Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Dobra diablica

Użytkownik
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Źle. Ciągłe poczucie winy, przygnębienie, dobijające myśli... Udaje tylko przed bliskimi, że jest w porządku.
  2. Dzisiaj usłyszałam, że jestem psychiczna i znęcam się nad matką. Stwierdziła, że ja ją upokarzam i rządzę się. Powiedziałam że się wyprowadzamy i ma zwrócić pieniądze, które włożyliśmy w to mieszkanie. Ona się oczywiście się wszystkiego wyparła. Nie zapłaci, wyśmiała mnie. Jestem w złym stanie psychicznym. Nie mamy za co żyć. Najblizsza rodzina mnie wykorzystała...
  3. Dobra diablica

    Hej

    Przyjmuje duloksetyne, wcześniej wenlafaksyne. Teraz zaś się gorzej czuje, ale to przez złą sytuację rodzinną.
  4. Nie mamy za co się wyprowadzić, nawet na życie nam nie starczy. Bardzo żałuję, że w to wciągnęłam moją rodzinę. Mam straszne poczucie winy. Nie przypuszczałabym nigdy, że moja rodzina by mnie tak wykorzystała. A moja matka chodzi po rodzinie i wygaduje na nas jakieś bzdury oderwane od rzeczywistości.
  5. Mam problem z moją matką. Założyłam swoją rodzinę, mam dwójkę dzieci i męża. Początkowo mieszkaliśmy u moich rodziców, lecz szybko wyprowadziliśmy się do kawalerki bo na tyle było nas stać. W domu rodzinnym nie dało się wytrzymać. Miało być tak jak matka chciała inaczej była awantura. Sytuacja zmusiła nas do ponownego zamieszkania z matką. Podczas osobnego mieszkania nasze kontakty polepszyły się. Przed zamieszkaniem z nią ustaliliśmy zasady dotyczące palenia przez nią papierosów - pali w swoim pokoju, przy zamkniętych drzwiach i otwartym oknie. Nie przy dzieciach. Mieszkanie ma być przepisane na mnie, więc ja z mężem wyremontowaliśmy mieszkanie, a kredyt i opłaty miał być podzielony między nas a matką. Podczas remontu, moja matka zaczęła we wszystko się wtrącać, wyzywać, przeklinać i palić gdzie jej się podoba. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam jej że na coś innego się umawialiśmy, a poza tym nie chce żeby odnosiła się w taki sposób do nas. Ona stwierdziła że nic takiego nie było... Zdenerwowałam się i powiedziałam że ma się łagodnie mówiąc odczepić od mojej rodziny. Teraz nie odzywa się do nas i robi na złość. Wszystko co ustaliliśmy ma gdzieś. Nie umiem z nią rozmawiać. Zawsze obwinia mnie o wszystko, nie widzi w sobie złego zachowania. Co mam zrobić?
  6. Dobra diablica

    Hej

    Witam was serdecznie Przeszło 10 lat temu zdiagnozowano u mnie ciężka depresję, fobie społeczną i osobowość unikającą. Biorę antydepresanty i byłam na psychoterapii około 2 lat. Z ciężkiej depresji udało mi się wyjść, lecz występują u mnie nawroty. Pisze tutaj ponieważ w świecie realnym trudno znaleźć zrozumienie dla moich dziwactw.
×