Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kaska_

Użytkownik
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Ja Ci powiem tak, nie da się uciec przed tym co w głowie siedzi. Uciekniesz na chwilę a to wróci ze zdwojoną siła. Też mi się wydawało że jak mam lęki i się czymś zajmę to one zniką - nie zniknęły wręcz przeciwnie nasilily się do tego stopnia że już nie byłam w stanie uciec. I bardzo żałuję że ktoś mi kilka lat temu nie powiedział "idź na terapię, zrób coś z tym". Pretoria - ja Ci tylko napisze że psychotropy to nie cukierki i takim odstawianiem i brakiem na własną rękę to możesz sobie jeszcze większe kuku zrobić. Ja dzisiaj miałam sesje i id kilku dni się motalam co mam powiedzieć, a w zasadzie to motalam się czy powiedzieć że czuję jakąś niechęć do przechodzenia do T. No i usiadłam i powiedziałam pogadalysmy i w sumie mogę uznać sesje za udaną. A jeszcze T. Mi powiedziała że się wspielam na wyżyny, właśnie mówiąc jej o tym i jestem dumna z siebie
  2. Jakiś mam gorszy dzień dzisiaj gorzej się poczułam, jak już się uspokoiłam to się zdołowałam, że wcale nie jest dobrze i lęki wracają. Ostatnio jak tak miałam to gadałam o tym z T. No i wyszło szydło z worka, że jednak coś mnie trapi, więc teraz siedzę i analizuję co się wydarzyło, co mogło mieć wpływ, i co? Dupa, tylko kiepska pogoda za oknem przychodzi mi do głowy. Wszystkich Świętych to chyba wcześniej by mnie ruszyło, nie?
  3. Może przestań patrzeć na ludzi pod kątem tego ile zarabiają i co możesz z tego mieć. Będzie Ci łatwiej w życiu.
  4. Ja tam mam męża, dzieci, pracę i zdecydowanie moje życie nie jest porażka. A że mam gorsze momenty w życiu to już trudno, nie tylko ja, może gorzej sobie z nimi radzę i dlatego terapia mi potrzebna.
  5. Myślę że to zależy od charakteru człowieka, w końcu nie każdy T. To ten sam typ charakteru.
  6. A z tym że osoby z dobrym wykształceniem maja większą samoswiadomosc się zupełnie nie zgadzam, wiesz ilu ludzi "na poziomie" ma problem z alkoholem, ulu nie potrafi się dogadać z własną rodzina, ilu z nich jest agresywnych itd... Bardzo wielu niestety, te wysokie stanowiska wiążą się z ogromnym stresem i niestety nie każdy potrafi sobie z nim poradzić, zazwyczaj jest to ucieczka w coś. No ale ze są "na poziomie" to często nikt z zewnątrz o tym po prostu nie wie
  7. Tak, terapeuci przechodzą swoją psychoterapie.
  8. To sama zacznij coś od siebie gadać, a jak będzie miał to w dupie to go olej i tyle.
  9. No ale z tego co piszesz to masz w wielkim poważaniu to co on pisze. Nie bardzo rozumiem czego Ty oczekujesz od tej znajomości, jakbyś chciała żeby on się zachowywał?
  10. No tak bo gdyby to był sprzedawca Hot dogow to już dawno pokazalabys mu "fuck you"
  11. To ja mam trochę w dupie takich ludzi co się odbywają do mnie tylko jak coś chcą. Tzn żebyśmy się dobrze zrozumieli, też mam znajomych i owszem jest to coś co sprawia że jest mi dobrze (jakkolwiek to brzmi) ale oprócz tego że coś biorę od nich to daje też coś od siebie. Taka wzajemna relacja
  12. No łatwiej jest powiedzieć: moje życie jest do dupy bo jestem chora niż zacząć ciężko pracować nad sobą, żeby żyć normalnie. Nie wiem jak to się klasyfikuje dokładnie ale schizofrenia to choroba psychiczna a nie zaburzenie. Z tego co piszesz o swoim stosunku do ludzi to robisz dokładnie to samo. Szukasz znajomości tylko po to żeby Tobie było dobrze.
  13. Ja bym jeszcze dodała że znajomych i przyjaciół to ma się tak po prostu, żeby pogadać, wyjść gdzieś razem, być w gorszych chwilach. I to działa w dwie strony, trzeba dawać żeby brać. I wcale się nie dziwię że Pretoria, czuję się często odrzucona. Tez bym się nie chciała przyjaźnie z kimś kto robi to tylko dla wyższych celów.
  14. A bo widzisz, mi np praca jest potrzebna żeby pozostały czas spędzić tak żebym była szczęśliwa. To tylko część mojego życia i nie mam ciśnienia żeby być tam niewiadomo kim.
  15. A co dla Ciebie oznacza "być kimś w świecie"? Bo dla każdego to może oznaczać coś innego
×