Skocz do zawartości
Nerwica.com

biala2

Użytkownik
  • Postów

    34
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez biala2

  1. Witaj Ala :smile: Nie wiem czy ci to pomoże ale opowiem ci moją historię :Jakieś 7 lat wzięlismy kredyt na nowy dom Wprowadzilismy się i okazało się że mój mąz jest poważnie chory Stracił pracę zaczął pić i miał wszystko gdzieś A ja zosta łam z kredytem i co miałam robić ? Pracowałam ale jak zapłaciłam rate to nie starczało na opłaty nie mówiac o jedzeniu Dobrze że rodzina pomogła bo nie wiem jak bym dziś żyła Już myślałam o sprzedaży domu ale mój (obecnie były mąż)nie zgadzał się robił mi trudności we wszystkim Byłam załamana Swiat mi walił Rozwiodłam się Mąż przepisał na mnie i córkę dom Znalazła się osoba która kupiła odemnie pół działki Spłaciłam kredyt i Zyję nadal Jest ciężko ale daję radę bo muszę dla siebie i dla córki Ja wiem że każda sytuacja jest inna ale zobacz że z każdej jest jakieś wyjście Zyczę ci żeby i tobie się udało Walcz i nie poddawaj się pozdrawiam bużka

  2. Witaj Anulka :smile: nie wiem w jakim stopniu nerwica utrudnia ci życie ale jeśli sobie radzisz to super Gdyby jednak było gorzej to szukaj dobrego psychologa Nerwica to bardzo podstępna choroba Pozdrawiam cieplutko

  3. Witam wszystkich

    Muszę się przyznać że biorę leki od 7 lat i myślałam że się leczę i jest ok Jakiś czas temu stwierdziłam że dobrze się czuję więc sama odstawiłam leki i okazało się że nadal jestem chora , wszystko wróciło Teraz znów biorę i powoli wracam do normalności Chciałam wam powiedzieć że gdyby nie to forum to pewnie byłabym na lekach do końca a teraz wiem że jest psychoterapia i zamierzam iść na nią Tylko wiecie co : Mam żal do lekarzy że nikt mnie nie pokierował tylko szprycował lekami No cóż są lekarze i lekarze ..... Pozdrawiam

  4. Witaj Marzanka Ja brałam troche leków w swoim życiu i wiem że najgorzej jest na początku Moja lekarz zawsze kazała mi brać pół tabletki przez pare dni żeby organizm się przyzwyczaił , ale moze być też tak że bioxetin jest nie dla ciebie Ja jak zaczęlam brać tabletki to zmieniałam je kilkanaście razy aż w końcu dobrałyśmy lek Pobierz go jeszcze przez parę dni jak nie będzie poprawy to idż do lekarza niech ci zmieni lek Pozdrawiam

  5. Witam cię Smutna :smile: Nie odpowiem ci czy masz depresje nie jestem lekarzem Chciałabym ci opowiedzieć moją historię Urodziłam moją córkę jak miałam 20 lat Mieszkaliśmy z mężem z jego babcią i dziadkiem Wiesz jak się mieszka ze starymi ludżmi ? Mój mąż był ukochanym wnuczkiem a ja obca , co bym nie zrobiła to było żle a mój mąż nie wstawiał się za mną wręcz przeciwnie a do tego zaglądał do kieliszka Wiesz jak było cięzko Prawie calymi dniami siedziałam u koleżanek i spacerowałam z córka Nie wiem czy ci trochę lepiej ale idzie wiosna będziesz mogła częściej wychodzić na dwór Masz męża który cię kocha i napewno wspiera a co do ciala to każda z nas po porodzie wygląda jak poczwara ha ha ale będzie lepiej tylko daj sobie trochę czasu pozdrawiam cię gorąco i pisz o postępach pa pa

