Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Vives

Użytkownik
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

Odpowiedzi dodane przez Vives


  1. 19 godzin temu, maribellcherry napisał:

    Ale że coooooo??? Że od refluksu (nieleczonego) można dostać raka żołądka? Ej serio.... To ja juz chyba naprawdę mam raka żołądka bo kłuje mnie tak jak pisałam... Uciska.... Mdli... Często  mam wrażenie że mam dziwny posmak w buzi.... Czasem ewidentnie odbija mi się zawartością żołądka lub sokami żołądkowymi.. sorry że tak obrazowo.... Ja mam te objawy od około dwóch miesięcy. Nie mam ostatnio aż tylu stresów... Nie sądzę ze to od stresu...

    U nas w domy panuje jekitówka. Ja stwierdziłam że to co czuje dziś na żołądku to rak a nie jekitówka chociaż nie wymiotuje itp, kręci mnie na żołądku... A może mam mniejsze zło czyli wrzody?

    Dodam że ja schudłam kilka kilo... W ostatnim miesiącu schudłam max z pół kilo...

    Matko ale sie martwię teraz...

    Nie od refluksh nie mozna dostac raka zoladka.


  2. 6 godzin temu, maribellcherry napisał:

    Właśnie przeczytałam że można dostac raka przełyku od nieleczona refluksu. Wiec skoro ja chudnę (bo schudlam pol kilo znowu) to mam raka już

    Ale to nie jest tak ze masz refluks rok dwa lata i juz masz raka. Sam mam refluks i coś o tym wiem. To ze masz refluks nie oznacza ze zachorujesz, to tylko jeden z czynników rozwoju. Po drugie rozwoj raka przelyku z takiego powodu jest bardzo dlugi. Najpierw ma sie stan przednowtworowy zwany przełykiem Barreta. Nawet jezeli miala bys ten stan to wystarczyla by kontrola u lekarza aby zapobiec nowotworowi.


  3. 4 godziny temu, xD_ napisał:

    @Heledore   Zalezy co masz na mysli pisząc "działa "    Srednia skutecznosc  chemioterapi we wszystkich nowotworach wynosi 2% ;)   Tak naprawde wszystko zalezy od rodzaju  nowotworu na jaki się choruje .   Jedne są bardzo wrazliwe  na nią a inne wcale . Np w przypadku  raka nerki , trzustki ,wątroby ,prostaty ,zoladka ,  czerniaka  czy glejaka  chemia nie dziala wcale . Skutecznosc wynosi 0% .  Za to np w przypadku  raka jądra  , chłoniakach , białaczkach chemia owszem działa .     

     

    Amigdalina szkodzic ?  sam  ją spozywam jak i moja matka i wiele innych osob  i jakos nic nikomu nie jest :P   Za to chemioterapia napewno szkodzi  i jakos nikt nic nie mowi . Sam fakt ze   choremu w zlym stanie nie chcą podać chemioterapi bo by go zabiła ( np moj ojciec tak miał ) o czyms swiadczy .   Co do tego czy amigdalina działa chce wierzyc ze tak jest , ale nawet jesli nie działa to napewno nie szkodzi 🙂  

     

     

     

     

    Dobre.  Ciekawe skad bierzesz te statystyki z kosmosu. Moze zaraz mi powiesz ze szczepionki powoduja autyzm hmm? Nie wiem czy wiesz ale pan Hubert Czerniak na ten moment ma sprawe w sądzie i jest zawieszony w obowiazkach lekarskich.


  4. 6 minut temu, xD_ napisał:

    @Vives   o tego to nie wiedziałem :P  tak czy inaczej nie wiemy czy  nawet gdyby od razu podjął walke z chorobą to by wygrał .... i się nie dowiemy . Jego smierc utkwila mi w glowie bo zmarł 2 miesiace przed  moim tatą ( tez rak tylko ze pluc )

     

    Jest gdzieś podane jakie alternatywne metody leczenia raka stosował ? Bo troche sie tym interesuję 🙂  witamina b17 , soda oczyszczona, dieta dr budwig i inne .   Sam jem gorzkie pestki moreli profilaktycznie  i czasami stosuje sodę . 

    Z tego co wiem zadne badania niebpotwierdzily hipotezy aby amigdalina dzialala w leczeniu nowotworowym. 

     

    Tutaj masz artykul na ten temat: https://www.zwrotnikraka.pl/amigdalina-witamina-b17-w-leczeniu-raka/

     


  5. 3 godziny temu, xD_ napisał:

      Bo skoro osoby takie jak steave jobs przegrywają z tym gadem  walkę to jaka szanse ma zwykly smiertelnik ?  Wiadomo rak rakowi nie rowny , on mial trzustki wiec jednego z najgorszych . 

