Skocz do zawartości
Nerwica.com

nerwicowiec25

Użytkownik
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nerwicowiec25

  1. Psychiatra próbował. Praktycznie już po 5 dniach brania większości z leków pobudzenie robiło się nie do wytrzymania nawet na benzodiazepinach. A i jeszcze paroksetyna i wszystko jeszcze bardziej 'gryzło'
  2. Ok. Do tej pory testowałem duloksetyne, venlafaksyne, escitalopram, brintellix, fevarin, depakine, mirtazapine, karbamazepine, maklobemid i po wszystkim pobudzenie wzrasta tragicznie
  3. Tak, na chwilę obecną biorę lamotryginę i pregabaline bo tylko one mnie nie pobudzają. No i nieszczęsny lorafen od paru miesięcy.
  4. Tak poszedłem na własną rękę. Konflikt z żoną, a teraz dobiła wszystko jej wyprowadzka. 35 lat Pobudzenie jeszcze podbił lek fluanxol, które od 5 miesięcy po odstawieniu nie chce opaść.
  5. Byłem, ale przez tą całą atmosferę szpitala i zamknięcie wytrzymałem tylko dwa dni bo stan był jeszcze gorszy
  6. Na początku chciałem się przywitać. Moje objawy: - bardzo silny lęk - ciągłe 'gryzienie' po rękach i plecach (najgorzej rano) - ciągłe pobudzenie trwające dzień i noc - w trakcie napływu silniejszego pobudzenia wrażenie utraty kontaktu z rzeczywistością - wszystko wymieszane w głowie - wrażenie oddzielenia myśli - nie poznaje się w lustrze - nie czuje motywacji oraz emocji - To okropne pobudzenie, jeśli nie zostanie przerwane lorafenem utrzymuje się cały czas - pobudzenie nie pozwala mi robić nic, co chwile odskakuje od danej czynności i gdzieś muszę iść Objawy utrzymują się od 1,5 roku i ciągle narastają. Żaden lek nie działa- jedynie jeszcze zwiększa pobudzenie. Czy ktoś tak miał? Czy to nerwica?
×