Nerwica- jak to wygląda u mnie
Witam.
Nie będę pisał o tym jak to się denerwuje bo 97% userów tutaj ma ten sam problem.
Problem w tym że odczuwam zdenerwowanie, bez przerwy, dzień noc, rano, wieczór. Jestem jak by w stanie "czuwania", przed atakiem lub obroną...
Drugi problem jest następujący. W głębi siebie jestem bardzo spokojny, sprecyzuję, W głowie nie czuje nerwów, czuje się absolutnie wyluzowany, Tylko albo drży mi noga, albo obgryzam paznokcie, albo nerwowo szukam czegoś oczami... no po prostu ciało odmawia posłuszeństwa.
Najdziwniejszą u mnie jest sytuacją jest pobyt w szkole... jestem w klasie komputerowej, wiec siedzę przy komputerze, potrafię czasem rozmawiać z resztą klasy, z nauczycielem, tylko jest mały szkopuł... zaczynam się pocić bardzo... na dłoniach, plecach, stopach, nogach...
Czasem w domu także...
Najgorszy ze wszystkich objawów oprócz tego zdenerwowania jest ten porażający "ból" czy raczej "ściskanie" żołądka. Czuje się jak bym miał zwymiotować... dziwne uczucie w przełyku także...
Dziwi mnie fakt że gdy pracowałem za granicą, nie miałem aż tak wielu objawów, czułem się lepiej... Za kilka dni znowu wyjeżdżam a po powrocie idę do specjalisty bo umówiłem się na wrzesień. Dowiedziałem się że moja matka ma nadczynność tarczycy, syn mojego brata-3 letni ma niedoczynność tarczycy, zdziwiło mnie to i zaintrygowało, muszę zrobić także badania pod tym kątem także...
Zdawałem prawo jazdy 9 razy, ostatni raz zdałem "fuksem" wszystko zawaliłem przez nerwy...
Jestem kompletnie innym człowiekiem dopiero po tabletce relanium 5g, ale wiem że nie tędy droga...
I żadne cudowne sposoby rozluźniania typu oddychanie nie działają... to jest porażająco silne...
Podczas pisania tego tekstu odczuwałem nawet te objawy... ehhhh