Jestem tu nowa. W świecie zaburzeń aż tak nowa nie jestem, ale pierwszy raz odważam się pisać, a nie tylko czytać. Przez sprawy różne, zebrało się dużo. Posypała się rodzina. Więc i leków i lęków też jest niemało. Terapia była i jest i pewnie jeszcze będzie. Równolegle leczenie. Trochę zajęło zanim weszło i uspokoiło, ale teraz robi się jakoś inaczej. Za dużo spania, bo dzień brzydki i szary, bo sił nie ma, bo po co czytać jak można spać i śnić. Zastanawiam się czy to nie efekt pregabaliny? Biorę ją rano 150 i na noc 300. Oprócz tego jestem na bupropionie i brintellixie. Wcześniej było tej energii we mnie więcej, mimo tego samego zestawu.