Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Fernanda 02 kwi 2017, 17:56
Witajcie. Jakiś czas temu bylam na pierwszej wizycie u psychiatry który stwierdzil nerwice i wypisal skierowanie do psychologa na badanie intelektu. Czy ktos z was orientuje sie po co osobe z nerwica kieruje sie na takie badanie?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2017, 08:56

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez mhrps 02 kwi 2017, 18:29
Przyczyn może być wiele - od naganiania klientów po wykluczenie choroby neurodegeneracyjnej.
Wszystko, czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1637
Dołączył(a)
24 sie 2016, 01:46
Lokalizacja
Internet

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Szop Pracz 09 kwi 2017, 22:31
Hej ludki, potrzebuję waszej pomocy.
No więc mam tę całą fobię społeczną, zwłaszcza w nowych miejscach, przy nowych ludziach, w sytuacjach niespodziewanych, kiedy robię coś po raz pierwszy, i kiedy nie mam mam z góry zaplanowanego całego przebiegu wyjścia i wymyślonej w głowie gadki.
Oprócz tego mam chyba depresję/dystymię. Nie czerpię z niczego radości, nic mi się nie chce i z trudem podejmuję się czegokolwiek. Łapię doły, dokucza mi samotność, niska samoocena i ogólnie nie potrafię się odnaleźć w życiu.

Chcę wreszcie coś z tym zrobić i nauczyć się żyć w miarę normalnie. Chcę czerpać radość z życia i przestać się wszystkiego bać. No ale nie wiem jak zacząć. Chcę się zgłosić po pomoc do jakiegoś specjalisty, ale nie wiem do jakiego. Powiedźcie mi do kogo powinienem się najpierw zgłosić? Do psychologa, psychiatry, a może psychoterapeuty? W sumie nie za bardzo znam się na tym temacie, ogólnie niewiele wiem o zyciu, więc pytam was. Potrzebne jest jakieś skierowanie? Jeśli tak to skąd je wezmę? Interesuje mnie raczej darmowa pomoc na NFZ, bo fundusze nie pozwalają mi na leczenie prywatne.
I jeszcze prośba do tych, którzy korzystali już z takiej pomocy. Powiedzcie mi jak to wygląda? Jaki jest przebieg takich wizyt i ogólnie podajcie mi jak najwięcej informacji związanych z tych wszystkim. Jestem strasznie nieogarnięty i każda pomoc i rada będzie mile widziana
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
14 sty 2015, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Reghum 30 lip 2017, 12:04
Osobiście traktuję mojego psychiatrę i psychologa jako osoby przyjazne, w sumie traktuję psycholoszkę jako taką starszą znajomą (nie, nie zakochuję się), ale i tak nie są mi do niczego więcej potrzebni tzn. tak jak robią to normalni ludzie.
Wiem, rozumiem więcej niż najlepsza publikacja z oxfordu opisująca moją chorobę, więc w sumie jeżdżę tam dla atrakcji, recepty na leki i nawiązania lekkiego kontaktu emocjonalnego. Bardziej takie zabicie czasu. Osobiście lubię bardzo tam przebywać chociaż leczę się w poradni w szpitalu w której kiedyś trafiłem na oddział zamknięty.
Goodbye schizophrenia. At least for now.

Dev(): [GitHub | Twitter]
Diagnoza: [(F20.6) | Solian 400mg 1-1-0]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1958
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez kllaraa 08 sie 2017, 15:55
Pamiętam swoją pierwszą wizytę u psychologa. Trwała ona około godziny (w granicach 50 minut). Było bardzo przyjemnie, inaczej niż sobie to na początku wyobrażałam. Wydawało mi się, że po prostu będę musiała sama mówić wszystko, a nie wiedziałam tak naprawdę CO. Było jednak inaczej bo pani psycholog okazała się bardzo przyjemną, komunikatywną osobą, która okazała mi dużo zainteresowania i spokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 sie 2017, 12:41