  6. Witam :smile: Ja biorę leki od 7 lat przez jakieś 3 lata bralam imipramine ale nie bardzo mi słuzyła i dostałam cital i brałam go też ok 3 lat Swietnie się czułam ale po pewnym czasie lek przestał działać Postanowilam go nie brać i sama odstawiłam Wytrzymałam miesiąc ale pomagałam sobie xanaksem I to był mój błąd Doprowadziłam siędo strasznego stanu teraz biorę seroxat od miesiąca zadnych leków uspokajajacych nie biorę i jest lepiej Myślę o pojsciu na terapię do szpitala Chciałabym przestrzec wszyskich przed długotrwałym braniem lekow uspokajających Jest fajnie ale póżniej strasznie Wiem coś o tym Pozdrawiam

  7. Witaj Agatko :smile: Bardzo mnie poruszył twój post ponieważ oprócz tego że mam nerwicę to mam córkę w twoim wieku Nie wiem jakie masz relację z mamą ale musisz koniecznie z nią o tym porozmawiać Napewno cię zrozumie i pomoże Ja napewno ze swoją córką poszłabym do dobrego psychologa Pozdrawiam cię cieplutko

  8. Witaj bethi moja imienniczko :smile: bardzo dobrze wszyscy cię rozumiemy bo pewnie każdy z nas przeżywał załamania ale musisz walczyć nie poddawać się i MUSI BYĆ DOBRZE ( jak ja nienawidzę tej choroby)Pozdrawiam

  9. Cześć Łukasz ja gdybym mogła cofnąć czas gdybym wcześniej znalazła to forum to bym znalazła dobrego psychologa i chodziła na psychoterapię ale nikt mnie nie pokierowałWylądowałam u psychiatry dostałam leki i po sprawie Tylko że świadomość że muszę je brać do końca mnie przeraża Pierwsza sprawa że wiąże się to z kosztami a druga to czuję się niewolnicą leków Czasami mam już tego wszystkiego dość Jak się dobrze czuję to mogłabym góry przenosić a czasami czuję się do niczego Ja ci radzę szukaj dobrego psychologa i gnaj i szukaj do skutku bo nie każdy lekarz jest kompetentny i zna się na rzeczy bużka

  10. podam ci moje gg 5795229 jak chcesz to napisz pa

     

    [ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:30 pm ]

    Witaj czarna co u ciebie ?jak samopoczucie?jak będziesz miała ochotę pogadać to się odezwij pozdrawiam

  11. Witaj :smile: ja o prawda brała inny lek Cital i był dobrze przez 3 lata ale nerwica wróciła Rozmawiałam ze swoją lekarz i powiedziała mi że można wrócić do tego samego leku ale po jakimś czasie Narazie biorę seroxat i jest ok ale dostałam propozycję pójścia do szpitala no i chyba pójde bo co mam do stracenia jak masz ochotę pogadać to póżniej prześlę gg pozdrawiam

  12. Witaj czarna :smile: ja na nerwicę leczę się od 7 lat najlepiej się czulam na citalu Bralam go 3 lata i było super ale nerwica zaczęła powracać i tak jak u ciebie trochę lżej Poszlam do swojej lekarz i przepisała mi seroxat Pytałam dlaczego to wróciło, ponoć lek przestał działać Biorę teraz ten nowy lek i jest prawie dobrze ale lekarzzaproponowała mi leczenie w ośrodku No i nie wiem co mam robić trochę boję się takich szpitali J eśli byłaś w ośrodku to napisz Pozdrawiam jak chcesz pogadać to póżniej podam gg

  13. Witaj księżniczko

    Ja też choruje od paru lat i wybieram się do szpitala tylko strasznie się boję Mogłabyś mi troszkę opowiedzieć jak tam jest Proszę i pozdrawiam

  14. cześć słonko bardzo dobrze cię rozumiem też przez to przechodziłam Ty masz kogoś kto cię wspiera a ja miałam męża alkoholika ...musisz iść do lekarza no i na psychoterapię i będzie dobrze Pozdrawiam serdecznie

×