Jestem introwertykiem, potrzebuję mieć czas by wszystko sobie poukładać, w głowie, w szafie na półkach. Chyba już zrobiłam porządek, przed. Lilka czeka jeszcze tomograf, pokarze czy konieczna jest kolejna operacja, pocieszające że mniej inwazyjna. Jest jeszcze słaby ale merda ogonem, ma apetyt i chętnie chodzi na spacery. Moje dziecko też zdecydowanie ma się lepiej chociaż dba o to by w domu był zapas melisy, dobrze że na melisie się kończy.
Ech, co nas nie zabije to nas wzmocni ; )