Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-25 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-25 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Czy to DDD?

DDA/DDD (ACoA) - Dorosłe Dzieci Alkoholików / Dorosłe Dzieci rodzin Dysfunkcyjnych

Czy to DDD?

Avatar użytkownika
przez redquin 17 maja 2018, 12:37
Cześć, niedawno dowiedziałam się o istnieniu DDD. Szukam przyczyny swojego bodrera, który rzekomo wiąże się z trudnym dzieciństwem. Trudno mi nazwać swoją rodzinę dysfunkcyjną, boję się tego określenia. Moi rodzice od zawsze byli wobec mnie bardzo wymagający - "musisz być najlepsza", w podstawówce wracałam z płaczem do domu, kiedy dostałam ocenę niższą niż -5. Miałam zakaz spotykania się z chłopakami do końca LO, z imprezami też było bardzo ciężko. Do dzisiaj odczuwam duży stres, że zawiodę czy rozczaruję rodziców. Często boję się niepowodzeń w życiu, tylko dlatego, że im to się nie spodoba. Mówię im bardzo niewiele o swoim życiu osobistym, bo nie chcę, żeby nadal ingerowali w moje decyzje i żeby mnie nie oceniali. Mam niewielu znajomych, bo nie nauczyłam się ich zdobywać żyjąc w izolacji w młodości. Dodam, że mam już 30 lat, mieszkam i utrzymuje się sama. Czy to się kwalifikuje pod DDD? Czy może większość z Was miała podobne dzieciństwo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
01 lis 2017, 18:27

Czy to DDD?

Avatar użytkownika
przez arahja7 17 maja 2018, 12:54
Kwalifikuje się. Też jestem DDD, przez to że dotykały nas nieoczywiste formy znęcania się ciężko odnaleźć się w świecie gdzie na pierwszy plan wysuwa się DDA z łatwiej dostrzegalnymi naruszeniami dobra dziecka
ignorowani - distorted_level68

więcej bagażu niż ktokolwiek udźwignie
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
562
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Czy to DDD?

przez Luna89 17 maja 2018, 21:43
Moim zdaniem też się kwalifikujesz. Podobno, żeby powstał syndrom DDD wystarczy, że w rodzinie był brak rozmowy o ważnych rzeczach, chowanie uczuć pod dywan, pozostawianie dziecka samemu sobie na pastwę wyobraźni co takiego zrobiło, brak jasnych zasad, skupianie się na potrzebach rodziców, mówienie czego innego niż widać gołym okiem. Tak samo przewlekła choroba jednego z rodziców, jego nieobecność fizyczna bądź niedostępność emocjonalna, nadmierna kontrola bądź całkowity jej brak. Myślę, że te nadmierne wymagania i kontrola ze strony twoich rodziców mogła wprowadzić bardzo dużą dysfunkcje w rodzinie. Odebrali Ci prawo do popełniania błędów i bycia sobą,a przysporzyli sporo stresu i smutku a tak nie powinno być. Myślę, że często stawiali cie w sytuacji, która była ponad siły dziecka. Często pojawiają się takie wątpliwości kto miał gorzej DDA czy DDD a ja myślę, że to wcale nie jest proste do roztrzygnięcia bo to są zbyt indywidualne przeżycia.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2018, 21:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to DDD?

Avatar użytkownika
przez atonement 19 maja 2018, 01:36
redquin napisał(a):Cześć, niedawno dowiedziałam się o istnieniu DDD. Szukam przyczyny swojego bodrera, który rzekomo wiąże się z trudnym dzieciństwem. Trudno mi nazwać swoją rodzinę dysfunkcyjną, boję się tego określenia. Moi rodzice od zawsze byli wobec mnie bardzo wymagający - "musisz być najlepsza", w podstawówce wracałam z płaczem do domu, kiedy dostałam ocenę niższą niż -5. Miałam zakaz spotykania się z chłopakami do końca LO, z imprezami też było bardzo ciężko. Do dzisiaj odczuwam duży stres, że zawiodę czy rozczaruję rodziców. Często boję się niepowodzeń w życiu, tylko dlatego, że im to się nie spodoba. Mówię im bardzo niewiele o swoim życiu osobistym, bo nie chcę, żeby nadal ingerowali w moje decyzje i żeby mnie nie oceniali. Mam niewielu znajomych, bo nie nauczyłam się ich zdobywać żyjąc w izolacji w młodości. Dodam, że mam już 30 lat, mieszkam i utrzymuje się sama. Czy to się kwalifikuje pod DDD? Czy może większość z Was miała podobne dzieciństwo?


Ciesz się. Połowa -border to ja, druga już nie, bo popadłem w jakąś absurdalnie chorą lękową rezygnację lata temu, z której próbuję się wygrzebać teraz w ostatniej już chwili kiedy jeszcze chyba mogę.
Gdy wszystko skończy się jak myślałem
Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
22 sty 2018, 14:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do