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez kosakowa6 05 wrz 2017, 15:00
Ja swoje wizyty u psychologa wspominam bardzo dobrze. Być może dlatego, że trafiłam na osobę doświadczoną, która potrafiła ze mną rozmawiać na wszystkie tematy, a nie zadawała pytania, jakby przeprowadzała wywiad. To były waśnie raczej rozmowy. Nie liczyłam ile czasu trwała każda z nich, ale czas leciał tak szybko jakbym tam była z 15 minut, a było zdecydowanie dłużej. Zdecydowałam się na wizytę u kobiety, bo jakoś tak łatwiej było mi się do niej przekonać i na szczęście to był strzał w 10! Nadal gdy mam jakiś problem, wiem, ze mogę się umówić i liczyć na mądre słowa, na które ja sama pewnie bym nie wpadła.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2017, 10:47

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 25 paź 2017, 20:41
Grałem z psycholog w ping-ponga.Wygrała
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19435
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Monikaaa2508 07 lis 2017, 14:28
A korzysta ktoś z pomocy psychologa / psychoterapeuty w formie online? Czy taka wizyta różni się czymś od wizyty w gabinecie? Mieszkam poza Warszawą i dojazd niestety mam utrudniony ze względu na dzieci i myślałam, by np. spotkać się z psychologiem online, taka możliwość jest w poradni CoTam? na Bemowie. Ale nie wiem czy taka wizyta ma sens? Ktoś korzystał?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 lis 2017, 14:07

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez wkuuporr 22 sty 2018, 23:25
Mam ciągle tego samego psychiatrę od kilku lat, ale nasza relacja jest słaba. Pani doktor przeważnie się spóźnia, a zdarzało się, że musiałem nieraz czekać 30 minut, a nawet godzinę, aż przyjdzie do gabinetu. Zawsze mnie to wkurwia. Czuję się traktowany jak śmieć. Pani psychiatra sprawia wrażenie miłej i empatycznej, jednak nie lubię jej zatroskanych min oraz gdy się do mnie uśmiecha. Jej uśmiech odbieram jako uśmiech pełen współczucia. Mam wtedy ochotę bronić się fizycznie. Nie lubię gdy ktoś się nade mną lituje. Czuję się wtedy słaby. Jej uśmiech strasznie mnie denerwuje. Jednak czuję, że to dobra osoba. Czuję, że ona chce dobrze. Nie robi problemu z lekami, nie drąży zbytnio. Jest szybko i konkretnie. Czasami jak zada jakieś prywatne pytanie, to jestem na nią zdenerwowany. Nie powinna pytać mnie o moje prywatne sprawy. To są moje prywatne sprawy i nie mam zamiaru opowiadać jej o tym co dzieje się w moim życiu. Gdy mnie zapyta o coś takiego, to wtedy mam ochotę opuścić gabinet. Nasza relacja nie opiera się na całkowitym zaufaniu. Po tym jakie leki mi wypisywała, to nigdy jej nie ufałem. Tak jakby chciała mnie okaleczyć na całe życie. Gdybym łykał wszystko co mi przypisała, bez namysłu i w taki sposób jak ona chce, to aż ciarki po mnie przechodzą. Nieraz chciała mnie wziąć podstępem, ale nie jestem, aż taki głupi i się nie dałem. Kilka informacji przed nią utaiłem, nieraz też skłamałem. Myślałem nad zmianą lekarza, ale nie chce mi się od początku wszystkiego opowiadać. To jest mój pierwszy psychiatra, ciągle ten sam od lat.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez wkuuporr 23 sty 2018, 22:41
Za tydzień idę do swego psychiatry. Nie byłem tam rok czasu. Nie wiem jak to teraz rozegrać. Pani psychiatra może zacząć drążyć. Mogą pojawić się kłopotliwe pytania o pracę i życie prywatne. Co jej powiem? Mam powiedzieć, że nie pracuję, a moje życie prywatne nie istnieje? Pomyśli, że trafiła na kompletnego frajera, tyle lat gość się leczy, a ciągle jest w punkcie wyjścia. Mam znowu oglądać jej te grymasy współczucia na twarzy? Coś strasznego, aż mi niedobrze. Na pewno pojawi się też pytanie, czemu nie było mnie, aż rok czasu u jej w gabinecie i co robiłem w tym czasie. Mam jej powiedzieć, że szalałem i zadłużyłem się na grube tysiące złotych? Mam powiedzieć, że jej Paroksetyne /cenzura/ strzelił? Nie wiem jak to będzie. Muszę wymyślić jakąś spójną wersję, aby nie pokapała się, że to wszystko nie trzyma się kupy. Mam jeszcze trochę czasu.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 24 sty 2018, 01:14
Powiedz prawdę i nie przejmuj się współczującą miną. Jeśli nie umiesz mówić jej prawdy, zmień psychiatrę. Takie leczenie nie ma sensu.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez wkuuporr 24 sty 2018, 03:12
Kleopatra napisał(a):Powiedz prawdę i nie przejmuj się współczującą miną. Jeśli nie umiesz mówić jej prawdy, zmień psychiatrę. Takie leczenie nie ma sensu.