    Akurat Steve Jobs mógł żyć jeszcze i do dnia dzisiejszego gdyby nie odmówił leczenia przez pierwsze 9 miesięcy choroby. Nie ufał lekarzom i postanowił wykorzystać medycyne alternatywną. Wszyscy wiemy jak się to skończyło..

     

    Tutaj masz fragment artykułu z Wikipedii:
    "Mimo diagnozy Jobs przez dziewięć miesięcy opierał się zaleceniom lekarzy dotyczącym interwencji medycznej [114], zamiast tego polegał na medycynie alternatywnej, aby udaremnić chorobę. Według badacza z Harvardu Ramzi Amri, jego wybór alternatywnego leczenia „doprowadził do niepotrzebnie wczesnej śmierci”."


  6. 6 godzin temu, patrycja03 napisał:

    Tak dostałam i je biorę już może trzeci tydzień?

    no a co do tych wrzodów

    to sobie je niby ubzdurałam

    ja się boje właśnie myśleć że sobie to ubzdurałam, bo boje się że może jednak faktycznie jest coś nie tak i potem może być po prostu już na wszystko za późno...Mama i przyjaciółka mi ciągle wałkowały i wczoraj tak samo, że to jest raczej piekący ból, a mnie nie piecze. Po prostu mnie boli tak jak komuś jest niedobrze. Znaczy aktualnie to chyba nie, sama nie wiem, ale boje się zjeść jednak ehh :( 

    Leki ci nie pomagaja? Powiedz o tym swojemu psychiatrze moze trzeba bedzie je zmienic. A dlaczego mialbys miec wrzody? Masz jakieś objawy?


  7. 7 godzin temu, patrycja03 napisał:

    jeju pomocy no...po wizycie u psychiatry wszystko było dobrze, nie wymyślałam sobie już tych rzeczy i przede wszystkim mogłam jeść normalnie, znów byłam szczęśliwa i cieszyłam się życiem, ale...dziś się zestresowałam czymś (błahostka, no i wcześniej też się oczywiście stresowałam czymś na pewno, ale nie było mi nic po tym..) i po paru godzinach albo nawet godzinie, miałam jeść kolacje no i prawie nic nie zjadłam bo znów poczułam mdłości i że jest mi niedobrze więc odstawiłam...Oczywiście moje myśli były tymi najgorszymi no i są nadal bo nadal tak mam i nadal tak myśle...Nadal o tych wrzodach matko droga no☹️znów czuje lekkie załamanie psychiczne...ja nie chce znów tego przeżywać, nie chce się znów bać jeść...

    Dostalas leki od psychiatry? O co chodzi z tymi wrzodami?


  8. 34 minuty temu, ms99 napisał:

    No właśnie dziwi .. to jest charakterystyczne dla nerwicy.. Ale czy w nerwicy można mieć przewlekłe problemy z oddychaniem ? Cały czas mi się źle oddycha , czasami mogę tylko wziąć głęboki oddech .. do tego doszła bezsenność (śpię może z 3h) brak apetytu .. czuje ze jestem głodny ale nie mogę zjeść nic .. dzisiaj tylko hot doga zjadłem i wafelka.. dodam ze od wczoraj jestem w Polsce .. dzisiaj dostałem taki atak , ze wziąłem 6g bromazepamu ( przeważnie brałem 3g) .. pare lat temu , nie miałem aż tak silnych objawów jak teraz i wyleczyłem się bez leków .. czy miał ktoś przewlekły problem z oddychaniem ?

    i przez chwile mogę pożartować z kumplami i kiedy kończy się temat to wszystko wraca ..  To jest najgorsza choroba jaka mogła kogokolwiek spotkać ..

    Szczerze jeżeli ciagle o myslisz o tym ze trudno ci sie oddycha to nie dziwie sie ze faktycznie ciezej jest. Poza tym polecam ci abys przeczytal sobie o hiperwentylacji, bardzo czeste zjawisko u osob z nerwica.


  9. 22 godziny temu, ms99 napisał:

    Mieliście nudności , bóle brzucha ? Blada skore ?

    Kiedy jeszcze mialem silne ataki z rana, zawsze miewalem nudnosci.

    Kilka lat temu przez pare miesiecy codziennie rano, przed szkola bolal mnie brzuch, w sobote i niedziele nie bylo takiego problemu wiec mysle ze to od stresu. Co do bladej skory.. tez mi sie wydaje ze jestem blady, ale gdy pytam innych o zdanie sadza ze tak nie jest wiec sam nie wiem.


  10. 6 godzin temu, ms99 napisał:

    Jakie miałeś te bóle ? Miewałeś może tez mrowienia / uczucie parzenia na policzkach itp?

    Nie byly to mocne bole, lecz wyjatkowo irytujace. To bylo takie uczucie, jakby zaraz cisnienie w glowie mialoby mi ja rozsadzic.

     

    Chyba wiem co masz na mysli mowiac o tych mrowieniach/parzeniu. Tez tak mialem ale u mnie to bardziej bylo uczucie opuchniecia wraz z mrowieniem.


