Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agnieszka1988

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  1. Jest bierny ale to przez stan psychiczny tak jak wspominam w poście równie wspominam że nie wymagam deklaracji a chęci pomocy mu bo sam mówi że tego potrzebuje że potrzebuje rozmowy ze pomagam mu jak jest w domu nie w pracy bo potrafię z nim posiedzieć zająć głowę i mówi że widzi moje starania ale nie oczekuje od niego deklaracji czy podejmowania decyzji bo on nie funkcjonuje racjonalnie i prosiłam i rady jak pomóc osobie PSYCHICZNIE a nie rady żebym dała spokój mu że on nie chce itp. a do lekarza po co ja ??? Po to żeby zawiezc potrzymać za rękę, bo to też sprawia że mu lepiej (tak mówi gdy czuję się dobrze) do gabinetu nie wchodzę z nim
  2. Skąd wiesz że nie chce walczyć ? Osoba która by nie chciała walczyć by trzasla drzwiami i złożyła pozew a oboje jesteśmy po rozmowach ze rozwód nie wiele zmieni , sytuacja finansowa również nie zmusza mnie do walki o związek więc proszę o rady o które prosze czyli jak mogę psychicznie mężowi pomoc bo tu jest problem jak go wesprzeć by czuł się lepiej jak go z tego wyciągnąć bo on poprostu jest zagubiony i jak powiedziała znajoma pod wpływem dużego stresu stał się nie stabilny emocjonalnie prawdopodobnie ma nerwicę serca lub depresję jutro idziemy do psychiatry po jakieś leki może będzie lepiej , wiem również czego chce bo po tych całych sytuacjach zdałam sobie sprawę jak chce by wyglądało życie tylko mimo czasu którego potrzebuje mąż chce mu poprostu pomoc i przyspieszyć proces powrotu do normalności bo potrafi odwzajemnic uczucie , wyjść ze mną na basen , saunę oczywiście z mojej inicjatywy ale wtedy jest odprężony potrafi się nawet uśmiechnąc więc wierzę że może się to udać tylko poprostu co normalne chyba boi się zaufać otworzyć jest strasznie zraniony a przez to ja też cierpię i mam wyrzuty sumienia bo nie wiedziałam że tak kocha i dlatego bym bardzo chciała pomóc i uzyskać może jakieś rady co można zrobić jeszcze
  3. Dziękuję za odpowiedź z tych punktów wszystkich to przerobiłam wszystko chyba zostaje mi tylko wrócić na terapię i poprosić znajomego może on dotrze jakos skoro sam z zona wyszli z tego i są naprawdę fajnymi ludźmi pokazującymi że jeśli się żałuję i zalezy to warto. Tego napewno się boi bo ja też boję się że mógłby się tak zemścić i poprostu zaliczyć jakąś panienkę ale tylko głupi się nie boi. Przeżywając to w tak duży emocjonalny sposób nie była bym w stanie zrobić to ponownie przeplacam to też zdrowotnie więc bez względu na dalszy etap życia nigdy nie uwiklam się w takie bagno
  4. Daje czas , nie naciskam na żadną decyzję itp poprostu chce być przy nim bo widzę że jak się denerwuje czy źle czuje to nie funkcjonuje dlatego napisałam tu że może są jakieś pomysły by jeszcze pomóc by nie dochodziło do sytuacji gdzie wchodzi w zły nastrój najgorzej jest chyba w pracy zresztą sam przyznał że tam czuję się też gorzej a ja nie mam jak pogadać pocieszyć itp kontakt ma właśnie z tymi znajomymi i to pomaga tylko mąż też ma ciezki charakter i czasem myśli że nie będzie się narzucał że ludzie mają swoje problemy, itp spędzamy też czas grając w planszowki , na konsoli , spacery itp dlatego o pomysły takie wyciągające z tego dola i stanu zapytałam kozę ktoś przeszedł przez takie coś