Nie wiem co jej powiem, to zależy od dnia, od danej chwili. Ja nie przejmuje się współczującą miną, tylko mój mózg się przejmuje. Ja nie mam na to wpływu. Na razie nie zmieniam psychiatry, bo za dużo zachodu byłoby z tym wszystkim. Tutaj mają o mnie dużo informacji. Poza tym czekałem na wizytę 2 miesiące. Pani Psychiatra nabrudziła dając mi Paroksetynkę, której ja nigdy nie chciałem, to niech teraz posprząta. Paroksetyna narobiła na moje nazwisko długów na astronomiczne kwoty i kto to niby będzie teraz spłacał? Każdego dnia odsetki lecą na olbrzymie kwoty. Ja nie mam praktycznie w ogóle pieniędzy, nie nadaję się też w obecnym stanie do żadnej pracy, tym bardziej do dobrze płatnej. Moja mama ledwo dom utrzymuje. Nie mamy żadnego majątku czy posagu. Psychiatra powinien to teraz spłacać, odpowiedzialność moralna według mnie leży po jego stronie. Ja nie będę spłacał, mnie nie stać, nie mam z czego, jestem chory, najwyżej mnie posadzą.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 24 sty 2018, 17:33
wkuuporr, chyba rozumiem Twoje rozżalenie. Chodzi mi o to, że psychiatra powinna wiedzieć, co działo się z Tobą na paroksetynie, żeby bardziej uważać i unikać takich jazd w przyszłości. I Ty też powinieneś się bacznie obserwować na nowych lekach.
Wydaje mi się, że psychiatrzy słyszą codziennie mnóstwo historii o frajerach i nie oceniają ludzi pod kątem ten jest frajerem, a ten nie. Masz dużo wyobrażeń na temat tego, co psychiatra o Tobie pomyśli, niepotrzebnie się negatywnie nakręcasz.
Ja mam takie podejście, że psychiatrze mówię prawdę, oczywiście zależy ona też od mojego aktualnego nastroju i nastawienia. Nie wyobrażam sobie wymyślać kłamstw, to bez sensu i zmniejsza szansę na dobre leczenie.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
308
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez wkuuporr 24 sty 2018, 18:01
Kleopatra, Ona nic nie wie. Ja ją kręcę jak się da. To dobra, sympatyczna, poczciwa kobieta, ale nie potrafi mnie przejrzeć. Paroksetyna pozbawiła mnie zdrowego rozsądku, i to już przy dawce 20 mg. Natomiast moja pani psychiatra chciała, abym brał to dalej, ale w dawce zwiększonej do 40 mg. Nie posłuchałem się jej. Czasami jej zalecenia, są jakieś z kosmosu wzięte. Tak jakby chciała mi zaszkodzić i to już nie pierwszy raz. Zresztą ona mi wypisuje leki na kilka miesięcy do przodu, aby się mnie tylko pozbyć i jej dupy nie zawracać wizytami co miesiąc.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do