  11. W dniu 9.10.2019 o 15:54, kumeika napisał:

    Miałam przez prawie pół roku afty i bolesne krosty na języku wtedy kiedy myślałam, że mam raka nosogardła. Wszystko z nerwicy, okazało się że  to globus histericus - psychiatra od razu zdiagnozował, ale ja przez pół roku szukałam tego raka, nawet inne objawy obserwowałam (np.: codziennie zapchaną jedną dziurkę w nosie). Jak już wyczerpałam możliwości diagnostyki i stwierdziłam,że trudno-najwyżej umrę, minęło, zarówno globus jak i afty, tyle że wtedy jechałam na antydepresantach. Bez leków pewnie nie odpuściłabym tak łatwo.

    Naprawde tez tak mialas? Ja rowniez mam jedna dziurke w nosie caly czas zatkana. Biore leki od miesiaca, mam nadzieje ze niedlugo zobacze efekty...


  12. 13 minut temu, ms99 napisał:

    To jest nienormalne .. zażywam teraz bromazepam , a bóle głowy i tak nie ustępują .. nie wiem co to może być.. czytałem że przy guzach mózgu bóle głowy występują najczęściej rano i do tego  są nudności i wymioty .. ja takiego czegoś nie mam , ale ból głowy nie przechodzi ..a nawet dzisiaj się pod wieczór nasilił.. nie wiem co to może być .. chciałbym mieć już ten rezonans i dostać diagnozę ze to tylko nerwica ..

    Tez wkrecalem sobie guza mozgu i z tego co wiem te bole glowy przy nim sa naprawde mocne, wrecz nie do wytrzymania. Ja również miewalem okresy ze glowa potrafila mnie bolec przez pare tygodni.


  13. 3 godziny temu, maribellcherry napisał:

    A jakie badanie miałeś?

    Czyli patrz, to jednak nie sm ani nawet nie wkręcanie sobie tylko rzeczywista choroba... Oby się szybko poprawiło. Co w ogóle mówili?

     

    Ja się dziwnie czuję. Jakbym miała się rozchorować. Ja się zawsze boję że objawy grypopodobne mogą być w rzeczywistości sepsą... 

    Haha.. Dlaczego akurat odrazu sepsa :P


  14. 6 godzin temu, maribellcherry napisał:

    Fabienka myślałam o Tobie, szkoda ze tak wyszło. Miałam nadzieję że już miałaś to za sobą.

     

    A ja od miesiąca mam problemy ze spaniem. Już pisałam o tym na forum. Ale w ostatnich dniach to kosmos, jest coraz gorzej. Niby zasypiam w miarę szybko (chociaż ostatnio i tak coraz trudniej), między 1-3 budzę sie i potem już tak do rana, troche śpię, budzę się, znowu zasypiam i tak dalej. Tej nocy budziłam się co godzinę... Od pierwszej pobudki śpię płytko, często po obudzeniu mam wrażenie ze tylko leżałam a czas minął tak szybko...

    Nie podejrzewam u siebie żadnych chorób lecz jako powód stres, nerwica, stany depresyjne (bo depresja to jeszcze nie myślę...)

    Ja kiedy miewałem problemy ze snem związane ze stresem, brałem kalms. Taki lek ziołowy na uspokojenie. Chyba jedną lub dwie tabletki przed snem.


  15. 16 godzin temu, PawelEnn napisał:

    I co przeszło Ci to zmęczenie tak jakby mięśnie skakaly i lekkie skurcze które czuje jako laskotanie no i ciągle mnie pod kolanem po długim marszu jakby stawało się sztywne i wszystkie stawy mnie bolą haha 

    Tak zmeczenie mi przeszlo potym jak zaczalem brac leki. Co do miesni... nie wiem co masz na mysli mowiac "skakaly", natomiast ja miałem takie jakby uczucie pulsowania w nich.

     

    Godzinę temu, Mia93 napisał:

    Znowu ja... Słuchajcie w zeszlym roku miałam takie objawy (w tym samym czasie) - ucisk w głowie, uczucie dretwienie twarzy, napadowe osłabienia (nagle słabo i zaczynam panikować), dziwne uczucie w głowie - jakby mgła, uczucie otępienia - wtedy zrobiłam nawet TK i rezonans - oczywiście wszystko super. Po czasie jakoś te dolegliwości minęły, a teraz znowu wróciło, znowu uciski, drętwienia, szum w uszach i jakby cisnienie w uszach. Czy jest sens robić kolejny rezonans? Jak myślicie? Mieliście podobnie? 

    Tak też miałem drętwienia i ucisk głowy tak jakbym miał na niej obręcz. Mysle ze to po prostu nawrot nerwicy. Udaj sie do lekarza on ci poradzi jak dalej postepowac

×