Jak to w życiu bywa moja historia zaczyna się od narodzin. Nazywam się Marcin urodziłem się 14 marca 1989, już przy narodzinach były problemy związane z moim zdrowiem a dokładnie miałem zanik lewej półkuli mózgowej, nie przeszkadza to w życiu lecz ciężko to naprawić a zwłaszcza jak się ma takich rodziców. Moi rodzice pochodzili z dwóch innych światów, mama pochodziła z Chełma z rodziny w której bez pracy nikt nigdy nic nie miał, a ojciec pochodził z Reńska mała wioska nie opodal od Stargardu Szczecińskiego z rodziny w której alkohol był czymś codziennym. Moi rodzice poznali się w Brzegu Dolnym, w fabryce Rokita. Rokita jest to zakład chemiczny który jest bardzo duży i niebezpieczne związki chemiczne były tam produkowane, dziś jednak produkują tam płyny np.: do mycia naczyń lub płukania prania i jeszcze coś jednak tego już nie pamiętam. Ich spotkanie nigdy nie było zupełnie jasne bo moja mama miała już chłopaka z którym miała dziecko moją siostrę Jolę. Nigdy nie rozmawiałem na ten temat jak poznali się, jednak przejdźmy do mojej historii i przenieśmy się do czasów w którym wszystko powoli zaczęło się zaczynać, czyli moje cierpienia, smutki itd. .
Miałem wtedy około 8 lat gdy po raz pierwszy doznałem cierpienia ze strony rodziców, jak to dzieci bawią się szaleją i uśmiechają ja tego dnia już nie byłem tym samym dzieckiem co powinienem być. Wróciłem do domu jakoś po 18 moja matka szalała ze wściekłości na mojego ojca, bo wtedy zaczął pić alkohol co powoli niszczył go, gdy mama mnie zobaczyła krzyczała na mnie dlaczego się patrzę i dlaczego nie idę do swojego pokoju. Stałem jak wryty i nie mogłem się ruszyć tak opanował mnie strach i właśnie wtedy pierwszy raz bez powodu dostałem pasem po tyłku nie jestem w stanie opisać ale wtedy uderzeń było wiem że dostałem kilka razy po rękach i po plecach mama krzyczała abym zabrał ręce jednak ja starałem się bronić aby był jak najmniejszy ból, wtedy obróciłem się na plecy i dostałem tym pasem w twarz. Jak by nie mój ojciec lała by mnie aż by sobie nie ulżyła złości. Parę dni później stało się znów to samo i tak przez kolejne lata mojego dziecięcego życia.
Gdy miałem już 13 lat i wchodziłem w stan młodzieży mój ojciec był już alkoholikiem nigdy mnie nie uderzył, jednak moja mama biła mnie ciągle przeprowadziliśmy się do bloku na wprost placu zabaw na którym bawiłem się sam, nie mogłem ufać ludziom bo bałem się że moja mama znów sobie coś wymyśli i zacznie mnie bić. Któregoś dnia w końcu poznałem kilku kolegów z którymi do dziś się znam i utrzymujemy kontakt. Bawiliśmy się byłem najszczęśliwszym dzieckiem w tamtych pięknych chwilach, jednak po kilku tygodniach moja mama zaczęła mi robić szlabany na wychodzenie z domu z powodu iż nie mogłem poradzić sobie w szkole do której uczęszczałem. Zawsze miałem taki problem z nauką, pod względem iż miałem jakąś blokadę w sobie i nie mogłem skupić się na nauce trwało to bardzo długo jak dobrze pamiętam to aż do momentu zakończenie 1kl zawodowej. Mama wywoływała na mnie presję biła mnie obrażała słowami zawsze uważałem że to mnie wini za to że mój ojciec jest alkoholikiem. Pewnego wieczoru w sobotę zapukała do mnie mama mojego najlepszego przyjaciela ze skargą że jej syn został uderzony przez moją matkę. Nie wiem co ona sobie w tedy myślała jak biła jednego z moich kolegów zacząłem na mamę krzyczeć wydzierać się i w końcu dostałem w twarz oraz usłyszałem słowa które do dziś pamiętam i bardzo mnie bolą ,, Nigdy nie chciałam abyś się urodził nigdy nie chciałam mieć takiego debilnego syna ‘’ gdy usłyszałem te słowa załamałem się płakałem w swoim pokoju wiele godzin aż się odwodniłem i ojciec chociaż był Pjany odwiózł mnie do szpitala i podłączyli do mnie kroplówkę, od tamtej pory przestałem marzyć śnić bawić się dopiero po 2 latach takiego życia w gimnazjum odnalazłem moją pierwszą miłość ale o tym to już napiszę w następnym akapicie.
