Skocz do zawartości
Nerwica.com

zgAgA

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez zgAgA

  1. Witam,

     

    Pewnie tu zawitam na jakiś czas , chociaż boję się ,że znów się ponakręcam.

     

    Z nerwicą zmagam się od wielu lat ,jako dziecko chyba 10letnie trafiłam do szpitala z bólami brzucha- nerwica, bezsenność, mamo czy sufit mi spadnie na głowię i mnie zabije ? Potem na studiach i po śmierci mamy była nerwica serca, ciągłe kołatanie, wybudzanie się w nocy z uczuciem "zawału" ,ze 3 pobyty na izbie przyjęć.

    Jakoś szybko się jednak z tym uporałam, może z pół roku to trwało.

     

    Potem pojawiła się zupełnie znienacka 2 lata temu- jako efekt po silniej traumie związanej z chorobą dziecka nerwica lękowa, napady paniki ,duszenia się, uciekania (uciec ale dokąd :? ) ,"wychodzenia z ciała" kompletnie rozbicie, nieustanny lęk, tysiące objawów somatycznych- uczucie ciepła/zimna,zawroty głowy, mroczki, odrętwienia rąk i nóg, miękkie nogi ,uczucie zapadania się podłogi ,"omdlenia".mdłości i biegunki .

    Nigdy nie zemdlałam ,latałam od neurologa do neurologa z podejrzeniem SM. Lekarz rodzinny co chwilę coś nowego mi przepisywał a to na brzuch a to na kręgosłup a to na nerwy.

    Ostatecznie stwierdzono zespół jelita drażliwego i zniesienie lordozy szyjnej +silny stres.

    Zwolnienie z pracy, ZUS-owska rehabilitacja, jakoś się wyciszyło.

     

     

    No a z hipochondrią jestem od zawsze. Wychowana przy chorej mamie, sama też z problemami zdrowotnymi -takimi prawdziwymi ;) , jedynaczka, ciągłe wizyty pogotowia u mamy, sama też zaliczyłam kilka pobytów w szpitalu .

    A głowa ?

    Przerobiłam już zawały,tętniaki, węzły chłonne, SM, nowotwory,gruźlicę, udar. Tysiące zadanych pytań, tysiące wątpliwości, lęk, lęk.

     

    Obecnie znów się zaczyna - zaszwankował układ trawienny znów. Boli mnie w klatce -refluks? przepuklina ? dyskineza ? a w głowie....cśśśśśśś...... :silence:

     

    Zlecono badania (boję się ,chociaż w maju z podobnymi objawami trafiłam na SOR,wyszły OK- no ale to tyle miesięcy ,głowa podpowiada,że na pewno cśśśś :silence: ),dostałam Sulpiryd.

     

    Przez Sulpiryd trafiłam tu na forum ,boję się go już wziąć, bo mam nadwagę i ze stresu zaburzenia miesiączkowania.

     

    Późno już, zajrzę jutro. pozdrawiam i przepraszam za chaotyczność.

  2. Witam jako nowa na forum.

     

    Lekarz przepisał mi Sulpiryd ,ponieważ mam problemy żołądkowe i leki ,które przyjmowałam do tej pory -Pramolan przed snem , duspatalin retard na ZJD i Afobam doraźnie nie dawały już rady.

    Zmagam się z nerwicą ,lękowa, hipochondria , ostatnio jestem już strzępkiem nerwów przez te bóle brzucha .

     

    Oczytałam się tu o działaniach ubocznych , zaburzeniach hormonalnych ,wzroście apetytu.

     

    Mam nadwagę ok.15 kilo i zaburzenia miesiączkowania i bez brania leku i trochę się przetraszyłam.

    Dawkę jaką mi zaproponował ,to 50 mg a po kilku dniach jeśli nie będzie poprawy, 100mg plus Pramolan na noc ,bo mam problemy z zaśnięciem,chociaż wiem ,że to bardziej placebo.

     

    Czy jeśli dawka 50 mg pomoże na psychikę ,bo już jestem załamana ,tak się trzęsę i nie mogę na niczym skupić (praca...) może spowodować już zatrzymanie miesiączki czy nagły wzrost apetytu ? Muszę schudnąć a nie przytyć , nie wiem co robić........

×