Skocz do zawartości
Nerwica.com

Arri

Użytkownik
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Arri

  1. Dokałdnie wiem co czujesz, gdyż sama niedawno dostawiałam leki.

    Ale u mnie nie było tak drastycznie...

    Chyba jednak nie czas na odstawienie leków ale to może zdecydowaćtylko lekarz.

    Poproś kogoś blsikiego, aby towarzyszył Ci w drodze do lekarza - to powinno Ci pomóc.

     

    Ten okropny lęk przed śmiercią - czułam go... całkiem niedawno

    Pamiętaj - zrobiłaś badania, śmierć Ci nie grozi - to sprawka Twojego umysłu. Pamiętaj o tym... mi ta świadomość pomagała

  2. Przeraża mnie właśnie to, ze to może wracać zupełnie nieoczekiwanie :(

    Odstawiłam leki - cięzko to przeżyłam (miałam silne drgawki itd) i próbuje bez leków... próbuję walczyć... ale świadomość, że i tak ONA wrócimnie przeraża

     

    Trzymaj się... myslami jestem z Tobą.

    Nie daj się

  3. Trzeba innym dać szanse by nas zrozumieli!!!!

     

    Być może trzeba dać sznasę,ale zwyczjamie możesz trafić na osobę, która nie chce bądź nie potrafi tego zrozumieć.

     

    W czasie studiów, moja najbliższa przyjaciółka miała nerwicę (taże lękową), powiedziała mi o tym - ale choć bardzo się starałamNIE POTRAFIŁAM zrozumieć tak naprawdę jej uczuć :(

    NIe potrafiłam wyobrazić sobie co ona przeżywa... Mogła mi o tym mówić ale i tak zawszebyło to tylko powiedziane a nie "przeżyte".

     

    Po kilku latach, gdy teraz ja mam nerwicę, gdy się spotkałyśmy - przeprosiłam ją, gdyż wiem, że nie zdawałm sobie wtedy sprawy jak wielki może to być problem.

     

    Chiałabym, aby ludzie mogli to zrozumieć ale nie jest to takie proste... niestety nie

  4. Nie potrafię zaakceptować sytuacji w których odniosłam porażkę. Zbijam się myślami, dołuje, popadam w apatię.

     

    Hetna,

    nienawidzę porażek, wszystko musze robić idealnie :smile:

    Od dzieciństwa jestem nauczona sama sobie radzić w życiu - niestety takie dzieciństwo.

    I dodam, że najbardziej "uwielbiam" te chwile, kiedy udaje załatwić mi się trudną sprawę, rozwiązać problem.

    Czuję się wtedy super, to jak narkotyk.

     

    Niecierpię porażek,to mnie okropnie dołuje, zniechęca...

  5. tez mam na punkcie serca bzika totalnego, juz to, ze trzymam palce noc stop na pulsie przy szyi, to normalka, musze po prostu sie upewniac ze po prostu bije. i zawsze mam wrazenie, ze zle, albo za szybko, albo za mocno, albo za wolno......to moze naprawde wykonczyc :cry:

     

     

    Mam dokładnie tak samo... i to rzeczywiscie wykańcza :(

  6. Ja dopiero zaczęłam walczyć.

    Nerwicę mam od ok. 2 lat, próbowałam bez leków - ale odokoło 8 msc potrafię mieć taki atak, że myślę, że to koniec.

    Nie moge wtedy bez tabletki.

    I nie wiem gdzie pójść po pomoc - psycholog czy psychiatra.

    lekarz pierwszego kontaktu poprzepisywał mi leki róznego rodzaju - od ziaołowych po mocniejsze, ale nie chciałąbym brać niczego przypadkowego :(

    Namawia mnie na wizyty u psychiatry... a ja się boję.

    I nie pytajcie czego się boję, po prostu boję się tam iść.

    Jestem zmęczona tą nerwicą.

    Do tego od kilku miesięcy pojawiła się też nerwica lękowa, która potrafi "klamrą" mnie ścisnąć i mam dość.

    Doradźcie gdzie pójść...

×