Ja mam coś podobnego. Nadrabiam to zaangażowaniem, przygotowywaniem się przed. Głównie w stresie, ale nie tylko, dostaje tej mgły umysłowej, jakby do mnie nie docierało z zewnątrz co ktoś mówi.
Pamiętam, że zdanie prawa jazdy to był koszmar dla mnie, choć aktualnie jestem dobrym kierowcą.
Kiedyś było pare leków/suplementow które mi na to totalnie pomagaly. Z leków to winpocetyna i atenolol. A z suplementów to kiedyś był taki środek dla sportowców co się nazywal Mesomorph, który w składzie miał DMAA i to ona robiła robote, ale w 2010 została zakazana.