświadczeniami. Ma pewną strukturę i zasady, by dać większe poczucie bezpieczeństwa, niż przy zwykłym "wyjściu na piwo/kawę". Na stronie Morris Center jest lista anglojęzycznych spotkań - może ktoś będzie takie wolał.
  2. Przeszłam kawał przemocy będąc dzieckiem, w domu i w szkole, co odizolowało mnie od ludzi - przez fobię społeczną, przez to że przeżywałam inne emocje niż rówieśnicy, inaczej reagowałam na codzienne sprawy, też wpłynęło to na moją perspektywę na wiele rzeczy. Dokucza mi samotność. Próbowałam chodzić na mityngi 12-krokowe, ale czułam się po nich jeszcze gorzej, zwłaszcza jeśli były to mityngi DDA/DDD. Po AOK (ocalałych z kazirodztwa) czułam się w miarę w porządku, ale przez to, że mityng był tak naprawdę zbiorem monologów, nie czułam, żeby to mi pomagało w kontakcie z ludźmi. W pewnym momencie zaczęłam szukać na angielskich stronach i tam trafiłam na grupy wsparcia online dla osób, które doświadczyły przemocy. Pasowały mi one dużo bardziej, bo znalazłam się "u swoich". Dawała jednak znać o sobie bariera językowa i czasowa (większość takich grup jest w Ameryce). Z tego powodu chciałabym je przenieść na polski grunt. Zaczęłam kilka miesięcy temu i udało się zebrać małą grupkę. Wydaje mi się, że wychodzą nam fajne spotkania, ale byłoby fajniej, gdyby było nas więcej. Gdyby ktoś odczuwał podobnie, że brakuje mu grupy osób z podobnymi doświadczeniami i chciałby dołączyć, niech napisze do mnie Spotkania, które uruchomiłam, oparłam w dużej mierze na gotowym "szablonie" takich grup - Adult Survivors of Child Abuse, ale nie trzymamy się go skrupulatnie, choć cały czas dbamy, by spotkania były bezpieczne pod kątem emocjonalnym. Gdyby ktoś był zainteresowany tematyką takich grup samopomocowych, chętnie pogadam też o nich ogólniej. Może ktoś podłapie temat i też uruchomi coś podobnego? Ja się skupiam na doświadczeniu przemocy w dzieciństwie i wokół tego są spotkania, które prowadzę. Wiem, że jest potrzeba też podobnej grupy w związku z PTSD wynikającym z innych powodów, ale sama na ten moment nie mam przestrzeni, by ją uruchamiać. Strona z informacjami o grupie, którą uruchomiłam: https://sites.google.com/view/grupa-wsparcia
×