Upłynęło 3 lata od mojego odwodnienia i od ostrych słów od matki miałem wtedy 16lat kiedy pierwszy raz się zauroczyłem w dziewczynie która miała czarne kręcone włosy byłem z tą dziewczyną około 2 miesiące po czym dowiedziałem się od niej samej że byłem tylko pocieszeniem z tęsknoty przed 2 chłopakiem który niby zawsze był jakimś kuzynem. Jednak los dał mi 2 szansę i poznałem Martę dziewczyna nie była ani piękna ani brzydka ale bardzo podobał mi się jej charakter co dla mnie jest to najważniejsze byliśmy ze sobą około 6 miesięcy myślałem że to coś poważnego że w końcu ktoś da mi szczęście jednak myliłem się moje dni były policzone gdy dostałem od niej telefon i spytała się czy możemy się spotkać. Zawsze znajdywałem czas nie ważne co robiłem gdzie byłem. I gdy przyjechałem pociągiem na to spotkanie okazało się że byłem tylko osobą która miała połączyć mojego najlepszego kumpla i ją bo tak naprawdę to ona mnie nie kochała tylko mojego przyjaciela. Wtedy uświadomiłem sobie że już nigdy się nie zakocham lecz moje słowa zamieniły się w miłość i poznałem Anie miałem wtedy około 17 lat byliśmy ze sobą krótko bo nie potrafiłem dziewczyną już zaufać i byliśmy razem gdzieś około 3 miesięcy wtedy byłem już typem człowieka który martwił się odczuwał smutek ból cierpienie które dostałem od życia. Jednak z Anią było mi dobrze aż do momentu minięcia 3 miesięcy gdy chciałem jej zrobić niespodziankę i przyjechałem do niej a ona kochała się z innym w łóżku, gdy zobaczyłem to nie mogłem się pozbierać wszystko stawało mi na głowie za duży ciężar miałem już na swoich barkach sytuacja w domu też była napięta ojciec co dzień się awanturował moja matka szukała we mnie winnego tego wszystkiego miałem ochotę się wtedy zabić myślałem o rzuceniu się pod pociąg aby nawet nic nie poczuć i odejść z tego świata raz na zawsze. Jednak znalazłem sposób aby odciąć się od świata zacząłem skupiać się na komputerach grałem całymi dniami aż wciągnąłem się na dobre przestałem chodzić do szkoły na praktyki a nawet porzuciłem pracę aż do momentu kiedy poznałem dziewczynę która dała mi tyle cierpienia że już nigdy nie mogłem zaufać żadnej kobiecie jednak dałem sobie jeszcze jedną szansę i zaufałem pewnej Ani i jesteśmy aktualnie ze sobą bardzo szczęśliwi ale może to za chwilkę napiszę. Poznałem Iwonę w sylwestra było nam dobrze ale tylko na początku. Zdradzała mnie około 7 razy jednak ja jej wybaczałem za 8 razem nie wybaczyłem jej już zdrady i rozstaliśmy się po około 2 tygodniach ciągłego pisania wróciliśmy do siebie i wtedy Iwona pokazała swoje pazurki. Ja mam w swoich zasadach takie coś że bez względu na wszystko nigdy nie uderzę kobiety. Po tym jak wróciliśmy do siebie cały czas Iwona mnie biła kopała lecz ja się nie poddawałem i byłem z nią nadal aż do momentu gdy uderzyła mnie kamieniem w głowę poszedłem do domu z nią aby przemyć krew która spływała mi po czole jednak miałem białą koszulkę na sobie to musiałem ją zdjąć i w pewnym momencie poczułem ciepło na plecach zapewne myślicie że to jakiś dotyk który miał mnie przeprosić jednak się mylicie moje plecy wyglądały jak by jakiś tygrys wbił pazury i podrapał mnie od samego karku aż po kość ogonową zaczęło mnie to boleć coraz bardziej piekło i w pewnym Momocie poczułem silny ból w kroczu dostałem z buta prosto w członka który zaczął krwawić czułem się tak jak bym miał zaraz umierać więc czułem ulgę. Przypomniałem sobie że nie mogę zostawić moich przyjaciół samych więc podniosłem się wyrzuciłem Iwonę z domu wsiadłem na rower i pojechałem do szpitala krew leciała mi bardzo mocno i z pleców i z członka ból był nie do zniesienia i tak się skończyła moja znajomość z Iwoną później przez kolejne lata byłem w wojsku tam dopiero odżyłem tam poczułem moją pasję nauczono mnie wiele ale przede wszystkim życia. Najgorsze jest w tym wszystkim to że kocham pomagać innym potrzebującym lecz nigdy nie potrafiłem pomóc sobie, oraz dnia około 25marca chciałem znów popełnić samobójstwo lecz nie udało się i teraz się nawet cieszę za względu na to co zaraz napiszę. Na koniec jeszcze tak ze 2 słowa o tym co się działo na koniec marca i początku kwietnia aż po dziś dzień a dokładnie zaczęło się to 30.03.2013 roku zakochałem się w dziewczynie która rozumie mój ból moje cierpienie smutek i wszystko co tylko może być mam nadzieję że w końcu los się do mnie uśmiechnął po tych wszystkich latach nieszczęścia i cierpienia odnajdę spokój i szczęście.
Dziękuję za przeczytanie i może ktoś zrozumie przez co przeszedłem i co jeszcze może przejdę przed końcem mojego życia lecz teraz to chcę się wyłącznie skupić na mojej Dziewczynie Ani chodź dzisiaj to już nie jestem pewien czy coś z tego będzie bo nagle czuję od niech straszny chłód będę was informował o ewentualnych zmianach a jak na razie to proszę was o pomoc
,,Bez ryzyka nie ma zwycięstwa '' jednak ja już straciłem siły do walki
-- 12 kwi 2013, 11:39 --
zapomniałem dodać że 5 dni temu odezwał się były chłopak Ani i chce do niej wrócić ona go kocha i dzisiaj właśnie pojechała z nim porozmawiać ja od 3 dni nie mogę nic przełknąć(na siłę wciskam w siebie jedzenie tak aby nie zapaść się i nie rozchorować) i cały czas się zamartwiam boje się że ją stracę w dodatku matka cały czas mi nie daje spokoju kłótnie i oskarżenia na dodatek jestem w sytuacji że mogę zostać wyrzucony z domu i na koniec jeszcze dziewczyna błagam was o pomoc bo ja zaraz wybuchnę i nie wiem co ze mną będzie