Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-25 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-25 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 15 maja 2018, 17:43
Ręka do góry - kto z was nieustannie staje przed wyborem czy dać się porwać emocjom, czy też pozostac wobec nich niewzruszonym?

Ujmę to inaczej...jest we mnie taka...natarczywa energia...niczym rwąca rzeka.
I mam w każdej chwili możliwość, by do tej rzeki wskoczyć i jej pofolgować.
Różnie to się może objawiać.
Gdy byłem mały, objawiało się to tikami nerwowymi.
Objawiać się to może agresywną ruminacją.
Objawiać się to może dynamicznym działaniem.

Ale nie muszę do tej rzeki wskakiwać.
Czy wiecie o czym mowa?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 18 maja 2018, 14:21
Ja.
ale tak od paru miesięcy, wcześniej na ssri chyba miałam stłumione emocje i nie musiałam ciągle czegoś w sobie hamować. a wcześniej to nie pamiętam co było. a teraz nie wiem czy przez ciężkie przeżycia ostatnich paru miesięcy ciągle reaguje na coś emocjonalnie, chce mi się płakać, trzaskać drzwiami, ciagle mam wrażenie, że ktoś się o coś do mnie przypieprza , a racjonalnie wiem, że tak wcale nie jest. czy taki stan to wina moklobemidu.
a Ty znasz swoje przyczyny?
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 18 maja 2018, 20:26
KoalaLala napisał(a):a Ty znasz swoje przyczyny?
"Znać" to za dużo powiedziane. Mam swoje podejrzenia: stłumiona wściekłość, toksyczny wstyd, osobowość unikająca, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, nerwica generalnie...
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 18 maja 2018, 20:34
a coś z tym robisz? terapia, leki?
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 18 maja 2018, 20:41
KoalaLala napisał(a):a coś z tym robisz? terapia, leki?
Leków nie biorę. Na terapię jestem zapisany, ale jeszcze rok czekania.
Kombinuję na własną rekę :) Auto-terapie, poradniki, poznawanie psychologii, duchowość, itp.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 18 maja 2018, 21:35
joga? to polecam. a terapia prywatnie czy nie za te hajsy?
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 18 maja 2018, 21:50
KoalaLala napisał(a):joga? to polecam
. Nie prkatykuję jogi. Choć zdarzało mi się praktykować karma-jogę. No i kiedyś na karate robilismy "nakrywki" :)

a terapia prywatnie czy nie za te hajsy?
Za jakie hajsy? Czekam na terapię, bo to na NFZ. Rok temu byłem prywatnie na 3 sesjach.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 19 maja 2018, 23:01
właśnie o to mi chodziło, czy byłeś też prywatnie czy szkoda Ci hajsu. i co nie pykły te 3 spotkania?
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 19 maja 2018, 23:20
KoalaLala napisał(a):właśnie o to mi chodziło, czy byłeś też prywatnie czy szkoda Ci hajsu. i co nie pykły te 3 spotkania?
To była terapia psychodynamiczna i odniosłem wrażenie, że ona jest trochę jak...sekta, jak narkotyk...że się od niej uzależniam...

Jednocześnie uświadomiłem sobie pewien obiecujący sposób bycia/postępowania, który uznałem za lepszą alternatywę. Uznałem, że

:arrow: albo mogę się coraz bardziej dać wchłonąć terapii psychodynamicznej (niczym czarnej dziurze), coraz bardziej wchodząc w to przekonanie, że muszę drążyć i się zagłębiać, itp...czyli woda na młyn moich obsesyjno-kompulsyjnych skłonności - dopiero gdy dokopię się do sedna, będe mógł zacząć żyć naprawdę
:arrow: albo podejdę do tematu behawioralnie - przyjmując odpowiedni sposób bycia/postępowania i się go trzymając - odważnie kierować się swoją radością

Wybrałem tę drugą możliwość :)
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 20 maja 2018, 13:08
tak ja też jestem za behawioralną - dużo lepiej mi zrobiła niż dwa podejścia do psychoanalitycznej (to to samo co dynamiczna?)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm 21 maja 2018, 10:51
KoalaLala napisał(a):tak ja też jestem za behawioralną - dużo lepiej mi zrobiła niż dwa podejścia do psychoanalitycznej (to to samo co dynamiczna?)
Nie, o to samo zapytałem psychiatry :mrgreen: Psychoanalityczna jest na kozetce, trochę się różnią :)
A myslałaś o Ericksonowskiej? Z tego co zrozumiałem, jest to pewien kompromis między psychodynamiczną a poznawczo-behawioralną.
Jest też ciekawa terapia Gestalt.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

przez KoalaLala 22 maja 2018, 12:46
o to nie wiedziałam o takiej roznicy :) nie no ja dwa razy siedziałam na fotelu :D nie znam się tak na tym, po tym jak doczytałam, że na zok jest dobra pozn-beh, znalazłam świetną terapeutkę i teraz już jesteśmy na etapie spotykania się tylko co miesiąc, bo obie widzimy rezultaty, chociaż zostało pełno smutków w głowie, sprawa sensu egzystencji itp ;) więc może jak zamknę tę terapię po jakimś czasie będę szukać czegoś dla duszy. a na to o co pytasz w tym poście sajko friend na razie mi zmienił leki z napędzających na takie, żeby lepiej spać :)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
22 mar 2015, 20:31

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez nvm wczoraj, 20:31
[quote="KoalaLala"po tym jak doczytałam, że na zok jest dobra pozn-beh, znalazłam świetną terapeutkę[/quote] Cóż, moja nerwica natręctw wraca tylnymi drzwiami. Osatnio zakwestionowala prkatycznie wszystko i stwierdziła, że może nie ulegając kompulsjom mentalnym tak naprawdę uciekam od czegoś z czym powininem się zmierzyć. Że ja to sobie nazwałem kompulsjami, aby mieć wymówkę a tak naprawdę, to powinienem wejść w te myśli i sprawę dogłębnie i do końca przeanalizować.

Zacząłem więc wchodzić w te myśli (to właśnie nazwałem w innym temacie zmuszeniem się do kompulsji) i mi się pogorszyło. Czuję, że się mocno uwsteczniłem. Trudno mi jest teraz wracać. A już było nieźle.

chociaż zostało pełno smutków w głowie, sprawa sensu egzystencji itp ;)
Mam tak samo...zwłaszcza przemijanie bliskich i zdrowia...
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1433
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Emocjonalne porwanie...na zawołanie?

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage wczoraj, 21:47
Raczej to co odczuwam inaczej bym nazwała, nawet mówiąc szczerze nie bardzo wiem jak.
Są momenty kiedy czuję się ok, a są takie chwile kiedy czuję w środku znany nam b dobrze, niezawodny wewnętrzny telep. I nie wiem jak sobie radzić w takiej sytuacji.
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3097
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do