  5. Na tą chwilę nie chciałabym stawiać warunków tylko wyciągnąć go z tego stanu ponieważ odpycha terapię to zastanawiam się jak mogę Ją pomoc bo staje na rzesach i czasem to widzi a czasem jak psychicznie nie funkcjonuje to jest tragedia , ale zależy mi na nim chyba po tym wszystkim po tych emocjach itp dostrzegłam że Kocham go ale świadomie i bardziej dlatego chcę zawalczyć o niego ale czasem też jestem wyczerpana jak widzę że cierpi że na każde pytanie odpowiada NIE WIEM a ja nie wiem jak dotrzeć mimo że bardzo chce starać się dawać uczucie być przy nim robić niespodzianki i to przynosi czasem uśmiech, a czy jest tu osoba która przeszła zdradę i poukladala to ? Mamy znajomych co są szczęśliwi mimo zdrady ale to on zdradził z niania swojego syna i mąż twierdzi że to też inna sytuacja bo kobiety inaczej odbierają
  6. Nie wiem czemu taki stereotyp panuje wśród mężczyzn że to nic nie da nie ma sensu i nie będzie mówił komuś obcemu o swoich problemach tak mówi mąż do tego pewnie dochodzi jakąś męska duma że to dla słabych
  7. Tu najgorszy problem ze nie chce psychologa a stan psychiczny wydaje mi się coraz gorszy jedynie na psychiatrę się zdecydował ale dalej na wszystko mówi nie ,nie bardzo chce współpracować jedynie jest lepiej gdy w sytuacjach mega smutku zacznę go masować to chyba odpręża ale ciągle ma w głowie to co się stało i nie da sobie pomóc cokolwiek mówię to twierdzi że już nie będzie lepiej że nie poczuje się lepiej że czas się przyzwyczaić do smutku itp. mamy 2 synów więc chciałam by to był jakiś motor napędowy dla niego ale te stany są straszne mam świadomość że to moja wina i coraz gorzej też sobie radzę chodzilam do psychologa ale zrezygnowałam z powodu choroby dzieci (ospa) i wolałam jakoś pomóc mężowi tylko już nie wiem co robić czuję się bezradna i jest mi z tym strasznie zle
  8. Zdradziłam męża a dokładniej mieliśmy problemy w małżeństwie czułam się nie rozumiana nie potrafiłam sobie poradzic z emocjami nie rozumiałam dlaczego są częste kłótnie tak naprawdę o nic i trenując nordic walking że starszym o 19 lat mężczyzna zaczęłam się wygadywać i czuć że ktoś mnie rozumie do tego z czasem otrzymywałam kwiaty żebym wiedziała że jestem wartościową kobieta finalnie facet chciał chyba poprostu wykorzystać mój stan i sytuacje i doszło do stosunku 2 razy (i 2 razy Zbliżenie bez stosunku) w stanach mojego złego samopoczucia. Mąż zobaczył że się spotykamy i po wielkiej aferze przyznałam się do zdrady mąż strasznie to przeżył i teraz mój problem to że nie wiem jak odbierać zachowanie męża z jednej strony mówi że jest zawiedziony że nie zaufa że nie widzi dalszego życia a z drugiej strony potrafi czasem przytulić odwzajemnić uśmiech i uprawiamy seks nie wiem co o tym myśleć bardzo mi zależy na małżeństwie walczę o to widzę że poglubilismy się ale mąż nie chce psychologa kolejny problem to że mąż dostał jakieś lęki ciągle rozpamiętuje sytuacje pyta wraca do tego i rozdrapuje rany minęło 2 mc od tej sytuacji nie wiem jak mu pomóc doszły bóle serca rozdrażnienie psychiczne nie funkcjonowanie jak pomóc takiej osobie ? Podejrzewam nerwicę serca.Jak przemówić ? Czy jest szansa że po takim przeżyciu jednak otworzy się i stworzymy na nowo związek ?
×