Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kryształ40

użytkownik
  • Postów

    156
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kryształ40

  1. Poza tym zapisałam się na kolejny bieg. Miałam już z nerwów wywalić buty do biegania, ale w końcu wróciłam do tego. Co też jest cudem w obecnym stanie.
  2. Takie wyjścia mogą wiele zmienić i są właśnie po to żeby zmienić otoczenie. Cały czas byłam ostatnio na NIE z wychodzeniem, ale w końcu jakoś posłuchałam koleżanek itp.Trzeba coś zrobić dla własnej psychiki żeby postarać się wyciszyć.
  3. Dzień był poświęcony córce i wspólnym wypadzie z koleżankami. Wyciągają mnie z tej otchłani, a przynajmniej się starają i za to jestem wdzięczna. Ogólnie pół dnia spędziliśmy wszyscy poza domem. Był wypad na kawę- której unikam, a piję bo lubię, na obiad, spacer, plac zabaw plus kupiliśmy ramki z kolorowego papieru w Rossmannie i robimy całość różnych wspomnień. Za ten dzień bardzo dziękuję. Jutro też mamy plany więc nie będę ze swoim problemem siedziała sama . Biorę wyższą dawkę pregabaliny, coś tam minimalnie wycisza, ale wolę terapię i naukę jak radzić sobie sama ze sobą, błędami, porażkami i jak wybaczać i być dobrą osobą.
  4. Czuję się do niczego. Nie mam czego napisać pozytywnego, niestety.
  5. Ooo...widzę, że przyszła gwardia która już wie z czym się je stany depresjyjne. Wiem, że potrzebuję mega czasu, a ile? Kto to wie. Sama nie znam na to odpowiedzi. Na razie póki co mam ten sam główny lek i nie chciałabym eksperymenttowac. Raz miałam taki lek na zaburzenia lękowe, że szkoda słów- nie był dla mnie, a wręcz w ulotce było- na ciężkie stany depresjyjne. Z łóżka nie szło się podnieść więcej szkody po nim niż pożytku.
  6. To fakt. Ja się póki co nie czuję dobrze.
  7. To się wygadaj i nie mów, że jesteś śmieciem. Często w przypływie wszystkich emocji różnie o sobie mówimy lub tak czujemy. Jesteśmy tutaj żeby wysłuchać. Nie był głupi Twój komentarz, napisałaś tak jak to widzisz. To strona o zaburzeniach więc piszemy o tym co nas boli, z czym sobie nie radzimy, a czasami chcemy pokazać coś co dało nam odrobinę szczęścia lub też o tym napisać. To nie jest głupie. Fajnie by było gdybyśmy nie musieli brać leków- oczywiście nie każdy tutaj bierze leki bo akurat tego nie wiem. Mi się udało kiedyś wyciszyć nerwicę i nie brałam żadnego leku, ale nie potrafię napisać co się takiego stało. Po prostu się obudziłam i nie miałam żadnych objawów somatycznych. Czułam się zdrowa.
  8. Ja to widzę, ale nie mam pojęcia czy on to zauważa. Z córką dużo rozmawiamy, cieszę się, że ona jest i, że ja mam.
  9. Owszem uczy w taki sposób- jeżeli chodzi o mnie, przestań być naiwna bo nie byłaś ważna w życiu tego mężczyzny. Przynajmniej ja tak uważam. Może się mylę.
  10. Na dzień dzisiejszy to nie takie proste. Jak ktoś ma gdzieś to szybko jemu przechodzi.
  11. Ja się nie oddałam od bliskich, spędzam czas z córką, znajomymi żeby za przeproszeniem nie myśleć za dużo i żeby łeb odpoczął. Jak się komuś zaufa to później ciężko się z tego wyplątać.
  12. To prawda, że dla córki wsparciem itp., a ten mężczyzna? Może po prostu z jego samotności tak było, że się pojawiłam i to pasowało. Tego się nie dowiem.
  13. Bólu nie da się przeskoczyć i takie są fakty. Jakby to było takie proste to nikt by nie cierpiał.
  14. Jak nie dostrzeganiu bliskich? O co dokładnie chodzi?
  15. Mam tak, że potrzebuję się wygadać i wypłakać. Reszta to moja praca na terapii. Z czasem kiedyś dam radę, ale ja już nie będę taka sama. Ze względu na swoje błędy i na to, że zaufałam.
  16. Tak, to nie egoizm to właśnie uczucia. Dokładnie tak jak napisałaś. Nikt nie jest idealny. W takim przypadku ani ja nie jestem w porządku ani tamten mężczyzna.
  17. To prawda. Nie mam obowiązku tłumaczyć się z tej decyzji, ale napisałam poniżej jak to wygląda na dzień dzisiejszy.
  18. Ja nikogo nie oceniam bo sama mam zaburzenia lękowe, a to, że on ma fobię to nie jest zabawne. Tylko rozumiem co chciałaś mi wytłumaczyć. Na razie nic nie jest dobrze.
  19. Ja do Ciebie nie mam żadnych pretensji bo niby o co? Mężczyzna z którym byłam dwa lata był dla mnie bardzo ważny. Takie są realia, ale nie można nikomu robić krzywdy.
  20. Nic takiego z pewnością sobie nie zrobię bo nie w tym rzecz, ale rozumiem o co Tobie chodziło. Pewnie, że rozstania są ciężkie. Jak komuś zależy to tak właśnie będzie reagować.
  21. Wiem, że ciężko Wam to wszystko zrozumieć. Targają mną różne emocje. Jest mi ciężko. Staram się iść na przód, ale ciągle robię krok w tył. Terapeutka stara się jak może- to bardzo dobra osoba, która uważnie słucha i widzi, że szczerze przyznaję się do swoich błędów. Dlaczego mi ciężko? Bo to nie był jeden dzień tylko praktycznie dwa lata. To jest sporo czasu jak dla mnie. Z niczym sobie nie radzę. Gdzie nie wyjdę to wszędzie coś mi się przypomina. Zazdroszczę tym którzy potrafią iść mimo wszystkiego naprzód. Koleżanki znają całą prawdę. Ostatnio kolega dzwonił z pracy, pytał co się dzieje, on jest po przejściach więc powiedziałam prawdę- nie oceniał. Byłam gotowa na to, że każdy mnie skrytykuje bo na to zasługuję, a oni podają mi rękę. Pytają kiedy wrócę do pracy, pytają co się ze mną stało, że tak schudłam. Innym o tym nie mówię. Nie każdy to zrozumie- walczę sama ze sobą. Staram się wychodzić- na spotkanie z koleżanką, wychodzę z córką, na spacery, na rowery, nad morze. Nic mi nie daje ukojenia. Sama muszę odnaleźć sposób co może mnie uspokoić. Najważniejsze jest teraz skupić się na sobie- może to egoistyczne, ale moje zdrowie psychiczne jest najważniejsze tak samo jak i wasze..., albo mnie zrozumiecie albo i nie. Nie mam do nikogo żadnych pretensji.
×