Aleksandra88rr
Użytkownik-
Postów
48 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Aleksandra88rr
-
Hejka, to znowu znerwicowana ja z kolejnym pytaniem do was Na razie miałam wszelkiego badania krwi, wyszły ok a teraz czekam jeszcze na echo serca. Natomiast kolejne pytanie jest o ciśnienie, bo zauważyłam od jakiegoś czasu ,że mam podwyższone ciśnienie rozkurczowe...Np są to wyniki 123 na 87, 118 na 86, czasami jednorazowo to bylo 120 na 91, i przy tym często czuję takie dziwne pobudzenie w glowie , ogólnie taka niespokojna i sama znowu się nakręcam czy to nerwica czy jakas wada serca, bo nastraszyli mnie ludzie,ze to zastawki, bajpasy, wylewy udary....
-
No u mnie występuje podobny problem bo ja potrafię czasem mieć tetno utrzymujące się dość długo wysokie a potem mam dni gdzie wstaje rano i mam ledwo 55-58, wiec w takim dniu jakbym jeszcze wzięła jakiś lek co obniża tetno to pewnie skończyłoby się to nieciekawie...Dlatego na razie póki mogę to unikam leków na ciśnienie i wszelkich betablockerów... A Pramolan nie specjalnie na mnie działa, także pewnie skończy się na tym Zolofcie, czytałam ,że sporej części ludzi tutaj z forum pomógł na dłuższy dystans, to może i w moim wypadku zaskoczy.
-
Wiem, znam to...Z samym cisnienie juz spotkalam się wiecznie z inna wersja, jeden mówił,ze 85 rozkurczowe go juz nadcisnienie i trzeba leczyć, drugi mówił,ze dopiero jak przekracza 90...Jeszcze inny mówił,ze dopiero jak i skurczowe przekracza to leki sie wprowadza i tak ooo...
-
Ja bardziej patrzę też intuicyjnie jakie są te opinie, czasem widać,że faktycznie pisał to człowiek a czasem czuć ,ze to takie generyczne i sztuczne...Ale z doświadczenia zauważyłam,ze tacy co mają właśnie mniej ocen są dość ogarniętymi lekarzami a tacy po 500 i więcej to często kompletne przeciwieństwo tego co tam piszą albo wyrocznie, on wie najlepiej i nie dyskutuj z nim bo się nie znasz...Nie cierpię tego rodzaju lekarza...
-
Znany lekarz to sciema, bo często te pozytywne opisy wyglądają jak kopiuj wklej , wręcz czasem jak bzdety ,ze "lekarz odmienił moje życie" itp...Pewnie sobie sami wstawiają te oceny w domu po godzinach A każde negatywne idą do kosza...
-
Bo właśnie paradoksalnie niedobór kwasu objawia sie tak samo jak nadmiar , tak przynajmniej mi tłumaczył to gastrolog i często ciężko na pierwszy rzut oka stwierdzić i komuś z niedobrem kwasu przepisza IPP i jeszcze pogorszą stan.
-
Będę pamiętała.
-
Ja zawsze byłam w sumie patyk to u mnie nie było widac czy specjalnie schudłam, może z 2 kg, podobno przez stres, za dużo kwasu solnego bo ciągle miałam zgagi no i potem się z tego wrzodu zrobiły. A bolerioza to od kleszcza, więc dość tradycjnie jak dzisiaj można złapać, więc to bylo dość świeże , leczyłam chyba antybiotykiem wtedy blisko 2 miesiące to dziadostwo. Ja widać chyba przyciagam nieszczęścia
-
Plus leczenie kanałowe dwóch zęboli mnie czeka bo prze nerwice zaniedbałam trochę bo się trzęsłam na fotelu jak paralityk i nie dało rady mnie ogarnąć haha, także u mnie jest wesoło
-
A już miałam w swoim życiu i wrzody żołądka, całe szczęście od kilku lat spokój ale z tym jest troche jak z bomba zegarową i nigdy nie wiesz kiedy nawróci, pare lat temu bolerioza się trafiła, 2x Covid plus zapalenie stawów leczyłam 2 lata, żaden lekarz do końca nie wiedział co jest przyczyną aż w końcu minęło...Także u mnie ciągle coś.
-
Tarczyca na szczęście zdrowa, miałam i usg i badania krwi i tutaj wszystko idealnie, chociaż jedno Nerki też zdrowe, natomiast te odwodnienie to może być do zmiany, bo często się łapie na tym,ze jak siedzę w pracy to podczas całego dnia wypije tylko trzy kubki herbaty, a to trochę za mało, fakt,że nie czuję pragnienia ale stanowczo za mało pije.
-
Jestem juz po badaniach u kardiologa, ale jeszcze w przyszłym tyg czeka mnie echo serca...Jakieś tam "szmery" mam i jest podejrzenie np niedomykalnosci zastawki itp czary mary Plus mam troche podwyższone ciśnienie rozkurczowe, także mam teraz lekkiego stresa jak to ja czy nie wyjdzie ,ze serducho chore i wtedy dopiero to będą jazdy z moją nerwicą Aż strach
-
Coś za coś, w sumie masz rację. A każdy SSRI ma ten mechanizm ,ze na początku jest nasilenie objawów?
-
Kiedyś brałam parogen przez kilka miesięcy ale poprawa była tylko na jakiś czasm plus wiecznie czułam się niesamowicie przymulona, jakbym cały czas była niewyspana...Teraz dostałam Pramolan i jak nie pomoże to mam brać Zoloft. Choć ogólnie mam nieciekawe doświadczenia z SSRI, więcej skutków ubocznych zawsze mam niż rzeczywistej poprawy.
-
Eh i znowu nawroty objawów, podwyższone ciśnienie i tętno do 80-90, uciskowy ból głowy,cały czas napięcie, cały czas żadnego progresu i w końcu jak objawy mijają, czasem po kilku godzinach, czasem dniach, to nie czuję,że to dlatego ,że ja nad tym panuję i mam jakoś sprawczość,tylko mija jak ma minął i organizm sobie postanowi ,ze koniec...A ja ciągle się nakręcam i żyję tymi objawami...Nie mam już siły czasami